IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Yamai x Yasuro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yamai

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 17/09/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Yamai x Yasuro   Pon Lip 06, 2015 11:11 pm

Północna Japonia. Prefektura Aomori. Miasto Mutsu. Jeden z parków, gdzie Yamai dzisiejszego dnia umówił się z Yasuro. Zastanawiał się czy traktować to spotkanie jak randkę. To pierwszy raz, gdy wychodzili gdzieś razem odkąd zostali parą. Cóż Ishida zawsze lubił tego bruneta, ale kto by pomyślał, że tak się sprawy potoczą? Był naprawdę zaskoczony, kiedy Hitsugari wyznał swoje uczucia i zapytał o umawianie się. Tak o to teraz są parą i nikt o tym nie wie. A bo komu by powiedzieć? Poza tym chłopakiem Yamai nie miał żadnych bliskich kolegów czy koleżanek. Nie był zbyt towarzyski, a raczej był zbyt nieśmiały i niepewny co do ludzi. Ale tak było dobrze, nie potrzebował nikogo innego. Stał tak stresując się coraz bardziej. Przecież to nie pierwszy raz, gdy gdzieś razem wychodzą. I po co właściwie przyszedł pół godziny przed czasem? To jednak nie był dobry pomysł. Poprawił swoją szarą bokserkę i kaptur od bluzy, która była tego samego koloru co trampki - czerwona. Otrzepał jeszcze czarne spodnie trzy czwarte i wsunął dłonie do kieszeni. Za moment jednak je wyjął, nie wiedział co zrobić z rękoma. Zastanawiał sie czy nie wygląda teraz głupio. Tak jakby znaczenie miało nawet czy prawą nogę będzie miał bliżej lewej czy może w większej odległości... Wziął głębszy wdech i rozejrzał się. Nie powinien go jeszcze wypatrywać, przecież miał czas...

_________________
Oh world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yasuro

avatar

Liczba postów : 171
Join date : 15/04/2014

PisanieTemat: Re: Yamai x Yasuro   Sob Sie 01, 2015 10:10 pm

Naprawdę był szczęśliwy, że zrobił ten pierwszy krok. Bał się, że może stracić Yamaia, ale na szczęście tak się nie stało. Cóż... Niby taki mały fakt, że są parą, który niewiele zmienia, ale jednak. No bo przecież wciąż będą spędzać ze sobą dużo czasu, tak, jak robili to, będąc przyjaciółmi. Będą mogli gadać o głupotach i o tych poważniejszych sprawach. I częściej przytulać si i całować. Seks? W tym momencie żaden z nich o tym nie myślał. W końcu mieli tylko szesnaście lat. Takie małe to to i niewinne. Yasuro zamknął oczy, idąc przez park i uśmiechnął się szerzej, słuchając piosenki.
- So come out, come out, come out Won't you turn my soul into a raging fire? Come out, come out, come out 'Til we lose control into a raging fire Into a raging fire Come out, come out, come out Won't you turn my soul into a raging fire? - śpiewał cicho ze swoim niezbyt idealnym angielskim, w którym można było wyczuć japoński akcent. No ale wciąż uczył się języka, który obecnie był taki, jak łacina dawniej. Po prostu uniwersalny. Otworzył oczy i spojrzał na niebo, po czym zaśmiał się. Drogę do ich miejsca znał już na pamięć, więc nie musiał się bać. Prędzej by się przewrócił niż zgubił. No ale o to nie musiał się martwić, bo dokładnie zawiązał swoje niebieskie feewearsy za kostkę, do których miał założone czarne spodenki do kolana z kieszeniami po bokach i białą koszulkę z kolorowym nadrukiem. Jego niebieska bluza obecnie była zaczepiona o plecach, z którym nosił swoje najpotrzebniejsze rzeczy. Był już coraz bliżej, dlatego otworzył oczy. Jego piosenka już się skończyła, więc złapał telefon i cofnął playlistę, aby znów poleciała od początku. Przy okazji spojrzał na godzinę. Miał jeszcze dwadzieścia minut, ale już był u stóp ich wzgórza, na które się kierował. A mianowicie pod największe drzewo wiśni. Znów zaczął śpiewać, jednak gry zobaczył swojego chłopaka, przyspieszył kroku.
- Uszanowanko! - uśmiechnął się do niego, gdy był już kilka kroków od niego, po czym podszedł bliżej i pocałował go w policzek, po czym delikatnie się zarumienił, wciąż się uśmiechając. Takie zachowanie go krępowało, ale był szczęśliwy i o było ważniejsze.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yamai

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 17/09/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Re: Yamai x Yasuro   Sro Wrz 23, 2015 10:20 pm

Nie powinien był przychodzić wcześniej. Czas oczekiwania tylko dawał mu możliwość większego stresowania się. Tylko czemu się denerwował? Między nimi nic się nie zmieni. Chyba. No bo i tak już spędzali ze sobą mnóstwo czasu. A skoro są parą to to będzie randka, tak? Czy zwykłe spotkanie? Naprawdę go to męczyło. Właściwie czym to się różni? Ishida nigdy nie randkował, więc nie bardzo wiedział. Nie raz tylko słyszał jak dziewczyny mówiły innym podjarane, że chłopak zabrał je na randkę, niestety szczegółów już nie było mu dane poznać, a przecież nie będzie pytał bo to dziwne. Zerknął na telefon, jeszcze miał czas. Przez to wszystko nawet nie zauważył, gdy Yasuro się pojawił, mimo, że wcześniej przecież go wypatrywał. Dopiero przywitanie chłopaka dotarło do uszu osiemnastolatka. Podniósł wzrok na Hitsugariego i poczerwieniał. Miał wrażenie, że z nerwów to mu całe ciało zesztywniało, bo nie mógł się swobodnie zbliżyć.
- Cześć - odpowiedział zaraz po nim i poczerwieniał jeszcze bardziej. Nie wiedział jak sie zachować, więc jedynie skrępowany przyłożył wierzch dłoni do ust, chcąc się gdzieś cały schować.
- Idziemy... gdzieś? - Zapytał speszony, więc i pytanie było troszkę głupie. Czemu serce biło mu jak oszalałe? Przecież to Yasuro jemu wyznał miłość, a nie na odwrót. Więc czemu widząc tego chłopaka zaczynało mu się robić gorąco z nerwów? Cóż przyjmijmy, że to po prostu stres, bo Ishida nie był pewien co sie teraz zmieni.

_________________
Oh world...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Yamai x Yasuro   

Powrót do góry Go down
 
Yamai x Yasuro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: