IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 StephenxGregor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 25, 26, 27  Next
AutorWiadomość
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 1:15 pm

Dziwne. To wszystko nagle zaczynało go niepokoić. Nie, żeby stracił zaufanie do Jamesa, ale właściwie, gdyby spojrzeć na to ze strony zwykłego obserwatora łączącego same, podstawowe tylko fakty, Roger właśnie wjebał się w gówno. Gdyby ten obserwator był jeszcze odrobinę sprytny uznałby, że Kapitan ma właśnie może ostatnią szansę, by się uratować.
I jeszcze, że James na nim usiadł. Roger wręcz oczekiwał, że ten zaraz się na niego rzuci i zacznie dusić. Chociaż nie, poczeka aż tam pojadą, by nie musieć uciekać z terytorium nieprzyjaznej Anglii.
No tak. Tam jest Rosja, tam Roger będzie sam. Sam, nie licząc Żołnierza, który właśnie za jego zgodą odnowił swój kontakt z...
– To genialny plan, James. – Odezwał się chwilę po tym, jak James skończył rozmowę. – Wywieziesz mnie poza kraj, w którym jestem bezpieczny, a ty otoczony gwardią. Tam sytuacja zmieni się o sto osiemdziesiąt stopni. I to bez walki. – Uniósł się i oparł na łokciach. Mówił przeraźliwie poważnie. – Sam podaję ci się na tacy. Możesz dokończyć swoją misję.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 1:51 pm

James przeniósł na niego uważne spojrzenie naturalnie zimnych i surowych, srebrnych oczu. Słuchał, przechylając nieznacznie głowę w bok.
- Dokładnie tak – odpowiedział po chwili milczenia, mrużąc oczy. Sięgnął polimerową dłonią jego podbródka i przytrzymał go, nie chcąc tracić kontaktu wzrokowego. – Jesteś na tacy. I jedyna twoja szansa na jebane przetrwanie to zaufanie mi, tak jak ja zaufałem tobie – oznajmił z pewnym chłodem w głosie, urażony jego sugestią.
Odetchnął, łagodząc uścisk, przesuwając kciukiem po linii szczęki.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:01 pm

– Ty nie miałeś wyjścia. Po postu wygrałem, złapaliśmy cię. – Spiął się wyraźnie. Szyja, jasne, jasne! ...a jednak nie. Powstrzymał się przed gwałtownością, ale wyraźnie był gotowy na natychmiastową reakcję, gdyby coś go zaniepokoiło. – A ty nawet nie masz pewności, że oni ci uwierzą. – Skrzywił się. – Nie musimy tam jechać, nie musimy ryzykować.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:04 pm

James zsunął dłoń na jego ramię i naparł na nie, wymuszając na Rogerze ponowne opadnięcie na materac. Tylko po to, żeby wygodnie ułożyć się na jego ciele z głową opartą o pierś Stevensona.
Odetchnął.
- Uwierzą – odezwał się w końcu, odnajdując na materacu jego dłoń, aby spleść ich palce razem. – Nie pierdolą się w podstępy. Wysadziliby nas tutaj, gdyby chcieli. Jesteś moim jeńcem, nie ich – ostatnie zdanie dodał niemal żartobliwie, chcąc nieco rozluźnić tę atmosferę. Ale fakt faktem, poczuł jak zimno się między nimi zrobiło w tej jednej chwili.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:12 pm

Pozwolił na te miłe gesty, czując się dziwnie, bo właśnie przyszło mu na myśl, że może taki był plan? Że właśnie zaczęła się końcowa faza? Że ktoś rozpracował od środka Tarczę, by osłabić Kapitana, by go od niej odłączyć, a potem...
Odetchnął.
– Oby tylko oni o tym wiedzieli... – mruknął, spoglądając w bok. – Nie chcę zginąć w głupi sposób.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:17 pm

- Śmierć jako starzec w wygodnym łóżku też jest chujowa, skoro się nie starzejemy, Roger - mruknął, nawet nie wiedząc, że tak prostym zdaniem również mógł podsycić jego niepokój.
Przesunął dłonią wzdłuż jego ręki, sięgając ramienia, schodząc wolno na tors.
- Mm... Rozluźnij się... Trochę minie, nim zadzwonią... - wymamrotał, jednocześnie muskając wargami jego szyję.
Tak. Odwracał uwagę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:23 pm

Zmarszczył brwi. To naprawdę zabrzmiało jak groźba. Oho... no tak. Już się stało, więc nie musi się ukrywać, tak? TAK!?
To cholernie nieprzyjemne uczucie. W Rogerze ścierały się dwa fronty: serce i rozum. Miał ochotę zostać sam, ale James jak na złość jeszcze zmniejszył dystans. Kapitan przesunął dłonią po pościeli natrafiając na... telefon.
– James, muszę... dać znać, co robię. Ktoś powinien wiedzieć w razie gdyby coś poszło nie tak.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:26 pm

- Mhm – odparł. Z westchnieniem rezygnacji zsunął się z niego i po prostu opadł na materac, obserwując sufit. – Komu? Szczurowi, który ma cię za zdrajcę? Czy Cedrikowi? – prychnął z jawną pogardą, nawet nie patrząc w jego kierunku.
- Nie ufasz mi. Ani trochę – sykną, gwałtownym ruchem podnosząc się do siadu, żeby wygrzebać z kieszeni bluzy papierosy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:32 pm

Gdy tylko został 'uwolniony', wystukał szybko wiadomość do, jakże by inaczej, Cedrika.
Ten ruch Jamesa nawet nie tylko go nie przestraszył, ale wręcz rozluźnił. Taak, tego się spodziewał. Takich słów także, chociaż...
– Nie tobie tylko im. – Sprostował spokojnie. – Nie było cię tam tyle lat, nie znasz ich planów, ich pozycji, sytuacji, celów, statusu, liczebności...!

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Sie 29, 2016 2:34 pm

- Nie ufasz mi - odparł z surową ostrością w głosie, podnosząc się z miejsca. Nawet na niego nie spojrzał, ruszając w stronę niewielkiego balkonu, żeby tam na spokojnie wypalić papierosa.
Nie czuł się urażony, raczej zniechęcony i pozbawiony jakiejkolwiek chęci do działania. Ile razy to on sam musiał zaufać Rogerowi, choć wiązało się to z kurewskim niebezpieczeństwem dla niego samego?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Wto Sie 30, 2016 10:09 pm

I co miał odpowiedzieć? Widział sprawę inaczej, a James nie chciał się przekonać do jego wersji. Tłumaczenie, że ich sytuacje są zupełnie różne też nie nie przyniosłoby skutków.
...ale naprawdę!? Paskować się w środek wojny z własnej woli? Bo jego partner ma sentyment do jakiegoś kraju? To wariactwo, Roger, wariactwo.
Zmrużył powieki i przez chwilę wpatrywał się jadowicie w plecy oddalającego się Żołnierza.
– Wiesz co, James? Ja już nie chcę brać na siebie odpowiedzialności. Nie chcę myśleć o tym, jak czegoś nie spieprzyć. Ten wyjazd to twój pomysł. Ty naprawiaj, jak coś się zepsuje, ty myśl nad podróżą, kontrolami granicznymi, zakwaterowaniem i całą resztą. – Zaplótł palce i strzelił kostkami. Postanowione. – Pokombinuj, a ja wezmę kąpiel... może to ostatnia chwila relaksu w moim życiu... – mruknął jeszcze na odchodne, zabrał jeden papieros i wyszedł do łazienki.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sro Sie 31, 2016 10:20 am

- Ta, w rosyjskim gułagu raz na jakiś czas wyleją na ciebie kubeł zimnej wody. Korzystaj z uroków zachodu! - syknął wyraźnie rozzłoszczony jego insynuacjami.
Aż stracił ochotę na palenie. Chociaż - może by i sięgnął po papierosa i wyszedł na balkon, ale problem leżał w chodzeniu. Jedyne, na co było go stać to położenie się i obserwowanie sufitu.
Nie trwało to jednak długo, bo znów odezwał się telefon. Wziął go w dłoń i nim odebrał, bezpardonowo wmontował mu się do łazienki, chcąc, żeby Roger był świadkiem rozmowy.
Odebrał, siadając na zamkniętej toalecie.
- Przy kontenerach w porcie nieopodal First Avenue będzie czekał na ciebie helikopter.
- Bez pilota.
- Oczywiście, bez. Godzina dziesiąta wieczorem. Będziesz gotowy?
- Będę. Wyposażenie?
- Karabin maszynowy.
- Jak mnie nie zestrzelą, będzie dobrze.
- Was. Masz wstęp tylko z Kapitanem Stevensonem. To twoje odkupienie.
- Jasne.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 10, 2016 3:08 pm

Gdy tylko usłyszał dzwonek i kroki zbliżające się w stronę łazienki, gdy James tylko pokazał się z telefonem w ręku, Roggie uznał, że to bez.czel.ne. Bezczelne! Naruszać jego spokój i samotność. Nawet tu nie mógł na chwilę zaszyć się przed Jamesem. Chociaż może...?
Nabrał powietrza i zsunął się głową pod wodę. Taak, czuł się prawie jak dziecko uciekające przed tyradą rodzica. Wszystko, aby tylko nie słyszeć, aby pokazać swoją wolę, niechęć do słuchania.
– Blablabla – wybulgotał pod wodą, gdy Żołnierz skończył rozmawiać, po czym wynurzył się i nabrał porządną porcję wody na dłoń, zaraz chlapiąc na niechcianego towarzysza tej intymnej chwili. – Nie wierz im, James! Oni powiedzą wszystko, byś przylazł, bo jesteś cenny! – Znów chlapnął. – Jeszcze jak powiedziałeś, że masz mnie i że wracasz z własnej woli do tego piekła, które ci zafundowali, pomyślą, że ci się mózg do końca zagrzał.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 10, 2016 3:18 pm

James aż zaciągnął się powietrzem, gdy dostał porcją wody prosto w twarz. Jego nie było stać na stoicki spokój. Odrzucił telefon gdzieś na bok i energicznym ruchem zdjął z siebie bokserkę, żeby następnie po prostu wpaść do wanny, siadając na jego biodrach.
Mokre spodnie. To nie było miłe.
- Grzeje mi się jak widzę ciebie nago - syknął.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 10, 2016 4:04 pm

– Taa, ale chyba nie mózg – skomentował. O, nie! Ten bezczel przeszkadza mu, zakłóca (może ostatnią) chwilę spokoju i wygody, a teraz jeszcze bez pytania narusza jego przestrzeń! Roger nie może na to pozwolić! Objął Żołnierza ramionami za kark i pociągnął do siebie, za wszelką cenę starając się utrzymać jego głowę pod wodą. – Chłodniej? – syknął, starając się utrzymać powagę.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 10, 2016 4:06 pm

Polimerowa ręka od razu owinęła się wokół jego pasa, aby następnie zacisnąć się na nim mocno, boleśnie. Trwało to chwilę, ale ułatwiło dalszy etap - sam silnym ruchem wciągnął go na siebie, jednocześnie łapiąc dech, po prostu siadając na dnie wanny.
- Cieplej - odparł, odsuwając się, zachowując pewien dystans. Uniósł wymownie brew ku górze i obrzucił uważnym spojrzeniem jego ciało.
- To musiało być zabawne, zanim podali ci serum. Tak wieki fiut, tak małe ciało... - stwierdził. - Chociaż... Może on urósł po serum? A przed był knypkiem?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 10, 2016 7:33 pm

Zakrztusił się przy okazji tej szamotaniny, zaczął kasłać.
– Szlag by cię – wycharczał, łapiąc oddech. Zaraz znowu go stracił. – ...co? Bogowie, James! – Wstał i pełen dezaprobaty i oburzenia zdjął ręcznik z wanny, potem, nawet się nie wycierając, wyszedł do salonu. Zaraz jednaj cofnął się, wyjrzał zza futryny.
– Zazdrościsz, co? Ty nawet po serum nie masz się czym pochwalić – rzucił i cofnął się, dla pewności nasłuchując, czy James nie zamierza kontynuować przepychanek rzucając się w pościg.
Kto jak kto, ale on podobnej rozmowy się po sobie nie spodziewał. Takie wulgarne i odrzucające, normalnie spisałby rozmówcę na straty albo co najmniej traktował z przymrużeniem oka. A teraz? Ech, James, James...

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Czw Wrz 22, 2016 8:13 am

Kiedy Roger umknął mu, James westchnął cierpietniczo, nie podnosząc się z miejsca. W mokrych spodniach siedział w wannie, zanurzony niemal po same ramiona.
- Mm? - uniósł brew na jego słowa, jednocześnie uśmiechając się samym lewym kącikiem ust w ironicznym geście. - Jęcząc, nie narzekasz, skarbie - syknął.
Mokrą ręką odgarnął włosy z twarzy i dopiero po chwili podniósł się. Chodzenie w tych spodniach nie miało już sensu... Stojąc zatem jeszcze w wannie, rzucając Rogerowi wyzywające spojrzenie, sięgnął rozporka, aby zsunąć z siebie przemoczony materiał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Wrz 24, 2016 11:32 pm

Zaryzykował i podszedł odrobinę bliżej. Zaplótł ramiona na piersi, oparł się biodrem o framugę i patrzył. Skoro James pozwalał, ba!, skoro sam sprowokował takie widoki, Roger odważył się po nie sięgnąć. Ciekawe, czy kiedykolwiek pozbędzie się dziwnego uczucia towarzyszącego mu w takich chwilach, że to, co robi jest na tyle wyuzdane, że nie powinien, że nie wypada.
– Hm – mruknął. – Masz jakieś pewne dojście do Hydry? Do jakiegoś oddziału, do jednostki, do pojedynczej osoby, wszystko jedno.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Wto Wrz 27, 2016 4:52 pm

- Mam - odpowiedział ze stoickim spokojem. Unosząc wymownie brew, zsunął zupełnie spodnie z bioder, pozostając w samej mokrej bieliźnie. Przemknął dłonią po biodrze, zmierzając do gumki bokserek, wolnym ruchem odchylając je nieznacznie.
- Do człowieka, który na klęczkach prosił, żebym go zerżnął, Roggie - dodał, jednocześnie ściągając z siebie bieliznę, stając przed nim zupełnie nagi, całkowicie nieskrępowany. Wyuzdany.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Wto Wrz 27, 2016 8:09 pm

– O, taak, jasne. – Roger przewrócił oczami. – Wszyscy są chętni, byś ich zerżnął. Czekaj, czekaj... – Zmarszczył brwi, wychylił się w stronę salonu i chwilę jakby nasłuchiwał. – O, właśnie słyszę, że pod drzwiami ustawiła się kolejka. I co ty z nimi zrobisz, biedaku? – Uśmiechnął się złośliwie. Świadomie starał się odwrócić własną uwagę od fizyczności i tego, co robił Żołnierz, by droczenie się przychodziło łatwiej. Roger tracił skupienie, gdy James robił te rzeczy.
– Swoją drogą, wszyscy, z którymi sypiałeś już podobno nie żyją – dodał, wciąż dzielnie się trzymając i nawet patrząc (głównie...) w oczy rozmówcy.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Wto Wrz 27, 2016 8:13 pm

Słowa i zachowanie Rogera nie burzyły pewności siebie Żołnierza - stał wciąż w wannie, dumnie wyprostowany, mierząc go uważnym, naturalnie chłodnym spojrzeniem.
- Mhm - mruknął niskim, przyjemnie brzmiącym tonem, przechylając głowę w bok. - Ty żyjesz - rzucił chwilę później, prawie szeptem.
Nagi, pozbawiony skrępowania, objął ludzką dłonią własną męskość i zaczął ją wolno masować.
- Przekonaj mnie, żebym powiedział ci, kto na mnie czeka, Roggie...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Wto Paź 04, 2016 6:32 pm

Nieznacznie podniósł brwi jakby w niemym zapytaniu. Och, czyżby na pewno żyje? A może właśnie podpisał na siebie wyrok i to tylko kwestia czasu?
Przesunął wzrokiem po ciele mężczyzny niby nie reagując w żaden wyraźny sposób, chociaż dał za wygraną delikatnemu napięciu, które pojawiło się w jego ciele i lekko spłyciło jego oddech.
– W tej chwili, James, przede wszystkim czekam na ciebie ja – skomentował poważnie, nadal stojąc z założonymi rękami. – Czy zawsze, gdy skończą ci się sensowne argumenty, będziesz korzystał z tego argumentu?

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sro Paź 05, 2016 10:46 pm

Mimowolnie uniósł lewy kącik ust na ten komentarz, wcale nie przerywając. Wolno sunął dłonią po swoim członku, jednocześnie obserwując Rogera uważnie. Lubił ten moment, w którym bunt Stevensona był wyraźnie zachwiany, ale on uparcie walczył o ukrycie tego faktu.
- Zawsze - odparł krótko. - A ty zawsze będziesz zgrywał niedostępnego? - dodał, unosząc wymownie brew.
Westchnął, cofając dłoń od swojego członka, chwilę później po prostu opuszczając wannę jak gdyby nigdy nic. Zupełnie nagi, ruszył w kierunku salonu, sprawnie wymijając Stevensona w drzwiach.
- Czeka na nas gościu odpowiadający za eksperymenty przeprowadzane na moim ciele. Testował, ile zniesie - wyjaśnił, odnajdując czystą i suchą bieliznę, naciągając ją na biodra. - Moja karta przetargowa w relacji z nim to nie ty, a ręka. I jego chora ciekawość - dodał.
W tej jednej chwili James zabrzmiał chłodno, choć nie zupełnie obojętnie. A tego właśnie chciał - dystansu. Chciał zapanować nad sobą na tyle, żeby spotkanie z tym człowiekiem nie wzbudziło w nim zbyt wielu emocji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Paź 08, 2016 2:53 pm

Roger pokręcił głową. Och, proszę, przecież nie zawsze zgrywał niedostępnego. Ba! Wcale nie zgrywał, po prostu miał w sobie resztkę przyzwoitości i chłopięcego wstydu.
Obrócił się, nie tracąc Jamesa z zasięgu wzroku. Więc o to chodzi... Nie można było powiedzieć, że Rogera nie zdenerwowało to wyznanie. Przez chwilę zapomniał, co mają zrobić, gdzie jechać, że opuścili Tarczę, ale niewątpliwie ona nie opuściła ich, a na pewno nie przestanie się nimi interesować. Cudownie... Świetnie. Chciał definitywnie zabronić wyjazdu. Przecież mógł. Mógł spróbować przekonać Jamesa do dobrowolnej zmiany decyzji, zaszantażować go, błagać albo nawet wziąć siłą, ale... z drugiej strony pomyślał o czymś innym...
Zbliżył się do Żołnierza i stanął obok niego.
– Zabijemy go – poinformował. Oto mają idealną okazję do zrobienia tego co odwlekał od dawna: wyśledzenie i wyeliminowanie starych, złych ludzi, źródła problemu, a nie tylko coraz to nowych odłamów, które żywiły się siłą swoich protektorów.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: StephenxGregor   

Powrót do góry Go down
 
StephenxGregor
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 26 z 27Idź do strony : Previous  1 ... 14 ... 25, 26, 27  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: