IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 26, II piętro.

Go down 
AutorWiadomość
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Pokój 26, II piętro.   Czw Cze 04, 2015 10:34 pm

Białe ściany pokoju nie wyglądają dość zachęcająco, bardziej przywodząc na myśl szpital. Ani to ładne ani przyjemne. Pierwszym kolorowym akcentem rzucającym się w oczy jest bordowa zasłona wisząca w oknie, pod którym stoją dwie szafki nocne. Obok nich, przy ścianach, ustawiono dwa łóżka - jedno widocznie służące za szafę, drugie z rozwleczoną pościelą, nad którym wisi mnóstwo rysunków. Oba biurka znajdujące się w pomieszczeniu obłożone są książkami, kartkami, ołówkami i kredkami, szafy i komody są pozamykane, a obok nich walają się ubrania i buty.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 05, 2015 2:06 pm

- W dzisiejszych czasach informacja wiele znaczy, a plotki dostarczają całkiem sporo informacji – odparł beztrosko, jakby nie przywiązywał wagi do własnych słów. Już nie obchodziła go konwersacja, gdy zaczęła się liczyć przede wszystkim bliskość ich ciał. Postanowił droczyć się ze swą ofiarą za pomocą coraz bardziej pożądliwych poczynań, uważnie badając przy tym wszystkie reakcje nastolatka. Dopiero zaczął go pieścić, a już wywołał na jego ustach uśmieszek i doprowadził ciało do drżenia pełnego napięcia. Zatem obaj musieli być doprawdy wygłodniali, skoro bez dłuższego zastanowienia zaczęli tę grę. Ich wzajemny stosunek na pewno nie należał do najlepszych, a mimo to chcieli wylądować razem w łóżku.
Ruszył za nim w milczeniu, przy okazji podziwiając zgrabny tyłek. Może nieco kościsty, jak to całe długie, smukłe ciało, ale nie zamierzał narzekać. Zatrzymali się przy drzwiach i wówczas Hunter przylgnął torsem do pleców nastolatka i zerwał arafatkę z jego szyi, po której przesunął łakomie językiem. Kontakt z jasną skórą został przerwany, kiedy Sluttle wepchnął go do pokoju. Ale Hunter w odpowiedzi wciągnął go do środka i z trzaskiem zamknął za nim drzwi, do których zaraz go przycisnął. Ponownie otarł się własnym ciałem o jego krocze, a jedną z dłoni przytrzymał mocno kościste biodra. Wreszcie wpił się brutalnie w jego wargi i niecierpliwie wsunął między nie język, drugą rękę zaciskając subtelnie na szyi. Być może chciał go całkiem pozbawić oddechu dla obopólnej przyjemności.
Puścił go dopiero po dłuższej chwili, wtedy też po raz ostatni przesunął narządem smaku po jego zębach. Zaraz prowokacyjnie oblizał wargi i pospiesznie ściągnął z siebie kurtkę, odsuwając się od drugiego ciała na minimalną odległość, tylko po to, by dać mu nieco przestrzeni koniecznej do ściągnięcia ciuchów. Również pozbył się własnej koszulki, ściągając ją przez głowę, eksponując przy tym mięśnie brzucha i szeroką pierś. To było jawną sugestią dla towarzysza, żeby poszedł w jego ślady, co wydawało się oczywiste bez słownych poleceń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 05, 2015 4:16 pm

Ponownie przemilczał wypowiedź chłopaka, bo w tym momencie wydawała się już absurdalna.
Czuł jego wzrok na plecach, jakby tamten go nim wręcz pożerał. Podobało mu się to jak cholera. Po chwili przyklejające się do jego pleców cięższe ciało sprawiło, że zrobiło mu się jeszcze goręcej, o ile w ogóle było to w tym momencie możliwe. Skrzywił się, gdy arafatka została zerwana z jego szyi, ale na chwilę o tym zapomniał, gdy gorący język przesunął się po jego skórze. Gdy znaleźli się w pokoju, a Hunter zamykał drzwi Ulysses trzasnął go dłonią po głowie za tę arafatkę. No kurwa, nikt mu nie będzie niczego z szyi ściągał.
Przyciśnięcie do drzwi, ponowne natarczywe ocieranie się o niego i mocne przytrzymywanie jego biodra znowu go rozkręciło, podobnie jak namiętny pocałunek pogłębiony językiem. Odpowiedział na niego ochoczo, z równą pasją, w końcu nie miał nic do stracenia. Ręka zaciskająca się na jego szyi była tak przyjemna, że z chęcią poprosiłby o więcej. Gdy Hunter w końcu go puścił oddychał przez moment szybko i płytko, przyglądając mu się z pożądaniem w zielonych oczach. Widział jak brunet zwilża wargi w całkiem seksowny sposób, po czym ściąga koszulkę. Przez dłuższą chwilę wpatrywał się w jego nagi tors, aż w końcu się otrząsnął - nie przyszedł tu przecież żeby oglądać męskie ciało, chociaż w jego głowie pojawiła się myśl, że dobrze byłoby je narysować. Cóż, w tym momencie była to jednak jedna z ostatnich rzeczy, którymi chciał się zająć.
Ściągnął z siebie ramoneskę, żeby odrzucić ją w kąt pokoju, a następnie pozbył się z siebie bluzy. Już nawet nie myślał o tym, że jego szczupłe blade ciało z widocznymi żebrami mogło nie wzbudzać takiego zainteresowania i pożądania jak ciało bruneta. Przypomniał sobie o swojej nagiej szyi i szybko zawiązał na niej arafatkę, rzucając przy tym na wpół złe, na wpół obrażone spojrzenie chłopakowi. Zbliżył się do niego, żeby mocno go pocałować, po czym zahaczył palce o szlufki jego spodni i idąc do tyłu pociągnął w stronę łóżka, zjeżdżając wargami z jego ust na szyję i obojczyki.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 05, 2015 6:13 pm

Nie rozumiał tego nagłego ataku dłoni na jego głowę, ale zignorował ten drobny zamach na swoją osobę, aby skupić się na przyjemnościach. Oburzenie gospodarza znikło równie szybko, co się pojawiło, a jego powód nadal pozostawał Hunterowi nieznany. Przynajmniej na dociśnięcie do drzwi i pocałunek uzyskał entuzjastyczną odpowiedź. Z rozkoszą dalej zaciskałby skórę na bladej szyi, gdyby nie pomysł, aby jak najszybciej pozbyć się niepotrzebnych ubrań. Mógł podziwiać to, jak Sluttle ściąga z siebie górną część garderoby i korzystał z tej możliwości, prawie na chwilę nie odrywając spojrzenia od swej ofiary. Tak jak przypuszczał, pod materiałem bluzy kryło się kościste ciało, jednak to nie mogło odmienić jego planów. Nadal pragnął równie mocno dobrać się do dostępnego tyłka, co przed ujrzeniem wystających żeber.
Założenie arafatki przez jej właściciela uznał za jawne dziwactwo, lecz nic nie powiedział, choć teatralnie wywrócił oczami na to niby groźne spojrzenie zielonych oczu. Przynajmniej już się dowiedział za co tak właściwie oberwał w głowę tuż po przekroczeniu progu pokoju. Dziecinada – pomyślał i już zamierzał ponownie docisnąć chłopaka do drewnianej powierzchni, gdy ten go uprzedził. Pocałunek zainicjowany tym razem przez niego był prawdziwą zachętą, więc Hunter posłusznie ruszył śladem towarzysza w stronę łóżka. Czuł usta na swojej szyi, na co nie mógł pozwolić. Mocno chwycił za kolorowe włosy i pociągnął za nie władczo, aby odciągnąć obce wargi od swojej skóry. Ale w ramach zadośćuczynienia szybko wpił się w gorące wargi, znów zabawiając się własnym językiem z drugim narządem smaku wewnątrz cudzych ust.
Dopiero przerwał pocałunek w chwili, gdy znaleźli się dość blisko łóżka, na które pchnął smuklejsze ciało z wrednym uśmieszkiem. Wyciągnął z kieszeni spodni portfel i rzucił go na łóżko, doskonale pamiętając, że ma w nim prezerwatywy. Zbyt dobrze wiedział, z kim ma do czynienia. Sam w końcu znalazł się na łóżku, aby zawisnąć nad drugim ciałem. Rozchylił uda i ulokował się wygodnie między nimi, posyłając kochankowi prowokacyjne spojrzenie, Dłonią przesunął po nagim torsie, następnie posmakował jasnej skóry językiem, przy okazji trącając też jeden z sutków, który zaraz bezczelnie podgryzł. Sprawnymi palcami dobrał się do guzika i rozporka bojówek, po czym uniósł biodra i zsunął z nich materiał spodni, zaraz pochylając się nad torsem po to, aby męczyć kolejny sutek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 05, 2015 8:17 pm

Za to wywrócenie oczami najchętniej strzeliłby mu prosto w gębę, ale nie mając pewności jak chłopak na to zareaguje zrezygnował z tego pomysłu. Na pociągnięcie za włosy, które miało uniemożliwić całowanie szyi Huntera, zareagował lekkim zdziwieniem, które zniknęło zaraz po tym, jak język gościa ponownie znalazł się w jego ustach. Było to tak przyjemne, że jak dla niego mogliby już na tym skończyć, ale przeczuwał, że tamten się tak łatwo nie podda.
Popchnięty przez bruneta poleciał na łóżko i przyglądał się jak tamten wyciąga portfel i rzuca go obok niego. Uśmiechnął się kpiąco; Hunter nie był na tyle głupi, żeby przelecieć go bez zabezpieczenia. Nawet mu się nie dziwił - sam pewnie bałby się w takiej sytuacji, że mógłby złapać jakiś syf, skoro miał pieprzyć osobę nazywaną nomen omen Małą Dziwką. Gdy brunet ulokował się między jego udami uświadomił sobie, że ma na sobie piętnastodziurkowe glany i, mimo faktu, że uwielbiał je niemiłosiernie, w tym momencie chciałby się ich pozbyć, bo zaczynały mu przeszkadzać. Niestety tamten skutecznie mu to uniemożliwiał, zajmując się podgryzaniem jego sutka. Ulysses złapał go za włosy, na tyle ile mógł, i przycisnął go do siebie, żeby tamten za szybko nie skończył tej pieszczoty. Czując, jak Hunter dobiera się do jego spodni i zsuwa mu je z bioder położył wolną rękę na jego tyłku, po czym przesunął nią w dół i w górę po jego udzie, ściskając jego nogę w momencie, w którym chłopak zaczął bawić się jego drugim sutkiem.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 05, 2015 11:00 pm

Dopiero przy ściąganiu bojówek z wąskich bioder Hunter uświadomił sobie, jak kłopotliwe mogą okazać się doskonale zasznurowane glany. I to nie byle jakie glany. Sam łatwo pozbawił się tego problemu bez użycia rąk – wystarczyło tylko nie wiązać glanów zbyt mocno i zsunąć glany  z nieco większą siłą ze stóp. Obecnie miał więc utrudnione zadanie w postaci pozbawienia kochanka spodni. Pierwszy raz w życiu odrzucał go widok tego szczególnego obuwia. Unikając kłopotliwej sytuacji przeniósł uwagę na sutek, najpierw go ssąc, potem zaś podgryzł go ochoczo. Na zaciśnięcie palców w swoich włosach zareagował gardłowym pomrukiem, lecz sam nie wiedział czy był to odgłos aprobaty, czy też nie. Dotyk na udzie na całe szczęście zrekompensował mu wcześniejszy gest drugiego nastolatka.
Stanowczo oderwał się wreszcie od jasnej skóry i zaczął rozsznurowywać te pieprzone glany. Długą chwilę zajęło mu ich ściągnięcie, ale w końcu uporał się z tym kłopotliwym zadaniem. Teraz miał wolną drogę do ściągnięcia spodni. Gwałtownym szarpnięciem zdjął je i odrzucił gdzieś w bok, tak samo jak glany.
- Pieprzone buciory – warknął pod nosem, z jawnym poirytowaniem. Ta akcja poniekąd zrujnowała atmosferę, dlatego szybko złączył ich usta w gorącym pocałunku, a dłońmi zaczął sunąć po udach chłopaka. Przesunął po nich paznokciami, pozostawiając czerwone smugi na jasnej skórze. I już kończył pocałunek, na koniec podgryzając dolną wargę, następnie zerknął z zadowolonym uśmieszkiem na ślady, które pozostawił.
Opadł plecami na łóżko, następnie naciągnął na siebie drugie ciało, sadzając chłopaka okrakiem na swych biodrach. Chciał mu dać się wykazać, w końcu tyle słyszał o jego zdolnościach. Oblizał łakomie wargi, gdy tylko dłonią naparł na męskość skrytą pod materiałem bokserek. Bezczelnie ścisnął jego penisa, rzucając mu wyzywając spojrzenie.
- Zapewnij mi trochę rozrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Sob Cze 06, 2015 12:57 am

Chłopak oderwał się od jego ciała, więc uniósł się na łokciach i przyglądał się w milczeniu jak tamten zaczyna walczyć z jego sznurówkami. Wyglądał przy tym, jakby miał zamiar je rozerwać, a ich właściciela zapierdolić na miejscu. Gdyby wiedział, że będzie miał dzisiaj seks założyłby inne buty, ale jak mógł to przewidzieć? Chociaż... Może wkurwienie kochanka akurat sprawi, że będzie to tak brutalny numer, jakiego zwykle oczekiwał? Gdy w gwałtowny sposób został pozbawiony spodni powoli zaczął wierzyć, że być może dostanie to, czego oczekuje. Słysząc poirytowany głos wysnuł również teorię, że może to niekoniecznie skończy się seksem, a pobiciem. Z takimi to nigdy nic nie wiadomo.
- Chuj z tym - rzucił tylko znów kładąc się na plecach, zanim chłopak ponownie obdarzył go namiętnym pocałunkiem.
No proszę, nie dostał w twarz. Jakiś sukces. Poczuł dłonie sunące po jego udach i następujące po tym drapanie. Mmm, przyjemne. Przygryzienie wargi również było przyjemne, nie mógł temu zaprzeczyć.
Widząc, jak brunet opada na łóżko lekko zmarkotniał, ale co on za to mógł? Siedząc okrakiem na jego biodrach rzucił mu uważne spojrzenie. Hunter czegoś od niego oczekiwał? Nie zdążył się nad tym zastanowić, bo poczuł dłoń zaciskającą się na jego penisie. Jęknął, czując ten dotyk, a słysząc rozkaz chłopaka przez chwilę nie rozumiał, co miał zrobić. Jednak to wyzywające spojrzenie wyraźnie mówiło, że coś zrobić  m u s i a ł.
Och, na litość... Pochylił się nad nim i pocałował go, raz po raz skubiąc zębami jego wargi i język. Powoli zaczął przesuwać się na jego nogi, zjeżdżając nieco z pocałunkami na szczękę. Pamiętając jak ostatnio wyglądały jego próby całowania szyi bruneta przesunął tylko po niej językiem i zatrzymał się dopiero kilka centymetrów pod obojczykiem. W tym miejscu wznowił muskanie oliwkowej skóry wargami, zbliżając się przy tym do sutka, który ochoczo okrążył językiem, jednocześnie lekko zsuwając z niego bokserki. Odsunął się od niego, żeby łatwiej przesunąć się na łóżku tak, by zawisnąć nad jego kroczem. Przyjrzał się jego penisowi, prychnął, po czym uniósł lekko głowę i zerknął mu prosto w oczy lubieżnym spojrzeniem.
- Myślisz, że to zrobię? - spytał go kpiącym tonem, żeby go sprowokować.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Sob Cze 06, 2015 5:38 pm

Jeszcze nigdy nie zdarzyło mu się pobić kogoś w łóżku, choć ślady po seksie często mogły sugerować bardziej użycie przemocy niż obopólną rozkosz. Po prostu lubi oznaczać ciała swoich kochanków, jak i czerpać przyjemność z bardziej gwałtownych aktów. Subtelność zwyczajnie nie leży w jego naturze, a z naturą przecież nikt o zdrowych zmysłach nie walczy. Również wyjątkowo lubował się w grze wstępnej, choć było to zależne od sytuacji. Tym razem okoliczności sprzyjały przedłużeniu zabawy, zatem Hunter śmiało wyskoczył z żądaniem. Skoro Sluttle miał spore doświadczenie, szkoda by było z tego nie skorzystać. Oczywiście, z początku na jego twarzy widniało zaskoczenie, na całe szczęście jego niedomyślność nie trwała długo, przynajmniej nie dłużej niż zakładał Radley.
Zaczął od pocałunku, następnie zębami począł skubać język i wargi. Rozsądnie ominął rejony szyi, które głową rolę odgrywały przy zbliżeniu z pewnym egocentrycznym osobnikiem, o jakim w tej chwili absolutnie nie myślał. Pieszczotę sutka przyjął z cichym pomrukiem, a kiedy ten nie był już atakowany, uniósł się na łokciach i zerknął na chłopaka. Tak bezczelnie zawisł nad uwolnionym już spod materiału bielizny penisem. Gorsze jednak, czyli bardziej irytujące, okazało się śmiałe spojrzenie zielonych oczu towarzyszące jakże idiotycznemu pytaniu. Hunter w jednej chwili chwycił kolorowe włosy i szarpnął za nie, odciągając chłopaka od swego krocza.
- Nie zrobisz – odparł nad wyraz pewny swego. - Skończyła mi się cierpliwość – dodał gardłowym warknięciem, po czym dość agresywnie zrzucił drugie ciało z siebie. Jakiż czasem bywał zmienny. Gdy chłopak opadł na plecy, Hunter szybko przewrócił go na brzuch i ulokował się za biodrami, które uniósł, zmuszając chłopaka do przyjęcia pozycji na klęczkach. Od początku zamierzał wziąć go od tyłu. Z bezczelnym uśmieszkiem pierw otarł się o pośladki przez materiał bielizny, lecz po chwili zsunął ją gwałtownie, nie kłopocząc się jej całkowitym ściągnięciem. Wraz z oblizaniem warg rozchylił pośladki, pragnąc wyeksponować dla własnej przyjemności wejście. Nie głowił się nad poślizgiem, czy specjalnym przygotowaniem, po prostu wsunął jeden palce, chwilę później próbował go rozciągnąć już dwoma. I kiedy wparował palcami do wnętrza, przy okazji paznokciami drażniąc ścianki, w tej samej chwili pochylił się nad plecami kochanka i drugą ręką chwycił jego ramię, napierając na nie, aby docisnąć tors do łóżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Sob Cze 06, 2015 7:22 pm

Po dłuższym zastanowieniu stwierdził, że chyba nawet nie miałby nic przeciwko temu, by ten go tu zaraz pobił. Hunter jednak tego nie zrobił, więc trudno, prosić go o nic nie zamierzał, bo wydawało mu się to w tym momencie bezsensowne. Chociaż myśl o takich dodatkowych ekscesach podczas gry wstępnej, a nawet może i seksu całkiem mu się podobała. Kurwa, pierdolony masochista - zaśmiał się z siebie gorzko w duchu. Szkoda, że ojciec jeszcze o tym nie wiedział. Może wysłałby mnie zawczasu na jakąś terapię i nie dawałbym teraz dupy nieznanemu kolesiowi. I nie robiłbym tego wcześniej... Ponownie szybko odgonił od siebie napływające myśli. Stoczył się, to się stoczył, na chuj drążyć temat i to rozpamiętywać? Nie wspominając już o tym, że obecna chwila nie była najodpowiedniejszą na rachunek sumienia, żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy.
Słysząc, jak chłopak mruczy, gdy pieścił językiem jego sutek uśmiechnął się w duchu. Chyba nie było najgorzej. Na szarpnięcie włosów skrzywił się i nie wiedział, czy jest bardziej zadowolony za takie brutalne traktowanie, czy bardziej wściekły za możliwość naruszenia jego fryzury lub, nie daj Borze Iglasty, wyrwania części kosmyków. Jego włosy, obok noszenia zasłoniętej szyi, były jego kolejnym dziwactwem.
Powalenie go przez bruneta na materac i uniesienie bioder sprawiło, że po jego ciele przebiegł dreszcz ekscytacji. Tylko na to czekał odkąd weszli do jego pokoju. Jęknął, gdy poczuł, jak chłopak się o niego ociera; chciał żeby ten już go tutaj wziął, brutalnie i gwałtownie. Wsuwający się w niego bez poślizgu palec niezdrowo go ucieszył. Ulysses oddychał szybko, przy okazji zwilżając językiem wysuszone wargi. Po chwili poczuł w swoim wnętrzu kolejny palec oraz że chłopak dociska go do łóżka, na co wypiął się w jego stronę jeszcze bardziej. Och, niech on już skończy te przygotowania i po prostu go zerżnie.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Sob Cze 06, 2015 9:11 pm

Rzeczywiście nie traktował kolorowych włosów zbyt delikatnie, ale to była część jego natury. Tyle satysfakcji dawało mu brutalne traktowanie kochanka. Zresztą, ten na samym początku nie oponował, zatem musiał być gotowy na maksimum wręcz zwierzęcej dzikości podczas zbliżenia. Hunter sobie nie żałował i władczo narzucał drugiemu nastolatkowi swą wolę. Chciał brać go od tyłu i nic nie mogło zmienić jego wizji. Jedynym objawem subtelności było jako takie przygotowanie wnętrza, w czym zresztą nie brakowało niedbałości wynikającej z pośpiechu. Wolną dłonią chwycił portfel i wyjął z niego jedną z prezerwatyw, następnie rozerwał opakowanie zębami, po czym pozbył się kawałka plastiku z ust. Wysunął palce i założył gumkę na swoją twardą już męskość. Niewiele myśląc naprowadził członka na dziurkę i bez ostrzeżenia wszedł w chłopaka za pomocą jednego mocnego pchnięcia. To było tak dobre doznanie, że aż zmrużył oczy i odchylił głowę do tyłu. Dopiero po kolejnym stanowczym ruchu lędźwi znalazł się w nim prawie cały.
Ponownie zawisł torsem nad plecami nastolatka i zaczął sunąć językiem po jednej z łopatek, następnie muskał po niej ustami. Jedną dłonią przetrzymując biodro, drugą zaś obejmując ciało w talii, napierał główką penisa coraz głębiej. Kiedy wreszcie zanurzył zęby w jasnej skórze na ramieniu, wysunął się z wnętrza, pozostawiając jedynie główkę męskości, następnie mocno wtargnął w drugie ciało, naruszając zaciskające się mięśnie. Paznokcie wbił w biodro i w podbrzusze, na którym pozostawił długie, czerwone pociągnięcia, z czego brał tyle przyjemności. Pozwalał sobie na wiele, ponieważ mógł korzystać z doświadczonego ciała do woli. Wykorzystać i zostawić – ulubiona taktyka tego młodego gangstera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Nie Cze 07, 2015 12:50 am

Kurwa, musiał przyznać, że chłopak był pociągający w swojej brutalności. Zawsze lubił jak jego partnerzy byli bezwzględni podczas seksu, ale nigdy nie spotkał się z nikim tak młodym, kto przejawiał takie skłonności. Hunter musiał być pewnie typem spod ciemnej gwiazdy, ale Ulysses nie zastanawiał się nad tym dłużej. Było to zdecydowanie plusem chłopaka i tylko to było w tej sytuacji najważniejsze.
Gdy palce zostały wyciągnięte z jego dziurki, zacisnęła się ona nieco, jednak Steve wziął kilka głębszych oddechów, żeby się rozluźnić. Chwilę później poczuł, jak chłopak mocno w niego wchodzi, jednak wciąż nie do końca. Zabolało go trochę, ale podobało się to mu. Przy kolejnym ruchu bruneta poczuł, że ten wszedł jeszcze głębiej. Nie był w stanie się kontrolować w tym momencie, więc jego zwieracz co jakiś czas zaciskał się na penisie Huntera kurczowo. Ponownie zgubił rytm oddechu, czując, jak język i usta kochanka suną po jego plecach. Czuł, jak tamten go obejmuje, żeby wejść jeszcze głębiej, a po chwili wysuwa się całkowicie, by wbić się w niego jeszcze mocniej. Nie zdążył się przy tym ani trochę rozluźnić. Cóż... Później będzie się martwił o otrzymane obrażenia, teraz liczyła się tylko płynąca z tego przyjemność. Paznokcie Huntera wbiły się w jego ciało, aż zadrżał. Nie wiedział, czy tamten ma tak duże doświadczenie, czy robił to instynktownie, ale zdecydowanie było to coś, co go podkręcało. Zresztą... Mało istotne, czy to instynkt, czy doświadczenie. Kurwa, musiał to przed sobą przyznać - chłopak był dobry. Ba, był nawet kilkukrotnie lepszy od kilku typów, co niby byli takimi macho, a nie potrafili dać mu równej, bądź porównywalnej przyjemności.
Przez moment jego umysł oderwał się od skupiania się na przyjemności i zaczął snuć teorie, że po skończonym stosunku brunet go po prostu tutaj zostawi i wyjdzie, nie zostawiając nawet pieniędzy - przecież nawet nie umawiali się na żadną stawkę. Byłoby to gorsze czy lepsze niż dawanie dupy za kasę? Nie chcąc się nad tym zastanawiać obrócił głowę, by Hunter go usłyszał.
- Duś... mnie - zażądał, nie zastanawiając się nawet, jak tamtemu uda się to zrobić w tej pozycji i czy w ogóle zechce go posłuchać. Po prostu tego właśnie teraz potrzebował.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Nie Cze 07, 2015 5:38 pm

Był naprawdę miło zaskoczony ciasnotą Sluttle’a, który - z premedytacją czy też nie - tak kurewsko dobrze zaciskał mięśnie na wchodzącej gwałtownie w niego twardej męskości. Takie działanie musiało nakręcić ich obu do dalszej zabawy, innej możliwości praktycznie nie było. Również obaj czerpali wiele rozkoszy z tego zbliżenia, zatem żaden z nich nie powinien narzekać. A już na pewno prawa do składania zażaleń nie miał osobnik uległy, gdyż to jego ciało reagowało na każdą pieszczotę, to drżąc, to wijąc się z rozkoszy. Więc jakim cudem miał czelność wysuwać własne żądania, jakby to, co dostaje wcale mu nie wystarczało? Kolejny przejaw ludzkiej natury: chciwość. Daj im palec, a zaraz wezmą całą rękę. Nawet podczas seksu nauki starego Radleya nie idą w las.
W jednej chwili brunet wyprostował plecy i ponownie chwycił za biodra, aby poprawić ich ułożenie, po czym kolejnym brutalnym pchnięciem wtargnął do wnętrza po same jądra. Kara, choć ta dla masochistycznej dziwki była raczej nagrodą. Prawdziwą karą byłoby wysunięcie z chętnej dziurki penisa, jednak Huntera nie było stać na aż takie poświęcenie.
- To nie jest – zaczął z lekkim poirytowaniem, jeszcze trzymając emocje na wodzy, jednak paznokcie znów wbiły się w jasną skórę na biodrach. – Pierdolony koncert życzeń – wycharczał wściekle, jeszcze bardziej podrywając biodra do kolejnego gwałtownego pchnięcia.
Zaraz objął chude ciało w talii, następnie chwycił chłopaka za kark i zmusił do wyprostowania pleców. Jednocześnie nabił go na swego penisa, a dłoń z karku przesunął na tors, gdzie przypadkowo natknął się na sterczący sutek, zatem musiał potraktować go bolesnym uszczypnięciem. Nie licząc się z wcześniejszymi ostrymi spojrzeniami znów zerwał arafatkę z cudzej szyi i w ramach dotkliwiej zemsty wgryzł się przy jej nasadzie aż do krwi. Do jego umysłu szybko wkradła się myśl, że pozostawia po sobie pamiątkę, jakby to oznaczał kochanka. Językiem podrażnił ranę, po czym wycofał usta na rzecz dłoni. Zacisnął mocno palce na smukłej szyi, spełniając jednak życzenie niepokornego osobnika. Lekkie podduszenie, mogło jedynie dodać pikanterii ich zbliżeniu, zwłaszcza, że Hunter wciąż nie zaprzestawał wykonywać mocnych pchnięć, podczas których jego penis docierał do najwrażliwszych miejsc posiadacza kolorowego irokeza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Nie Cze 07, 2015 9:08 pm

Nie był pewien, czy chłopak pieprzy go mocniej, bo tak mu się akurat podoba, czy żeby ukarać go za jego żądanie. Chociaż tak właściwie nie była to żadna kara - być może mogłaby nią być dla faceta hetero, ale nie dla niego. Ucieszył się na te mocniejsze pchnięcia; tego właśnie potrzebował i to go najbardziej podniecało. Prychnął w poduszkę, słysząc poirytowanie w jego głosie. Nie dostał tego, czego chciał, ale nie było najgorzej... Chłopak znów wbił paznokcie w jego ciało, na co odetchnął głęboko. Przyjemnie.
Drgnął lekko, czując jedną rękę obejmującą go w talii, a drugą na karku. Czyżby Hunter jednak zdecydował się spełnić jego prośbę? Płomyk nadziei zniknął tak szybko, jak tylko się pojawił, gdy chłopak tylko wbił się przy tym w niego mocno. Steve mruknął i jęknął na to jednocześnie, wciskając głowę w poduszkę, mimo, że liczył na coś innego. Na uszczypnięcie sutka ponownie zacisnął tyłek. Arafatka znów została zerwana z jego szyi, ale w tym momencie nie mógł nic na to poradzić, więc tylko westchnął. Ułamek sekundy później poderwał się lekko w górę jęcząc, gdy Hunter go ugryzł. Co prawda przez chwilę naprawdę się przestraszył, bo były to okolice szyi, jednak po chwili przyznał sam przed sobą, że dało mu to więcej ekscytacji. O w mordę, to było zajebiste... Musiał to zapamiętać, żeby w przyszłości prosić o takie gryzienie swoich kolejnych przypadkowo-seksualnych partnerów. Poczuł, jak chłopak liże go po ranie, a po chwili kładzie tam rękę. Zrobi to, kurwa, zrobi - ucieszył się w myślach, oddychając płytko. Palce zaciskające się na jego szyi były tym, czego się bał, tym, co kochał w obłędny sposób, i tym, czego równocześnie nienawidził najbardziej na świecie.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Nie Cze 07, 2015 9:54 pm

Z każdą kolejną pieszczotą, o ile można określić tym mianem te wszystkie brutalne gesty, ciało uległego nastolatka zdawało się stawać jeszcze bardziej wrażliwe w swoich reakcjach. Wyczulone na dotyk i instynktownie wyginające się ku obcym dłoniom niesamowicie kusiło i stanowiło dla samego Huntera niesamowitą zagadkę. Niestety, brakowało mu cierpliwości, aby przestudiować tę fizyczną powłokę, dlatego sycił się niespodziewaną ciasnotą, z jaką spotykał się przy każdym pchnięciu. Przypuszczał, że tyłek męskiej dziwki może okazać się zbyt luźny jak na jego upodobania, tymczasem mięśnie co chwila zaciskały się kurczowo na jego męskości, zmuszając do użycia jeszcze większej siły. Już nawet po chwili tego zwierzęcego aktu stan ten się nie zmieniał w najmniejszym stopniu. Choć kochanek wydawał się nieco rozluźnić od chwili, kiedy penis wtargnął w jego wnętrze, to jednak nadal reagował na penetrację z pewnym przewrażliwieniem, co zresztą było widoczne przy mocniejszych bodźcach. To właśnie brutalne gesty wydobywały z niego jęki i ruchy nienasyconych bioder. Z całą pewnością czerpał rozkosz z zadawanego mu bólu i nie mógłby zaprzeczyć, nie po tym jak sam dopraszał się, aby go dusić.
Palce przez dłuższą chwilę napierały mocno na szyję, pozbawiając w większej mierze oddechu. Oczywiście, Hunter wiedział kiedy przerwać. Kiedy dostrzegł wątłość w ramionach, wypuścił szyję z solidnego uścisku, następnie potraktował ją kolejnym ugryzieniem zbliżonym miejscowo do tego pierwszego. Ponownie zastosował tę samą taktykę: wbił się zębami do krwi i podrażnił ranę językiem. W taki sposób zawsze zachęcał do próby obrony, ponieważ walka podczas stosunku potrafiła być niesamowicie ekscytująca. Jednak Sluttle ulegle poddawał się tym drobnym torturom. Pieprzony masochista.
- Lubisz ból, co? – spytał z lekką kpiną, szepcząc wprost do jego ucha. – Naprawdę jesteś dziwką.
Poruszając się w nim za pomocą szybkich i długich pchnięć, obejmował go nadal w talii, zaś wolną ręką chwycił za erekcją i ścisnął mocno, chcąc zadać kolejną dawkę bólu, licząc na to, że tym razem będzie on mniej przyjemny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pon Cze 08, 2015 6:03 pm

Naprawdę było mu przyjemnie, gdy tamten go pieprzył, o czym dobitnie świadczyły reakcje jego ciała. Co prawda sam niewiele mógł zrobić w tej pozycji dla chłopaka, pomijając spazmatyczne zaciskanie mięśni na jego członku, ale skoro tamten chciał robić to w ten sposób, to bez sprzeciwu poddawał się jego woli. W końcu on w sumie był tu tylko masochistą od dawania dupy. Duszenie w trakcie stosunku podnieciło go jeszcze bardziej. Uścisk na jego szyi był konkretny i już po chwili poczuł, jak traci oddech, a obraz ciemnieje mu przed oczami. Hunter jednak puścił go w odpowiednim momencie, więc łapczywie nabrał tchu, rzężąc przy tym w poduszkę. W tym samym czasie znowu został ugryziony, przez co podniecające doznania zaczęły się kumulować. Było mu zajebiście dobrze.
- Kurewsko uwielbiam... - odparł między łapanymi oddechami. "Kurewsko"... Idealne określenie. - No co ty... Kurwa... Nie powiesz... - prychnął, bo było to przecież oczywiste.
Drgnął mocno, czując mocny uścisk na swoim penisie. Nie należał on jednak do bardzo przyjemnych, nawet, jeśli był masochistą. Ponownie zgubił rytm oddechu i ścisnął mocno pośladki, całkowicie się podporządkowując i oczekując na kolejny ruch chłopaka.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pon Cze 08, 2015 7:56 pm

Nawet mocny uścisk u nasady penisa był w stanie wymusić na tym osobniku kolejną podniecającą reakcję. Prawdopodobnie od dnia narodzin powołaniem tej chętnej kurewki było wypinanie dupy i ściskanie pośladków w celu zadowolenia każdego faceta na swej drodze. Trzeba przyznać, że szło mu doskonale, skoro sam Hunter – niekoniecznie wybredny, ale z jakimiś tam wymaganiami – przy każdym pchnięciu czerpał chorą satysfakcję. Mógł go rżnąć według swoich upodobań i nie przejmować się konsekwencjami. Właśnie tego potrzebował, wreszcie mógł się wyładować. Coraz śmielej poczynał sobie z drugim ciałem, nie okazując żadnej litości. I w twardego penisa wbił paznokcie, jednym napierając na dziurkę. Ale tortura ta nie trwała długo, gdyż nagle zabrał dłonie i wysunął się z wnętrze, choć mięśnie zaciskały się na nim tak uporczywie.
Ledwo zdołał drażnić go niepewnością w postaci braku intymnej bliskości. Mógłby w niego wniknąć od razu, ale to nie przyniosłoby zbyt wiele zabawy. Pewny swego przekręcił kochanka na plecy, rzucając mu rozpalone spojrzenie czarnych oczu. Zmiana pozycji dobrze im zrobi, być może rozkręci uległego kochanka. Rozchylił wcześniej naznaczone paznokciami uda i ulokował się między nimi, znów naprowadzając swojego penisa na wejście, w które wniknął za pomocą gwałtownego pchnięcia. Jednak za długo nie wytrzymał, po prostu musiał pieprzyć Sluttle’a. Natychmiast zaczął się w nim poruszać w zwierzęcym tempie – gwałtownie, szybko i bez względu na opór mięśni. Pochylił się i na dobry początek podgryzł jeden z sutków, następnie zassał się na nim. A kiedy skończył pieszczotę, przysunął się do drugiej twarz i wpił się namiętnie w wargi spragnione doznań. Chwycił jedno z bioder, chcąc je przytrzymać, drugą z kolei ujął penisa i zaczął go stymulować szybkimi ruchami dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pon Cze 08, 2015 10:03 pm

Był zachwycony tym, jak tamten go posuwał. Szybko, mocno, brutalnie. Dokładnie tak, jak lubił. Oddychał szybko, co jakiś czas jęcząc, ale nie miał zamiaru się z tym kryć - ani przed kochankiem - niech ma pojęcie, że jest zajebiście dobry, bo później mu tego pewnie nie powiem - ani przed osobami przebywającymi akurat w pobliżu jego pokoju. A co tam, niech sobie później gadają. Najważniejsze, że miał teraz dobry, ostry seks. Na wbicie paznokci w ciało zagryzł mocno dolną wargę. Zabolało, i to niekoniecznie w przyjemny sposób.
Nagłe uczucie pustki sprawiło, że serce zatrzymało mu się na moment. To tak... Już? Zaniepokoiło go to, jednak już po chwili został obrócony na plecy, co lekko go zaskoczyło. Myślał, że zostaną w poprzedniej pozycji do końca. Nie zaprzątając już sobie głowy rozmyślaniami na ten temat spojrzał w rozpalone spojrzenie ciemnych oczu. Cholera, seksowne. Posłusznie pozwolił sobie rozchylić uda, pozwalając rżnąć się tak, jak tamten chciał. Ponownie zajęczał, gdy chłopak pieścił jego sutek. Gdy tamten zaczął go całować wsunął język do jego ust, a na stymulację ręką złapał go za pośladki, które zaczął masować i uciskać, by dać mu trochę innej przyjemności.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pon Cze 08, 2015 10:34 pm

Granica między bólem a rozkoszą wydawała się zacierać, przynajmniej jednemu z nich. Sluttle wydobywał z siebie tak poddańcze jęki, jakby całkiem się zapomniał. Przez chwilę wydawał się kompletnie odlecieć od masy doznań. Właśnie dlatego Hunter potraktował paznokciami pulsującego członka, rozkoszując się panicznym drgnięciem całego ciała z bólu. Lęk przed kolejnym dotykiem wymieszany z pożądaniem może być tak ekscytujący, choć liczył się z tym, iż ten konkretny kochanek jest przyzwyczajony do takich gierek. Mimo to poruszał biodrami, jakby już dawno nie pieprzył się w taki sposób. Łatwo się wczuwał, nic więc dziwnego, że ma wzięcie.
To jego oszołomienie, gdy tak nagle wyciągnięto z niego penisa, było bezcenne. Zmiany pozycji się nie spodziewał, najwidoczniej nie potrzebował żadnego urozmaicenia. Oczywiście nie protestował, wręcz przeciwnie, grzecznie współpracował, nawet samemu dając coś od siebie podczas pocałunku. Sprawność jego języka robiła wrażenie. Jednak do namiętności wkradła się irytacja, kiedy Radley poczuł cudze dłonie na swoich pośladkach. Niby lekki masaż, a jednak spiął się cały. Oderwał się od warg i za karę wgryzł się w ramię zbyt śmiałego osobnika, znów pozostawiając po sobie głębokie ślady po zębach. Ale językiem nie podrażnił rany, po prostu przy kolejnym gwałtownym pchnięciu podgryzł dolną wargę i pociągnął za nią mocno, po czym zaczął ją ssać, spijając z niej smak drugiego nastolatka.
Poczuł dreszcz wzdłuż kręgosłupa, tak dobrze znajomy i elektryzujący po chwili całe ciało. Właśnie w tej chwili uczynił swe pchnięcia bardziej precyzyjnymi, próbując odszukać ten najwrażliwszy punkt w ciasnym wnętrzu. Gdy tylko tego dokonał, główką penisa przy każdym kolejnym pchnięciu uderzał o prostatę, pragnąc najpierw zmusić do orgazmu kochanka i dopiero po tym pozwolić sobie na dojście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Czw Cze 11, 2015 7:17 pm

Zmarszczył lekko brwi, gdy chłopak spiął się na jego dotyk. Nie spodziewał się aż takiej reakcji. Nie był pewien, czy Hunter był na tym punkcie przewrażliwiony tak jak z całowaniem szyi, ale uznając tę chwilę za "w chuj nieodpowiednią" nawet nie pokusił się o zgryźliwy komentarz. Najprawdopodobniej nigdy się już o tym nie dowie, ale w sumie co go cały ten Hunter obchodził? Za karę został ugryziony, na co ni to mruknął, ni jęknął. W każdym razie zdecydowanie nie była to dla niego rzecz, którą uznawałby za karę. Jednak gdy jego głowa ponownie zaczęła zapełniać się absurdalnymi myślami, jak to może mu się za ten gest oberwać, wycofał dłonie z pośladków i zacisnął palce na pościeli, czując mocniejsze i precyzyjniejsze pchnięcia. Oddychał szybko, wiedząc, że wystarczy jeszcze chwila i dojdzie. Puścił prześcieradło jedną ręką, po czym przyłożył przedramię do swoich ust, żeby zagłuszyć choć trochę dźwięki wydobywające się z jego gardła. Zaczął już nawet rozważać pomysł, czy by sobie nie zacząć trzepać, żeby to przyspieszyć, ale w tym momencie chłopak pchnął idealnie. Steve jęknął przeciągle, wgryzając się momentalnie w swoją rękę i wyginając drgające spazmatycznie ciało w łuk.

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hunter

avatar

Liczba postów : 201
Join date : 18/05/2014
Skąd : Jacksonville, Florida, USA

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Czw Cze 11, 2015 9:02 pm

Coraz cięższy oddech kochanka utwierdzał go w przekonaniu, że zadowala go w pełni, gdy rżnie go w tyłek bez grama delikatności. Brutalność była tym, czego obaj pragnęli. I kiedy dzikiej sile pchnięć zaczęła towarzyszyć znakomita celność, Sluttle nagle zyskał na zmysłowości. Co rusz godzony w prostatę wydawał się tracić resztki zmysłów. Wreszcie ciało pod brunetem zadrżało potężnie i wylało z siebie kolejne, donośniejsze odgłosy rozkoszy. Niestety, dźwięki ucichły, ale Hunter nie zamierzał narzekać, gdy sam poczuł dreszcze przechodzące wzdłuż kręgosłupa. Ciepło już kompletnie zalało jego ciało od czubka głowy po koniuszki palców u stóp. Przegryzł dolną wargę, przymykając przy tym oczy, nie chcąc wydobyć z siebie jęku. W jednej chwili wyprostował plecy, górując nad drugim ciałem, a głowę zarzucił do tyłu. Kilka mocniejszych pchnięć sprawiło, że osiągnął swój cel – doszedł obficie w prezerwatywę, nie wysuwając się z ciasnego wnętrza. Jednak nie udało mu się powstrzymać głębokiego stęknięcia i późniejszego pomruku, przy którym jeszcze zmobilizował się do wykonania kolejnego pchnięcia, choć jego biodra drżały już od ogromu doznań.
Szybko wziął się w garść, leniwie wysuwając się z kochanka. Zdjął prezerwatywę, zawiązał ją i odrzucił gdzieś w bok na podłogę. Następnie opadł obok niego na łóżko, aby skryć mokre czoło w poduszkę. Dopiero po jakiejś minucie przewrócił się na plecy, jakoś normalizując swój oddech. Chyba nie powinien za bardzo rozgaszczać się w cudzym łóżku.
- Było miło – rzucił niedbale, podnosząc się do siadu. Przetarł twarz dłońmi, budząc umysł do myślenia. W końcu wstał na równe nogi, aby podnieść bokserki i założyć je sprawnie na swój tyłek. Dopadł zaraz swoje spodnie, po założeniu ich zajął się sznurowaniem glanów. Włożył jeszcze koszulkę i na sam koniec chwycił skórzaną kurtkę, którą zarzucił na ramię.
- Jakbyś miał ochotę na powtórkę, daj znać - rzekł na pożegnanie i skierował się do wyjścia. Zgrabnie umknął przez uchylone drzwi na korytarz, następnie zamknął je za sobą całkiem delikatnie jak na siebie. Całkiem nieźle się zabawił, ale pora otrzeźwieć.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ulysses

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 29/01/2015

PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   Pią Cze 12, 2015 10:20 pm

Ponownie opadł na materac oddychając głęboko. Puścił swoją rękę i przyjrzał się uważnie śladom po zębach - zdecydowanie wgryzł się za wysoko, więc nie będzie mógł później paradować w koszulkach bądź z podwiniętymi rękawami bluzy. No, trochę zjebał to pod tym względem. Przyglądał się kątem oka, jak Hunter kładzie się obok niego. Po chwili przeniósł wzrok na sufit, któremu przyglądał się ze znikomym zainteresowaniem, wsłuchując się w wyrównujące się oddechy. Poczuł, jak tamten wstaje, więc leniwie podążył za nim wzrokiem.
- Było – potwierdził tylko zdawkowo.
Ignorując brzuch pokryty nasieniem przewrócił się na niego, po czym sięgnął po spodnie leżące gdzieś na podłodze. Wyjął z kieszeni paczkę fajek, przy okazji obserwując ospałym spojrzeniem nagi tyłek bruneta, który już po chwili został zakryty materiałem bielizny. Całkiem przyjemny widok - pomyślał. Zapalił papierosa, a następnie zaciągnął się mocno, wzdychając przy tym.
- Jasne - mruknął, uśmiechając się lekko do siebie i obserwując, jak chłopak wychodzi.
Dopalił fajkę do końca, po czym zgniótł ją w stojącej pod łóżkiem popielniczce. Z ociąganiem zwlókł się z łóżka i skierował się do łazienki, żeby się ogarnąć. Tyłek bolał go przy każdym kroku, co oznaczało, że stosunek naprawdę był udany. Wziął szybki prysznic, doprowadził swój wygląd do porządku, a następnie ubrał się w pierwsze lepsze ciuchy, które znalazł. Przełożył szkicownik do kieszeni spodni, które miał na sobie, po czym wyszedł z pokoju. Szkice przecież same się nie zrobią.

[z/t]

_________________
Jeśli w najbliższym czasie nie będę odpisywać w fabule/nie będzie mnie tutaj oznacza to, że mam zarekwirowanego laptopa na czas nieokreślony, przepraszam :C.

voice | karta postaci | telefon | relacje | character song | voice
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 26, II piętro.   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 26, II piętro.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: