IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie numer 7

Go down 
AutorWiadomość
Eito
Nauczyciel matematyki
avatar

Liczba postów : 162
Join date : 16/02/2014
Skąd : Miyoshi, mieścina w Japonii

PisanieTemat: Mieszkanie numer 7   Sro Wrz 09, 2015 10:47 am

    Mieszkanie to mieści się w stosunkowo małym bloku, wybudowanym całkiem niedawno. Jego architektura jest utrzymana w eleganckim stylu, jak pozostała część budynków na osiedlu. Gołym okiem widać, że w owej dzielnicy nie zamieszkuje nikt biedny. Mieszkanie znajduje się na drugim piętrze i posiada salon, sypialnię, kuchnię, łazienkę oraz balkon. W piwnicy natomiast znajduje się garaż z podnoszoną bramą na pilota. Każde z pomieszczeń jest dość obszerne i wygodnie usytuowane.



Eito był pierwszym lokatorem tego mieszkania, które urządził stosunkowo minimalistycznie utrzymując je w schludnym i eleganckim klimacie, aczkolwiek zaopatrzone było we wszystkie niezbędne akcesoria.
Fujimoto i Star opuścili hotel z czego ten drugi nie wydawał się być w dobrym nastroju. Matematyk znowu zapewne przesadził, ale podobał mu się ten naburmuszony widok, dlatego jeszcze przez dłuższą chwilę utrzymywał się u niego delikatny uśmieszek. W ciągu kilkunastu minut dotarli do celu i nauczyciel puścił młodego przodem do swego mieszkania. Oczywiście było wysprzątane, a w powietrzu unosił się delikatny odświeżający zapach. Gdy tylko obaj przekroczyli próg przytuptał stęskniony szczeniak machając energicznie ogonkiem. Stanął przed Vincentem z radosną mordką wykazując zniecierpliwioną chęć do zabawy całkowicie ignorując swego pana.
- Rozgość się w salonie – wskazał na owe pomieszczenie. – Chcesz coś do picia? – zapytał odwieszając kurtkę. Po odpowiedzi ruszył w stronę kuchni wołając za sobą psa, który po raz kolejny go zignorował zwracając jedynie uwagę na nową osobę. „Fumi, ty zdrajco.” Niezadowolony zniknął w kuchni przygotowując trunki oraz karmę dla zwierzaka, którą tam pozostawił. Błyskawicznie uporał się z tymi czynnościami i powrócił do salonu z napojami, jednakże nie usiadł od razu. Otworzył jedną z szuflad i zaczął przeszukiwać papiery.
- Jeśli przeszkadza ci obecność zwierzaka to powiedz – oznajmił przez ramię. Nie chodziło tu wbrew pozorom o zazdrość, ale gość mógł czuć się niekomfortowo, bądź być uczulony. Pies najwyraźniej polubił nastolatka i nie chciał go odstąpić, a nawet wyglądał mu na posłusznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent

avatar

Liczba postów : 735
Join date : 11/01/2014
Skąd : Ameryka, Los Angeles

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 7   Sro Wrz 09, 2015 6:27 pm

Na pierwszy rzut oka, mieszkanie Eito wydawało się być schludne i całkiem normalne - ale powiedzmy sobie szczerze, sam właściciel wyglądał przyzwoicie, mimo że był wyrośniętym skośnookim i nie wyglądał na osobę, która lubiła usypiać facetów i przebierać ich w kiecki, więc gość zachował ostrożność. Ledwo przekroczył próg, a już zaatakowała go bestia. Vincent w pierwszym odruchu miał ochotę ją kopnąć, nim nie spojrzał w dół i zobaczył słodkiego pieska, najpewniej młodego, który z zadziwiającym zadowoleniem go przywitał.  W dodatku, piesek wyglądał na zadbanego i szczęśliwego, co było jakimś plusem dla pana.
Zwrócił krótką uwagę na matematyka i wzruszył ramionami.
- Nie, nie chcę - powiedział, bo tak się robiło, kiedy było się na terytorium wroga.
Posłusznie pokonał odległość dzielącą go od salonu, a następnie od jakiegoś miejsca siedzącego i zsunął z ramion płaszcz. Usiadł, trzymając swoją rzecz blisko siebie, wszak nie chciał żadnych niekomfortowych sytuacji, w której musiałby uciekać z lekkim odzieniem. Przyjrzał się uważniej nauczycielowi, który teraz szperał w jakichś papierach - Vincent miał nadzieję, że ten wyjmie teczkę ze zdjęciami, a potem długowłosy migusiem będzie mógł opuścić jego ściany.
Zwrócił uwagę na psa, który wydawał się pokochać go od pierwszego wejrzenia. Było to co najmniej dziwne i niepokojące. I miał nadzieję, że nie wyczuje kotów.
- Nie przeszkadza mi, o ile nie będzie na mnie wskakiwał i osaczał swoim energicznym ogonem - powiedział krótko, a następnie pochylił się do psa i dał mu dłoń do powąchania, nim krótko nie przesunął palcami po grzbiecie. Miał przyjemną, delikatną sierść. Vincent mimowolnie poczuł się odrobinkę bardziej zrelaksowany.
- Możemy przejść do momentu, kiedy dajesz mi cały materiał? - zapytał lekko, prostując się i krzyżując nogi, najwyraźniej przechodząc w tryb "biznesmen".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Mieszkanie numer 7
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Londyn :: Dzielnica mieszkalna :: ∎ Bloki-
Skocz do: