IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 6:17 pm

Długi i szeroki korytarz prowadził prosto do wyjścia z Komisariatu.
Pod ścianami znajdowały się drewniane ławki, a przy drzwiach stało dwóch strażników, którzy pilnowali wejścia.
Przezorny zawsze ubezpieczony? Najwyraźniej.
Nie mniej nawet z wielkim żyrandolem u sufitu miejsce to było, cóż, niemal całkowicie puste i pozbawione uroku.
Ale to komisariat, więc czego się spodziewać?
Ciszę przerywał jedynie odgłos kroków stawianych przez Glena, który niespiesznie zmierzał właśnie do wyjścia.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 6:21 pm

Jakieś cztery dni od kiedy dowiedział się o mężczyźnie, który nieudolnie się pod niego podszywał, załatwił całą sprawę. Właśnie był w trakcie opuszczania komisariatu, podskakując przy tym z wyraźnym rozbawieniem na mordce. Patrzył też wyzywająco na każdego policjanta, śmiejąc się bezczelnie na ich zszokowane miny. Bo jak to tak? Kryminalista którego tyle czasu próbują przyskrzynić, przyprowadza im grupkę innych zbrodniarzy. Samemu wychodząc przy tym bez szwanku. Bo czemu im pomógł? Jaki był haczyk? a on tylko podskakiwał,po raz ostatni pokazując całej komendzie jasne futerko od kurtki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 6:27 pm

Aż przystanął, gdy zobaczył ten czysty obraz dziecięcej radości, słoneczka z Teletubisiów i kota, który dostał wystarczającą dawkę śmietanki oraz tuńczyka z kokardką jako prezent.
Uniósł brwi w zdziwieniu i schował ręce do kieszeni, przekrzywiając głowę w prawą stronę i patrząc ciekawsko na czerwonookiego.
- Czy złamię ci serce jak powiem, że nie sądziłem iż dotrzymasz słowa? - Zapytał wymownie, acz głośno, w razie gdyby pozostał dla czerwonookiej pchły niezauważony.
Cóż, wcale nie uchodził za nie wiadomo jakiego alvaro, a przynajmniej tak sądził, i uważał siebie za łatwego do przeoczenia.
Tak, zwłaszcza w czarnym płaszczu.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 6:46 pm

Sam też nie spodziewał się spotkać nałogowego palacza tak szybko. Przeznaczenie! Zadarł głowę, by móc spojrzeć w złote oczy. - Złamałbyś mi serce zabierając sprzed nosa miskę truskawek, więc nie. - Odparł, uśmiechając się szeroko do detektywa. Chwycił w dłoń jego nadgarstek, sięgnął do kieszeni kurtki i wręczył mężczyźnie lizaka truskawkowego. Najlepiej nie pytać, bo to przecież Savier. Nie musiał mieć powodu by dać komuś lizaka. Tak samo jak nie musiał mieć powodu by pomóc komuś w podjęciu decyzji odnoście napadu na bank czy morderstwa. Puścił nadgarstek detektywa, wymijając go i kierując się do wyjścia. Jak dobrze, że zrezygnował z eleganckiego ubioru. Nie zrobiłby tak dobrego wrażenie bez tego charakterystycznego ubioru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 6:55 pm

Zanim jednak Saviery zdążyły opuścić ten ciepły lokal, to Gleny chwyciły go za kaptur.
Nie tak by udusić czerwonookiego bądź porwać mu ukochane ubranie, ale wystarczająco by go zatrzymać.
- Lizak? Serio? - Zapytał niemal rozbawiony - co to ma być, sugestia? - Ha, jeśli chciało by się go poderwać, to prędzej zapraszając na kawę czy coś, ale ćśś.
Czarnowłosy właściciel złotego spojrzenia miał za sobą wyjątkowo paskudny dzień.
Zrzędzącego ojca. Zrzędzącego byłego szefa i zrzędzących kolegów po fachu. Zamiast się, do choinki, cieszyć, że mają kolejne stado baranów za kratami, to sami beczą w najlepsze i puszą wełnę, barany jedne.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 7:02 pm

Chwycony za kaptur, automatycznie wystawił ręce w przód, chcąc się czegoś złapać. Odruch bezwarunkowy! Zatrzymał się posłusznie, a nawet cofnął, celowo wpadając w ramiona nałogowca z gracją księżniczki. Autentycznie, to nie żart.
- Ależ książę, wystarczyło powiedzieć, iż zatęskniłeś! - Wymruczał dramatycznym tonem, przytykając wierzch dłoni do czoła. Zaraz jednak opuścił ręce, przejeżdżając dłonią po gardle po którym przejechał zamek kurtki gdy została pociągnięta w tył. Rozsunął ją, wtykając ręce do kieszeni.
- Rada na przyszłość... Duszeniem mnie nie poderwiesz. I tak, być może to sugestia. - Puścił mu na końcu oczko, rozglądając się z zaciekawieniem po zszokowanych minach funkcjonariuszy. Parsknął śmiechem, przymykając na tę krótką chwilę ślepia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 7:08 pm

A on prędko złapał w ramiona księżniczkę Savierrę, jednak nie podniósł jej jak panny młodej,
bo co jak co, ale bez ślubu to on dźwigać nie będzie!
Parsknął śmiechem i po raz pierwszy uśmiechnął się do czerwonookiego, wciąż jednak mając zmarszczone brwi
- Czyny są ważniejsze niż słowa, czy coś tam - powiedział nie mniej dramatycznie, zaraz jednak jednym ruchem znów stawiając Saviera do pionu.
I to nie był podtekst.
Cóż. Jeszcze nie.
- Jeśli będziesz chciał mi popatrzeć w oczy i recytować wiersze, to pierw zastanów się nad zwyczajnym zaproszeniem na kawę - rzucił, chociaż nie wiedział co mu odbiło.
Nie powinien wdawać się w relacje z tym facetem.
Ani w ogóle z żadnym facetem jego pokroju.
A najlepiej dla jego ojca, jakby w ogóle nie zadawał się z facetami.
Pieprz się ojciec.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 7:36 pm

A szkoda, że nie podniósł, księżniczka z pewnością byłaby wdzięczna! Postawiony do pionu poprawił swoje ubrania, strzepując z kurtki nieistniejący kurz.
- Ależ to nie wypada, żeby detektyw szedł na kawę z najsłynniejszym kryminalistą ostatnich czasów. Chociaż media byłyby zachwycone. - Zaśmiał się pod nosem, otwierając drzwi na zewnątrz. Stanął w progu, może celowo a może nie, wpuszczając zimne powietrze do wnętrza ciepłego komisariatu. I ani myślał przestać!
- Nie mniej jednak mogę zaoferować kawę u siebie w mieszkaniu. Żadnych dziennikarzy, kamer anie ludzi podszywających się pode mnie. - Klasnął rozbawiony w dłonie, przytrzymując biodrem drzwi, by te czasem przypadkiem się nie zamknęły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 7:50 pm

Prychnął jedynie jak niezadowolone kocisko.
- Czy mnie pamięć zawodzi, czy jak? wydawało mi się, że raczej nikt niczego na ciebie nie ma? - Zbuntowany Glen był taki zbuntowany.
Niczym nastolatek, co nie?
Nie mniej złapał się za biodra i spojrzał w zaciekawieniu na niższego od siebie faceta.
- Sam nie wiem czy powinienem pozwolić się uprowadzić - specjalnie użył tego sformułowania, by strażnikom żyłka zapulsowała - dalej, przekonaj mnie.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 8:00 pm

- Media to media, zawsze coś znajdą. Niekoniecznie prawdę. - Odparł, wzruszając przy tym ramionami. - Panowie uważają na tych gości. Spadło im się z okna. Kilka razy. - Krzyknął do funkcjonariuszy, z całkowicie ale to totalnie niewinnym wyrazem twarzy. Zaraz ponownie zwrócił spojrzenie na detektywa.
- Robię świetną kawę. A śniadania jeszcze lepsze. - Puścił mężczyźnie porozumiewawcze spojrzenie, przekraczając próg komisariatu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 9:28 pm

- Nie wiem jak ty, ale ja się nie muszę przed nikim tłumaczyć - prawdą było, że miał pracodawcę, ale działał też jako jednostka. Właściwie, głównie jako jednostka.
No i pisał swoje książki, które może i milionów mu nie przynosiły, ale tez były niezłym źródłem dochodu.
Nie mógł wytrzymać i parsknął śmiechem, gdy zauważył miny strażników na wzmiankę czerwonookiego o śniadaniu.
Biedni panowie, ale cóż, głodnemu chleb na myśli, prawda?
To nie ich wina, jeśli ci mieli jakieś kosmate myśli przez niewinną wzmiankę na temat śniadania...
Gdy wyszli na świeże powietrze to Glen, zupełnie mimowolnie, westchnął głęboko. Nie znosił powietrza na komisariacie, właściwie to sam nie wiedział czemu. Przez atmosferę?
- To co lubisz serwować na śniadanie? - Zapytał jakby mimochodem.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Sob Sie 29, 2015 9:56 pm

Będąc już na ulicy, rozejrzał się dookoła. W sumie wciąż był ranek. Coś koło 8 godziny. Tak to jest, jak się pracuje nocami od kilku dni. A czerwonooki nie spał od kiedy dowiedział się o tym amatorze podszywaczu. Był teraz niebotycznie zmęczony, nie mniej jednak warto było. Ziewnął dyskretnie, zasłaniając usta dłonią.
- Naleśniki z truskawkami. - Odparł, rozglądając się za ławką na której mógłby spocząć. Bądź czyichś kolanach. I automatycznie popatrzył na detektywa!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Nie Sie 30, 2015 5:36 pm

A złotooki miał robotę do wykonania. Cóż, właściwie kilka dwa zlecenia, plus pewne dziadostwo do opisania, tak więc grafik napięty.
Chętnie by skorzystał z zaproszenia, ale, ten...
- Niezła próba - powiedział do widocznie padniętego czerwonookiego - ale aż tak łatwy to nie jestem. - Uśmiechnął się do niego figlarnie.
Jakby nie było, Glen był detektywem a Savier kryminalistą. Kryminalistą, którego Valentine znał tylko na podstawie zdobytych informacji i materiałów, z czego część była całkiem fałszywa.
Mógł się z nim napić kawy albo porozmawiać w parku, nie znał go jednak na tyle, by przekroczyć próg jego wężowego gniazda.
Taki już był, w jednej chwili gotów rzucić się w ogień, a w następnej wycofany tylko po to, by przeanalizować sytuację.
Mógł żartować z kolacji ze śniadaniem, ale jeśli to nie były żarty (a cholera Saviera wie), to Valentine był obecnie na "nie".
Może i nie sypiał jedynie z ludźmi, których szalenie kochał czy coś, ale zdecydowanie byli to tylko tacy ludzie, których Glen znał i był obecnie w związku.
Brzydziej mówiąc, nie pieprzył się z każdą nowo poznaną, seksowną dupą.
Czasem korciło. Ale wolał jednak, tak mimo wszystko, lepiej poznać.
- Może kiedyś skorzystam z kawy w twoich czterech ścianach, ale na razie jednak mam coś na głowie. - Gdyby to było publicznie, to napiliby się kawy, pogadali i rozeszli w swoje strony. A tak, no.
Aż tyle czasu to on nie miał.

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Nie Sie 30, 2015 6:17 pm

Przestąpił kilka tanecznych kroków w przód, wchodząc na krawężnik chodnika. Rozłożył ręce na boki, jakby właśnie wędrował po linie i starał się utrzymać równowagę. Na bladym licu zagościł szeroki, odrobinę arogancki uśmiech, gdy tylko z telefonu zaczęła wydobywać się dość wojownicza muzyczka. Brunet jednak nic nie zrobił żeby ją przerwać, grała wszakże w idealnej głośności. Zwrócił się nagle ku detektywowi, wzruszając przy tym szeroko rozłożonymi ramionami.
- Szkoda, panie Valentine. Nie mniej jednak zaproszenie pozostaje aktualne bez względu na okoliczności. - Odparł, znów z tym flirtującym wydźwiękiem. Wyciągnął w końcu grający telefon z kieszeni, odbierając. Wysłuchał tylko tego co chciano mu powiedzieć, nie odzywając się przy tym ani słowem. Rozłączył się w końcu, odkładając telefon z powrotem do kieszeni.
- Pan niech również uważa na tych ludzi. Naprawdę bardzo lubią wypadać przez okna. - Zaśmiał się, mówiąc oczywiście o ludziach których tu dzisiaj przyprowadził. Propozycja czerwonookiej mendy w żadnym stopniu nie była poważna. Ot zabawna wymiana zdań. Szczerze mówiąc, to nawet się nie spodziewał, że detektyw postanowi odpowiedzieć na jego słowne zagrywki. Cóż, mile się zaskoczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Glen

avatar

Liczba postów : 36
Join date : 17/10/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Korytarz   Nie Sie 30, 2015 6:26 pm

- Chętnie skorzystam, kiedyś. - Sprostował, po czym przeciągnął się z wyraźnie głośnym strzyknięciem gdzieś w plecach.
Tya, stanowczo za bardzo się na tym komisariacie zasiedział.
- Złego diabli nie biorą, czy coś - machnął ręką niby lekceważąco, na dobrą sprawę nie przejmował się ewentualnymi oprychami zbytnio.
Mało to razy atakowali go w domu? A gdzie tam. Ale zarówno Glen jak i jego koty potrafiły się obronić.
Spojrzał jeszcze w ciszy na czerwonookiego, dopiero po chwili kiwając głową potakująco, jakby do siebie, więc choroba jedna wie, o co mu chodziło.
- No nic. Życzę mile spędzonej reszty dnia, panie Queenstone - skłonił się lekko na pożegnanie, po czym ruszył w swoją stronę, z czarnym płaszczem powiewającym za nim na wietrze.
Groza.. Groooza.... GROOOOOOZA.
Z tym, że nie.

z/t

_________________

___________________________________________
|
Karta Postaci | Telefon | Dom |

♦ Char. Gilbert Nightray | Sasuke Uchiha ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Savier

avatar

Liczba postów : 28
Join date : 21/08/2015

PisanieTemat: Re: Korytarz   Nie Sie 30, 2015 6:40 pm

Pomachał detektywowi na pożegnanie, zaraz zanosząc się głośnym śmiechem. Będzie się bawił, przez resztę tego tygodnia, oj będzie. Może nawet znowu o nim napiszą? Obrócił się gwałtownie, wprawiając kurtkę w lekkie falowanie. Podskakując wesoło, przemierzał kolejne ulice. Przy okazji wysyłając całą masę wiadomości. W końcu dobrą akcję trzeba wpierw zaplanować, nieprawdaż? No i musiał poważnie pomyśleć nad tą hodowlą chomików dla swoich gadzich przyjaciół. Może nawet zaszedłby po drodze do sklepu zoologicznego?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Korytarz   

Powrót do góry Go down
 
Korytarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Londyn :: Placówki publiczne :: ∎ Komisariat policji-
Skocz do: