IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 StephenxGregor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 14 ... 27  Next
AutorWiadomość
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sro Mar 02, 2016 12:11 am

Jimmie nie przywykł do takiego Rogera – do niego natomiast przyzwyczajony był James. Ale i jednemu, i drugiemu ten Roger bardzo odpowiadał… Tak kompletnie inny zarówno fizycznie jak i psychicznie, a jednak wciąż taki sam, wierny podobnym zasadom, podobny w gestach i zachowaniach, lecz pewniejszy siebie.
Ale o tym jeszcze pomówią… O wszystkim. Mają przecież wieczność. Całą. Cicho, cicho…
Musiał skupić się na danym momencie, dotyku, fizyczności. Musiał uciszyć myśli, odciąć się od nich. Jak od spodni, które opadły gdzieś na podłogę, kompletnie nieważne. Roger rozpraszał go i jednocześnie pobudzał, skupiając na sobie całą uwagę.
Jimmie oparł dłoń na jego karku, a jednak nie wymuszał na nim nic, nie prowokował, pozwalając mu iść swoim tempem, samemu rozkoszując się każdym jednym pocałunkiem, najdrobniejszym muśnięciem. Drżał? Drżał. Pragnął go, był pobudzony, a jednocześnie szalały w jego głowie emocje. Wszystko. Tak dużo na raz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pią Mar 04, 2016 1:05 am

Albo naprawdę drętwiały mu dłonie, albo to jakiś dziwny objaw stresu, z którego zdawał sobie sprawę tylko podświadomie. Chyba coś w tym było, bo czuł, że ma zimne palce, dla Jamesa to pewnie nie było zbyt przyjemne uczucie... Na szczęście usta nadal miał gorące.
Chciał się zapomnieć, chciał przestać kontrolować, po prostu pieścić go i nie myśleć o niczym innym, ale nie potrafił. Coraz silniej zdawał sobie sprawę z upływu czasu, co odrobinę go niepokoiło i jeszcze bardziej podniecało. W końcu przerwał, podniósł wzrok na Jamesa, jakby musiał się upewnić, że pamięć nie płata mu psikusa. Jimmie... Prawie wypowiedział to na głos.
– Podasz żel? – Wskazał na szafkę nocną. Oczywiście, mógłby tam sięgnąć sam, ale w tej chwili chciał patrzeć. Bezwstydnie obserwować i napawać się świadomością, że właśnie na to wykorzystuje bezcenne sekundy. Z całą świadomością pijanego biorąc na siebie odpowiedzialność.
Zmrużył powieki. Musi to zapamiętać, nawet gdy serum przestanie działać. Musi.
– Czekaj... – Po prostu wstał i z komody wyjął kołonotatnik i pierwszy lepszy długopis, po czym wrócił klękając obok na materacu. Nie pytał o zgodę, po prostu zaczął szkicować, co chwila przygryzając dolną wargę w skupieniu i wyrazie satysfakcji z tego, co widzi.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pią Mar 04, 2016 1:48 pm

Co prawda, Jimmie nigdy nie należał do szczególnie wstydliwych mężczyzn. Jednak w porównaniu do Jamesa – każdy był wstydliwy. On chadzał po mieszkaniu nago, wychodził w stroju Adama na papierosa i raczej nie widział w tym większego problemu. Jimmie obserwowany przez Rogera, czuł się skrępowany, ale wcale nie w sposób, który kazałby mu się ukryć pod jakimś materiałem. Raczej w sposób, który dodatkowo pobudzał i podniecał, budząc wyobraźnie.
Już sięgał po żel, wyprężając się na łóżku niczym wyrośnięty kot, gdy Roger kazał mu czekać. Zastygł w bezruchu, a następnie opadł na materac, uśmiechając się pod nosem. Ułożył się wygodniej ze zgiętą w kolanie lewą nogą i luźno wyciągniętą prawą. Nie zasłaniał się, ani nie odwracał wzroku. Obserwował Rogera uważnie, ze szczerym zaciekawieniem.
Nagi Stevenson z ołówkiem w dłoni. Znał ten widok bardzo dobrze…
- Uwielbiam cię takiego. Cholernie seksownie wyglądasz z tą profesjonalną miną – stwierdził, uśmiechając się pod nosem.
A co, gdyby nieco utrudnić mu zadanie?
Wolnym ruchem przesunął dłonią po swoim torsie, zmierzając między własne uda, aby ostatecznie objąć dłonią członka i zacząć masować go wolnymi, spokojnymi ruchami.
Akurat takie zachowanie było domeną Jamesa, nie Jimmiego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 05, 2016 12:05 am

Taak, Roger zauważył tę zmianę w zachowaniu. Nie wyczuł, by James chciał się schować, raczej uznał, że mężczyzna wie, że jest obserwowany. I o to chodziło! Przez dłuższą chwilę skupiał się na kreskach, rysując szybko i pobieżnie, jedynie zaznaczając kształty. Zerknął marszcząc brwi. Profesjonalną? Był napalony i drażnił się sam ze sobą jak masochista jakiś, bo to lubił, poza tym chciał choć trochę ułatwić sobie zapamiętanie tych chwil. Jeśli całkiem nie wiedziałby, co robili w nocy, musiałby się zastanowić, widząc te rysunki i prędzej czy później przypomniał.
– Wiem – rzucił uśmiechając się pod nosem i przewracając stronę. Teraz rysował moment, gdy James przesuwał dłonią po klatce piersiowej, poderwał wzrok i... nie wytrzymał, zacisnął palce na brzegu notatnika.
Zdążył się odrobinę uspokoić, ale teraz znów zaczęło bić mu szybciej serce.
– Weź. Ten. Żel – wymruczał nisko i cicho, powoli odkładając zeszyt na brzeg łóżka.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 05, 2016 9:57 pm

- Wolę. Wziąć. Ciebie – odpowiedział z figlarnym uśmiechem na twarzy, wolnym ruchem podnosząc się do siadu. Sam był już napalony do granic możliwości – ileż można było przebywać przy boku niemal zupełnie roznegliżowanego Rogera, nie uprawiając z nim seksu. Katusza!
Gdy tylko Stevenson znalazł się w zasięgu ręki, James odruchowo wyciągnął w jego stronę stalowe ramię. Złapał go za nadgarstek i pociągnął zdecydowanie za mocno.
- Przepraszam! Nie umiem tego obsługiwać. To broszka Jamesa – zreflektował się od razu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 05, 2016 10:43 pm

Pokręcił głową udając oburzonego, chciał strącić z siebie jego dłoń, ale nie dał rady. Gdyby nie zaparł się wolą ręką o materac łóżka, padłby bezwładnie na mężczyznę. Nie, nigdy nie brzydził się jego ramienia, teraz także, ale takie wykorzystanie przewagi było nie fair! Dopiero słysząc te słowa zrozumiał, że to było niechcący.
– Wiem. Wybaczam, ale... – zawiesił głos, skupiając się na gestach. Przeciągnął grzbietem dłoni po jego przedramieniu, oczywiście tym prawym, potem nadgarstku, palcach... robił to tak delikatnie, jakby bał się, że go urazi albo robił to po raz pierwszy i nie wiedział, na ile może sobie pozwolić. Zmarszczył brwi, ale nie zdradził o czym myśli, choć ktoś, kto znał go dobrze, mógłby dostrzec czającą się gdzieś fascynację.
Chwila dziwnego zawieszenia minęła, Roger objął dłońmi ramiona Jamesa i wyprostował łokcie opierając się o niego całym ciężarem. Spojrzał z góry.
– Ale powiedziałem, że tym razem moja kolej. – Mówił. Tak po prostu, informował. Tak będzie i już, wiedział to, więc po co miał się niepotrzebnie spinać. Znów podniósł się do klęku i gestem wskazał tę samą szafkę, którą pokazywał wcześniej.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 05, 2016 10:49 pm

Jimmie raczej nie ulegał. Mimo swojej delikatnej natury – nie ulegał. Ale kiedyś wszystko było inne. Zwłaszcza Roger…
Nerwowo przełknął ślinę, spoglądając na niego z wyraźną dozą niepewności. Nie widział tego, do chuja! I chyba właśnie zaczynał się tym faktycznie przejmować. A jednocześnie… Jak miałby mu odmówić? Teraz.
W końcu podniósł się do siadu i przesunął na skraj łóżka, żeby sięgnąć po ten pieprzony żel.
- Roggie, sądzisz, że to dobry pomysł? – mruknął jedynie, wracając do niego. Strach mieszał się z podekscytowaniem. Chciał tego, ale wahał się, bał się przyznać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 05, 2016 11:03 pm

To dziwne, Roger naprawdę czuł się pijany. A raczej: czuł zaskakująco mało. W głowie zaświtała mu myśl, że to przez to, że gdyby był normalnym człowiekiem, już dawno byłby martwy i dlatego czuł tez bardziej... martwo. Przez to również zmieniał się jego sposób myślenia.
Wykorzystał chwilę i w czasie, gdy James sięgał po żel, sam zdjął bieliznę i rzucił mniej więcej na spodnie. Zaraz położył się i przesunął tuż za Jamesa, obejmując go ramieniem za brzuch, a usta przykładając do jego lędźwi. Całował go po kręgosłupie raz za razem unosząc się i sięgając aż do karku.
– Niby dlaczego? Nie chcesz poczuć tego, co ja zawsze czułem dzięki tobie? – proste pytanie znaczące więcej niż pretensjonalne 'czemu ja zawsze muszę ci ulegać?' albo złośliwe 'czyli dobrym pomysłem jest tylko to, gdy ty pieprzysz mnie?'

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 8:58 pm

Zabawne doznanie – z każdą jego pieszczotą i każdym następnym ruchem, James spinał się i rozluźniał jednocześnie. Ufał mu. Wiedział, że to będzie przyjemne. A jednocześnie ekscytacja łączyła się ze strachem… Do tego dochodziły narkotyki. Istna mieszanka wybuchowa mająca swoje największe oddziaływanie w okolicach jego lędźwi właśnie.
- Roger… – mruknął nisko, wyprężając się pod kolejną pieszczotą. Stevenson dobrze go znał – wiedział już pewnie, że Jimmie ulega, poddaje się temu i skupia na doznawaniu, a nie myśleniu. Łagodniał w jego objęciach, dosłownie.
- Chcę to poczuć… Chcę ciebie poczuć – przyznał w końcu. Otwarcie, bez skrępowania.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 9:10 pm

Szczerze mówiąc, to nie. Nie sądził, że Jimmie ulegnie. Sądził, że raczej uśmiechnie się pobłażliwie i wykorzysta szansę na to, by przez chwilę było jak dawniej. Tymczasem czy zmiana wyjdzie im na dobre, okaże się za jakiś czas.
Kleknął za jego plecami, opierając brzuch o nie i obejmując go obydwoma ramionami. Lewą dłoń przesunął po brzuchu w dół, bez niepotrzebnej opieszałości rozpoczynając pieszczotę, prawą zaś przyciągając go do siebie i przytulając.
– Czego się boisz? – zapytał opierając brodę na jego prawym barku i wtulając nos w szyję.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 9:14 pm

Jimmie ufał mu, nie powinien się go obawiać… Powinien czuć się pewnie, ulegając. I jeśli kiedykolwiek w życiu miałby to zrobić, to tylko i wyłącznie z Rogerem – nigdy żadnej innej osobie nie byłby w stanie zaufać do tego stopnia.
Oparł się plecami o jego tors, szukając w nim poniekąd oparcia, rozluźniając się. Dłonie Rogera – silniejsze niż kiedyś – potrafiły wprawić go w słodkie rozluźnienie.
- Mm? – mruknął, samemu jakoś mimowolnie rozsuwając bardziej uda, klękając na mocniej rozchylonych nogach. – Chyba tego… Czego nawet nie umiem nazwać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 10:07 pm

Zaśmiał się pod nosem.
– O, właśnie tak myślałem. Wszystko jasne. – Powoli wplótł palce prawej dłoni w jego włosy, lewą zaś przesunął na udo i zaraz cofnął. Nagle gwałtownie nacisnął na jego skroń, wbijając jego twarz w poduszkę. Oczywiście asekurował go, by nie spadł z łóżka, przy okazji samemu pilnując, by nie stracić równowagi.
– Jimmie... Jak truskawki, gorzka czekolada i szampan – mruknął do siebie coś nie do końca zrozumiałego. – James jak wódka. Niezawodna i zimna, rozgrzewająca dopiero po przełknięciu. – Jeszcze go nie puszczał, za to zaczął na przemian masować i lekko drapać po karku.
Gdy uznał, że wystarczy tego napawania się chwilą, władzą i ciałem kochanka, podniósł dłonie i sięgnął po żel, zabierając go mężczyźnie, ale na razie odwlekając moment użycia.
– Więc jak? Opowiedz mi coś więcej? – Połaskotał czubkami palców jego bok, potem biodro i ześlizgnął w dół do wnętrza uda, wędrując tuż pod pośladkiem.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 10:13 pm

Nie, nie, takiego Rogera na pewno nie znał jeszcze. Delikatny dotyk, słodkie pieszczoty i ta nagła gwałtowność, stanowczość! Może gdyby Jimmie był świadom własnej siły, przeciwstawiłby się mu? Ale nie zrobił tego… Właściwie poddał mu się, jedynie napinając mięśnie, przygryzając wargę. Drżał? Niewątpliwie tak. Z emocji, rozpalony do granic możliwości.
- Roger – stęknął, jakby chciał go ostrzec, uprzedzić. Ale jak miałby z nim teraz walczyć? W tej uległej pozycji?
Zwłaszcza, gdy ręka Rogera była już tak blisko, niemal zahaczając o pośladki – James zareagował instynktownie, wyginając plecy w jakże seksowny i kuszący łuk. Ciche stęknięcie uciekło spomiędzy jego warg, gdy starał się przywołać do porządku.
- Po prostu zrób to, Roger!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 10:30 pm

– Ćśśiii... Mamy sąsiadów. – Słychać było kliknięcie otwieranej tubki, potem podobny dźwięk, gdy Roger ją zamknął. Wsunął dłoń między jego pośladki i zaczął rozcierać zimny żel na jego wejściu. – Poza tym ty mnie prosisz czy rozkazujesz? – zapytał jakby nigdy nic. Tak tylko gadał, bawił się z Jamesem, bo nie drażnił już go dłużej i wsunął w niego kciuk, resztą palców obejmując jego pośladek i zaciskając.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 10:34 pm

Nawet gdyby chciał, nie byłby w stanie odpowiedzieć. Nie w tej pozycji, nie w tej chwili. Czując chłodny żel w tak newralgicznym miejscu, gdy jego ciało było rozpalone do granic możliwości, James zaciągnął się powietrzem jakoś odruchowo zaciskając dłoń na kołdrze. Oparł się czołem o materac, zamykając oczy, przygryzając dolną wargę, gdy Roger ofiarował mu kolejne pieszczoty – niewygodne, ale pobudzające.
Był cichy. Zupełnie cichy. Stalową dłonią sięgnął jego ręki, ściągając ją ze swojego pośladka, a przesuwając nieco dalej – na członka. W niemym nakazie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 10:58 pm

Wyrwał mu się. Nie, jeszcze nie teraz. Nie będzie wzmagał jego przyjemności w ten sposób, bo chciał, by James mógł bez przeszkód skupić się na odczuwaniu tej jednej rzeczy. Nieważne, czy przyjemnej czy nie do końca.
Cholera, to było sadystycznie przyjemne... Roger z każdym rytmicznym ruchem własnej dłoni w nim, czuł ciepłe, delikatne dreszcze rozlewające się po własnych lędźwiach.
Wolną dłonią sięgnął w górę i pochylając się nad Jamesem, nacisnął palcem wskazującym i środkowym na jego usta. Śmiesznie, bo zrobił to specjalnie, chcąc przypomnieć mężczyźnie, że role się zamieniły. Pamiętał ich pierwszy raz, raz po tylu latach, tam w celi, w poprzedniej bazie Tarczy...?
To nie była zbyt wygodna pozycja, więc przestał po chwili i po prostu położył się za nim, szybko i bez większego przygotowania zmieniając kciuk na palce, które chwilę temu wsunął mu w usta.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 11:02 pm

Czuł się uległy, ale nie był poniżony. Obnażony i obserwowany, a przy tym wciąż pewny siebie, swojej atrakcyjności. Każdy jeden ruch Rogera pozbawiał go wstydu i niepewności, rozpalając dotychczas nieznane Jamesowi rejony w jego podświadomości. Nigdy nie sądził, że w tę stronę mu się spodoba. Nigdy też nie podejrzewał Rogera o tak wprawne radzenie sobie z sytuacją. O tę całą stanowczość, władczość, którymi Stevenson rozpalał go do granic możliwości.
Objął jego palce wargami, przemknął po nich językiem, wiedząc doskonale, do czego zmierzają. I to od niego miało zależeć, czy będzie mu przyjemnie.
Stęknął, czując tę zmianę. Spiął się wyraźnie, nieznacznie wyprężył, ale równie szybko poddał się temu, oddychając przez rozchylone usta, niespokojnie.
- Jeszcze... - szepnął tak cicho, że... Czy aby na pewno to powiedział?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 11:37 pm

Dał mu się przystosować, zastygając w bezruchu, nawet wstrzymał na chwilę oddech. Po tym dało się odgadnąć, że nie zależy mu na sprawieniu Jamesowi bólu, na pokazaniu swojej wyższości kosztem jego godności czy na zwykłym sprawieniu bólu. Nie, Roger był po prostu zdecydowany i wiedział, czego chce. Chciał coś wziąć, chciał coś dać. Uważał, że to uczciwe, więc po prostu to robił. Najpewniej wiedział też, że gdy wytrzeźwieją, konsekwencje byłyby gorsze, gdyby sytuacja wymknęła mu się spod kontroli. Ach, znowu ta cholerna odpowiedzialność. Jeśli robić źle, to już na całego, tak by potem wiedzieć, że jest za co żałować i że było dobrze.
Przysunął się do niego mocniej, chcąc czuć więcej. Sam był coraz bardziej podniecony, zaczął oddychać przez usta, płytko i szybko, owiewając jego łopatkę i ramię gorącym powietrzem. Po chwili lekko się pochylił i całkiem dotknął wargami jego barku, przesunął po nim językiem... Westchnął głośno, niecierpliwie, wyszedł z niego i ścisnął mocno jego biodro. Zaraz uniósł się na drugim ramieniu i sięgnął za siebie, nabierając następną dawkę żelu. Najchętniej nie dbałby o to, szarpnięciem przycisnął do materaca i doszedł w nim po paru ruchach. Pijany, egoistyczny. Nie.
Jeszcze raz odetchnął, tym razem specjalnie się uspakajając i zaczął rozsmarowywać porcję lubrykanta po swojej męskości. Szlag... Pewne, wolne pociągnięcia. James na pewno usłyszał, że oddech Rogera znowu staje się płytszy i szybszy.
Niespodziewanie przeniósł dłoń na członek Jimmiego, kontynuując ruchy.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 11:43 pm

James całkiem sprawnie radził sobie z tą nową sytuacją, starając się dać mu dostęp do swojego ciała jak najszybciej. Podniecenie i upojenie dawały swoje, rozluźniając jego umysł całkiem sprawnie. Gdy jedna Roger przestał, najwyraźniej przechodząc do dalszego etapu, James oparł się na stalowej dłoni i nieco uniósł, mocniej eksponując biodra, niemal wypychając je w jego kierunku. Chwilę później poczuł dotyk na własnym członku – odchylił wtedy głowę w tył i westchnął cicho, nisko. Był tak złakniony jego dotyku i pieszczot, a także tych wszystkich silniejszych doznań…
Spojrzał na niego przez ramię, muskając koniuszkiem języka swoje wargi, racząc Rogera spojrzeniem pełnym wyczekiwania.
- Weź mnie. Weź to, co twoje, Roggie - szepnął. Nie wulgarnie i nie wyłuzdanie, a po prostu oddał mu siebie z pełnym swoim przyzwoleniem i pełną świadomością.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Mar 06, 2016 11:54 pm

– Wiem. – Wiedział, co ma zrobić, wiedział, że to jest jego, w końcu to sobie wziął. Odezwał się, by go uciszyć, by zmusić do całkowitej podległości. Roger robił to co chciał, wtedy kiedy chciał, nie potrzebował zachęty... co nie znaczy, że akurat jego plany były odmienne od tego, do czego dopingował James. Oczywiście to była interpretacja Kapitana...
Na moment przesunął dłoń z jego męskości wyżej, na podbrzusze i naparł na pośladki Jamesa biodrami, wchodząc w niego powoli i do końca. Wtedy zamarł w bezruchu, zaciskając usta, by stłumić w ten sposób niski jęk. W końcu, w końcu to poczuł... Jego ciało żądało, by poddał się szalejącemu pragnieniu i dreszczom, by poruszył się gwałtownie, ale wiedział, że to skończyłoby się szybko, stanowczo za szybko, dlatego na razie nie robił nic. Pierwszą rzeczą, na którą sobie pozwolił, gdy odzyskał odrobinę panowanie, było wrócenie do pieszczenia kochanka w taki sposób, w jaki został nauczony. Mocno, ale powoli, zdecydowanie.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Mar 07, 2016 12:01 am

Zacisnął usta, gdy poczuł ten specyficzny napór… Nie, nie zamierzał wydać z siebie ani jednego dźwięku. Opuścił głowę, obserwując kołdrę, skupiając na niej swoje spojrzenie, podczas gdy Roger wsuwał się w niego skrupulatnie, stanowczo. Zbyt wyraźnie. Czuł to zdecydowanie zbyt wyraźnie. Zamknął oczy, starając się oddychać spokojnie, jednocześnie zaciskając dłonie na kołdrze.
Pamiętał, co sam robił, gdy pierwszy raz dostał Rogera takiego. Jak starał się go rozluźnić, w jaki sposób szeptał mu do ucha wszystkie te słodkie rzeczy, których sam teraz słyszeć nie chciał. Chciał to znieść godnie, jak żołnierz. A jednak jego uda zadrżały zdradziecko, a biodra niemal cofnęły się w niewygodnym odruchu.
Ale potrzebował tylko chwili… Choć czuł jeszcze opór własnego ciała, to chciał się temu poddać, aby zapamiętać to wszystko jak najlepiej. Podświadomie (bo na pewno nie był w stanie myśleć o tym w takim stanie!) chciał też sprawić Rogerowi iście wizualną przyjemność. Wolno przesunął dłońmi po materacu, wyciągając je przed siebie, jednocześnie spokojnym ruchem zmieniając nieco ułożenie swojego ciała. Ostatecznie położył głowę na materacu, ręce trzymał płasko wyciągnięte przed sobą, a pośladki wypinał, wyprężając plecy w rozkosznym łuku, napinając mięśnie.
Poddał mu się zupełnie, całkowicie ulegle pozwalając mu decydować o swoim ciele i ich przyjemności.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Mar 07, 2016 12:20 am

Uniósł się lekko na ramieniu, pozwalając mu na tę drobną zmianę pozycji i pilnując, by nie wykonać żadnego nieplanowanego ruchu, by go nie urazić. Szczerze mówiąc to go odrobinę otrzeźwiło. To jego ciało, ciało Jamesa. Tylko i aż.
Rozłożył swój ciężar klękając między udami Żołnierza, a także opierając się na prawym przedramieniu, które oparł przy jego boku. Lewą dłonią wolno przesunął po karku mężczyzny, potem na ramię i z powrotem w górę, masując pieszczotliwie i uspokajająco. Ktoś mówił, że mają czas, że mają całą wieczność dla siebie.
W końcu powoli sięgnął w dół, do szyi Jamesa, z wyczuciem obejmując ją palcami. Zrobił to naprawdę lekko i zaraz się wycofał, jedynie zaznaczając gest, ale było to wystarczająco sugestywne. Taak... Pozwolił sobie na mocniejsze przylgnięcie do jego pleców i na bardziej wyraźne dociśnięcie bioder do pośladków. Dopiero wtedy wycofał się i zaczął spokojnie poruszać. Raz, drugi i kolejny, by znów się zatrzymać i mocniej nacisnąć, jednocześnie spinając resztę mięśni.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Mar 07, 2016 12:25 am

James odruchowo zaciągnął się powietrzem, gdy dłoń Rogera znalazła się na jego szyi. Nie zrobił jednak tego ze strachu – raczej z podniecającej ekscytacji i samoświadomości. Ufał mu na tyle, że nie wystraszyłby się, gdyby Stevenson zacisnął dłoń mocniej.
Dobrze, że nie był świadomy ostatnich snów Rogera. Bez tej wiedzy mógł mu się całkowicie poddać, godząc się niemal na wszystko.
Czując jego ruch, dotychczas leżące płasko dłonie zacisnęły się na kołdrze, jednak już po chwili rozluźniły się. Materiał kołdry stłumił ciche westchnienie jak i kolejny odgłos – niski, głęboki jęk połączony z rozkosznym westchnieniem. James zamknął oczy, skupiając się na odczuwaniu, oddając mu całego siebie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Czw Mar 10, 2016 12:13 am

Dał sobie jeszcze chwilę na odetchnięcie, uspokojenie, odzyskanie choć odrobiny równowagi, starając się skupić na fakturze stalowego ramienia Jamesa. Ciepłe i chłodne zarazem, nie takie gładkie jak by się wydawało... znał to lepiej niż się spodziewał. Taak, to chyba przekleństwo Rogera, że to, co wiązało się akurat z Żołnierzem wbijało w jego pamięć i nie chciało wyjść.
Właściwie to tego czasu już upłynęło wystarczająco dużo, a Roggie i tak nie wykonywał żadnego gwałtowniejszego ruchu. Dziwne, właśnie zachciało mu się skupić na drobiazgach: zwrócił uwagę na najdrobniejsze spięcia mięśni, przyjemność, jakie ze sobą niosły, na reakcje własnego ciała i ciała kochanka... To było podniecające, ale w ten inny sposób.
W końcu wykonał powolny, płynny ruch wycofując biodra i całkiem z niego wychodząc. Podniósł się, kolanem opierając między udami mężczyzny, a prawym ramieniem między jego łopatkami. Nie chciał umyślnie sprawić mu bólu, ale też nie ograniczał się, wspierając ciężar na prawej dłoni, lewą wsuwając między ich ciała. Objął pośladek Jamesa i ścisnął, a potem lekko odchylił, znów niespiesznie się w niego zagłębiając. Teraz nie przestawał i rytmicznie kołysał biodrami, ciągle zachowując się, jakby czas ich nie dotyczył, jakby nigdzie się nie spieszył i mógł smakować każdą sekundę raz i jeszcze raz.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Mar 12, 2016 11:55 am

Czekanie doprowadzało do szaleństwa… Ale tego przyjemnego rodzaju szczerej wariacji. Rozkoszował się samą jego obecnością, najdrobniejszym muśnięciem i najmniejszą pieszczotą, jednocześnie chcąc krzyczeć, że chce już więcej, bardziej i mocniej.
Ale nie. Czekał.
Czując, jak Roger cofa biodra, Jimmie zaciągnął się powietrzem, rozluźniając się. Pod wpływem nacisku jego dłoni, opadł twarzą na poduszki w jakże uległej, rozkosznej pozycji, bardziej wysuwając biodra w jego kierunku. Cichy, niski i typowo męski jęk opuścił jego usta, a dłonie zacisnęły się na materiale kołdry. Nie, nie z bólu – z przyjemności. Teraz została im już tylko czysta rozkosz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: StephenxGregor   

Powrót do góry Go down
 
StephenxGregor
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 27Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 14 ... 27  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: