IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Haruna Masashi

Go down 
AutorWiadomość
Haruna

avatar

Liczba postów : 25
Join date : 25/12/2014

PisanieTemat: Haruna Masashi   Czw Gru 25, 2014 7:20 pm

Imię i nazwisko: Haruna Masashi – w wieku piętnastu lat postanowił przybrać nazwisko matki, uznając je za bardziej spójne z jego osobą. I brzmiało zdecydowanie lepiej, niż to które odziedziczył po ojcu - McClark.
Wiek: 28 lat
Orientacja: bezwzględnie homoseksualna – kobiety od najmłodszych lat budzą w nim pewną niepokojącą niechęć, której nie stara się w jakikolwiek szczególny sposób przełamać. Woli mężczyzn, po prostu.
Grupa: Mieszkańcy
Miejsce zamieszkania: inne – rezydencja na przedmieściach
Zawód: brak – żyje ze spadku, niekoniecznie myśląc o tym, że kiedyś ten mógłby się skończyć.

Pochodzenie:
Przyszedł na świat w Osace – jednym z większych miast pięknej Japonii. Będąc dzieckiem angielskiego bogacza błękitnej krwi i japońskiej dziedziczki międzynarodowego koncernu zbrojeniowego, nie spędził wiele czasu w miejscu narodzin. Gdy miał zaledwie kilka miesięcy, cała rodzina przeniosła się do Anglii, z którą związana została cała przyszłość Haruny.

Rodzina:
Yoko Masashi – gdyby nie fakt, że jest martwa, miałaby obecnie 58 lat. Nie zajmowała się w życiu niczym szczególnym – właściwie jej główną profesją było wydawanie niesamowitych ilości pieniędzy, których nigdy w życiu samodzielnie nie zarobiła. Wykorzystywała fortunę swojego ojca, a później męża, nigdy nie skąpiąc.
Nigdy nie była też szczególnie czułą osobą – zwykle zajmowała się samą sobą, znikając za drzwiami swojego pokoju na długie godziny. Była artystyczną, ale introwertyczną duszą, z którą Haruna nigdy nie potrafił nawiązać odpowiedniego kontaktu, choć ich niewątpliwe psychiczne podobieństwo było widoczne już od pierwszych lat życia Masashiego.

Christopher McClark – tak, oczywiście, że on także nie żyje. Gdyby żył, miałby 65 lat. Haruna zapamiętał go jako „tego dobrego rodzica” – Christopher zawsze miał czas dla swojego dziecka, jednocześnie rozpieszczając je do granic możliwości. To jego działania wykreowały obecnego panicza niezdolnego do zupełnie samodzielnego życia.
Jednocześnie zwykł izolować syna, wychodząc z założenia, że społeczeństwo jest zbyt niebezpieczne, aby dać innym ludziom możliwość zbliżenia się do Haruny. To było jego dziecko. I z nikim nie zamierzał się nim dzielić.
Dbał o rozwój artystycznych zapędów młodego Masashiego, budząc w nim głęboką wrażliwość. Tak głęboką, że z czasem stała się ona jego piętą achillesową.

Cała niewielka rodzina Haruny zginęła niedługo po tym, jak on skończył osiemnasty rok życia. Ich tragiczna śmierć w wyraźny sposób wpłynęła na psychikę młodego artysty, raniąc go brutalnie, jednocześnie odbierając mu ten normalny  świat, który dotychczas znał. Wszystko przewróciło się do góry nogami pewnego zimnego, styczniowego wieczora.


C H A R A K T E R
„Zgubiony chłopiec wieków minionych…”
Współczesność jest mu obca. Nie rozumie jej i właściwie nie stara się w żaden sposób w nią wniknąć. Tkwi w swoim własnym świecie, kompletnie odcięty od rzeczywistości, rozkoszując się słodką nierealnością. W końcu – w jego mniemaniu – wywodzi się sprzed kilku wieków. Środek epoki renesansu jest datą jego narodzin. A w obecnych czasach znalazł się przypadkiem, nie rozumiejąc tego zdarzenia. Jakaś paskudna pomyłka!
Niedługo po śmierci ojca i matki, z młodym Masahim zaczęły dziać się nie do końca jasne rzeczy… Dziwne zachowania, kolejne irracjonalne stwierdzenia i pomysły, które z czasem zaczynały robić się po prostu niebezpieczne. Zagrażające zarówno jemu jak i otoczeniu, w którym tkwił. Nie mógł tego wyjaśnić niczym, ponad obecnością dziwnego głosu w swojej głowie. Pięknego, zmysłowego, kobiecego. Rozkazującego. Nie powinien jej odmawiać, prawda? Nie potrafiłby przeciwstawić się czemuś tak rozkosznemu…
Schizofrenia. Sprawna diagnoza drogich lekarzy nie zrobiła na nim szczególnego wrażenia – przyjął ją do wiadomości, jednocześnie uznając ten fakt za niewiele znaczący. Mógł być schizofrenikiem, dla niego nie stanowiło to większego problemu. Nie szukał w tym wytłumaczenia tego, co słyszał bądź myślał, a jedynie nauczył się zachowywać pozory. One były bardzo ważne! Jeśli nie będzie ich strzegł, ktoś nieco bardziej nieustępliwy zamknie go w paskudnym starym pokoju bez klamek. Z kratami w oknach!
A Haruna za bardzo cenił sobie wygodę swojego własnego domu. Grzecznie połykał garście tabletek, właściwie nie wierząc w ich zbawienne działanie. Jeśli jednak w ten sposób mógł zapewnić sobie kilka kolejnych lat spokoju – dlaczego nie? Nie lubił użerania się z natarczywymi ludźmi, którzy tak namiętnie starali się wejść w jego życie prywatne, aby spenetrować je i poznać prawdziwe myśli chorego Haruny.
A myśli miał szalone. Począwszy od planów wymordowania dziewięćdziesięciu procent społeczeństwa (czego oczywiście nigdy nie zamierza uczynić!), a skończywszy na nadmiernym analizowaniu zachowania szczura laboratoryjnego czy bezpańskiej muchy… Chwilami miota się między zupełnymi skrajnościami, balansuje pomiędzy dwoma zupełnie różnymi dziedzinami, odnajdując w nich pewne powiązanie, którego normalny człowiek nie potrafiłby dostrzec. W ten sposób widzi sztukę. Swoje jak i cudze dzieła. Jego specjalnością są błyskotliwe analizy, niekoniecznie pokrywające się z faktycznymi zamierzeniami autora, a jednocześnie trafiające w najbardziej drażliwe i delikatne myśli twórcy. Potrafi odkryć drugie dno, które nigdy dotąd nie istniało.
Szalona inteligencja.
Z czasem schizofrenia stała się jego wierną przyjaciółką, słodką towarzyszką. Od dziesięciu lat wszystkie jego zachowania uwarunkowane są drobnym szaleństwem. To przez nie unika ludzi, doskonale potrafiąc dopowiedzieć sobie, co tkwi w ich niebezpiecznych, wrogich umysłach. To dzięki schizofrenii jest tak potwornie wrażliwy i jednocześnie okrutny, potrafiąc ranić bardziej i mocniej niż jakikolwiek inny człowiek, aby zaraz swoją łagodnością ukoić zadany ból.
Lecz… Raz pokochał. Jeden jedyny moment warty szczególnej uwagi w jego sercu. Potworna namiętność, socjopatyczna chęć zaspakajania niemoralnych pragnień. Och tak, urzekła go osoba jego własnego lekarza – brutalnego mężczyzny, który potrafił łączyć swój sadyzm ze słodką delikatnością…
A później zniknął. Uciekł?
Może to kolejny sprawdzian. Może powróci do Haruny, aby znów bawić się tym szalonym umysłem i pięknym ciałem… Dla Masashiego jest słodkim wspomnieniem. Delicją, po którą chciałby móc jeszcze raz sięgnąć.
Roztrzepany, potargany, niezorganizowany, pędzący w nieznanym kierunku. Mimo własnego chaosu, widzi i rozumie więcej. Nic mu nie może  umknąć. Żadne zachowanie. Żaden gest czy zmiana w tonie głosu. Szalona spostrzegawczość.
Nawet ciekawość, z którą obserwuje świat, uzależniona jest od tej wiernej, życiowej kompanki! Pragnie poznawać wszystko. Co rusz zgłębia swoją wiedzę z ciekawością dziecka, gotów czytać o znanych sobie już zjawiskach, aby odnaleźć w nich coś więcej, wejść w nie głębiej. Obsesyjnie dąży do samodoskonalenia się i samokształcenia, zapominając o typowo przyziemnych sprawach.
Właściwie… Po co komu sprawy „przyziemne”? Ignoruje je zaskakująco umiejętnie. Jak ludzi. Ludzie zawsze byli najgorszym elementem spraw przyziemnych. Unika ich, napawają go paskudnym obrzydzeniem, a jednocześnie stanowią niesamowitą siłę, która napędza jego twory, kolejne dzieła. Wyobraźnię pozbawioną jakichkolwiek granic. Jego szaloną sztukę!

Największe wady:
1. Należy do osób paskudnie przebiegłych. Nie zna moralności, a w imię poznania świata gotowy jest przekroczyć najcięższe granice. Potrafi robić to w taki sposób, aby pozostać kompletnie niezauważonym…
2. Nie wolno mu zaufać. Nie czuje pragnienia nawiązywania z ludźmi bliższych kontaktów, dlatego jest w stanie wykorzystać powierzony mu sekret w najmniej odpowiednim momencie, raniąc dogłębnie.
3. Popada w chwilowe obsesje – na  punkcie konkretnego utworu, osoby, zapachu… Wszystko zależy od momentu, w którym spotkał się z danym czynnikiem. Potrafi na pewien drobny czas oszaleć na punkcie czegoś, co po kilku dniach nie ma dla niego najmniejszego znaczenia.

Największe zalety:
1. Jego chorobliwa wrażliwość pozwala mu na głębsze przeżywanie sztuki – słysząc dźwięki wyraźniej i dokładniej, poznaje inne znaczenie kolejnych utworów. Plamy tworzące obraz mają dla niego większy bądź zupełnie nieoczekiwany wyraz. Widzi życie intensywniej, a więc i inaczej niż przeciętny człowiek.
2. Nie sili się na przestrzeganie jakichkolwiek konwenansów, przez co jest bezwzględnie szczery. Raniąco i bezpośrednio zwykł mówić to, o czym myśli.
3. Pragnie mieć wszystko dla siebie. Coś, co dotknął, czyni swoim. Najpewniej fanaberia ta może dosięgnąć także ludzi, którym powoli się do siebie zbliżyć.

Zainteresowania:
1. Sztuka. Bardzo szeroko rozumiana. Zachwycają go różnorodne artystyczne formy przekazu, które docierają do niego znacznie łatwiej niż proste słowa mówione przez zwyczajnych ludzi.
2. Wiedza. Dąży do poznania świata bardziej, mocniej, intensywniej, chcąc głębić każdy jego aspekt, najdrobniejszy nawet element.

Dodatkowe:
1. Przez niesamowitą wrażliwość na dźwięki i barwy, nadmierne nałożenie się doznań wywołuje u niego ból. Uczulony na hałas i jaskrawe barwy, unika ich jak tylko może. Właśnie dlatego wszystko w jego domu jest czarne i białe, minimalistyczne – dla zachowania spokoju psychicznego.
2. Nie skupia się na zaspakajaniu ludzkich potrzeb swojego ciała. Chyba, że w zasięgu ręki znajdzie się słodycz. Wówczas niesamowicie sprawnie przypomina sobie o ludzkim głodzie!
3. Nie jest uroczą osobą. W żadnym aspekcie. Bliżej mu do brutalnego i bezwzględnego osobnika odciętego od emocji. Swoich i cudzych.
4. Jego ulubionym trunkiem (który pije mimo zażywania psychotropów) jest czerwone, paskudnie wytrawne wino.


W Y G L Ą D
Wzrost: 186 cm
Waga: 60 kg
Kolor oczu: szare
Kolor włosów: czerń
Znaki szczególne: szeregi podłużnych blizn zdobiące uda, żebra, a nawet kark – na tyle płytkie, aby nie stanowiły zagrożenia dla życia, a jednocześnie tak głębokie, żeby ozdobić jego ciało na stałe. Ślady słodkich chwil namiętności, które przeżył w towarzystwie swojego pierwszego (i ostatniego) partnera.
Nieodłączny element ubioru: jedwabny szal przewiązany tak, aby ukryć smukłą szyję, chroniąc kark przed ciekawskimi spojrzeniami.

Mimo częściowo japońskiego pochodzenia, praktycznie nie posiada cech typowego Azjaty.

Ten szaleniec pełen jest niepokojącego, przykuwającego uwagę uroku. Wysoka, smukła postać poruszająca się kocim, sprężystym krokiem, potrafi zaintrygować. Wiecznie dokądś pędzi, śpieszy się, co rusz rzucając niespokojnymi spojrzeniami wokół siebie, jakby nie do końca wiedział, gdzie zmierza. Perfekcyjnie ubrana sylwetka pełna wiecznego roztrzepania, nad którym nie panuje.
Przydługie włosy jeszcze przed chwilą były idealnie uczesane! Wystarczył drobny moment, aby nerwowym gestem rozburzył fryzurę, biegnąc gdzieś. Ale to potargane kosmyki pasują do niego znacznie bardziej. Niesforne pasma co rusz opadają na niezdrowo bladą twarz, przysłaniając szalone spojrzenie srebrnych, podkrążonych i paraliżująco zimnych oczu. Pełne, malinowe usta poruszają się, jakby w tym chaotycznym pędzie wyrzucał z siebie kolejne przekleństwa, nie nadając im wyraźnego dźwięku.
Poły długiego płaszcza okrywającego go całkowicie, stanowiąc najcięższą barierę przed światem, jaką był w stanie fizycznie wytworzyć wokół swojej osoby. Zwykł chować się w nadmiarze materiału, mknąc przed siebie, stukając obcasem eleganckiego obuwia o brukowane ścieżki nieznanych alejek.
Atrakcyjny, przystojny i kompletnie nieświadomy swojego fizycznego piękna. Skalany wieloma bliznami – śladami dawnej miłości, którą zgubił gdzieś w swoim szaleństwie – nauczył się nie patrzeć na fizyczne piękno drugiej osoby. A jeśli już to czyni, ma inny powód niż większość ludzi: patrzy na fizyczność jak na artystyczny twór. Dlatego unika oceniania swojego własnego ciała.
Na uwagę zasługują także lilie. Nieustannie towarzyszy mu ich zapach– aromat tak cudownie kojarzący się z pogrzebem! Te kwiaty zdobią jego sypialnię, pracownię i każdy inny pokój domu. Można by odnieść wrażenie, że wszechobecna  ciężka woń przeniknęła jego postać całkowicie. Tam, gdzie pojawiał się Haruna, zjawiał się także aromat lilii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Haruna Masashi   Czw Gru 25, 2014 7:26 pm

Nic do dodania, nic do ujęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Haruna Masashi
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: