IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kemble St

Go down 
AutorWiadomość
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 338
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 3:50 pm

Mała uliczka, odchodząca od jednej z głównej ulic Londynu. Na niej mieści się gabinet dr Abelarda Sevioala, jednego z lepszych psychologów w mieście.


Ariel szedł za rękę ze swoim chłopakiem. Skręcił w uliczkę i stanął przed, jakby się zdawało zwykłym piętrowym domkiem, wciśniętym pomiędzy dwa inne budynki. Jednak na furtce była plakietka z nazwiskiem Ryby. Bez zawahania pchnął metalowe drzwiczki i wszedł na ścieżkę prowadzącą do drzwi. Przemierzył trzy małe schodki i otworzył drzwi.
- Będzie dobrze, Rei. Nie rób tego już takiej miny. - Powiedział z delikatnym uśmiechem, zanim wszedł do środka.
Wnętrze zdobione było w ciepłych, przytulnych kolorach beżu i brązu. Po prawej były schody na górę, które miały swoje drzwiczki. Na piętrze mieszkał wuj Arielki, a na dole miał swój gabinet. Sevioal ruszył korytarzem, minął puste miejsce na recepcji i otworzył drzwi na końcu, w którym był faktyczny gabinet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 299
Join date : 11/01/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 4:13 pm

Reiner nie ufał niczemu w tym miejscu ani trochę. Ba, czuł się nieco osaczony, a już zdecydowanie nie na miejscu. Ale jeśli w czymś był dobry, to w byciu elastycznym, no i nie po to udoskonalał wiele lat swego życia swą maskę dobrego ucznia świata, by teraz po prostu zrobić "BUM" i spierdolić.
... Chociaż chciał.
- Dobrze to było wczoraj, chociaż za dużo alkoholu przy tym - mruknął półgłosem, nie chcąc by rzeczony Wuj™ podsłuchał co też Reiner biadoli. - Wiesz, wolę bez - wzruszył ramionami, idąc za Rybą jak na ścięcie.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 338
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 4:36 pm

- Reiner! - Skarcił go po cichu, wchodząc do środka. Na fotelu, za biurkiem, siedział mężczyzna. Miał blond włosy i niebieskie oczy, zupełnie jak Ariel. Można było nawet znaleźć pewne podobieństwa, szczególnie, gdy jego twarz rozjaśnił uśmiech.
- Ariel! - Powiedział radośnie i wstał zza biurka. Był wysokim mężczyzną, o dość atletycznej budowie. Widać było, że dba o siebie. Podszedł do chłopca i uściskał go serdecznie. - A to pewnie sławny Reiner, który zawrócił w głowie mojemu bratankowi! Witam, jestem Abelard. Mów mi po imieniu, nie lubię, gdy mówi się do mnie per "pan". Czuję się wtedy staro. - Udał, że krzywi się z bólem, lecz zaraz znów się uśmiechnął.
Chyba cała rodzina Sevioalów składała się z ludzi pięknych i z klasą. Chociaż nasz Arielek bardziej przypominał ładną dziewczynkę, niż ładnego chłopca. Lecz jego rodzeństwo, oraz Abelard, których mógł spotkać Reiner byli piękni, wysocy i mieli w sobie grację, mogła więc nasunąć się myśl Sakuragiemu, że jego Ryba jest adoptowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 299
Join date : 11/01/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 5:02 pm

Miał wrażenie, że od Arielki i Abelarda tryskają promyki i gwiazdki szczęścia, które (niezbyt litościwie) biły Reinera po głowie, gdy już zaczynały tracić wysokość.
A Reiner... Cóż, czuł się..
TAK SIĘ CZUŁ. (link)
Zwłaszcza, gdy (całkiem przystojny, trza by dodać) mężczyzna zaczął o mówieniu mu po imieniu i o starości.
To było takie... Takie amerykańskie mocno. Znaczy, takie filmowe.
I nie, Reiner nie ufał temu ani przez moment.
...
Dlatego się uśmiechnął przyjaźnie i kiwnął głową, najprawdopodobniej sprowadzając przy tym Rybę na zawał.
- Miło mi Cię poznać - powiedział, kłaniając się lekko i bardzo krótko, bo w końcu japończyk. W połowie! Ale zawsze! - czy ja taki "sławny" to nie wiem, ale już zdecydowanie kłopotliwy. Reiner Sakuragi - wyciągnął rękę, aby uścisnąć dłoń starszemu mężczyźnie.
Cóż, o ile rzeczywiście; nawet siostra Ariela była bardziej męska niż Ariel, to Reiner zamierzał się tym razem na ten temat nie odzywać. Poza tym sam nie posiadał jakiejś przesadnie męskiej budowy, no i było nie było- był śliczny z ćwarzy.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 338
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 7:20 pm

Kiedy Rei się tak uśmiechnął i skłonił, Ariel aż przewrócił oczami. Nie musiał przecież udawać w obecności jego wuja.
- Jesteś na ustach całej rodziny Sevioalów! To już sława na miarę Hollywood! - Zaśmiał się serdecznie.
Popatrzył uważnie na chłopaka od stóp do głów, jakby go prześwietlając. W końcu pokiwał głową w zastanowienia i zwrócił się do bratanka.
- Arielu, paczka dla ciebie jest na górze. Idź proszę po nią i nakarm Teodora przy okazji. - Powiedział z uśmiechem.
Poczekał aż blondyn wyjdzie i wtedy zwrócił się w stronę Sakuragiego.
- Pozwolisz że zapytam, młody Reinerze... - Zaczął, łącząc ręce z tyłu i idąc do okna, które było na lewo od biurka. - Znasz historię naszego Ariela, prawda? Kiedy miał pięć lat został porwany... I bardzo, bardzo skrzywdzony. Cała rodzina obiecała wtedy, że będzie go chronić... A teraz pojawiłeś się ty, zawróciłeś mu w głowie i sprowadziłeś na "złą" drogę. - Powiedział spokojnie. - Przynajmniej tak uważa reszta. Moim zdaniem on potrzebuje kogoś takiego jak ty. Potrzebuje poznać prawdziwe życie, wyjść z tej złotej klatki, w której zamknęli go rodzice i rodzeństwo...  Jeśli ci na nim zależy, to, proszę, zostań z nim, to naprawdę dobry chłopiec. Lecz jeśli chcesz się tylko zabawić, lepiej będzie, gdy zakończysz to teraz. Nie zrozum mnie źle, cieszę się, że jesteście razem i wam kibicuję, lecz także nie chcę, by Ariel cierpiał. - Powiedział po czym odwrócił się przodem do chłopaka. Podszedł do niego i położył jedną dłoń na jego ramieniu. - Dobrze ci z oczu patrzy. I wiem, że czujesz coś do niego, więc jestem spokojny. - Powiedział ze szczerym uśmiechem i zacisnął palce. - Dlatego w ramach wdzięczności za dobrą opiekę zatrudnię cię w swoim gabinecie. Będziesz musiał tylko odbierać telefony i zapisywać klientów. A dla zachęty powiedzmy, że zaproponuję ci taką pensję. - Powiedział szybko i napisał na kartce cztero cyfrową liczbę, po czym pokazał ją białowłosemu. - To oczywiście na początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 299
Join date : 11/01/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 7:44 pm

Parsknął śmiechem i posłał Arielowi raczej rozbawione spojrzenie.
Sława na miarę Hollywoodu? Też coś. Nie mniej nie zamierzał nikogo tutaj drażnić, bo znajdował się na zbyt cienkim lodzie.
Spojrzał za młodym blondynem, który poszedł nakarmić żabę.
... Znaczy, ta ropucha w "Potterze" to chyba Teodora była? Albo Teodor? Jeden pies, nie mniej gdy wujek wszystkich wujków zaczął gadać, skupił swoje błękitne oczy na nim.
- Szczerze mówiąc, nie uważam żeby Ariel był jakoś szalenie inteligentny. Czasami jest wręcz głupi. - Powiedział po tym, jak wysłuchał wszystkiego. Takie... miał się zachowywać, ale zamiast tego zaczynał rzucać bombami.
Welp...
Raz kozie śmierć, tak?
Położył swoją prawą dłoń na prawej stronie swojej szyi, lekko odchylając w tym samym kierunku głowę.
- Owszem, znam jego przeszłość, ale on zna moją i wie, że nie była zbyt kolorowa. I nie będę pana... Ciebie okłamywał, nie jestem najlepszym człowiekiem na świecie. Ba, ciężko mi powiedzieć, żebym był w ogóle dobry. - Parsknął śmiechem, chociaż zdecydowanie wymuszonym, i spojrzał w bok, mrużąc oczy - nie mam pojęcia co on we mnie widzi, ani dlaczego zdecydował mnie sobie okręcić wokół swojego palca... Ale mu wychodzi. I o to, że nagle wezmę i zniknę to się nie trzeba martwić. Problemem jest to, czy rzeczywiście jest tak jak mówisz. - Spojrzał w oczy Abelarda i wciągnął powietrze nosem - prawdą jest, że potrzebował wydostać się z tego swojego cholernego klosza za wszelką cenę, ale skakanie z disneylandu prosto do piekła może niekoniecznie wyjść mu na zdrowie. Ja go nie porzucę ale... nie zdziwię się, jak w końcu dorośnie i zauważy, że coś w jego życiu znowu jest nie tak. A wtedy- - Zawahał się i westchnął ponownie.
Właściwie nie był pewny czy odpowiedział na cokolwiek co ten facet powiedział, ale pomyślał, że dobrze by było to powiedzieć.
... Zaraz.
Zamrugał, patrząc na kartkę i przełknął zauważalnie.
Suma była... bardziej niż wystarczająca, ale...
Zgarbił się nieco i spojrzał na Abelarda nieufnie.
- Gdzie jest haczyk? - Zapytał wprost.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 338
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 8:09 pm

- Jest naiwny i nie zna wielu aspektów życia, ale czemu mu się dziwić, skoro jego rodzina nie dopuszczała go do nikogo, kto nie jest z nim związany poprzez krew? Zamierzają mu też wybrać żonę. Nie mogę dopuścić, by był niewolnikiem mojego brata. Ten chłopiec na to nie zasługuje. - Mruknął na komentarz o głupocie Ariela. On sam uważał, że jest głupiutki, jeśli chodzi o życie, lecz szybko się uczy i trzeba to przyznać.
Wysłuchał Sakuragiego i pokiwał powoli głową. Aż zaciekawił się co takiego przeżył chłopak lecz nie zamierzał naciskać. Uśmiechnął się lekko i spojrzał na drzwi, za którymi zniknęła Ryba.
- Nie musisz się tego obawiać. Nie przy Arielu. Świata poza tobą nie widzi. On cię naprawdę kocha. I dzięki tobie się zmienia, dorasta. Nigdy też nie widziałem go tak szczęśliwego. Skoro on cię wybrał, to nie możesz być tak zły, jak uważasz. Albo dzięki Arielowi także zmieniasz się na lepsze. - Powiedział z uśmiechem.
Widząc jego nieufność, nie mógł się nie zaśmiać. Ten chłopak coraz bardziej mu się podobał.
- Nie ma... Powiedzmy, że jest tu też zadość uczynienie za problemy, które macie przez moją rodzinę. I nie musisz się obawiać, że praca będzie opierać się na waszym związku. Jeśli będziesz dobrym pracownikiem, to będziesz mógł tu zostać tyle ile chcesz. Potrzebuję kogoś, na kim mogę polegać, a jak mówiłem, wydajesz się dobrym dzieciakiem. - Posłał mu uśmiech, który sprawiał, że Abelard wyglądał jeszcze przystojniej, a zarazem zupełnie niewinnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 299
Join date : 11/01/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 8:15 pm

Wysłuchał tego wszystkiego ponownie i kiwnął powoli głową.
- Ale życie to nie manga i ludzie niekoniecznie "kochają" aż po grób. Jeśli mu się odwidzi to się nie zdziwię - wzruszył ramionami, jakby go to nie obchodziło.
... Ale zmęczony wyraz twarzy jaki miał, wskazywał jasno, że bardzo go obchodziło, i że nie obstawiał na szczęśliwe zakończenie.
Nie zamierzał opowiadać o sobie, w każdym razie. Nie lubił wylatywać z dupy z własnym życiorysem. Poza tym na swój sposób psycholodzy go drażnili.
Na Arielu mógł się przynajmniej wyładować.
Hehe.
Spojrzał na uśmiechniętego Abelarda z uniesionymi brwiami, gdy ten ponownie nazwał go dobrym dzieciakiem.
- Czy pan mnie podrywa? Bo czuję, że mnie podrywasz. - Tak, miał problemy z przestawieniem się ty-pan - gdzie Ariel, bo tu się zaraz mezalians stworzy? - Dodał w swoim suchym żarcie, rozglądając się teatralnie na boki.
Milczeniem pominął kwestię pracy.
Znaczy. Zgodził się.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 338
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 8:34 pm

- Owszem, ale jeśli ktoś poddaje się na początku, nie może narzekać na koniec. Zawalcz trochę o was, a miło się zaskoczysz. - Powiedział tylko, widząc jego wyraz twarzy.
To właśnie ostatecznie przekonało go do chłopaka. Jeśli martwi się o to, że Ariel go zostawi, to znaczy, że naprawdę mu zależy. Musi już tylko trochę to okazać swojemu chłopakowi.
Zaraz odsunął się, podnosząc ręce do góry.
- Ależ skąd! Przecież jesteś z moim ukochanym bratankiem! - Powiedział ze śmiechem i w tej samej chwili wszedł Ariel. W ręce miał małą paczkę. Od razu podszedł do Reinera i złapał go za rękę.
- Czemu mnie obgadujecie? - Zapytał z uśmiechem.
Najwyraźniej kwestia pracy została omówiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 299
Join date : 11/01/2014
Age : 26

PisanieTemat: Re: Kemble St   Pon Wrz 03, 2018 8:37 pm

- A mogło być miło - wydął usta i zrobił minę pełną zawodu, gdy na scenę wpadły płetwy.
Uniósł prawą brew do góry.
- Boś nieporadny jak raczkujący ziemniak, to i się twoja jedyna normalna część rodziny... bez obrazy... trochę przejmuje. Nie, żebym ja coś o tym wiedział - wzruszył ramionami, wciąż mając przy tym nadzieje, że jego kochani rodzice pozwolą mu chociaż kiedyś sprowadzić tu Nue.
I przy okazji nie upozorują przypadkiem jego zgonu. Byłoby miło.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kemble St   

Powrót do góry Go down
 
Kemble St
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Londyn :: Centrum miasta :: ∎ Boczne uliczki-
Skocz do: