IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 10 [Ariel]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Cze 30, 2016 12:48 pm

Chwycił chłopaka za biodra tak, by ten się nie ruszał. Co jak co, ale renifer też by facetem, a że akurat rozmawiali o czymś istotnym to nie chciał się rozpraszać.
Poza tym, czy nie było miło tak posiedzieć i pogadać we dwójkę, bez podtekstów erotycznych?
Zaraz, to Reiner z czymś takim wyskakuje?
Z czym do ludzi, człowiek ogarnij się.
- Przejść się na spacer i coś zjeść. - Powtórzył w zamyśleniu, marszcząc brwi w zastanowieniu i dopiero po chwili się rozluźnił, gdy odpowiedź przyszła mu do łba - brzmi ok. W sumie rzadko kiedy chodzimy razem coś zjeść - zauważył ostrożnie, patrząc na Rybę wzrokiem, który niemal karcąco dawał mu do zrozumienia "tylko bez głupich wyobrażeń mi tu".
Gdy Ariel się do niego przytulił, Sakuragi zareagował naturalnie, obejmując go jedną ręką i patrząc w dół, na ślepia tej rybiej sarny.
- Nie proszę cię o nic bo niczego nie potrzebuję - wyjaśni prosto i treściwie - to co zwykle robimy mi wystarcza, poza tym zawsze jesteś blisko, więc jest ok - Przymknął oczy, już lekko zmęczony - chciałbym jedynie przywalić twojej siostrze, tak raz a porządnie - mruknął, odwracając twarz w kierunku czupryny chłopaka.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Lip 03, 2016 10:19 pm

Zerknął na jego dłonie, lecz nic nie powiedział, w końcu lubił dotyk starszego. Czasami naprawdę zastanawiał się czy istnieje jakaś granica w "kochaniu" kogoś. Czy jest miara, dzięki której można porównać miłość, bo Ariel czuł się jakby z każdym kolejnym czułym gestem, miłym słowem, czy choćby uśmiechem białowłosego, zakochuje się w nim coraz bardziej.
Uśmiechnął się szeroko na zgodę.
- Naprawdę? To super! Mój kolega podał mi kilka miłych miejsc na randkę. Ale byłoby lepiej, gdybyśmy wybrali coś razem, nie sądzisz? - Zapytał z uśmiechem.
Wtulił się w niego, szczęśliwy.
Na początku Sakuragi był taki chłodny, nic go nie obchodziło, czy interesowało.
Zaśmiał się cicho i spojrzał na niego zadziornie.
- Czyli wystarczy, że jestem obok? Aż tak mnie potrzebujesz? - Zapytał, chcąc się z nim trochę podroczyć. - To słodkie. - Mruknął mu do ucha, po czym parsknął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Lip 07, 2016 2:41 pm

Sakuragi był zimnym draniem.
Co prawda sporo się ostatnio zmieniło. A jeszcze więcej działo.
Gdzie by nie spojrzał, wszędzie pojawiały się problemy. To ze szkołą, bo skarbnik to odpowiedzialna pozycja, a i jeszcze prace w terminie wypadałoby oddawać (co mu się ostatnio niezbyt udawało). Problemy z pracą, i jak tak dalej pójdzie to nie tylko nie będzie miał za co czesnego opłacać, ale i chyba zmieni dietę na gruz.
Problemy z Sevioalem, a raczej z jego pieprzniętą rodzinką. I to nie w tym pozytywnym sensie.
Cholera.
Białowłosy czuł się zmęczony, zrezygnowany, osaczony wręcz. Najchętniej by się położył spać bez konieczności wstawania. Kiedykolwiek.
Rzecz jasna ukrywał to przed całym światem, a już zwłaszcza przed rybą, której rybi móżdżek zaraz by dostał ataku po przetrawieniu informacji o takiej dawce stresu w Reinerowym "Ja".
światu nic nie pokazywał, bo doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że na każdą oznakę słabości można zarobić kopa w rzyć.
A Sevioal i tak martwił się za bardzo. Zresztą, nie chodziło o to, że Sakuragi nie chce mu o czymś mówić.
Tylko o to, że Ariel już i tak robił wszystko co mógł, by polepszyć stan białowłosego. A co najważniejsze- po prostu był tuż obok.
Co prawda jakiś cichy głosik z tyłu czaszki Reinera mówił mu, że gdyby odrzucić blondyna w cholerę to więcej niż połowa jego problemów by zniknęła.
Ale jednocześnie jakaś cząstka Reinera bardzo, ale to bardzo nie chciała tracić tej ryby.
Co też zaczynało go powoli przerażać.
A propos...
Gdy blondyn tak kłapał pyszczkiem, znowu snując swoje opowieści dziwnej treści, Reiner zmarszczył brwi w nieukrywanym niezadowoleniu.
- Wiesz, mój ty nierozgarnięty karpiu... - zaczął przyjazną nutą - coś niepokoi mnie fakt, że z tym swoim kolegą tak w kółko rozmawiasz na temat randek. Już same gej kluby brzmią ostrzegawczo, ale wiesz... Z twoim przyjaznym, naiwnym podejściem do życia i świata a także wibracjami księżniczki disneya możesz tylko zachęcić innych. Ty możesz pytać stosunkowo niewinnie albo uznawać, że przecież nic się nie dzieje. Ale ja to wiem, ty mam nadzieję że wiesz, że debili, którzy mają nadzieję tylko dzięki "omagawd, spojrzał na mnie" na tym świecie nie brakuje - powiedział mu, z uniesioną lewą brwią.
Nie chodziło o to, że nie ufa Arielowi. Sevioal by go nie zdradził, to Sakuragi wiedział doskonale.
To było wierne jak Szarik z "Czterech pancernych" i uparte jak Osioł ze "Shreka". Co innego znajomi blondynka.
Sakuragi już powoli oswajał się trochę z myślą, że nieco... delikatnie... troszeczkę martwił się o swojego gupika.
A że to naprawdę zdawało się być całkowicie odporne na wszelkie ostrzeżenia o zagrożeniach...
Reiner czasami miał wrażenie, że gdyby w mieście wyła syrena ogłaszająca tsunami, to Arielka by stała niewinnie w miejscu i nic nie robiła, tylko po to by następnie się uprzejmie zdziwić; "o, fala!".
Na następne słowa zastygł i spojrzał kątem oka na rybę.
I klepnął go on niechcenia w tyłek ręką, którą go obejmował.
- Jak jeszcze raz powiesz to słowo - zaczął zmęczonym głosem - to cię wywalę z pokoju i nie obchodzi mnie, że to twój. - Ale nie zaprzeczył ani na jedno ani na drugie stwierdzenie Sevioala.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Lip 12, 2016 1:50 am

Możliwe iż Reiner miał trochę racji co do tego, że Ariel był strasznie ufnym i tak naprawdę niewinnym chłopakiem, który nie poznał aż tak tej złej natury ludzkiej. Można by wziąć pod uwagę to, że zakochał się w takim Sakuragim. Jego nowy kolega Max był już w wielu związkach i odkąd zaczęli rozmawiać, Ryba czasami pytał się o coś, lub prosił o poradę. W jego mniemaniu to nie było nic złego ot, takie pogaduchy, nie brał nawet pod uwagę, że chłopaczyna może robić sobie jakieś nadzieje, dopóki nie wspomniał o tym białowłosy.
- Trochę przesadzasz. To tylko kolega, poza tym wie, że mam Ciebie. On nie jest z “tych debili”, jak to ująłeś - Mruknął.
Spojrzał na niego dokładnie i w duchu się uśmiechnął, udając obrażonego. Może to głupie, ale naprawdę czuł, że Rei jest “tym jednym”. Nawet jeśli to facet, nawet jeśli są młodzi i mają całe życie przed sobą i zawsze może im się odwidzieć taka orientacja.
Zaśmiał się cicho, słysząc te groźby i dopiero po chwili dotarło do niego, że starszy nie zaprzeczył ani jednemu jego słowu. To sprawiło, że się speszył, poczerwieniał i zaraz zszedł z jego kolan. Owszem, Rei nigdy mu nie powiedział, że cokolwiek do niego czuje, no oprócz tego, że zależy mu na blondasie, ale też zawsze próbował wykręcić się od takich sytuacji. Szczerze to Ariel zaczął się godzić z tym, że możliwe iż chłopak nigdy mu nie powie co czuje, po prostu to taki typ, ale to teraz jakoś dziwnie uderzyło w Rybę i sprawiło, że poczuł się jakoś tak niepewnie.
Zagryzł lekko wargę, uporczywie nie patrząc na Sakuragiego i próbując się uspokoić.Jednocześnie był bardzo szczęśliwy tak, że gdyby nie zakłopotanie, to pewnie rzuciłby się mu na szyję. Może to dlatego, ponieważ ostatnio spędzali ze sobą mniej czasy i Ariel zaczął być bardziej świadomy swojego związku z Reinerem? A może to przez problemy z jego rodziną, która nie potrafiła zaakceptować tego, że Sevioal jest trochę inny od reszty chłopców w jego wieku? Choć naprawdę chciałby normalnie przedstawić białowłosego jako osobę, którą kocha, odwiedzić z nim swoją rodzinę, to wiedział, że tak naprawdę zaakceptowałby ich tylko wujek, który był kompletnym przeciwieństwem swojego starszego brata, może dlatego mieli razem tak dobry kontakt z małą Rybką, bo oboje nie byli tacy jacy powinni według ich rodziny.
- Wiesz Rei, ja… - Zawahał się, nie będąc pewnym co dokładnie chce powiedzieć i czy na pewno chce to powiedzieć. - Nie ważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Lip 12, 2016 8:38 pm

Prychnął na słowa karpia.
- "To tylko kolega" to głupi tekst - odparł gorzko. Cóż, były jego/siostry (to smutne ale prawdziwe) też dla Reinera długo był tylko kolegą i Alice o nic się nie martwiła, bo nawet biednej dziewczynie do łba nie przyszło, że jej (w planach) przyszły mąż i ojciec dzieci mógłby posuwać kochanego braciszka, gdy nikt nie patrzył - po prostu... uważaj. - Dodał zauważając, że ryba się naburmuszyła.
A potem nastąpiło coś dziwnego.
Ariel jakby się zestresował (tak odebrał to Reiner) i wstał z niego, przez co białowłosy zgłupiał.
Takiej reakcji się chłopak nie spodziewał. Pisków radości, rzucenia się na szyję Sakuragiego, cokolwiek... bardziej żywego. Ale nie jakby niepewność.
Zmroziło Reinera jakby ktoś wsypał mu lodu prosto do żołądka.
Zaraz, to on tutaj, po takim czasie, w końcu delikatnie obnaża swoje uczucia (tak, bo o uczuciach tu mowa), a Sevioal się zakłopotał?
Reiner poczuł się... dziwnie. Niepewnie. I nie do końca mu się to podobało.
Jak widać niezbyt prawidłowo odczytał "znaki", ba, całkowicie się pomylił.
Ale sam się speszył i ten jeden, jedyny raz, ten badass jakich mało zakłopotał się i speszył.
A wtedy Ariel zaczął mówić.
- Co? - Zapytał zanim zdołał się powstrzymać, ale ryba rzuciła swoim "nie ważne" - co nie ważne, no mów jak mówisz - ponaglił.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Lip 13, 2016 10:58 am

Czuł jak wali mu serce, jak robi mu się cholernie gorąco od tego wszystkiego. Tak, teraz był zdecydowanie bardziej świadomy tego wszystkiego, a jego uczucia dojrzewały i zaczynały przypominać bardziej tą prawdziwą miłość, niż głupie zaślepienie. Nie raz Ariel usłyszał, że gdy mówi o Reinerze zachowuje się jak głupia trzynastka opowiadająca o mniej lub bardziej znanym idolu.
Zerknął na swego lubego, słysząc zdenerwowanie w jego głosie i widząc go w takim stanie jednocześnie bardziej się speszył jak i chciał jeszcze bardziej wyznać swoje uczucia.
Złapał go za dłonie i ucałował je lekko.
- Może nie spodoba Ci się to, co powiem, ale… - Przerwał i spojrzał mu głęboko w oczy. Chciał mu to wyznać na poważnie, pokazać, że naprawdę mu zależy i nie chce od niego odchodzić, nawet jeśli będzie zmuszany do tego przez rodzinę. - Ja… Ja naprawdę, naprawdę Cię kocham. I nie chcę opuszczać. - Powiedział i delikatnie musnął jego usta.
Czekał teraz na odpowiedź Sakuragiego ze ściśniętym żołądkiem. Chyba by się załamał, gdyby po takim czasie Rei wyśmiał jego uczucia tak jak na początku. Teraz chyba obaj czuli, że ich związek to coś bardziej poważnego.
Sevioal wpatrywał się w niego z wyczekiwaniem, oczekując jakiejkolwiek reakcji, bo także, gdyby Reiner to olał i zmienił temat, złamałby swojej Rybce serce. Ścisnął mocniej jego ręce, coraz bardziej się przejmując tą ciszą.
Może nie powinien był tego mówić?
Może Reiner nie odwzajemnia jego uczuć?
A może ich związek z góry jest skazany na porażkę?
Takie myśli same wkradały się do blond główki i powodowały zamieszanie. po kolejnych kilku minutach ciszy, puścił jego ręce i mocno zawiedziony usiadł na skraju łóżka.
- Mógłbyś mnie, proszę, zostawić samego? - Zapytał cicho.
Chyba nawet Ariel nie spodziewał się, że to skończy się tak poważnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Lip 13, 2016 6:16 pm

To było dziwne.
Znaczy- to co się działo z białowłosy. Nie czuł się jak on. Coś było mocno nie w porządku.
I czuł się przez to chory. Podczas gdy Ariel składał mu chyba najszczersze ze swoich wszystkich wyznań, on próbował skupić się na oddychaniu.
"Spokój, siedzisz, żyjesz. Wdech, wydech"- ta wewnętrzna panika nie była jednak wywołana słowami blondyna, a raczej tym, co było w samym Reinerze.
Albowiem Reiner Sakuragi, pierwszy raz odkąd opuścił Japonię czuł się bardzo, ale to bardzo przerażony.
Ostatnio miał takie coś wtedy, gdy Alice ze łzami w oczach krzyczała i rzucała w niego tym, co miała pod ręką.
Czego bał się Reiner? Trudno było określić. Ariela? Trochę. Ale bardziej tego, co czuł do chłopaka.
Bał się, że to wszystko po prostu pierdolnie.
Że gdy tylko powie cokolwiek głośno, wtedy drzwi za Arielem trzasną, i tyle go będzie widział.
Że, taka paranoicznie całkiem, Sevioal tylko czeka aż Sakuragi się złamie i wtedy to wszystko pryśnie.
Ale... Przecież on już to czuł, tak? Więc czy się to stanie teraz, czy za miesiąc- będzie bolało równie mocno.
Cholera, że też mu się zachciało tamtego wieczoru oprowadzać nieznajomego po knajpach.
Kto wpadł na genialny pomysł przelecenia niewinnego dzieciaka z tego samego akademika?!
On. Kurwa.
dlaczego był takim idiotom i zawsze wpakowywał się w coś, czego nie może ogarnąć ani jego mózg, ani serce, które dostaje właśnie palpitacji.
A wtedy Sevioal podłamał się i odsunął.
Reiner spojrzał na niego bezrozumnie, pierwszy raz w życiu przypominając spłoszoną gazelę.
Ale jak to samego?
Zaraz.
...
W sumie gdyby teraz wyszedł, to by było to.
Zero wielkich wyznań. Zero kłopotów.
Zero Ariela i znów byłby sam i wszystko byłoby dobrze.
I znów byłby sam.
Ale nie chciał być sam.
Nim się zorientował, wyciągnął ręce do blondyna i przyciągnął go do siebie mocno, niemal boleśnie przytulając.
- Nie. - Odparł twardo, przełykając następnie głośno - tej prośby nie posłucham.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Lip 13, 2016 7:32 pm

Czuł jakby ktoś ściskał jego serce i nie pozwalał mu bić. Albo jakby jego płuca napełniły się wodą. Jeśli Reiner wyjdzie, to Ariel przeczuwał, że to byłby koniec wszystkiego co kiedyś między nimi zaistniało. Blondyn by tego chyba nie wytrzymał. Dlatego czekał, aż jego serce w końcu pęknie wraz z trzaśnięciem drzwi.
Dlatego zdziwił się bardzo się zdziwił, gdy Reiner przyciągnął go do siebie i mocno przytulił. Próbował mu się wyrwać, lecz uścisk białowłosego był zbyt mocny.
- Puść mnie! - Zaprotestował, uderzając w niego desperacko. - Mogłeś jakoś zareagować! Jakkolwiek! Nie musiałeś odpowiadać!
Miał łzy w oczach i jednocześnie chciał być sam jak i by Sakuragi go nigdy nie puścił. Było w nim nagle tyle sprzeczności, a to wszystko przez tego chłopaka. Nie rozumiał co się z nim dzieje, nagle zaczął się przejmować takimi drobnostkami, czemu? Przecież wcześniej go to nie obchodziło, czy Rei odpowiadał mu na wyznanie, więc co się stało? Czemu zaczął bać się, że Reiner tylko bawi się tylko jego uczuciami, a gdy przyjdzie co do czego, to zostawi go, nie patrząc za siebie?
W końcu złapał się go mocno, jakby zaraz miał spaść i schował twarz w zgięciu szyi starszego. Siedział tak póki się nie uspokoił, a potem milczał, znów czekając na jakikolwiek ruch ze strony białowłosego.
Sam siebie nie poznawał, nie rozumiał, czemu przestały mu wystarczać tylko te drobne gesty.
Czuł się jakby ktoś go złapał w pułapkę, z której nie mógł uciec, a co gorsza chciał w niej zostać jak najdłużej.
- Tak bardzo mi na Tobie zależy… Tak bardzo, że to mnie boli. Czemu? Czemu tak bardzo Cię kocham? - Zapytał, zaciskając palce na jego skórze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Lip 13, 2016 9:23 pm

Szarpiący się i wyrywający Ariel jednak nie wydostał się z sideł Reinera, który wciąż uparcie ściskał go i przyciskał do siebie, niemal z desperacją.
Nie zamykał oczu, nie wdychał zapachu, nie robił nic podobnie romantycznego.
Ale oczy miał szeroko otwarte a źrenice nienaturalnie rozszerzone- jakby zaćpany, czy coś.
Próbował się uspokoić, a właściwie swoje myśli i uczucia. Nie potrafił sam ich nazwać. A raczej nie chciał.
Wciąż desperacko próbował się okłamywać, że może z tego uciec. Jednocześnie wiedząc, że już wpadł w sidła i jeśli dalej będzie się tak szarpać, to w końcu straci nogę, a ostatecznie życie.
Gdy Ariel schował twarz w zagłębieniu jego szyi, białowłosy zareagował znów zupełnie inaczej niż zwykle- schował nos w czuprynie blondyna i pocałował go w głowę. Tak po prostu.
Bez docinków, bez wybuchów złości, bez zgryźliwości. Właściwie bez słów.
Dopiero gdy Ariel już mu się zaczął załamywać konkretniej (przy czym Sakuragi nie zwracał uwagi na ból wywołany palcami chłopaka), westchnął.
- Bo jesteś baranem - powiedział dziwnie ochrypłym tonem głosu - a ja masochistą, który dobrowolnie pozwala sobie przywalać w żołądek z główki. Dobraliśmy się, nie ma co - słaba próba rozluźnienia napięcia upadła, ponieważ Reinerowy głos stał się jakby delikatniejszy, trochę łamiący.
- Nigdzie nie idę. - Dodał, chociaż nie pało żadne pytanie ani polecenie od Ariela - nigdzie ci nie ucieknę. - Sprostował, tym razem zamykając oczy.
Sevioal mógł słyszeć szalone bicie serca chłopaka, które nie brzmiało zbyt dobrze.
Stres nigdy nie był najlepszym przyjacielem Sakuragiego.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Lip 13, 2016 11:35 pm

Drgnął czując pocałunek, ale nie zmienił pozycji, ciągle się go trzymał, bał się go wypuścić z objęć.
Wysłuchał go, zamykając oczy. Rzeczywiście dobrali się, nie ma co. Normalnie nie powinni wytrzymać ze sobą tak długo, przecież byli zupełnie różni, a jednak… Jednak Ariel zakochał się bez pamięci.
Słysząc jednak jak Reiner mówi, że nigdzie nie ucieknie, trochę się rozluźnił.
- Nie uciekaj. - Powiedział cicho, drżącym głosem. - Nie zostawiaj mnie…
Oparł głowę o jego klatkę piersiową i usłyszał, jak szybko bije mu serce. Trochę go to zaniepokoiło, więc spojrzał na niego.
- Rei… Dobrze się czujesz? - Zapytał zmartwiony i dotknął jego policzka.
Nie mógłby znieść myśli, że coś mogłoby mu się stać. Odetchnął, patrząc na niego i uświadamiając sobie po raz kolejny jak wielkim pała do niego uczuciem.
- Rozumiem przez co przeszedłeś… Ale możesz mi zaufać. Ja Cię nie zdradzę, nie opuszczę, ani nie wykorzystam. Jesteś dla mnie wszystkim i chciałbym dla Ciebie też coś znaczyć… - Westchnął cicho.
Znów przytulił się do niego i zamknął oczy. Nadal słuchał bicia jego serca, które powoli zwalniało. Oboje się uspokajali, ale Ariel zastanawiał się co go tak zdenerwowało. Czyżby jego wyznanie? Może nadal było za wcześnie dla Sakuragiego? Sevioal czuł się nagle winny. Mieli tak dobry nastrój, a on wszystko zepsuł jak zawsze...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Lip 14, 2016 7:28 pm

Wciąż przytulał do siebie Sevioala. A może raczej siebie DO Sevioala? Trudno powiedzieć, w każdym razie nie czuł się zbyt dobrze.
- Muszę odpocząć - wyjaśnił chłopakowi zmęczonym głosem - przespać się. Nawet ktoś taki jak ja ma limit jeśli chodzi o dawkę stresu - wezbrał się w sobie i wciągnął głośno powietrze nosem, zanim niecierpliwie wytłumaczył - dociera do mnie wszystko to co mówisz. Ja tylko... To nie jest dla mnie łatwe. Muszę dojść do ładu ze swoją głową, więc po prostu nie naciskaj. Nigdzie ci nie uciekam. - Dało się słyszeć nacisk na ostatnie słowa.
W skrócie- chłopie, bądź cierpliwy i daj mi ogarnąć moją własną dupę, póki jeszcze hiperwentylować nie zacząłem.
Ostatnią rzeczą jakiej dzisiaj potrzebował, było wzywanie Ariela słowami "Halina, mam zawał".
Przeniósł dłonie na twarz Ariela i położył je na jego policzkach, zniżając się przy tym by go lekko i krótko pocałować.
- Mogę tu spać? - Zapytał. Wolał wiedzieć, nie dawno Ariel go wyganiał więc... Tak.
A, o ironio, tym co najbardziej wycisnęło z niego siódme poty w tym pokoju była właśnie ta dyskusja.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Lip 14, 2016 10:24 pm

Pokiwał głową, rzeczywiście Sakuragi wyglądał jak ktoś, kto już nie wytrzymuje nerwowo i potrzebuje sporej ilości snu.
- Dobrze… Przepraszam, że naciskałem, ale… Po prostu czuję się taki niepewny… Wcześniej tego nie czułem, nie mam pojęcia czemu tak się dzieje… - Próbował wyjaśnić w jakiś sposób swoje zachowanie.
Spojrzał na niego zaskoczony, gdy chłopak uniósł jego twarz i lekko ucałował go w usta. Zaraz Sevioal delikatnie się uśmiechnął i sam dał mu całusa w policzek.
- Możesz. Jak chcesz, to przyniosę Ci ubranie z Twojego pokoju, a Ty w tym czasie się już położysz. - Znów się w niego wtulił.
Zaczął się zastanawiać kiedy to wszystko się zaczęło. I dlaczego był w stanie zrobić wszystko dla tego osiemnastolatka. Spojrzał jeszcze raz na jego twarz. Tak piękną, nawet jeśli miała oznaki zmęczenia, w głowie widział jego uśmiech, kpiące spojrzenie, gorące wargi i niecierpliwe dłonie. To wszystko Ariel kochał i nie miał zamiaru porzucać bez względu na to co uważała na ten temat jego rodzina.
Pociągnął go, by się położyli, a potem westchnął cicho, najwyraźniej w życiu nie ma  miłości bez problemów. Jak widać Rybka musi się jeszcze wiele nauczyć. Lecz przynajmniej ma powód by o coś walczyć, ma kogoś kogo chce chronić.
- Rei? Wiem, że chcesz już spać, ale chciałem Ci jeszcze coś powiedzieć. Cieszę się, że Cię spotkałem, jesteś najlepszym co mnie w życiu spotkało - Powiedział cicho.
Potem wstał, z zamiarem przejścia się po ubrania białowłosego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Lip 17, 2016 1:17 pm

Ale Ryba mógł sobie ględzić, gadać, śpiewać a nawet tańczyć- Reiner nawet nie przejmując się stanem swojej garderoby, bądź jej braku, zakamperował się pod Arielową kołdrę.
Był tak chłopak padnięty, że zasnął tak szybko jak tylko zamknął oczy.
Co mu się dziwić? Stres był jego wrogiem publicznym numer jeden, w dodatku takim, przed którym Reiner nie potrafił się bronić.
Z luźnymi włosami (przecież były dosyć mocno wytargane) i rozluźnioną twarzą (bo już spał) wyglądał... Delikatnie.
Cóż, taki był jego urok- mógł kląć, syczeć i narzekać na facetów o damskiej urodzie (o tobie mówimy, Sevioal), ale sam taką posiadał.
Na szczęście dobre uczesanie i odpowiednie ciuchy w pewien sposób to "maskowały", jednak w takim oto momencie, na łóżku Ariela spała białowłosa księżniczka z Japonii.
...
I ten uroczy moment, gdy autorka postu zdała sobie sprawę, że gdyby jej postać usłyszała to określenie, albo dowiedziała się, że autorka takiego określenia użyła, to złapałby za włosy i pizgnął twarzą o pierwszy lepszy mebel.
Chociaż, może by mu takie coś dobrze zrobiło? Jakby mógł komuś przywalić, tak od serca?
- Gryfy nie istnieją... - Zamruczał przez sen, przytulając się do poduszki blondyna.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Pon Lip 25, 2016 9:57 am

Spojrzał na Reia i uśmiechnął się rozczulony. Chłopak wyglądał tak uroczo, gdy spał. Wydawał się taki bezbronny, że Ariel miał ochotę zrobić wszystko, by był taki trochę dłużej. Pocałował go delikatnie w głowę i poszedł po jego rzeczy, z którymi to wrócił po kilku minutach. Potem wgramolił się pod pościel, by legnąć obok białowłosego i wtulić się w niego tak bardzo jak tylko mógł. Pragnął być z nim już na zawsze, to była najważniejsza z jego samolubnych pragnień. Spojrzał na jego twarz, miała taki łagodny i odprężony wyraz… Musnął delikatnie jego wargi, ale wtedy zadzwonił mu telefon.
Szybko odebrał, nie chcąc by dzwonek obudził biołowłosego.
- Halo? - Odezwał się, przez ten pośpiech nie spojrzał na to kto dzwonił.
- To ja - Po drugiej stronie zabrzmiał melodyjny głos, należący do jego siostry. - Dalej jesteś z tym pedałem? Wiesz, że ojciec nie wybaczy Ci tego. Adam jest zbyt łagodny dla tej sprawy… Amadeusz jeszcze o niczym nie wie, ale on też będzie temu przeciwny, wiesz o tym? Czy ty naprawdę chcesz sobie zrobić z nas wrogów? Ten chłopak nie jest tego wart, Ariel, przecież ojciec jak się dowie to Cię wydziedziczy, chcesz tego? Czemu jesteś taki uparty? Wróć do domu, zapomnisz o tym wszystkim i znajdziemy Ci miłą dziewczynę… - Powiedziała zmęczonym głosem.
Ryba westchnął słysząc ten monolog i potarł nasadę nosa. Nie chciał się kłócić, nie chciał by jego rodzina się od niego odwróciła, ale nie potrafił działać wbrew sobie, nie potrafił zostawić Reinera, którego tak bardzo kochał i po prostu zapomnieć o tym wszystkim. Poza tym skrzywdziłby tym bardzo Sakuragiego, który pewnie już by nikomu nie zaufał. Sevioal musiał się natrudzić, by w końcu chłopak zaczął czuć do niego coś więcej niż obowiązek wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny.
- Nie wrócę. Nie zostawię go. Kocham was, ale kocham też jego i nie będę się okłamywał. Wujek zawsze mówił, bym postępował tak, jak podpowiada mi serce, a ono mówi, że moje miejsce jest tutaj. Jeśli nie potrafisz tego zaakceptować, to możesz już do mnie się nie odzywać. - Powiedział ostro, co było zaskoczeniem chyba dla ich obojga.
Rozłączył się, a telefon rzucił na brzeg łóżka. Schował twarz w dłonie, czując się bezradnym. Chciałby porozmawiać z wujkiem o tym wszystkim, on na pewno by wspierał swojego bratanka jako jedyny z całej rodziny…
Spojrzał na swoje ręce i chyba zaczął żałować, że nie urodził się kobietą, byłoby wtedy o wiele łatwiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sob Sie 06, 2016 4:05 pm

Reiner rzecz jasna, wyczerpany fizycznie i psychicznie- jak padł tak nie wstał do rana.
Nie słyszał ani telefonu Ariela, ani jego wymiany zdań z przygłupawą siostrą.
Właściwie to niczego. Ze snu o skaczącym, różowym kucyku z papierowym rogiem, skaczącym po tęczy wyrwał go za to jego własny telefon, gdy metalowa wersja utworu "Bells of Notre Dame" zaczęła grać z jego spodni.
Pierw zamachał ręką jak flakiem, poszukując wokół ciucha. Ale znalazł jedynie głowę śpiącego Ariela, poduszkę, łóżko i ścianę (kurważeszmać, to bolało).
Dlatego też wstał do siadu, mając przy tym przyćpany wyraz mordy i sięgnął do swych spodni leżących na podłodze, wyjmując z nich telefon i odbierając go niemal natychmiast.
- Ta? - Zapytał bardzo elokwetnie, przecierając przy tym sobie twarz ręką.
- Gdzie ty jesteś, Sakuragi?! Mieliśmy oddać ten projekt! - Rozległ się wrzask po drugiej stronie, aż białowłosy wymownie odsunął od ucha telefon i spojrzał na niego tak, jakby zabił mu psa.
- Ale, że na kiedy? - Dopytał się ostrożnie.
- NA DZISIAJ, KRETYNIE! - ...
...
...
Temperatura w pokoju Sevioala spadła o jakieś trzydzieści poniżej zera, gdy Sakuragi zamarł jak lodowy posąg.
Powoli jednak jego mózg zaczął przetrawiać informacje.
Po pierwsze- już są zajęcia. Po drugie- projekt jego grupy jest w jego pokoju.
Po trzecie- ma samobójcę do zabicia za nazwanie go kretynem.
I jest spóźniony. Ze wszystkim.
Z dzikim wrzaskiem rozłączył się i wyskoczył z łóżka jak poparzony, nie przejmując się strojem Adama i z gołym dupskiem latając po pokoju i ubierając rzeczy przyniesione mu przez blondasa (później zaprosi go na romantycznego BigMaca czy coś).
Właściwie zostawiał po sobie, jak nigdy, totalny chaos.
Zdążył jedynie wygrzebać jakąś kartkę Ariela i długopis i napisał mu notkę:

Na śmierć zapomniałem o zajęciach. Misja życiowa, rysunek... + kilka innych słów oznaczających chaos, przy czym zdanie było nabazgrane i niespójne, tak spanikowany był Sakuragi.

Następnie wybiegł jakby go coś przypalało, kierując się do swojego pokoju.

z/t

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 20
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Sie 07, 2016 2:18 pm

Ariel także, gdy już zasnął, to spał jak zabity. Dopiero po godzinie od wyjścia Sakuragiego obudził się i zerknął na puste łóżko. Ciuchów, które przyniósł także zniknęły, więc domyślił się, że chłopak wyszedł. A potem zobaczył notatkę, zaśmiał się po przeczytaniu jej. Sam nie miał tego dnia zajęć, ale postanowił pójść do biblioteki trochę się pouczyć przed następnym testem, mimo iż zawsze wszystko zapamiętywał na lekcji. Potem najwyżej napisze do białowłosego.
Poszedł spokojnie pod prysznic, potem się ubrał, spakował książki, lecz wtedy przyszedł mu do głowy pomysł. Wyciągnął telefon i wykręcił numer z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Halo? Wujku? Dobrze, ale mam do Ciebie pewną sprawę… Mogę dzisiaj wpaść? Nie, w porządku, nie mam zajęć. Tak? To świetnie, do zobaczenia! - Uśmiechnął się szczerze.
Czując, że teraz wszystko będzie szło lepiej, wyszedł nucąc piosenkę, którą ostatnio puszczał mu Reiner.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 10 [Ariel]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: