IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 10 [Ariel]

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Paź 15, 2014 9:00 pm

Ariel czuł się jak w amoku. Każdy jego nerw był wyostrzony do granic możliwości, a nawet najmniejsze muśnięcie ciała osiemnastolatka wywoływało u niego białą gorączkę.
Wstrząsały nim dreszcze podniecenia. Tak bardzo chciał poczuć twardego i ciepłego Reinera...
Jeszcze bardziej zaczął oblizywać jego palce. A może by tak się obrócić i sprawić przyjemność białowłosemu? Zobaczyć jak zareaguje na to zawsze kontrolujący sytuację chłopak.
Normalnie, by coś takiego mu przez myśl nie przeszło, ale w tej chwili chciał zaznać tylko więcej i więcej ciała za sobą.
Poruszył biodrami i otarł się o jego przyrodzenie. Jęknął tylko i mocniej się podniecił. Tak chętny Rei, był niczym afrodyzjak. I w tej chwili, blondynek był pewny w stu procentach, że jego sperma będzie napojem bogów. Myśląc o tym ugryzł go i złapał obiema rękami nadgarstek.
Nie mógł już więcej wytrzymać, powoli tracił zdrowy rozsądek i jeszcze trochę, a sam się na niego rzuci.
Palce nagle zniknęły z jego ust, a świadomość trochę powróciła.
- Dzię...ki... - Wyjęczał.
Usta Reinera tak wspaniale pieściły jego czułe miejsce. Nie potrafił powstrzymać, coraz głośniejszych odgłosów.
Zacisnął palce na ścianie i zagryzł wargę. Wariował. Ogarniało go szaleństwo. Wszystkiego było za dużo. Ciała Sakuragiego, jego gorącego oddechu, dotyku, przepełnionego pożądaniem, drżących jęków i odurzającego zapachu jego potu. Aż kręciło mu się w głowie.
Ledwie skupił się na tym, co białowłosy do niego mówił...
- Po prostu się pospiesz i we mnie wejdź! - Warknął.
W końcu poczuł znajome napieranie, za którym tak bardzo tęsknił. Automatycznie się rozluźnił, więc nie bolało aż tak bardzo.
W porównaniu z pierwszym razem, to było lekkie ukłucie.
Zważając na to, w jakim stanie byli oboje...
Krzyknął głucho, kiedy wszedł do końca. Ścianki jego wnętrza drżały, co jakiś czas zaciskając się w przyjemny sposób na Reinerze.
Zaczął ruszać biodrami, niemal w tym samym momencie, co starszy chłopak. Udo, które było pod uściskiem dużych palców, wręcz go parzyło.
Oddychał urywanie, głos mu drżał i przybierał na sile z coraz to, kolejnym pchnięciem. Sięgnął ręką do tyłu i złapał swojego kochanka za włosy.
Wzrok miał zamglony, a usta lekko rozchylone.
- Błagam Rei! Mocniej! Mocniej! - Zacisnął palce na białych kosmykach.
Gardło zdzierało się od krzyków przepełnionych żądzą. Pragnął tylko więcej i więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Paź 16, 2014 6:32 pm

- Mała... chciwa... cholera... - Wysapał pomiędzy pchnięciami, coraz silniejszymi, każde jakby było odpowiedzią na coraz do kolejne "mocniej" Ariela.
Właściwie przestał się specjalnie zastanawiać nad problemami trzeciego świata, liczyło się tylko, że Ryba był tu, przed nim, pod nim, wokół niego (If you know what I mean) i wył dla niego te swoje syrenie śpiewy.
Aż można by się było zastanowić, czy nie ześlą one na Reinera rozpacz, zgubę i śmierć, jak to zwykło dziać się z żeglarzami w greckiej mitologii, gdzie syreny były niczym innym jak zwodnikami, zwiastunami nieuchronnej zguby.
To światło w ciemnościach, którym był Ariel mogło być dla niego dobrym lekarstwem, odpędzeniem tego co ścigało go przez Takamiyę i Alice.
Ale mogło też być niczym innym jak pociągiem pędzący w tunelu, gotowym do zmiażdżenia go bez najmniejszego problemu.
Sevioal zdawał się rozświetlać wszystko wokół swoim optymizmem, dzięki czemu wszystko stawało się widoczne z zupełnie innej perspektywy.
Jednak jednocześnie przez to czuł się nagi, odsłonięty i niemal bezbronny.
"Nie" pomyślał, nie przerywając swych niemal desperackich posunięć i jęków, warcząc w międzyczasie i klepiąc... A raczej bijąc Ariela mocno po pośladku, gdy ten zaczął już niemal wyć.
"Nie ma opcji, żebym się do tego przyzwyczaił. Nie ma opcji, bym pozwolił temu się rozrosnąć. Zatrzymam to w takim stadium, w jakim jest teraz".
Był niemal przerażony tym, że z jakiegoś powodu nie mógł odrzucić tej ciepłej kluchy.
Za bardzo, by się do tego przyznać na głos.
Za mało, by coś z tym zrobić.
Chwycił Sevioala za ramiona i popchnął go w bok, na łóżko na które ten położył się plecami, przez co na chwilę musiał z niego wyjść, co zaraz jednak nadrobił, wisząc nad twarzą Ariela , która chwycił w obydwie dłonie zaraz po tym, jak nakierował nogi chłopaka tak, by objęły go w pasie.
- Nie wiem co ty ze mną wyprawiasz, ale nie jestem pewien czy mi się to podoba - Powiedział, zanim wpił się w usta rozochoconego blondyna.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Paź 16, 2014 6:59 pm

Wypiął się bardziej w stronę chłopaka, chcąc go głębiej w sobie. Oparł obie ręce na ścianie, by utrzymać równowagę.
Nawet nie zdawał sobie sprawy, że Reiner zacznie rozmyślać na jego temat.
Dla blondyna w tej chwili liczyło się to, że był obok. Że kochał go, jak jeszcze żadną osobę. Sakuragi budził w nim sprzeczne uczucia. Dzisiaj rzeczywiście, poczuł się odtrącony i zraniony, ale jednocześnie tak łatwo mu wybaczył... Nie jest osobą, która strzela focha na trzy lata, ale jednak często potrzeba kilka razy go przeprosić. Przynajmniej rodzeństwo musiało.
A propos rodzeństwa...
Czuł, jak czas wymyka się pomiędzy jego palcami. Groźba odesłania do domu, wraz z rokiem szkolnym, wisiała nad nim, niczym stryczek nad wisielcem. Dlatego tak panikował. Nie chciał wracać, ale jednocześnie nie mógł sprzeciwić się rodzinie. Szczególnie ojcu...
Pragnął zostać z tym wrednym i bezpośrednim chłopakiem, choćby nie wiadomo co. Więc nieuniknione będzie zderzenie z bliskimi, dla których przez wiele lat był oczkiem w głowie. Z resztą, to nie pora na to.
Otworzył szeroko oczy, kiedy poczuł pierwszego klapsa. Nie był aż tak silny, ale go zaskoczył. Przez to zacisnął się na prąciu Reinera i jęknął głośno. Lecz potem uderzenia były coraz mocniejsze i bolesne. Zagryzł wargę, a po chwili z jego oczu zaczęły płynąć łzy.
- Rei, to boli! Przestań! - Zaszlochał.
Ku jego uldze, chłopak go posłuchał.
A potem rzucił nim na łóżko, na co jęknął niezadowolony. Nie chciał przerywać. Objął go posłusznie nogami i przycisnął do siebie.
Już miał zacząć prosić, by kontynuował, ale zbiły go z pantałyku słowa, wychodzące z ust białowłosego.
Ariel coś z nim robił?
Nawet jeśli, to dlaczego o tym nie wiedział?
Otworzył usta, by zapytać się o co mu chodzi, ale zamiast wychodzących dźwięków, wszedł ciepły i sprawny język.
Rybka zapomniał o co chodziło i poddał się po raz kolejny nastrojowi. Otarł się o Reia, zapraszając go do swojego wnętrza.
Albo...
Jedną ręką przycisnął głowę osiemnastolatka do siebie, a drugą złapał za jego członka. Zaczął pocierać kciukiem o główkę i zataczać wokół niej kółka, by sprawić mu przyjemność.
Czekał na rezultaty swoich działań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sob Paź 18, 2014 6:26 pm

W odpowiedzi jedynie znów schował nos w zgięciu pomiędzy szyją a lewym ramieniem Ariela, wdychając głośno jego zapach, a ręce wsuwając pod chłopaka, obejmując go silnie, przyciskając do siebie jakby wbrew sobie.
Bo przecież niczego dobrego nie przyjdzie z zachowywania się w ten sposób.
Nie kochał go, ale jakoś... Trzymanie go w swoich ramionach, wdychanie jego zapachu i słuchanie jego jęków, wszystko to zdawało się być w miarę bezpieczne.
W miarę, chociaż nie ufał temu ani trochę, co kłóciło się ze sobą w najlepsze.
- Nie mam pojęcia co robisz, ale rób to dalej, dobrze ci idzie - powiedział mu prosto w szyję, trzymając chłopaka mocno i pewnie.
Hah. Zupełnie jakby bał się, że ten ucieknie.
Ale przecież Reiner nie miał zamiaru okazywać strachu, bo to głupie, a Ariel nie zamierzał uciekać, bo byłoby to sprzeczne z tym, co cały czas starał się przekazać białowłosemu, prawda?

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sob Paź 18, 2014 6:42 pm

Zaczął też poruszać dłonią na jego przyrodzeniu. Ucieszył się z pochwały i zachęty na dalsze pieszczoty. O to mu właśnie chodziło.
Jęknął cicho, czując jak Rei przyciska go do siebie. Jakby bał się, że blondynek mu ucieknie...
Czyżby...?
Nie, niemożliwe...
Ale.. Może jednak?
Może białowłosy zaczyna powoli coś do niego czuć? W końcu są ze sobą dość długo i nawet po kłótni nie wyglądało na to, że osiemnastolatek zamierza go rzucić... Już prędzej rzucić się NA niego.
Także Sakuragi powolutku jest coraz bardziej szczery wobec Rybki. Ariel miał wrażenie, że również się na niego otwiera...
Czy więc może zacząć mieć nadzieję? Może już przestawać brać pod uwagę rychłego rozstania z chłopakiem?
Może się w to zaangażować jeszcze bardziej?
Niestety nie potrafił odpowiedzieć na żadne z tych pytań. Nie miał też odwagi by zadać je Reiowi...
Przeniósł dłoń z jego głowy, na plecy, które podrapał, także domagając się trochę zainteresowania.
Kończąc ostatnimi pieszczot główki jego prącia, nakierował je na swoje wejście. Pomagał sobie nogami, wciąż owiniętym wokół ciała siwego chłopaka.
- Rei, wejdź już... Chcę cię poczuć w sobie... - Wyjęczał mu wprost do ucha.
Chciał znów poczuć to, co parę chwil wcześniej. Totalne zatracenie w przyjemności i podnieceniu, mocne pchnięcia Sakuragiego i jego ciało w sobie.
Zaczął całować jego szyję. Zrobił mu nawet malinkę, by zachęcić go do kontynuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sob Paź 18, 2014 8:43 pm

- Ty tak nie drap, nie przepadam zbytnio za bliznami, wiesz? - Zapytał, ale spełnił prośbę blondyna, znów wchodząc w niego w najlepsze.
I tak jakby nagle... Wpadł na pomysł.
- A może chciałbyś zobaczyć jak to wygląda z innej perspektywy? - Zapytał niemal rozbawiony, i nie przerywając ich połączenia, przekręcił się tak, że teraz to on leżał plecami na łóżku, a Ariel siedział na nim okrakiem.
Dosłownie nadziany.
- Sprawdzimy może, jak bardzo sam lubisz to robić, co? Poruszaj się tak jak lubisz - powiedział z diabelskim wyszczerzem godnym reklamy Blend-a-med.
Sam jednak wspomagał Sevioala własnymi ruchami z dołu, trzymając go za uda i wsłuchując się w ich urywane oddechy i lekkie skrzypienie łóżka.
Nawet szelest pościeli zdawał się być przyjemny.
I tak był nieco zdziwiony tym, że Ryba tyle wytrzymywał. Normalnie tak napalona osoba jak on dawno by już doszła...
Chyba, że widocznie chłopak zaspokajał się sam, gdy go nie było.
Bo aż tak głupi by sądzić, że ten go tam gdzieś na boku zdradzał, to nie był.
Jakby nie było, gdyby tylko rzucił takie hasło to ten by się rozbeczał jak skrzywdzona nastka.
Nienawidził ryczących nastolatek.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sob Paź 18, 2014 9:06 pm

Pokiwał głową i jęknął głośno, wyginając się w łuk. To było takie przyjemne...
Spojrzał zdziwiony na chłopaka. Z innej perspektywy?
Został pociągnięty do przodu i usiadł na nim. Jednocześnie czuł go w sobie inaczej, niż zazwyczaj.
Spłonął rumieńcem, aż po samą szyję. Nigdy tak tego nie robili... Spojrzał trochę w dół.. i mógł dokładnie zobaczyć, jak białowłosy w niego wchodzi.
Nadal czerwony, zaczął się ruszać. Najpierw powoli, na spróbowanie, a potem coraz szybciej, mocniej dociskając się do ciała pod sobą. Odchylił głowę do tyłu, otwierając usta i jęcząc tak, że gdyby go matka usłyszała, to by się sama zakopała dwa metry pod ziemią.
Po brodzie poleciała mu strużka śliny, a sam blondynek zaczął zataczać lekkie kółka biodrami.
Co prawda, powstrzymywał się, by nie dojść przed Reinerem.
I to nie tak, że przez ten miesiąc ciągle sobie fapał przed zdjęciem osiemnastolatka... No, może zdarzyło się ze dwa razy...
Ale przez seks z nim był już lekko zahartowany, w końcu praktycznie nigdy Sakuragi nie rzucał się na niego z własnej nieprzymuszonej i nie zachęconej woli, jak dziś.
Jednak czuł, że już nie wytrzyma za długo. Przyspieszył ruchy, pochylając się nad chłopakiem.
- Rei.. Rei, ja..zaraz! - Wysapał.
Wpił się w jego usta, zaciskając się na prąciu Reinera, by i on szybciej doszedł... Ugryzł go w wargę i... Nie wytrzymał. Krzyk spełnienia stłumiły usta starszego.
- Prze... Przepraszam... - Spojrzał na niego ze skruchą, w końcu skończył przed nim... - Wy-wynagrodzę ci to... - Szepnął cichutko, znów przypominając buraka.
Zszedł z niego i uklęknął pomiędzy nogami Reia. Wziął jego członka w rękę i przez chwilę go pieścił, by następnie polizać sam czubek.
Smakowało... dziwnie. Jakoś nie potrafił sprecyzować, jak dokładnie. Wziął go w usta i dla sprawdzenia zassał się.
Wyczytał, że to podobno przyjemne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Paź 19, 2014 3:05 pm

- Wiesz, to że ty skończyłeś nie znaczy, że nie chciałem kontynuować tego w ten sposób - powiedział jedynie, ignorując małe ilości nasienia na swoim podbrzuszu i z zaciekawieniem obserwując jak blondyn klęska pomiędzy jego nogami.
No proszę, jaka odważna Ryba.
- Kiedyś... Wyjaśnię ci, jak robić to nieco lepiej... - Wysapał, marszcząc swoje brwi i unosząc się lekko (podpierając się jednocześnie na lewym łokciu) sięgnął wolną ręką, by wsunąć palce w złotawe kudły.
Odchylił głowę do tyłu, sycząc przy tym z przyjemności.
Niewiele mu brakowało by doszedł; już i tak był mocno podniecony, a jęcząca, zaśliniona Arielka tylko wszystko potęgowała.
Co prawda zamierzał dojść w chłopaku, a nie poza nim czy też w jego dłoni... Ale usta też były jakąś opcją.
W końcu, hej! W końcu coś nowego!
Nie wiedział tylko jak blondyn zareaguje na inwazję nieznane substancji w jamie gębowej i...
Och chrzanić to. Było mu zbyt dobrze i nie mógł się powstrzymać.
Opadł znów plecami na pościel i obydwiema rękoma chwycił za włosy nastolatka, ponaglając nagle (jakby nieco desperacko) jego ruchy, jako że czuł, że to już, teraz, zaraz, w tej chwili.
I doszedł z jękiem przyjemności, zaciskając przy tym własne powieki mocno i otwierając usta szeroko.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Paź 19, 2014 3:23 pm

Mruknął tylko w odpowiedzi na propozycję przyszłego nauczania. Mlasnął językiem i wziął go trochę głębiej w usta. Ruszał przez chwilę głową, a potem zasysał się przy czubku, a dziurkę na górze drażnił językiem.
Spojrzał na Reinera spod blond włosów. Chyba było mu przyjemnie...
Na wszelki wypadek pomagał sobie na dole ręką, jeżdżąc nią po trzonie przyrodzenia osiemnastolatka.
Przyśpieszał coraz bardziej, z pomocą ręki Sakuragiego.
A potem włączyło mu się myślenie.
Rei chyba nie zamierza...
Nagle członek białowłosego został mu na siłę wepchnięty prawie do gardła i czuł językiem jak pulsuje.
Coś gorzko-słonawego wlało się do jego ust, a Ariel nie miał wyboru, tylko to połknąć. Zakrztusił się i łzy poleciały mu po policzkach.
- Bue... - Wydyszał i skrzywił się.
Wciąż miał ten smak w ustach, a trochę spermy poleciało mu po brodzie. Jednak nie przypominało to tego, co sobie wyobrażał, gdy był na niego strasznie napalony.
Spojrzał w stronę zaspokojonego chłopaka i zaczerwienił się bardziej. Właśnie mu obciągnął z własnej, nieprzymuszonej woli. I większość połknął...
Podkulił nogi i schował w nich purpurową twarz. Miał nadzieję, że zaraz zapadnie się pod ziemię.
Oby tylko Sakuragi się z niego nie nabijał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Paź 19, 2014 3:32 pm

Dysząc ciężko przez chwilę nie zwracał na nic uwagi.
Rozwalił się w najlepsze na nie-swoim łóżku, uspokajając swój oddech i łopotanie serducha, rejestrując jednak jednocześnie, że jakoś tak za lekko mu...
Otworzył jedno oko tylko po to, by zobaczyć skuloną Rybę.
Okej, nie tego się spodziewał.
Hmmm...
Sięgnął ręką, chwytając blondyna za ramię i przyciągając go do siebie tak, że ten opadł mu na pierś.
Teraz znowu było ciężko. Ale jakoś to mu bardziej odpowiadało.
- Nie tak źle, jak na pierwszą próbę. Co? Nie smakowało jak soczek pomarańczowy? - Zapytał figlarnie, znów zamykając swoje ślepia i bezgłośnie się śmiejąc. Znaczy... Ramiona mu drżały i miał uśmiech na pysku, ale nie wydobywał z siebie żadnego dźwięku.
Nie chciało mu się ruszać, ani wyciągnąć spod nich koce, czy też pościel, czy cokolwiek... Po prostu jak się rozwalił tak leżał, trzymając jedną rękę na plecach Sevioala, a drugą podpierając sobie głowę.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Nie Paź 19, 2014 3:47 pm

Jednak pomimo swoich obaw, żaden złośliwy komentarz się nie pojawił. A za to Arielek wylądował na Reinerze, pociągnięty przez samego zainteresowanego.
Nadął policzki i poczerwieniał jeszcze bardziej.
- Nie, nie smakowało jak sok! Było gorzkie i niedobre. - Burknął.
Podciągnął się trochę wyżej, by być na wysokości jego twarzy.
Mimowolnie się uśmiechnął i podparł się na łokciach po bokach jego głowy. Wpatrywał się w niego sarnimi oczami.
- Jesteś bardzo przystojny, Rei. Na podstawie samego wyglądu trudno powiedzieć, że jesteś tak wredny. - Wyszczerzył ząbki i skubnął jego wargę. - Lubię na ciebie patrzeć. - Wyznał.
Naprawdę to lubił. Sakuragi bardzo mu się podobał. A w jego ramionach czuł się bezpiecznie i beztrosko... Choćby teraz, po prostu tak na nim leżąc, po seksie i wdychając jego wzmocniony potem, zapach.
Dawno nie mieli takich chwil... A właśnie, coś mu się przypomniało...
- Rei, powiedziałeś, że coś z tobą robię... O co ci chodziło? - Zapytał, patrząc na niego uważnie. - Poza tym... Zachowywałeś się inaczej... Bardziej szczerze i czule. Czy...? - Zawahał się.
Może zadać to pytanie? Czy białowłosy się nie speszy i nie ucieknie? A jeśli odpowiedź nie będzie taka, jaką pragnął usłyszeć?
A co jak powie, że nie zaczęło mu zależeć? Że po prostu wykorzystuje okazję? Blondynek da radę wtedy pokazać, że go to nie zraniło?
Nie chce ponownie zrobić scen... Więc może lepiej przemilczeć...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Pon Paź 20, 2014 3:02 pm

- Hm? - Zapytał zaraz po tym jak się przeciągnął i ziewnął dosyć głośno.
Zamrugał oczyskami i zastanowił się nad tym pytaniem z kolejnym głośnym Hmmmm.
- W sumie nie wiem - wyznał z rozbrajającą szczerością, marszcząc przy tym brwi z niezadowolenia - a z tą czuło... czu... Jak to się wymawia? Czuło... dobra, z TYM CZYMŚ to nie wiem - Podrapał się po głowie w zamyśleniu.
Nie, serio. Czemu mówił i robił coś takiego?
...
Musi zapalić.
Odsunął Ariela by wstać do siadu i schylił się po własną bluzę, szukając w jej kieszeniach łupu, a jak tylko wydobył stamtąd paczkę fajek i zapalniczkę to uśmiechnął się do siebie tryumfalnie.
Rozejrzał się wokół jak żyd w markecie, oglądając szczegóły pomieszczenia, w który co prawda już kiedyś był, no ale no... To pierwszy raz kiedy on i Sevioal uprawiali seks właśnie tutaj.
Nie, żeby był sentymentalny czy coś.
- Ty lepiej się czym okryj, bo przeziębisz sobie łuski na tyłku - niedbale rzucił Arielową poduszką na twarz blondyna, prychając przy tym z rozbawieniem.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Pon Paź 20, 2014 4:14 pm

- Mhm... - Mruknął i spojrzał na niego jak się trudzi. - Czułością. - Podpowiedział.
W sumie ta odpowiedź była całkiem zadowalająca. Bo to przecież więcej niż zwykłe "robię to, bo się z tobą przespałem". To mały kroczek na przód, który dawał więcej światła na to, że może Rei się w nim kiedyś zakocha.
Z niezadowoleniem spadł z jego ciepłego i przyjemnego ciała.
Usiadł za nim, patrząc jak grzebie w bluzie i skrzywił się na widok papierosów.
- Nie lubię jak palisz. Tylko się trujesz i możesz dostać raka. Wolałbym, byś bardziej dbał o swoje zdrowie. - Mruknął.
Zaśmiał się, gdy dostał poduszką. Wyciągnął koc spod łóżka i się nim okrył, a następnie uwiesił się na plecach białowłosego, całkowicie do nich przylegając.
- Rei, zawsze mówisz, że nie lubisz mojej fryzury. A w jakiej byś mnie widział? Krótkiej, czy długiej? - Zapytał, trzymając w palcach blond kosmyk.
Zaczął się nim bawić i go zawijać.
Aż mu się przypomniały czasy dzieciństwa.
- Kiedyś miałem długie włosy, ale wtedy siostra przebierała mnie za dziewczynkę... Potem kazałem sobie ściąć na taką fryzurę i od tamtej pory jej nie zmieniłem...
Owinął ręce wokół szyi osiemnastolatka i spojrzał na jego profil. Naszła go ochota, żeby pocałować Sakuragiego w policzek.
W końcu nie często mógł sobie pozwolić na takie czułostki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Pon Paź 20, 2014 8:57 pm

- Przylepa się znalazła - prychnął i potarmosił blondasa po łbie, a po jego następnych słowach zaciągnął się demonstracyjnie i wypuścił ku sufitowi dwa obłoczki dymu w kształcie obręczy.
- Na coś trzeba umrzeć, poza tym niektórych nawyków niełatwo się pozbyć... Tym bardziej, że ja wcale nie chcę - odparł. Zresztą to nie tak, że palił nie wiadomo ile.
Jedna paczka wystarczała mu na bardzo, bardzo długo- "problem" leżał w tym, że lubił zapalić po seksie, a po tym zwykle Arielka nadal była obecna (welp, dlaczego miała by nie być), więc chcąc nie chcąc wdychał dym razem z nim.
Trrrrudno.
Ta troska.
Zmarszczył brwi.
= Twoja siostra jest stuknięta czy jak? - Master of Czułość iz back. Ale no serio... - kto mądry przebiera faceta za dziewczyny? To głupie i krzywdzące. Poza tym jeszcze się pytasz? W długich już całkiem wyglądałbyś jak laska bez cycków, najlepiej jakbyś je trochę podciął czy coś... Byle po prostu nie było tego hełma. Ino grzywek masz fajny - Znów go potargał, tym razem mocniej, robiąc mu tym samym na głowie jedno wielkie "kukuryku"

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 21, 2014 1:59 pm

- Jakoś ci to nie przeszkadza. - Zaśmiał się.
Przejechał nosem po szyi chłopaka i wsunął go w jego białe włosy. Wciągnął głęboko jego zapach i uśmiechnął się.
Bardzo lubił to, jak pachniał. Nie potrafił określić jak dokładnie, ale zawsze czuł się bezpieczny i na swoim miejscu, gdy go czuł.
Pocałował go w miejsce za uchem i spojrzał na malinkę, którą zrobił Reinerowi. Sam w sumie też miał kilka na szyi i obojczyku.
- Można umrzeć ze starości... - Mruknął, patrząc krzywo na papierosa.
Zmarszczył brwi na jego następne słowa. jego siostra nie była zła, tylko... inna. Każdy ma swoje dziwactwa, prawda? A ona uważała, że Ariel jest tak słodki, że świetnie by wyglądał w dziewczęcych ciuchach.
- Nie jest stuknięta. Po prostu chciała pokazać, że jestem słodki. Oczywiście, ja tego nienawidzę i nigdy więcej nie mam zamiaru nikomu pozwolić wcisnąć się w damskie ciuchy. - Mruknął. Spojrzał na niego i uśmiechnął się. - Dziękuję. To może zaprowadzisz mnie do jakiegoś fryzjera? - Zapytał.
W sumie mógłby zmienić fryzurę. A skoro Rei tak nie lubi tego "hełmu", jak go nazywa, to czemu by tego nie zrobić? Może w końcu przestaliby się na niego rzucać...
Przestał obejmować jego plecy i wsunął się na kolana Sakuragiego, wtulając się w jego pierś. Słuchał jak bije jego serce, z lekkim uśmiechem na ustach.
Zamruczał i zamknął oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Paź 23, 2014 1:58 pm

- Tya, gdyby mi przeszkadzało to uwierz mi, wiedziałbyś - powiedział niedbale, z papierosem w zębach prychając na to jeżdżenie nosem po jego włosach.
W sumie niech się chłopak klei. Był ciepły nawet wtedy, gdy oblepiał go jego własny, już zimny pot. Na co jednak Reiner skrzywił nos z niesmakiem.
W sumie jakby się zastanowić, zwykle zamiast po seksie nawet nie zajmowali się higieną osobistą czy coś, tylko tak leżeli brudni, splątani i w pościeli.
Co było nie do pomyślenia!
Przecież to było idealne środowisko do namnożenia się bakterii!
Nie wspominając o tym, jak to potrafiło być niewygodne... Czemu wcześniej o tym nie pomyślał?!
No tak. Bo wcześniej robili to tak późno, że był zbyt zmęczony by przejmować się czymkolwiek.
- Czy ja ci wyglądam na kogoś, kto umiera ze starości? Może jeszcze na ganku i w bujanym fotelu? - Odparł odganiając myśli o dosłownie brudnych sprawach, i znów potarmosił syrenę po łbie - ale są pewne granice! Wiesz co sądzę o facetach wyglądających jak baby - zgromił go wzrokiem - ale cieszy mnie to, że sam kiecek nie lubisz. Zawsze jakiś plus. Ale co do fryzjerów to nie znam żadnego, trza by było się przejść, popatrzeć tu i tam - Wzruszył ramionami, po czym zgasił resztkę peta w popielniczce - I zdecydowanie w krótkich. Im dłuższe masz włosy tym bardziej wyglądasz jak dziewczynka. I taaa, fajnie wiedzieć, jak męsko przyznajesz się do takich epitetów jak "słodki". Po prostu ociekasz przy tym testosteronem - parsknął, patrząc na Rybę z rozbawieniem.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Czw Paź 23, 2014 2:22 pm

- Może... Chociaż nie mogę sobie wyobrazić sobie jak jesteś pomarszczony i stary... Ale na pewno będziesz tak samo zrzędzić jak teraz. - Zaśmiał się.
Ale o wiele łatwiej wyobrażał go sobie jako dojrzałego, seksownego mężczyznę z kilkudniowym zarostem. Jeszcze z papierosem w ustach i pewnie przy motorze...
Zachichotał. Tak to bardzo pasowało do tego wrednego chłopaka.
- No, to poszukamy. Pomożesz mi wybrać jakąś fryzurę, będę wyglądał bardziej męsko.
Prychnął, słysząc jego następne słowa. Przynajmniej był ze sobą szczery.
Z resztą, kiedy ciągle się słyszy od innych facetów, że jest słodki, uroczy i że wygląda jak dziewczyna. Dziwnym by było, gdyby widział siebie jako super-maczo.
- Przepraszam, że jestem jaki jestem. Gdybym wyglądał jak ty to mógłbym o sobie powiedzieć, że jestem przystojny, czy seksowny. Ale przyznaję się! Wyglądam jak dziewczyna, jestem słodki i jestem gejem! Przeszkadza ci to? - Zapytał, buntowniczo patrząc mu w oczy.
Przecież sam nie wybrał sobie takiego wyglądu! Oczywiście, chciałby być wyższy, lepiej zbudowany i przystojny, a nie uroczy. Jednak pogodził się z tym jaki jest.
A odkąd spotkał Reinera, to nawet cieszył się z tego. Przecież tylko dzięki temu, porwano go, a on poszedł w ślady wuja i znalazł się w tej szkole.
Naburmuszył się i odwrócił wzrok. Nie miał zamiaru schodzić z jego kolan i przestać się wtulać w to ciepłe ciało. Co to, to nie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 5:41 pm

- Tak, a najbardziej przeszkadza mi to, że jesteś gejem. Zdecydowanie. To wprost niewyobrażalnie obrzydliwie, nie rozumiem jak możesz lubić posuwanie przez kogoś tej samej płci co ty. Stwierdzam uroczyście, że wprost nie mogę tego przyswoić. - Powiedział tak martwym, poważnym tonem, że Ariel mógłby pomyśleć, że mówi to na bardzo bardzo poważnie. Popsuł jednak efekt, samemu nagle wzdychając głośno z potępiającym jękiem - mówię o tym, że zawsze można coś z tym zrobić, a nie po prostu uznać "trudno". Poza tym... - Tutaj się odwrócił i spojrzał na Arielkę z uwagą - Przyjrzyj mi się dobrze, a dowiesz się, czemu nie lubię ludzi z delikatniejszymi rysami twarzy. Popatrz, te długie białe kudły opadają mi wokół twarzy o rysach, które odziedziczyłem po MATCE. Mam nawet kształt jej oczu, na litość boską, a te długie kłaki tylko potęgują efekt! A teraz? - Dogasił całkowicie swojego papierosa i chwycił za własne kudły w imitacji kitka - I nagle... magicznie... efekt babiej twarzy znika! MEDŻIK! - Zrobił taki ruch palcami, jakby rzucał zaklęcie. Brakowało tylko brokatu albo jakiejś różdżki.
Wstał z łóżka i przeciągnął się, zupełnie ignorując swoją własną nagość.
- Zainteresowany dołączeniem do mnie pod prysznic? Cali się kleimy, a chcesz chyba dzisiaj znaleźć tego fryzjera?

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 6:57 pm

- Och, o nie, tylko nie to! Szkoda tylko, że to TY mnie posuwasz, panie wspaniały... - Odpowiedział równie obojętnym tonem co on.
Spojrzał na niego spod byka, gdy ten mówił.
Jednak, nawet kiedy patrzył na  niego bardziej, niż uważnie, co zdarzało się wtedy, kiedy białowłosy nie patrzył, nie potrafił znaleźć w jego twarzy nic babskiego.
Chyba, że chodziło tylko o długość włosów...
W końcu Reiner, miał całkiem ostre rysy twarzy, które staną się jeszcze bardziej męskie za kilka lat, był wysoki i dobrze zbudowany.
A u Arielki tylko brakowało tylko płeć zmienić, wszystko inne mogłoby bez problemu zostać.
- Szkoda, że u mnie to nie działa - Mruknął, zgarniając włosy do tyłu i pokazując twarz.
Prychnął cicho, kiedy musiał zeskoczyć z jego kolan, by nie upaść tyłkiem na podłogę. Toż to, normalnie, chamstwo i pospólstwo!
Gdyby miał uszy, to na pewno by stanęły, słysząc o wspólnej kąpieli.
Świat się kończy, czy Sakuragi ma dzień dobroci dla ryb? Najpierw rzuca się na blondynka, potem chwali, a teraz jeszcze proponuje wzajemne mycie plecków?!
Szczęka mu spadła z hukiem o ziemię.
- Rei? Nie jesteś przypadkiem chory? - Zapytał i podszedł do niego.
Przyłożył rękę do czoła osiemnastolatka i stwierdził, że gorączki jednak nie ma.
- Jesteś podejrzanie miły dla mnie... - Zamyślił się przez chwilę, po czym uśmiechnął szeroko. - Ale pozwól, że to wykorzystam.
Chwycił go za rękę i pociągnął w stronę łazienki. Wszedł razem z Reinerem do kabiny prysznica i odkręcił ciepłą wodę. Powoli przejechał dłonią po jego brzuchu, potem pocałował go w pierś i ugryzł lekko w obojczyk.
Zawiesił mu ręce na szyi i spojrzał spod przymrużonych powiek.
- Mam nadzieję, że mi pomożesz przy fryzurze. Chcę ci się bardziej podobać... - Mruknął, całując go lekko.
Nie, żeby coś, ale Arielek nie miałby nic przeciwko drugiej rundzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 7:19 pm

- Nie jestem miły, jestem spokojny. Nie zauważyłeś, że zwykle cały czas taki byłem do czasu, aż pewna Ryba uznała, że na mnie leci? - Zapytał unosząc prawą brew do góry.
Bo właściwie taka prawda. Zawsze miał na twarzy maskę przyjaznego uśmiechu, a w jego głosie pobrzmiewała uprzejmość i niemal słodycz gdy rozmawiał z ludźmi. A wszystko oczywiście po to by wybadać grunt.
Bo najlepiej pokonuje się wroga, gdy ten myśli, że wie o tobie wszystko a tak naprawdę nie wie niczego.
Problem z tym, że przy Arielce słabo było z tą maską.
Znaczy, blondyn potrafił go wkurzyć niemalże na każdy sposób, przez co jego porcelanowa twarz roztrzaskiwała się na pierdyliard kawałków.
W sumie może dlatego Sevioalowi wydawał się być chory, gdy był spokojny?
- Uwierz mi, jeszcze zdążysz mnie w życiu powkurwiać, chwilowo może lepiej nie wywołuj wilka z lasu? - Zapytał retorycznie, wchodząc za blondynem do kabiny.
Patrzył jak ten się do niego niemal przykleił. Kupił sobie kropelkę czy jak?
Serio, ta ryba była wiecznie niezaspokojona.
To naprawdę było niepokojące.
Ale naprawdę nie miał zbyt wielu powodów, by mu teraz odmawiać. Tak więc nie odmawiał, a jedynie oddał pocałunek, owijając jedną ręką ramiona Ariela, a drugą chwytając go za pośladek.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 8:09 pm

- Tak, byłeś bardzo spokojny, przyciskając mnie do ściany... - Uśmiechnął się.
Westchnął z uśmiechem, czując jego duże ręce.
Przylgnął do niego ochoczo, otwierając szerzej usta i zapraszając język osiemnastolatka do ich wnętrza.
Wsunął palce prawej ręki we włosy Reinera, z cichym jękiem.
Jak tu nie mieć ochoty na takiego faceta? Co prawda, wystarczyłyby mu teraz zwykłe pieszczoty, ale skoro białowłosy po raz pierwszy nie narzekał, że Ariel ciągle się do niego klei, to grzechem byłoby tego nie wykorzystać.
Ale z drugiej strony, jeśli przedobrzy, to będzie źle i możliwe, że się pokłócą...
Oderwał się od jego ust i uśmiechnął lekko.
- Rei, jeśli nie chcesz, to powiedz. Wystarczy mi, że mnie pocałujesz i przytulisz, a potem razem wyjdziemy poszukać jakiegoś dobrego salonu.
Pogłaskał go po policzku, wpatrzony w chłopaka jak ciele w malowane wrota.
Chciał jak najdłużej spędzić miło czas z Reinerem, bo przecież nie zostało im go długo...
Odwrócił się, by sięgnąć po szampon i częściowo zakryć swoją twarz. Nie potrafił dobrze ukrywać swoich uczuć, a tak strasznie go to męczyło...
- Co zrobisz, jeśli przyjadą mnie zabrać? - Zapytał, niby od niechcenia.
Wciąż stał tyłem do Sakuragiego. Nałożył szampon na rękę i zaczął wcierać go we włosy, czekając ze ściśniętym gardłem, na odpowiedź.
Po tym co dzisiaj zobaczył, miał nadzieję na chociaż chwilę wahania. Jakiś znak, że to wszystko nie było tylko przewidzeniem, lub wymysłem blondyna pod wpływem emocji.
Nie jest też tak, że specjalnie zaczął ten temat. Chciał po prostu wiedzieć, czy w razie czego będzie miał u niego wsparcie, podczas sporu z rodziną. Że będzie miał o co walczyć, bo w końcu nie wie, jak dokładnie zareaguje jego ojciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 8:54 pm

- Nie zamierzam szarżować. Jak mamy wyjść do miasta to nie mam ochoty targać za sobą wymęczonej, rybiej galarety - odparł mrukliwie, popychając przy tym Sevioala na lodowate kafelki.
Na szczęście jednak woda była na tyle gorąca, że ogrzewała krzyczące z oburzenia komórki ciała, które z owymi kafelkami miały styczność.
Już miałby pochylić się i skubnąć chłopaka zębami w szyję, ot tak zaczepnie.
Zatrzymał się jednak w połowie drogi i zmarszczył swe jasne brwi.
Znowu rozmowa na ten temat. Poprzednim razem gdy ją odbyli, to Ryba ostatecznie była gotowa popełniać seppuku, a jakoś niekoniecznie zależało mu na śmierci tego gupika.
Co było prawdą najprawdziwszą- nie potrafił być delikatny, zwłaszcza (o ironio( w stosunku do Sevioala, toteż dobór właściwych słów był niemożliwy.
- To zależy od tego czego ty chcesz - odparł, sądząc że zmarszczki na czole pozostaną mu na stałe - jeśli nie chcesz by cię zabrali, to jakie do cholery mają prawo, by cię zabierać? Potrafisz chyba mówić "nie"? - W to jednak sam wątpił. Wszystko w nim krzyczało, że Ryba nie potrafi.
Westchnął i wypuścił rybę z objęć po to, by chwycić za żel pod prysznic i myjkę.
- Jeśli mimo twojego "nie" będą chcieli zabrać cię siłą... To myślę, że ostatecznie mógłbyś schować się za moimi plecami... czy coś

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Wto Paź 28, 2014 9:37 pm

Od tego co on chce? To trochę dziwne podejście... Chociaż z drugiej strony, to trochę tak, jakby chciał powiedzieć, że chce by został... Albo to zbyt duża nadinterpretacja?
- Potrafię, jeśli chodzi o ciebie, to mogę powiedzieć "nie" - Mruknął.
Drgnął, słysząc, co mówi.
Odwrócił się na nogach jak z waty i spojrzał na niego ze łzami w oczach.
- Naprawdę? Rei, nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy! - Rzucił mu się na szyję i przytulił do niego z całej siły.
Wpił się w usta białowłosego. Czuł, jakby kamień spadł mu z serca. Mógłby teraz chyba góry przenosić ze szczęścia.
Ledwie powstrzymywał łzy. Nawet się nie spodziewał, że Rei mógłby coś takiego zaproponować.
Aż chciał mu powiedzieć, jak bardzo go kocha, jednak to słowo było zakazane w ich związku, przynajmniej na razie.
Spojrzał mu w oczy, pełnym miłości wzrokiem i zaczął obcałowywać jego twarz.
- Dziękuję ci, Rei. Nawet nie wiesz jak dużo to dla mnie znaczy... - Wtulił się do niego.
Jego nadzieja buchnęła ogniem boskim i spaliła cały pobliski las. Nagle zobaczył szansę na rozkochanie w sobie Sakuragiego.
- Wiesz, chyba chcę troszkę, byś mnie popieścił... - Zamruczał i skubnął go w szyję z lekkim uśmiechem.
Położył rękę na brzuchu chłopaka i zaczął go macać. Reiner miał takie seksowne ciało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Paź 29, 2014 5:11 pm

- Whoa, whoa! - Zawołał, gdy niebezpiecznie się zachwiał, aż przywalił plecami o drzwi kabiny prysznicowej, na co też syknął w niezadowoleniu, ale olać to - spokojnie! Nie powiedziałem przecież niczego w stylu, że będę twoim rycerzem w lśniącej zbroi czy coś równie dennego, po prostu skoro nie chcesz wyjeżdżać to nie wyjeżdżaj. Jakbym chciał cię stąd wyganiać to nie byłbyś tutaj ze mną w tej chwili - zauważył, szorując przydługie kłaki blondasa w tymże momencie.
Ten szampon pachniał arbuzem. Kiedy on kupił szampon o zapachu arbuza?
Kiedy on kupował szampon?
A... W Kyoto, no tak. W końcu przywiózł.
Tyle arbuza.
Spojrzał w dół na spienioną dosłownie Rybę, unosząc przy tym brew w zainteresowaniu.
- Brzuch nie jest aż taki wrażliwy, próbuj niżej - rzucił z rozbawieniem.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   Sro Paź 29, 2014 5:34 pm

- Ale powiedziałeś, że mogę sie schować za twoimi plecami. Jeszcze miesiąc temu, byś powiedział, że skoro nie chcę, to mam sobie radzić sam - Zaśmiał się.
Przymknął oczy, by piana nie wleciała mu do oczu. Rozszedł się ładny zapach arbuza. Był orzeźwiający i taki dodający energii, a przy tym bardzo słodki.
Czyli idealnie pasował do Arielki.
Otworzył jedno oko, słysząc jego następne słowa.
Zarumienił się dość mocno. W końcu to Ryba, nie były sobą bez spieczenia raka przynajmniej kilka razy w ciągu dnia.
Jedną ręką złapał za jego przyrodzenie i zaczął przez chwilę ruszać ręką po całej jego długości, a potem pieścił palcem wskazującym główkę.
- Nawet nie próbuj narzekać. Sam powiedziałeś, że mam spróbować. - Mruknął, nie podnosząc wzroku.
Lewą dłoń wciąż trzymał na brzuchu osiemnastolatka. Zrobił krok do przodu i pocałował szyję chłopaka. Lekko skubnął ją zębami.
Złapał mocniej prącie Sakuragiego, wykonując szybkie ruchy ręką.
- Co mam jeszcze zrobić? - W końcu spojrzał na twarz Reinera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 10 [Ariel]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 10 [Ariel]
Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: