IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pan Cukierek

Go down 
AutorWiadomość
Nivan Richardson

avatar

Liczba postów : 2
Join date : 08/09/2015

PisanieTemat: Pan Cukierek   Wto Wrz 08, 2015 5:03 pm

Imię i nazwisko: Nivan Richardson
Pseudonim internetowy: xNivx
Wiek: 17 lat
Pochodzenie: Anglik
Rodzina:
♣ Ojciec, Mark Richardson. Przedsiębiorca, właściciel firmy zajmującej się czymś skomplikowanym, związanym z komputerami.
♣ Matka, Ericka Richardson. Niby pracuje, ale głównie to spędza czas w swoim własnym SPA, testując jego usługi. Często wyjeżdża, bo tych SPA to ma wiele – w różnych krajach.
♣ Opiekunka, Lindsey Odziwnymnazwisku.
Orientacja: Homoseksualna
Grupa: College
Szkoła: College
Profil: Techniki artystyczne

Charakter:
Każdy zna ten model: bogata rodzina, doskonała i idealna w każdym calu. Dobrze wychowane dzieci, surowy ojciec i podporządkowana żona. A wszyscy oni pławią się w luksusach i nadmiarze pieniędzy, tym właśnie zastępując sobie miłość.
W takiej rodzinie urodził się i wychował Nivan – teraz już siedemnastoletni chłopak z wciąż niejasnym podejściem do świata i życia. Niby idealne życie ukształtowało jego nieidealny charakter, kreując osobę przekonaną o swojej własnej wyższości nad innymi bytami tego świata. On jest najlepszy. Zaraz po ojcu, ale jednak najlepszy. Najdoskonalszy, wyjątkowy, a reszta tego całego plebsu, który go otacza, powinna się podporządkować, spełniając wolę młodego Richardsona.
Jak więc łatwo się domyślić – jeśli tylko coś idzie nie po jego myśli, Nivan potrafi naprawdę porządnie się wściec, krzykiem, złością i przemocą naprostowując sprawy. W głębokim poważaniu ma przy tym uczucia innych; ważniejsze jest, że to jemu będzie dobrze i wygodnie. Rozwydrzony dzieciak z bogatego domu. Dobrze wychowany, oczywiście. Jeden z tych typów, które krzyczą najgłośniej, domagając się zauważenia.
… I właśnie o to chodzi. Cała jego oschła, nieprzyjemna natura, która odrzuca ludzi, jest jego obroną przed byciem faktycznie odrzuconym. Chciałby mieć wokół siebie kogoś bliskiego, bardzo. Ale jeśli ktoś faktycznie go polubi, to mógłby go kiedyś zranić. I tego Nivan stara się uniknąć, dokładnie selekcjonując sobie znajomych. Poza tym, nie oszukujmy się. Większość kumpli woli zawartość nivanowego portfela niż samą osobowość najmłodszego z Richardsonów.
A on sam co o tym myśli? Udaje, że tego nie widzi, aby tylko móc w ten sposób nakarmić własne pragnienie bycia lubianym, akceptowanym. Wciąż jest dzieckiem złaknionym uwagi rodziców, a tego w życiu okrutnie mu poskąpili. W gruncie rzeczy, gdy był młodszy, takie rozczarowania bolały najbardziej. Od wczesnych lat wypełniano cały jego czas wolny mnóstwem zajęć – począwszy od nauki pływania, prób umieszczenia go w szkolnej drużynie piłki nożnej, a skończywszy na wszelkiego rodzaju zajęciach artystycznych. W niczym nie odnalazł się, a z czasem rozpoczął się młodzieńczy bunt. Wówczas zrezygnował ze wszystkiego, zyskując kilka godzin wolności.
… I wtedy też uświadomił sobie, co zrobił. Skazał się na smętne popołudnia w wielkiej rezydencji. W domu kompletnie pozbawionym ducha. Był sam, bo rodzice pracowali. Snuł się bez celu, starając się znaleźć sobie jakieś ciekawe zajęcie.
Kontakt z osiedlowymi dzieciakami? Tylko w szkole. Pilnowano go, ale absolutnie się nim nie opiekowano. I tak oto wykreowano egocentrycznego, domagającego się atencji, zbuntowanego, choć bardzo dobrze wychowanego, Nivana. Człowieka kompletnie nieprzystosowanego do faktycznego życia we współczesnym świecie.
Właściwie jedynym, co przyszło mu bezproblemowo, było zaakceptowanie własnej seksualności. Jego osobisty homoseksualizm wydawał mu się tak naturalnym, zwyczajnym zjawiskiem, że kompletnie się tym nie przejmował! Od najmłodszych lat należał do osób niezwykle dotykalskich, złaknionych fizycznej obecności osób trzecich. Wiedział to od piaskownicy! I poznawał w oparciu o swojego największego przyjaciela, Nathaniela.
Choć ich drogi rozeszły się bezpowrotnie (Nath wykitował w wieku lat jedenastu), to Nivan dobrze wiedział, że ten chłopak był jego pierwszym zauroczeniem.
Aktualnie Nivan ma kilku dobrych znajomych – spędza z nimi popołudnia, rodzicom wciskając ładne ściemy na temat różnego typu zajęć artystycznych, w których rzekomo to bierze udział. Stał się bardzo otwartą osobą, choć wciąż pilnuje pewnych granic, trzymając dystans w zawieranych znajomościach. Czasami też potrzebuje czasu tylko i wyłącznie dla siebie – wtedy znika za ścianami swojego pokoju, kompletnie wciągając się w gry internetowe, różnego rodzaju fora, nawiązując przy tym znajomości nieszczególnie już bezpieczne.

Wygląd:
Niewysoki i szczupły, nawet bardzo. Przy wzroście niespełna metra sześćdziesięciu, waży około czterdziestu sześciu kilo, co – zdaniem kalkulatora BMI – oznacza niedowagę. Nie przejmuje się tym zanadto; od najmłodszych lat jadał niewiele i wcale nie zamierza z tego zrezygnować. Lubi swoje ciało, uważa je za niewątpliwy atut swej osoby i absolutnie nie chce wprowadzać jakichkolwiek zmian. Bo czy wystające kości biodrowe nie są seksowne? Są, piekielnie.
Mimo drobnej budowy ciała, jest bardzo zauważalny w tłumie, co zawdzięcza nienaturalnej barwy włosom. Farbuje je od niespełna roku, ale nigdy nie pozwala sobie na odrosty – nieco przydługie, o cukierkowej barwie, ładnie kontrastujące z zielonymi oczami.
… I, niestety, komponują się z rumieńcami. Skóra Nivana jest bardzo jasna, delikatna i wrażliwa, więc wszelkiego rodzaju przebarwienia powstają szybko, a nieco rumiane policzki są nieodłącznym atutem tej delikatnej twarzy. Jasne, że próbował to ukryć, ale nie znalazł fluidu z dobrym kryciem w tak jasnej barwie.
#problemy_pierwszego_świata
Ale ogólnie rzecz biorąc, jest ładny. Całkiem atrakcyjny i pociągający. Potrafi bardzo umiejętnie wyeksponować wszelkiego rodzaju atuty swojej sylwetki, ukrywając wady. Jest niezwykle świadomy swojej cielesności, co podkreśla strojami. Preferuje styl sportowo-elegancki, sprawnie łącząc pozornie sprzeczne elementy. Podkreśla długie nogi, całkiem kształtne pośladki, odsłania wystające obojczyki, ale jednocześnie ukrywa kolana (do cholery, co za śmieszny kompleks!), swoim zdaniem wiecznie za duży brzuch czy kościste ramiona.
Najczęściej decyduje się na jasne kolory, a jego ulubionym zestawem są proste jeansy, jakiś sweterek w cukierkowe barwy i pod nim elegancka koszula. Zawsze i wszędzie targa ze sobą swoją torbę, w której przechowuje kilka niezbędnych do życia rzeczy – jak nowy iPod, nowy iPad i portfel wypchany grubymi funtami. Może właśnie dlatego wszyscy tak go lubią! Pachnie kasą. Nawet majtki ma markowe. A jeśli już przy tym jesteśmy, to należy wspomnieć, że niekoniecznie są one całkowicie męskie. Raczej… Uniwersalne.

Największe wady:
Och, całe mnóstwo! Ale należy zacząć od tego, że jest paskudnie egocentryczną osobą, chwilami bardzo nachalną. Młody Richardson ciągle domaga się zainteresowania ze strony innych, a przy tym jest niemożliwie wręcz dotykalski, bardzo sensualny, fizyczny.
Poza tym, wszystko zawsze musi toczyć się tak, jak on sobie to wymyślił. Jeśli coś idzie nie po jego myśli, wpada w histerię i panikę.
W gruncie rzeczy, często histeryzuje i panikuje.

Zainteresowania:
Szeroko pojęta sztuka i gry komputerowe.

Dodatkowe:
Gardzi truskawkami. Kocha maliny.

Miejsce zamieszkania:
Rezydencja państwa Richmondów. Bleh.

Praca:
Dorywczo pisze programy komputerowe. Bardziej hobbistycznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Pan Cukierek   Wto Wrz 08, 2015 5:26 pm

Nawet majtki ma markowe. A jeśli już przy tym jesteśmy, to należy wspomnieć, że niekoniecznie są one całkowicie męskie. Raczej… Uniwersalne.
Uśmiech mi się na usta ciśnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Pan Cukierek
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: