IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Force my thoughts through hell and back

Go down 
AutorWiadomość
Nathaniel

avatar

Liczba postów : 14
Join date : 20/08/2015

PisanieTemat: Force my thoughts through hell and back   Sob Sie 22, 2015 9:55 am


Break, break, break my mind,
Break it 'till the tale unwinds

Imię i Nazwisko: Nathaniel Roswell
Pseudonim: Czarny
Wiek: 18 lat
Pochodzenie: Chicago, Illinois, USA
Orientacja: Homoseksualny
Szkoła/Grupa: College
Profil Techniki plastyczne
Miejsce zamieszkania: Akademik
Zawód: Stażysta, rysownik

❥ Rodzinka:
❤ Richard Roswell – ojciec Nathaniela, lat 46; nazywany jest przez sporą część rodziny „skurwysynem”, gdy w końcu wydała się tajemnica skrywana przez kilka lat przez młodego Roswella. Niegdyś był policjantem, po kilku latach odszedł ze służby, nikt oprócz niego nie zna powodu, później tuż przed trafieniem do pudła pracował jako kucharz. Przez jakiś czas miał dosyć pozytywne stosunki z synem, później znowu stały się napięte. Obecnie odsiaduje wyrok w więzieniu.
❤ Nathalie Roswell (✝) – zmarła matka Nathaniela. Umarła podczas porodu, zaryzykowała, postępując wbrew temu, co mówił Richard. Cierpiała na białaczkę, wszyscy mówili, aby dokonała aborcji, jednakże uparła się i urodziła Natha, przypłacając to własnym życiem. Miała 25 lat.
❤ Aimée Roswell – starsza siostra Nathaniela, chociaż nie zachowuje się, jakby była znacznie dojrzalsza. Jest znacznie weselsza od swojego młodszego brata, lubi pożartować, lecz bywa bardzo natarczywa. Nieufna. Jeśli chodzi o stosunki z bratem, to czasami zdarza jej się zastępować mu matkę. Wspiera go, jak tylko może. Ma 20 lat, pracuje oraz uczęszcza na studia.
❤ Henry Roswell – wujek rodzeństwa Roswell, młodszy od swojego brata o dziesięć lat. Nie odzywał się przez dłuższy czas ze względu na to, że nie chciał mieć do czynienia ze swoim starszym „bratem”. Gdy dowiedział się o tym, co się działo w domu rodzinnym Natha, postanowił wkroczyć do akcji. Obecnie utrzymuje Nathaniela, zapewnił mu godny start oraz najlepszą opiekę lekarską. Szybko między jednym a drugim powstała więź, którą można przyrównać do stosunków między ojcem a synem. Pracuje w wielkiej korporacji, żonaty, bezdzietny, bezpłodny.

❥ Charakter:
W dupę uprzejmy, czyli co powie ktoś, kto nawet nie poznał dokładnie Nathaniela. Sprawia takie wrażenie, to prawda – przynajmniej od czasu do czasu – jednakże, nie do końca taki jest. Bywa zbyt miły, to fakt. Ot, takie przyzwyczajenie, że każdego powinno się szanować i tak dalej. Bywa jednak bardzo zapatrzony w siebie. No może nie tak. Nieumyślnie mówi więcej o swoich problemach, które niekoniecznie są aż takie poważne. Egocentryk, który wysyła sygnał „mamusiu, tutaj jestem, patrz na mnie”. Tylko, że mamy nie ma. Powiedzmy jednak, że jeszcze cechuje się jakąś dozą empatii, jak będzie chciał pomóc i będzie potrafił to może coś zdziała. Jednak też trzeba zwrócić jego uwagę na siebie, bo inaczej będzie krucho. Często się wyłącza z życia, odpływa myślami siną w dal, a później podskakuje lekko przestraszony, gdy ktoś wyrywa go z zamyślenia. Zawsze jest to dla niego niemiłe uczucie. Trudno jest go czymś na dłuższą metę zainteresować, kręci się, wierci. Prędzej będzie wolał popatrzeć w ścianę, niżeli na to, co robisz, chyba że to będzie doprawdy intrygujące. Z ludźmi sprawa zresztą ma się tak samo, gdy stają się dla niego zbyt nudni, to zaczyna go roznosić energia w ich towarzystwie, gdyby mógł, to by zaczął chodzić po ścianach. Przynajmniej tak to wygląda; nienawidzi nudy. Phi, to on posiada w sobie jakieś własne pokłady energii? Najwidoczniej tak, jego jedynym celem życiowym nie jest wysysanie energii z innych ludzi – wbrew pozorom to nie jest w ogóle jego cel życiowy, dzieje się to tak samo z siebie – a również przekazywanie własnej energii, gdy ktoś zasłuży lub rozładowanie jej w celu pozbycia się nudy. Nie jest typem, któremu jednak chodzi tylko o zabawę, a raczej zdobywanie w końcu nowych i miłych doświadczeń. On i coś miłego? To chodzący smutek jest. Może sprawiać takie wrażenie, chociaż trochę mu się poukładało, na jego twarzy zaczyna widnieć uśmiech. Nadal bywa mrukliwy, ale nie chce być przy tym jakiś niegrzeczny.
Szanuje ludzi aż za bardzo, mogą z nim robić dosłownie wszystko, a on to przetrwa, bo w końcu „każdemu należy się szacunek”. Oprócz tego jest bardzo naiwny, gdy mu na kimś zależy, daje miliony „drugich szans” swoim najbliższym, dopóki go w końcu za bardzo nie zawiodą. To wszystko jest potęgowane przez to, że z dużą łatwością przywiązuje się do ludzi. Przez to potrafi się wpakować w dosyć toksyczne związki. Gdyby jeszcze ktokolwiek chciał się z nim wiązać...
Emocjonalnie niestabilny, od radości do smutku potrafi przejść w kilka sekund, wystarczy tylko jeden zapalnik. Nie zna czegoś takiego jak złoty środek, ma zapotrzebowanie na intensywne doznania. Niestety sam potrafi się gonitwą za nasilonymi emocjami wyniszczyć. Po kilku dniach szczęścia potrafi na bardzo długi czas zapaść w pewnego rodzaju apatię, nie rusza się wtedy z łóżka przez dłuższy czas. Stara się jednak z tymi stanami walczyć oraz popchnąć swoje życie do przodu. Nie zawsze potrafi okazać wsparcie oraz nie wie jak nazwać to, co czuje. A jak już mówi o uczuciach, to zwykle w nieodpowiednich momentach. Zawsze w jego życiu najważniejsze były jak najlepsze wyniki, a reszta była odstawiana na dalszy plan, co obecnie odrabia. Przez to jednak, że wiecznie robił coś źle, według ojca oraz samego siebie, wykształcił w sobie dużą dozę samokrytycyzmu oraz stał się perfekcjonistą. Chce zadowalać wszystkich naraz, a kończy się na tym, że nikt wówczas nie jest zadowolony. Chce czuć się potrzebny oraz być ważny w czyimś życiu.
Potrafi być bardzo zazdrosny i zaborczy. Nie chce dzielić się partnerem, bywa zazdrosny nawet o przyjaciół swojego ukochanego. Stara się jednak z tym walczyć, jak zresztą z każdą wadą. Jest bardzo wierny. Posiada niskie poczucie własnej wartości, jest łasy na pochwały. Czy wspomniane było, że chce aby partner głównie na niego zwracał uwagę? No właśnie. Stara się zachować własne zdanie dla siebie, bywa bardzo uległy, ale jak już nie wytrzymuje, to zaczyna się buntować. Jest jakimś swoistym magnesem na konflikty, kłótnie są u niego normą.
❥ Wygląd:
Roswell w ciągu ostatnich miesięcy wziął się poważnie za siebie, czego widać skutki. Przestał powoli przypominać wampira, chociaż jego cera nadal jest bardzo blada, to jednak ciało wskazuje na to, że bliżej mu silnego młodego mężczyzny niżeli trupa. Jest to metr osiemdziesiąt sześć czystego... Roswella, po prostu. Nabrał masy, waży obecnie osiemdziesiąt kilogramów, przy czym spora część to jednak mięśnie oraz kości (czyli ileś tam procent całkowitej masy). Przestał cierpieć na silną niedowagę, do czego organizm się przyzwyczaił. W końcu, bo bywało trudno, mimo że tył dosyć wolno. Oprócz tego, że wziął się poważnie za swoje ciało, postanowił przefarbować włosy, gdy te trochę urosły. Niegdyś kruczoczarne, średniej długości kudły są obecnie przefarbowane na biało i sięgają do ramion Nathaniela. Dba o nie bardziej niż ustawa przewiduje, nie chce ich znowu tracić, tym razem jednak powodem mogłaby być głupota. Przez to, że Czarny stosuje różne kosmetyki (zwykle o zapachu czekolady) oraz dba o swoją dietę, jego włosy są miękkie oraz puszyste. Od czasu do czasu związuje je w kitkę, częściej są jednak rozpuszczone. Jeśli chodzi o oczy, to te nie miały prawa zmienić koloru – no chyba, że by stosował kolorowe soczewki kontaktowe, ale na to nie ma zbytnio ochoty. Nadal są one ciemnobrązowe, o migdałowym kształcie i okalane przez długie, ciemne rzęsy. Jednak obecnie można je obserwować przez szkła. Na grzbiecie małego, lekko zadartego noska Nathaniela goszczą ciemne oprawki okularów korekcyjnych. Jak się okazało, młodziak nabawił się jednak wady wzroku. Nie zapominajmy o tym, że jak większość przedstawicieli swojego gatunku posiada brwi, które nie są najgrubsze oraz są ciemne.
Poniżej nosa znajdują się pełne, malinowe usta, o które chłopak dba, stosując różne smarowidła w postaci pomadek ochronnych oraz... zwyczajnej wazeliny. Okazuje się, że ma inne zastosowania niż tylko te, o których mówi internet. Twarz pociągła, szczęka wąska i kwadratowa. Rysy wyostrzyły się, lecz policzki w końcu nie są zapadnięte. Jeśli o nich mowa, to chłopak od czasu do czasu rumieni się przy krępujących sytuacjach, bądź gdy jest mu po prostu zimno. Od czasu do czasu swoją buźkę zakryje dłonią. Palce ma długie i smukłe, zakończone przydługimi jak na mężczyznę paznokciami.
Jeśli chodzi o wszelkie ozdoby lub skazy na jego ciele to niewiele się zmieniło, blizny jak były tak są, tatuaży nie przybyło, kolczyk pozostał tylko w języku. Tatuaże, które posiadał to rękaw na lewej ręce, napis Vincent na prawej, łapacz snów ponad imieniem jego byłego oraz czarne skrzydła ciągnące się od wysokości podbrzusza do mniej więcej ćwierci uda. Niczego ponad to. Blizny oczywiście niechlubnie zdobią jego plecy, nadgarstki oraz przecinają usta.
Jego styl to tak zwany brak stylu, narzuca na siebie to, na co aktualnie ma ochotę, chociaż szczególną „miłością” obdarza wszelkiego rodzaju koszule, w szczególności te w kratę. Ciężkie glany, które niegdyś nosił zostały zastąpione przez trampki oraz męskie botki. Chociaż z tego ciężkiego, „pozerskiego” obuwia nie zrezygnował całkowicie, od czasu do czasu je założy, gdy akurat mu pasują do reszty. Nie posiada niczego charakterystycznego, co zawsze znajdzie się w jego stylizacji. Z pewnością nie stroni od łańcuchów przyczepianych do spodni, lecz musi mieć na nie ochotę.

❥ Największe wady:
❤ Egocentryk, zawsze musi być w centrum uwagi, stara się jednak z tym walczyć, aby w przyszłości stworzyć zdrowy związek.
❤ Zbyt łatwo się przywiązuje, co jednak można zaliczyć do wady ze względu na to, że czasami wybiera nieodpowiednie osoby.
❤ Naiwny, potrafi dawać ludziom miliony szans, ponieważ tak mu na nich zależy.
❤ Nie zawsze potrafi o siebie zadbać, przynajmniej pod względem psychicznym.
❥ Zainteresowania:
❤ Rysunek.
Tak jak było wspomniane wcześniej, Roswell interesuje się rysunkiem. Niegdyś nie rozwijał swojego talentu artystycznego, lecz za namową bliskiej przyjaciółki postanowił przezwyciężyć swoją niechęć. Obecnie ma zamiar robić coś co będzie wykorzystywało jego umiejętności plastyczne. Oprócz tego, że sam tworzy lubi podziwiać prace innych. Obecnie pracuje nad czymś w rodzaju komiksu.
❤ Muzyka.
Nie jest to zainteresowanie w stylu „o, posłucham sobie, poczytam o artystach i tyle”. Daje coś od siebie, od małego uczył się grać na pianinie, później doszła do tego gitara. Oprócz tego, że gra na instrumentach, stara się również śpiewać, chociaż jest to bardziej śpiewanie pod prysznicem. Niegdyś pisał swoje utwory, zeszyt z nimi dotąd posiada.
❤ Fotografia.
Oprócz tego, że za pomocą narzędzi plastycznych uwiecznia obraz człowieka, bądź odtwarza to co niegdyś ujrzał, to jeszcze zapisuje wspomnienia za pomocą aparatu. Lubi to robić, z aparatem niemalże się nie rozstaje, lubi uchwycić chwile, które są tego „godne”.
❥ Dodatkowe:
❤ Wygląd:
Jego naturalnym kolorem włosów był czarny, typowa była też grzyweczka na „emosa”. Gdy jednak zapuścił trochę włosy, postanowił je utlenić, a potem przefarbować na biało. Uznał, że skoro jego życie się zmieniło to i on musi trochę zmienić swój wygląd.
Wybiera raczej stonowane oraz neutralne barwy. Jego styl to taki jakby brak stylu, ubiera to, na co ma ochotę. Lubuje się jednak w długich koszulach.
❤ Zdolności:
Nie od dziś wiadomo, że ma talent artystyczny, dobrze rysuje, chociaż do mistrzów mu wiele brakuje. Nie przepada za węglem, ale próbuje się do niego przyzwyczaić, przekonać. Powoli zaczyna sobie radzić z grafiką komputerową. Oprócz tego ma talent muzyczny, podśpiewuje oraz gra na instrumentach.
Nieźle gotuje, lecz tak poświęca się swoim zainteresowaniom, że i tak kończy się na tym, że je na mieście/stara się do kogoś wpaść na jedzenie/zajada się zupkami chińskimi.
Jest niezłym fotografem, chociaż nie chwali się tym na każdym kroku. Uznał, że to bezsensowne w tych czasach.
Ma talent lingwistyczny, lubi się uczyć języków obcych.
❤ Choroby, lęki:
Cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe, cały czas jest pod nadzorem terapeuty, dosyć często chodzi na wizyty.
Ma problemy z sercem ze względu na to, że przez długi czas prowadził bardzo restrykcyjną „dietę”. Występują u niego kołatania serca.
W końcu musiał zacząć nosić okulary korekcyjne, cierpi na krótkowzroczność.
Alergik straszny, sierść, kurz, pleśń, trawy to coś, co go uczula.
Bardzo boi się samotności.
Boi się utraty bliskich, zdrady.
Boi się ciemności, śpi z włączoną lampką nocną.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Force my thoughts through hell and back   Czw Sie 27, 2015 9:14 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Force my thoughts through hell and back
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pub 'Little Hell'
» Highway to Hell

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: