IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hime i Darien

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Darien

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Hime i Darien   Czw Maj 29, 2014 10:45 pm

Londyn ukazywał mu swoje uroki na nowo. Otóż pewnego typowego ranka, po kilkudziesięciu rankach spędzonych w tym miejscu, postanowił wybrać się na spacer. Miejsca popularne wśród turystów porządnie go nudziły, bo jego ukryty hipster w takich okolicznościach się budził i wzywał do opuszczenia tego „zbiorowiska mainstreamów”. Wsiadł w autobus, jadąc w siną dal i poruszał się po krętych uliczkach, obserwując kamienice, które wciąż zapierały mu dech w piersiach. Być może to dziwne, domy jak domy – ktoś mógłby powiedzieć. Jednakże dla Dariena, przyzwyczajonego do życia w totalnie odmiennej kulturze, Londyn był miejscem, który zewsząd napawał fascynacją.
Nie pamiętał nawet gdzie jest dom, w którym mieszkał przed kilkunastoma latami. Jako sześciolatek zachował mgliste wspomnienia na temat Londynu, ale z biegiem lat one się coraz bardziej zacierały. Jednakże to miejsce pamiętał. Mała, zwyczajna kawiarnia, jakich tuzin w promieniu kilku kilometrów. Było w niej jednak coś, co przywoływało nostalgiczne wspomnienia. Kuszony tym i perspektywą ulubionej kawy, wszedł do środka, rozglądając się uważnie po pomieszczeniu. Oczywiście, wnętrze nie wyglądało tak samo jak wówczas, gdy przychodziła tu jego mama po odebraniu go ze żłobka. Ściany witały go na kremowo, a po całym pomieszczeniu porozrzucane były drewniane okrągłe stoliki, ze stojącymi przy nich krzesłami. Gdzieś tam, w rogu, siedział student w okularach, pochylony nad książką, a jego ręka niebezpiecznie się trzęsła gdy podnosił filiżankę kawy. Poza tym klientów brak.
Podszedł do lady i zamówił latte. Barista, który podał mu ukochany napój, był miłym widokiem dla oka. Przystojny, a poza tym miał uroczy uśmiech. Gdyby nie fakt, że Darien to aspołeczna menda, być może rozważyłby zagadanie do niego. Zamiast tego podszedł z napojem do pierwszego lepszego stolika, uważając żeby nic nie wylać i rozsiadł się wygodnie na wprost okna. Obserwował ludzki tłum przesuwający się po ulicy, ciesząc się spokojem, jaki zaznał w tym konkretnym miejscu.
Wypił połowę kawy, kiedy postanowił wzorem tamtego studenta wyjąć swoje notatki z ostatnich wykładów z torby. Skupił się na czytanym tekście, chociaż nic nie wchodziło mu do głowy. A egzaminy już za rogiem…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hime

avatar

Liczba postów : 112
Join date : 02/03/2014
Age : 22
Skąd : Wrocław

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Nie Cze 01, 2014 12:57 am

Dzisiejszy dzień był wyjątkowo nudny. O ile chłopak zawsze potrafił znaleźć sobie zajęcie, tak dzisiaj nie umiał sobie znaleźć niczego. Na niczym nie mógł się skupić, wszystko go irytowało. Jak to możliwe, żeby w tak wielkim mieście nikt nie miał czasu, żeby się spotkać, wyjść gdzieś, gdziekolwiek, czy chociażby pogadać przez chwilę...
Chłopak w końcu, obrażony na cały świat, postanowił wyjść sam. Z naburmuszoną miną przemierzał jeszcze nie do końca dobrze znane mu miasto. Liczne ulice i uliczki wypełnione były jeszcze większą ilością ludzi o najróżniejszej narodowości. Bez problemu rozpoznawał narodowych pobratymców, choć wbrew pozorom było ich niewielu w tym całym azjatyckim pierwiastku. Europejczycy nie dostrzegali tych subtelnych, a jednak znaczących różnic między mieszkańcami Azji. A przecież... Ach. Nie warto się znów denerwować. Ile razy sam został nazwany chińczykiem, a przecież to zupełnie nie te rysy twarzy, nie ta uroda.
Chłopak spojrzał w niebo, dzisiaj o dziwo całkiem pogodne. Chociaż tyle. Nie wiedział dokąd idzie, nie wiedział gdzie chce iść. Po prostu miał dosyć akademika, mieszkających tam ludzi. Jego współlokatora nie było i nawet nie miał do kogo, brzydko mówiąc, gęby otworzyć. A on tak nie potrafił nic nie robić.
W końcu jego uwagę przykuła pewna kawiarenka. Niby całkiem zwyczajna, przeciętna, jak dziesiątki innych kawiarenek w pobliżu. Jednak ta go przyciągnęła, miała w sobie to COŚ.
Chłopak w niezbyt dobrym humorze wszedł do środka i rozejrzał się po niemal pustym wnętrzu. Bez większego zainteresowania przeleciał wzrokiem po studencie w okularach, zaraz przenosząc je na drugiego klienta, który bardziej wzbudził jego zainteresowanie. Nie przyglądał się jednak długo osobie bruneta, podszedł do lady i uśmiechnął się do stojącego za nim mężczyzny. Zmrużył lekko oczy, jednak stwierdził, że dziś nie ma ochoty na podryw, nie z własnej inicjatywy.
Z westchnieniem zamówił kremową, gorącą czekoladę. Nie przepadał za kawą, za jej smakiem. Owszem pijał ją, ale naprawdę rzadko. O ile zapach tego napoju, niezwykle mu się podobał, delikatnie podrażniał zmysł węchu, tak smaku nie mógł zdzierżyć.
Odebrał swoje zamówienie, ponownie posyłając obcemu mężczyźnie subtelny uśmiech i odwrócił się w stronę sali. Zerknął przelotnie na okularnika, po czym dłużej zatrzymał wzrok na brunecie, namiętnie czytającym jakieś notatki. Upił niewielki łyk słodkiego napoju i powoli ruszył w stronę jego stolika. Usiadł jednak w tym sąsiednim, tak, by bez problemu obserwować chłopaka. Na początku siedział i gapił się głównie w swoją wysoką szklankę z gorącym napojem, co chwilę tylko zerkając na nieznajomego. Po jakimś czasie zaczął zawieszać na nim wzrok na coraz dłuższy moment. Normalnie nie miał by problemu by bez pytania przysiąść się do obcego i zacząć z nim otwarcie gadać, jednak dziś nie miał na to ochoty. Nie chciało mu się być sobą. Zamiast tego wpatrywał się i oceniał z kim ma do czynienia, jednocześnie zastanawiając się, jak delikatnie zacząć rozmowę. Aż sam dziwił się swojej postawie...

_________________
|| KP | Telefon | Relacje ||


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darien

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Nie Cze 01, 2014 6:38 pm

Nadal z uporem godnym sprawy próbował się uczyć. Nie wiedział, ile czasu minęło, a także nie zdawał sobie sprawy, że napoju, który tak namiętnie upijał, już nie ma. Słowem kluczowym jest tutaj jednak „próbował”. Bowiem tego dnia zupełnie mu to nie szło. Co chwila odpływał myślami gdzieś indziej, w tylko jemu znane rejony. Zupełnie nieświadomie i mimowolnie stukał palcami o stolik, nucił coś pod nosem, czytając po raz setny to samo zdanie. Co gorsza, w pewnym momencie poczuł na sobie czyiś wzrok. Podniósł głowę w momencie, gdy spoczął on na innym obiekcie, i ujrzał nowego klienta siedzącego przy sąsiednim stoliku. Nawet nie wiedział, kiedy on wszedł do lokalu, tak bardzo był zaabsorbowany…czymś. Wzruszył ramionami, właściwie tylko do siebie, i wrócił do tekstu. Nie minęło wiele czasu, zanim znowu poczuł na sobie to spojrzenie. Tym razem było ono wręcz natarczywe. Skrzyżował wzrok z osobnikiem, który postanowił go sobie obrać za obiekt do obserwacji. Był blondynem, jednak z pewnością nie naturalnym, gdyż ujrzał jego azjatyckie rysy. Jeden rzut oka wystarczył mu, aby stwierdzić, że to Japończyk. Oni są po prostu zbyt charakterystyczni, stwierdził wręcz gorzko. A ten okaz jawił mu się jako stosunkowo ekscentryczny. W końcu nieczęsto widzi się chłopaka z tiarą we włosach. Nawet w Londynie, zbiorowisku tak różnych osobowości. Był z pewnością młody, na pewno młodszy od niego. Być może dzieciak ze szkoły średniej?
- Mógłbyś się przestać tak na mnie gapić? – zwrócił się do niego mało przyjaznym tonem, gdy zaczęło go to coraz bardziej irytować. Po prostu przeszkadzało mu to w podjęciu kolejnej próby nauki, a ponadto miał kiepski humor, spowodowany frustracją na myśl o niezaliczonym egzaminie. I czuł się najzwyczajniej, po ludzku, skrępowany ciążącym nad nim wzrokiem. Aczkolwiek nie chciał zabrzmieć tak ostro. Chrząknął i spojrzał na niego już nie wrogim, a przenikającym spojrzeniem.
- Czy my się może znamy? – spytał już ciszej, gdyż to było naprawdę racjonalne wytłumaczenie jakie wpadło mu na poczekaniu do głowy. Być może już gdzieś się spotkali i chłopak rozpoznał w nim starego znajomego, jednakże krępował się żeby zagadać. Nic wyjątkowego. Darien był niemal pewien, że nigdy rzeczonego chłopaka nie widział, ale po pierwsze – ludzie mają tę irytującą tendencję do zmian, zwłaszcza w okresie nastoletnim, a po drugie – miał ogólnie kiepską pamięć do twarzy.
Schował notatki do torby, stwierdzając, że naukę i tak szlag już trafił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hime

avatar

Liczba postów : 112
Join date : 02/03/2014
Age : 22
Skąd : Wrocław

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Pon Cze 02, 2014 2:35 pm

Kilka razy udało mu się uciec wzrokiem. Czuł, że chłopak zauważył jego spojrzenie i najwyraźniej nieco go to krępowało, lub irytowało. Albo jedno i drugie. Blondyn z trudem utrzymywał powagę na twarzy, pierwsza rozrywka dzisiejszego dnia, z pozoru błaha i całkiem zwyczajna, ot zawarcie nowej znajomości, wywoływała u niego niezdrowe wybuchy endorfin. Zdecydowanie nie był typem osoby mogącej cały dzień nie odezwać się do nikogo i nic nie robić.
W końcu skrzyżował wzrok z nieznajomym. Widział irytację na jego twarzy. Wybuch był kwestią chwili. Z zaskoczeniem zauważył typowo azjatycką urodę nieznajomego. Wcześniej nie zwróciła na to uwagi. Zresztą chłopak siedział do niego bokiem i nachylony nad notatkami, skutecznie zasłaniał sobie cześć twarzy włosami.
Chińczyk, jak nic. Choć zdumiewająco wysoki i blondyn mógł to ocenić, nawet jeśli nieznajomy siedział. Takie osiągi najczęściej przytrafiały się Koreańczykom, ale jak widać wyjątki się zdarzają.
Uniósł lekko brew słysząc jego wypowiedź, sam jednak się nie odezwał. Czyli jak przewidywał, zdążył zirytować nieznajomego. Upił łyk słodkiej, gorącej cieczy, nie spuszczając wzroku z bruneta. Sam chyba też by się w końcu wkurzył, gdyby ktoś natrętnie wbijał w niego gały...
- Nie sądzę. - ciche mruknięcie było niesprecyzowaną odpowiedzią na oba pytania. Za to, że jeszcze utrzymywał tak poważny wyraz twarzy, powinien dostać jakąś nagrodę o ogromnej wartości. Tylko sam wiedział ile go to wszytko kosztowało.
Jedno wiedział na pewno, długo tego teatrzyku nie pociągnie, już teraz przez jego oczy przebijało się zwykłe rozbawienie, bynajmniej nie brunetem, a całą zaistniałą sytuacją.

_________________
|| KP | Telefon | Relacje ||


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darien

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Wto Cze 03, 2014 6:25 pm

Nie przywykł do czyichś spojrzeń skupionych na swojej osobie. No, cóż, faktem jest że nigdy takowych nie przyciągał. W swojej starej szkole może i trochę się wyróżniał, natomiast w otoczeniu kolorowej młodzieży tutaj, wyglądał po prostu przeciętnie. Nie przeszkadzało mu to, bo będąc w swoistym cieniu miał komfortowe warunki do obserwowania innych. Tym razem to on został obserwowanym obiektem, a wkręcające się w niego oczy wręcz czuł.
Wyczuł od chłopaka pewnego rodzaju skrępowanie, jednak obserwując jego ruchy i mimikę, towarzyszące jego lakonicznej odpowiedzi, stwierdził że jego wnioski były niesłuszne. Chłopak nagle, dosłownie w momencie, zdobył sobie zainteresowanie Dariena. Nie wiedział, jakie pobudki nim kierowały, być może po prostu nuda?
Brunet stwierdził, że i jego dopada to uczucie, o którym mówią że nie dotyczy osób inteligentnych. Podniósł się ciężko, gdyż tkwił w takiej samej pozie przynajmniej od godziny. Wziął swoją torbę i podszedł do lady, zamawiając kolejną kawę. Podszedł z nią do stolika, jednak tym razem nie swojego, a tego przy którym siedział blondynek. Przysiadł się z irytująco bezczelną pewnością siebie, ale hej! przecież inicjatywa wcale nie wyszła od jego strony. On po prostu z nieznanych sobie powodów postanowił…no, właśnie, co? Zawrzeć jakąś relację, znajomość? To kompletnie nie w jego stylu. Nie potrzebował nigdy przyjaciół, a nawet kolegów, czując się znakomicie w towarzystwie swoim i książek. Może to nie do końca prawda…ale kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą, czyż nie? Darien przyzwyczaił się do swojego życia w takim stopniu, że żadna alternatywa nie była w stanie go skusić.
Upił łyk napoju i skrzywił się, bo jednak był za gorący i najwyraźniej oparzył sobie język. Podniósł powoli swoje puste spojrzenie. Nie za bardzo wiedział, co powiedzieć. To kolejny ewenement tego dnia, ponieważ Darienowi nie zdarzały się z reguły sytuacje, w której nie potrafiłby sklecić odpowiedniego zdania z jego bogatego przecież zasobu słów. W końcu wydusił z siebie najbardziej neutralne pytanie.
- Jesteś z Traditional Royal School?
W Londynie było mnóstwo szkół, skąd więc pomysł, że owy chłopiec chodził do tej samej szkoły, co on? Cóż, kwestia intuicji. Naoglądał się już uczniów swojej szkoły i ten blondyn w jakiś sposób pasował do tego miejsca. Założył przeszkadzający mu kosmyk włosów za ucho.
- Jestem Darien, swoją drogą – powiedział już z większą pewnością siebie, zorientowawszy się, że to byłoby trochę niegrzeczne, przeprowadzać rozmowę bez uprzedniego przedstawienia się. Wyciągnął rękę w stronę chłopaka. Można powiedzieć o nim wiele złego, ale kulturę osobistą niewątpliwie posiadał.
Czuł się już całkowicie zrelaksowany. Przecież to tylko pogawędka. Ona nawet do niczego nie zobowiązuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hime

avatar

Liczba postów : 112
Join date : 02/03/2014
Age : 22
Skąd : Wrocław

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Wto Cze 10, 2014 12:36 pm

Upił łyk gorącej czekolady w milczeniu obserwując jak brunet wstaje. Zmarszczył lekko brwi, na początku myśląc, że nieznajomy uznał, iż osoba blondyna jest irytująca i że najzwyczajniej w świecie brunet opuści lokal. Poczuł nawet lekkie ukłucie złości na swoją osobę. Bo przecież mógł się zachować normalnie, nie jak rozpieszczony gówniarz... którym w umie w gruncie rzeczy był...
Powiódł spojrzeniem za oddalającą się, całkiem wysoką, jak na azjatyckie standardy i szczupłą sylwetką. Jego złość szybko zniknęła, gdy Chińczyk zamówił kolejną kawę i ruszył z powrotem w stronę Hime. Jakież było jego zdziwienie, gdy nieznajomy bezceremonialnie przysiadł się do jego stolika. W sumie dobrze, bał się, że będzie musiał się jeszcze postarać, żeby zyskać jego zainteresowanie, a dzisiaj wyjątkowo nie miał ochoty na wielkie, skomplikowane 'łowy'.
Przechylił lekko głowę, wbijając w niego spojrzenie jasnych oczu i uśmiechnął się delikatnie.
- Rozumiem, że Ty tam uczęszczasz? - zapytał, wbijając na chwilę spojrzenie w dłoń poprawiającą włosy. Jednocześnie w głowie starał się odszukać jego twarzy, może mignął mu gdzieś na korytarzu? Niestety nie pamiętał nikogo podobnego. I tak nie kojarzył jeszcze wszystkich ludzi ze swojej nowej klasy, nie mówiąc o reszcie szkoły.
- Himitsu, miło mi poznać kogoś z nowej szkoły. - Uśmiechnął się mrużąc lekko oczy i uścisnął jego dłoń. - Swoją drogą... Jaki zbieg okoliczności. Przecież mogłem wpaść na każdego, tak samo zresztą jak Ty. - zaśmiał się całkiem swobodnie, opadając na oparcie krzesła i chwytając w dłoń szklankę z czekoladą. - Na jakim profilu jesteś? I w ogóle ile masz lat, jeśli mogę zapytać? Zapewne jesteś ode mnie starszy, bo swój rocznik w szkole jako tako kojarzę... - mruknął w zastanowieniu przyglądając mu się uważnie. - A Ciebie chyba nigdy nie widziałem.

_________________
|| KP | Telefon | Relacje ||


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Darien

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Sob Cze 14, 2014 8:28 pm

Obserwował uważnie chłopaka, który w sumie…ładny był w swojej oryginalności. Nie miał problemu z przyznaniem, że doceniał ludzi, którzy mieli odwagę być indywidualistami i wyróżniać się spośród szarej masy, chociażby poprzez wygląd. O charakterze bowiem na ten moment zbyt wiele powiedzieć nie mógł, dopóki chłopak nie zaczął się odzywać. Nie odwzajemnił jego uśmiechu, aczkolwiek spoglądał na niego ze swego rodzaju przyjacielską sympatią.
W duchu pogratulował sobie trafienia w dziesiątkę w kwestii szkoły. Cóż, fakt faktem szanse na to, że chłopak chodzi do tej samej szkoły, co on, nie były takie duże.
- Owszem. A więc jesteś nowym uczniem, Himitsu? – odparł po chwili. To by tłumaczyło, dlaczego za nic go nie kojarzył. Ogólnie rozróżniał ludzi w szkole, mimo iż się z nimi nie zadawał szczególnie.
- Cóż…światem z reguły rządzą przypadki – powiedział już weselszym tonem, puszczając w jego kierunku oczko. Rozsiadł się wygodniej, opierając łokcie o stolik, a głowę na dłoni.
- Jestem na prawie. Mam osiemnaście lat – odpowiedział w prosty i lakoniczny sposób na jego pytania. – Czyżbyś też był w college? Na jakim profilu zatem? – spytał, nawet nie ukrywając zaskoczenia tego faktem. Może nie było to zbyt grzeczne, ale…ale.
Himitsu okazał się bardziej rozgadany niż przed paroma minutami, ale Darien cieszył się z tego powodu, gdyż sam nie widział się w roli osoby przewodzącej tej rozmowie.
Odchylił głowę do tyłu i spojrzał na widok za oknem. Dzisiejsza pogoda była wyjątkowo ładna, jak na angielskie standardy. Minęły już godziny największego natężenia słońca, więc na zewnątrz wydawało się całkiem przyjemnie.
- Co powiesz na mały spacer? – zaproponował impulsywnie. – Mieszkasz w akademiku? Jeżeli tak, to za niedługo trzeba będzie wracać, a stąd jest całkiem niezły kawałek drogi.
Nawet się uśmiechnął, o. Naprawdę miał ochotę trochę pospacerować, a poza tym stwierdził, że będzie mu znacznie przyjemniej kontynuować rozmowę, nie będąc zmuszonym do spoglądania swojemu rozmówcy prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hime

avatar

Liczba postów : 112
Join date : 02/03/2014
Age : 22
Skąd : Wrocław

PisanieTemat: Re: Hime i Darien   Nie Cze 15, 2014 11:54 am

Ach, przypadek? Cóż, Hime w gruncie rzeczy nie wierzył w coś takiego. Przypadek sugerowałby zdarzenie zupełnie losowe, a według niego takie rzeczy nie istniały. Wszystko co się działo miało jakieś znaczenie i było spowodowane czymś, było z góry zaplanowane, a jedyne co możemy zrobić to wybrać drogę w tym labiryncie zdarzeń.
- Skłonił bym się bardziej w stronę przeznaczenia. - zaśmiał się i dopił do końca chłodną już czekoladę, odstawiając na stół pustą szklankę. - Ale nieważne. - poprawił odruchowo włosy i diadem, po czy zjechał odrobinę na krześle, usadawiając się na nim wyraźnie.
Uniósł lekko brew wyczuwając w nim zdziwienie, gdy pytał o collage. Aż tak młodo wyglądał? Cóż, w sumie nie raz, jeśli nie zawsze, dawano mu mniej lat. Jego ekscentryczny wygląd, odganiał uwagę od wieku, a raczej kamuflował go, zabierając te kilka lat. Chłopak uśmiechnął się, mrużąc przy tym oczy.
- Jestem na pierwszym roku Technik plastycznych... I tak przy okazji, możesz mówić mi Hime, wszyscy tak mówią, nie wiem z jakiego powodu. - Z trudem utrzymał poważny wyraz twarzy, robiąc ręką jakiś teatralny, bliżej nieokreślony gest. Po chwili jednak parsknął śmiechem i również spojrzał za okno.
Rzeczywiście, pogoda była bardzo ładna, jak na Londyn. Dobrze byłoby z niej skorzystać. Chłopak zdążył się już przekonać, jak zdradliwa ona bywała i jak często kończyło się na chmurach i deszczu. Przecież jak on pomieszka tu dłużej, to popadnie w jakąś depresję... Aż skrzywił się delikatnie na samą myśl. Z dobrze dobranym towarzystwem powinien uniknąć takiej sytuacji... Przynajmniej taką miał nadzieję. Spojrzał na chłopaka z jakimś dziwnym błyskiem w oczach. Darien dostał miano pierwszego zwerbowanego do jego elitarnej antydepresyjnej grupy codziennych towarzyszy. Jeśli myślał, że uda mu się w najbliższej przyszłości unikać blondyna, to może się szczerze zdziwić.
- Tak, mieszkam w akademiku. I masz rację, można się już zbierać. - Mruknął, wstając powoli i poprawiając ubranie. Machinalnie podciągnął na ramię bluzkę, która i tak za chwilę znów się zsunie. - Trochę głupia ta godzina policyjna... A co się stanie jakbyśmy nie dotarli do akademika przed tą godziną? Nie wpuszczają już uczniów, czy jak? - zapytał czekając, aż ten wstanie. Przez chwilę, zastanawiał się, czy ma odnieść swoją szklankę, ale przecież w takich kawiarenkach, zazwyczaj ze stołów naczynia zbierał przeznaczony ku temu personel. Sam chłopak też był przyzwyczajony do skakania wokół jego osoby... Tak więc po porostu zostawił szklankę, tam gdzie stała.
Poczekał, aż ciemnowłosy zbierze swoje rzeczy i po chwili wyszedł z nim z lokalu. Było już trochę chłodniej, jednak temperatura dalej była przyjemna. Spojrzał na chłopaka i powoli ruszył w odpowiednim kierunku.
- Mieszkasz sam w pokoju? - spytał z czystej ciekawości i spojrzał w lekko zachmurzone niebo. Nie pamiętał co mu współlokator mówił, czy przyjdzie późno, czy nie wróci na noc wcale... Tak to jest jak rozmawia się z na wpół śpiącym blondynem...

_________________
|| KP | Telefon | Relacje ||


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hime i Darien   

Powrót do góry Go down
 
Hime i Darien
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: