IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Masz nową wiadomość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Masz nową wiadomość   Nie Kwi 26, 2015 8:54 pm

Gdy patrzył na swojego laptopa, Gregor czuł się jeszcze starzej. Nie, nie, potrafił go używać dość intuicyjnie, ale miał wrażenie, że sprzęty tego typu po prostu go nie lubią. I ze wzajemnością! Jednak tego dnia postanowił przełamać niechęć albo nawet na moment o niej zapomnieć i zawiesić broń z bardzo prozaicznej przyczyny: biedaczek nie miał już co czytać, a pogoda była tak paskudna, że o wyściubieniu nosa z domu nie było mowy. Po prostu chciał zabić nudę, znaleźć jakieś zajęcie. Grzecznie zwiedzał strony w poszukiwaniu ciekawych ofert internetowych księgarni, wcale nie wkraczając na ciemną stronę internetów, a w pewien link klikając z ciekawości. Ot, jakieś forum z recenzjami i kilkoma reklamami, w tym z jedną portalu randkowego. Dla pana Leammiele to nic wartego uwagi, szukał dalej, rozkoszując się winem i laptopem przyjemnie grzejącym mu kolana. Przeklinał komercję, gdy za drugim i trzecim razem widział tę samą reklamę na innych stronach, potem starał się ją ignorować, aż w końcu przez myśl mu przeszło: a może by się pobawić? Śmiał się sam z siebie, bo w uległ ciekawości i sprawdził Portal randkowy! Też coś! Głupota. To wręcz żenujące. Lepiej wyjść do klubu i poznać kogoś osobiście, no już, rusz tyłek. Spojrzał za okno. Nie. Po prostu nie. Jakoś tak samo mu się kliknęło: zarejestruj.
Pseudonim: Gray Eminence Data urodzenia: 1981-11-19 Miejsce zamieszkania: Londyn Język: angielski, niemiecki, francuski Pochodzenie: Österreich Orientacja: homoseksualna
I to tyle, co pan Leammiele wpisał jednoznacznie. W pozostałych, bardziej otwartych polach pozwolił sobie na użycie wyobraźni. Nie, nie naginał prawdy, po prostu się bawił i nie przedstawiał faktów wprost. Gdy skończył, przejrzał kilka profilów, w duchu wzruszył ramionami myśląc 'jesteś stery i głupi, Gregor', po czym wrócił do zakupów. Czternaście nowych tytułów, trzy butelki wina, jedna amaretto i trzy torebki ręcznie robionych wiśni w czekoladzie. Koniec na dziś, bo jeszcze z nudów zarejestruje się na jakimś portalu rzeźnickim, skoro portal randkowy ma zaliczony.
Zamknął komputer i poszedł spać, naiwnie wierząc, że kościste ręce Morfeusza tym razem sięgną po niego szybko.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Nie Kwi 26, 2015 10:17 pm

Późny wieczór. Za oknem zimno, mokro i wilgotno - czyli to co waleczni Wikingowie lubią najbardziej. Szwed wszedł do swojej sypialni z kubkiem gorącej czarnej kawy z cukrem. Pił ją nawet przed snem. W jego żyłach, zamiast krwi, mogłaby płynąć czysta kofeina. Przynajmniej nie musiałby wydawać fortuny na ziarna kawy, młynek i wagon cukru. No cóż. Usiadł przy swoim biurku. Kubek postawił obok laptopa. Załączył sprzęt, poczekał parę chwil, wpisał hasło i już mógł zacząć działać. Pierwsze co zrobił to włączył przeglądarkę internetową. Przeszukiwał strony internetowe w poszukiwaniu ekspresu do kawy, który sprostałby jego oczekiwaniom. Takie urządzenie musiało by mieć młynek do ziaren i spieniacz do mleka, być bardzo dobrej jakości i w przystępnej cenie. Trochę się naszukał nim znalazł odpowiedni ekspres. W między czasie zalogował się na portal randkowy i sprawdził profile nowych użytkowników (mężczyzn oczywiście). Pierwszy z brzegu był profil Graya Eminence. Pan cztery lata starszy od Wikinga. Austriackie pochodzenie, trzy języki (tyle samo co Will z tą różnicą, że zamiast niemieckiego i francuskiego, on ma szwedzki i łaciński) i mieszkają w tym samym mieście. Reszta profilu jest bardziej interesująca. Tylko szkoda, że nie ma żadnego zdjęcia. Olsson ma jedno zdjęcie, na którym widać jedynie jego plecy, szyję, włosy i trochę twarzy.
Oparł się o oparcie krzesła. Sięgnął po kubek z postaciami Ulicy Sezamkowej i upił parę łyków czarnej kawy. Co do Ciebie napisać byś nie uznał mnie za zdesperowanego frajera? Po paru bardzo długich chwilach zabrał się za pisanie. Na początek przywitał się i przedstawił (podał tylko imię). Następnie zapytał się jak mu mija wieczór, a później zaczął pisać o literaturze. Wypytywał o ulubionych autorów, jakie gatunki literackie lubi, czy czytał coś godnego polecenia. Jak mają wspólne zainteresowanie to warto to wykorzystać. Na koniec dopisał ''Pozdrawiam, William.'' i kliknął 'wyślij'.
Jako, że Gray nie był już online, Wiking dopił kawę, wyłączył komputer, światła i położył się spać (wcześniej zdejmując okulary, oczywiście).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sob Maj 02, 2015 4:09 pm

Obudziło go wrażenie, że ktoś nad nim stoi i patrzy na niego. Po prostu stoi obok i się gapi! Wwierca palące spojrzenie i nie daje spać. Oooch, szlag by to wziął! Gregor zerwał się do siadu i rozejrzał po sypialni. Pusto, no jasne, że pusto, jednak...
– Daj mi spokój, Książę – mruknął i z powrotem opadł na łóżko. Łudził się, że jak poleży odpowiednio długo w wygodnej pozycji, to znowu zaśnie, ale nic z tego. Stary sposób na opóźnienie spotkania z rzeczywistością tym razem nie chciał wypalić, dlatego kawa i książka... nie, tym razem kawa i komputer z oczywistej przyczyny, czyli braku nowej literatury, który odczuwał coraz dotkliwiej. Czy można umrzeć z powodu niedoboru książek w organizmie? Przez desperację zaczął przeglądać maila w poszukiwaniu potwierdzenia przyjęcia przelewu od księgarni albo nawet informacji o realizacji zamówienia, jednak zamiast tego znalazł coś, o czym chciałby najlepiej zapomnieć. Wiadomość dotyczącą założenia konta na portalu i... o, a to co? Dostał od kogoś wiadomość. Pewnie jakiś spam, może coś obraźliwego, w końcu przyznał się do swojej orientacji na stronie naturalnie zdominowanej przez heteryków. Miał ochotę to zignorować i trzymać się postanowienia, że nigdy więcej nie będzie bawił się w takie głupoty. Wyciągnął się na krześle, przeciągnął i upił kilka łyków gorącej, gorzkiej kawy, jednocześnie walcząc z ciekawością. Och, no dobrze, dobrze. Sprawdzi o co chodzi, da ostatnią szansę temu portalowi i przede wszystkim ludziom, którzy z niego korzystają. Tak naprawdę nie wierzył, że otrzymał sensowną wiadomość, dlatego zaskoczony czytał niemal nie oddychając. No proszę, a jednak nie wszyscy na tym świecie to skończone półgłówki... Z drugiej strony Gregorowi wydało się to podejrzane, bo za pierwszym razem trafiłby mu się ktoś w miarę sensowny? Aj, że też takiego szczęścia na co dzień nie ma!
Chwileczkę zastanawiał się, jaką taktykę przyjąć, w końcu stwierdził, że będzie szczery – w końcu bez ryzyka nie ma zabawy. Podał swoje pierwsze imię, a nie drugie, wyłamując się ze schematu, którego używał dla zachowania pozorów anonimowości w klubach, poznając kogoś na jedną noc. Dalej stwierdził, że 'nie chcę rzucać banalnej odpowiedzi' i zamiast po ludzku napisać autora, tytuł i wyjaśnienie, czemu akurat ta książka, zacytował z niej jedno bądź kilka zdań, dobierając je tak, by publikacja po prostu przedstawiła sama siebie. Przyznał, że lubi opowiadać o literaturze ludziom, z którymi pracuje i że wpadał już na różne pomysły, jak zrobić to w ciekawy sposób, czasem nawet niejako wrzucając współpracowników w świat jakiejś publikacji. List zakończył tak:
I pomyśleć, że jeszcze wczoraj, przed zalogowaniem na tym portalu, miałem siebie za ciekawskiego aroganta z głupimi pomysłami. Dziś mam siebie za ciekawskiego aroganta, który nie dość, że ma głupie pomysły, to jeszcze radośnie je realizuje. Nie przywykłem do możliwości i anonimowości jaką daje Internet, dlatego rzuca mi się to w oczy. Zdajesz sobie sprawę z tego, że możesz napisać mi tu wszystko i tylko ty będziesz wiedzieć, co jest prawdą? Co chcesz mi dziś napisać?'

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sob Maj 02, 2015 4:22 pm

Obudziło go wrażenie, że ktoś nad nim stoi i patrzy na niego. Po prostu stoi obok i się gapi! Wwierca palące spojrzenie i nie daje spać. Oooch, szlag by to wziął! Gregor zerwał się do siadu i rozejrzał po sypialni. Pusto, no jasne, że pusto, jednak...
– Daj mi spokój, Książę – mruknął i z powrotem opadł na łóżko. Łudził się, że jak poleży odpowiednio długo w wygodnej pozycji, to znowu zaśnie, ale nic z tego. Stary sposób na opóźnienie spotkania z rzeczywistością tym razem nie chciał wypalić, dlatego kawa i książka... nie, tym razem kawa i komputer z oczywistej przyczyny, czyli braku nowej literatury, który odczuwał coraz dotkliwiej. Czy można umrzeć z powodu niedoboru książek w organizmie? Przez desperację zaczął przeglądać maila w poszukiwaniu potwierdzenia przyjęcia przelewu od księgarni albo nawet informacji o realizacji zamówienia, jednak zamiast tego znalazł coś, o czym chciałby najlepiej zapomnieć. Informacja o założeniu konta na portalu i... o, a to co? Dostał od kogoś wiadomość. Pewnie jakiś spam, może coś obraźliwego, w końcu przyznał się do swojej orientacji na stronie naturalnie zdominowanej przez heteryków. Miał ochotę to zignorować i trzymać się postanowienia, że nigdy więcej nie będzie bawił się w takie głupoty. Wyciągnął się na krześle, przeciągnął i upił kilka łyków gorącej, gorzkiej kawy, jednocześnie walcząc z ciekawością. Och, no dobrze, dobrze. Sprawdzi o co chodzi, da ostatnią szansę temu portalowi i przede wszystkim ludziom, którzy z niego korzystają. Tak naprawdę nie wierzył, że otrzymał sensowną wiadomość, dlatego zaskoczony czytał niemal nie oddychając. No proszę, a jednak nie wszyscy na tym świecie to skończone półgłówki... Z drugiej strony Gregorowi wydało się to podejrzane, bo za pierwszym razem trafiłby mu się ktoś w miarę sensowny? Aj, że też takiego szczęścia na co dzień nie ma!
Chwileczkę zastanawiał się, jaką taktykę przyjąć, w końcu stwierdził, że będzie szczery – w końcu bez ryzyka nie ma zabawy. Podał swoje pierwsze imię, a nie drugie, wyłamując się ze schematu, którego używał dla zachowania pozorów anonimowości w klubach, poznając kogoś na jedną noc. Dalej stwierdził, że 'nie chcę samego siebie nudzić i rzucać banalnej odpowiedzi' i zamiast po ludzku napisać autora, tytuł i wyjaśnienie, czemu akurat ta książka, zacytował z niej jedno bądź kilka zdań, dobierając je tak, by publikacja po prostu przedstawiła samą siebie. Przyznał, że lubi opowiadać o literaturze ludziom, z którymi pracuje i że wpadał już na różne pomysły, jak zrobić to w ciekawy sposób, czasem nawet niejako wrzucając współpracowników w świat jakiejś publikacji. List zakończył tak:
I pomyśleć, że jeszcze wczoraj, przed zalogowaniem na tym portalu, miałem siebie za ciekawskiego aroganta z głupimi pomysłami. Dziś mam siebie za ciekawskiego aroganta, który nie dość, że ma głupie pomysły, to jeszcze radośnie je realizuje. Nie przywykłem do możliwości i anonimowości jaką daje Internet, dlatego rzuca mi się to w oczy. Zdajesz sobie sprawę z tego, że możesz napisać mi tu wszystko i tylko ty będziesz wiedzieć, co jest prawdą? Co chcesz mi dziś napisać?'

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Nie Maj 10, 2015 9:33 pm

I nastał kolejny, jakże piękny dzień. Williama obudził dźwięk tego małego cholerstwa zwanego potocznie budzikiem. Ale bez tego piszczącego ustrojstwa, Will spóźniałby się do pracy. Szwed niestety nie jest rannym ptaszkiem, przez co każdego ranka wygląda jakby chciał wszystkich pozabijać. Ale ma to też dobrą stronę – podczas lekcji uczniowie są tak cicho, że nawet nie słychać jak oddychają. Niech Niebieski Ziomuś będzie miał w swej opiece uczniów, którzy mają z nim poranne lekcje.
Burcząc coś pod nosem, wyciągnął rękę z pod kołdry i wyłączył piszczący budzik. Wskazówki pokazywały godzinę 6:32. Szwed zwlókł się z łóżka, założył okulary, przeciągnął się i poszedł do kuchni. Do plastikowej miski nasypał trochę kociej karmy i wystawił ją na zewnętrznym parapecie. Will nie miał zwierzaka domowego. Jedynie karmił osiedlowego bezdomnego kota. Czasami siedział pod drzwiami mieszkania Szweda i czekał, aż człowiek wróci i wpuści go do środka, ale nigdy nie zostawał na dłużej niż jedną noc. Willowi to odpowiadało. Nie miał za bardzo czasu, by opiekować się na stałe jakimkolwiek zwierzakiem.
- Może dzisiaj będzie czekał. Hm? – mruknął do siebie, zamykając okno.
Zrobił sobie czarną kawę z kilogramem cukru (nie dosłownie, ale dla innego kawosza ta kawa byłaby obrzydliwie słodka) i płatki z mlekiem. Zjadł śniadanie, wypił kawę, po czym poszedł do łazienki. Wyszedł świeży i pachnący. Ubrał się tak jak zwykle ubierał się do pracy, czyli: dżinsy i koszula. Następnie usiadł przy biurku i włączył laptopa. Wszedł na portal społecznościowy i ku jego zaskoczeniu Gregor odpisał, i to dzisiaj rano. William z uwagą czytał każde słowo.
Will rozpoznał po zdaniach tylko parę publikacji, które Austriak zacytował w wiadomości. Podczas pisania mejla, Szwed przyznał, że to bardzo ciekawy i oryginalny pomysł. Podzielił się swoimi przemyśleniami na temat odgadniętych książek. Miło jest wiedzieć, że istnieją ludzie, którzy czytają książki. Następnie napisał:
Oczywiście, że zdaję sobie z tego sprawę. W Internecie można być kim tylko się zechce, jednak ja jestem szczery wobec siebie i innych. Poza tym mówi się, że kłamstwo ma krótkie nogi.
Dalej wystukał w klawisze jak to bardzo nienawidzi wstawać o tak nieludzkiej porze, o tym, że skończył mu się cukier i jeszcze dodał, że pierwszy raz koresponduje z Austriakiem, oczywiście nie miał nic złego na myśli. Na koniec dopisał, że musi się zbierać do swojej ukochanej pracy i odpisze jak wróci do domu.
Przeczytał wiadomość w celu wyszukania ewentualnych błędów. Gdy wszystko obyło dobrze, kliknął ‘wyślij’. Odczekał chwile, po czym zamknął laptopa i spakował go do plecaka, który przygotował wczoraj. Posprawdzał czy wszędzie zgasił światła, czy okna są zamknięte, a wtyczki niektórych urządzeń są wyjęte. Po przeprowadzonej inspekcji, Will założył buty i bluzę. Wziął plecak, klucze i wyszedł z mieszkania. Zamknął drzwi, wziął swój rower, wyszedł z budynku i popedałował w stronę wschodzącego słońca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 1:42 pm

Po napisaniu wiadomości niestety musiał się zwijać do pracy. Blee... Dziś wyjątkowo mu się nie chciało, ale humor miał aż nadzwyczaj dobry. Oj, biedni uczniowie, biedni. Po zwyczajowym przygotowaniu się (czyli dopiciu kawy i prysznicu) wyruszył w drogę. Koło wjazdu na parking minął kogoś jadącego na rowerze. No, no, ambitny uczeń.
Panu Leammiele'owi dzień minąłby o wiele lepiej, gdyby nie fakt, że przez czysty przypadek, a raczej bycie w niewłaściwym miejscu i czasie, został wytypowany przez panią z biura do rozdania kilku egzemplarzy jakiejś sondy czy czegoś w tym rodzaju. Sam też miał to wypełnić, ale to później. Ruszył z misją.
– Przepraszam, pan jest nauczycielem tak? – zaczepił pierwszego z brzegu mężczyznę, który wyglądał na odrobinę więcej niż osiemnaście lat. Cóż, pomimo tego, że Gregor pracował tu już prawie dwa lata, to nie znał wszystkich osobiście, ograniczając kontakt do tego, co było konieczne, gdy spotykali się na swoich semestralnych nauczycielskich zebraniach czarownic. – Mam tutaj sondaż od naszej pani Kassy. Prosiła, by jej go odnieść do czwartku. – Wręczył mężczyźnie kartkę. Właściwie kto to...? Wysilił swoją wspaniałą pamięć. Ach, biolog, taak, tak. Pan od ciał jamistych, kwasu dezoksyrybonukleinowego i sporofitów. Jak mu tam? W... Wi... William. William? O, to jak ten dziwak, który zaczepił go na portalu... Gregorowi mina zrzedła. Nagle zaczął gapić się na mężczyznę, który na szczęście nie był świadomy tego, co dzieje się w gregorowej głowie. Bogowie! A co, jeśli to on? Gregor miał ochotę zapaść się po ziemię albo uciec w jakiś inny sposób. A co jeśli to NIE on? Wtedy wyszedłby na idiotę. Znaczy się tak czy siak byłoby dziwnie, ale... Tak, tamten ktoś miał zdjęcie profilowe! Więc Pan Leammiele zaczął przyglądać się Williamowi jeszcze uważniej.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 4:22 pm

W drodze do szkoły o mało nie skończył pod kołami samochodu, który prowadził jakiś idiota nie znający zasady ‘’prawej ręki’’. Niestety na całej trasie, którą jeździ William, nie ma ścieżek rowerowych. A na chodnikach jest zbyt dużo ludzi by na nich jeździć. Więc jest zmuszony wjechać na ulicę. Jak go nie potrąci to piorun trzaśnie, różnie to bywa. Ale przynajmniej przy wjeździe na szkolny parking kierowcy są tak mili, że nie pchają się na chama i uważają na przejeżdżających rowerzystów.
Kolejny dzień w pracy minął Wikingowi dość spokojnie. Uczniowie byli grzeczni. Ci co nie słuchali to przynajmniej nie przeszkadzali w prowadzeniu zajęć. W czasie przerwy sprawdzał kartkówki. Olsson zaśmiał się cicho na widok rysunku przedstawiającego grupę żuczków grających w pokera. Artystą tego dzieła był chłopiec, który miał najgorsze oceny z biologii z całej klasy. Było widać, że chłopak ma duszę artysty, ale musi się wziąć do nauki.
Później William miał jeszcze dwie lekcje z starszymi klasami i koniec na dzisiaj. Starł swoje bazgroły z tablicy, zapisał parę informacji w swoim notatniku, po czym spakował rzeczy do plecaka i opuścił swoje małe królestwo fauny i flory. Już miał nadzieję, że jeszcze tylko skoczy do pokoju nauczycielskiego oddać dziennik, ale nie. Zaczepił go jeden z nauczycieli, który ma problem z odróżnieniem współpracownika od ucznia.
William ugryzł się w język. Miał ochotę rzucić jakimś chamskim tekstem, ale powstrzymał się. Na ogół Wiking jest miły i pomocny, ale czasami bywa złośliwy, jak każdy.
Kartkę, którą wręczył mu Pan Leammiele, zgiął w pół i włożył do plecaka. W przeciwieństwie poniektórych, Pan Olsson znał nazwiska wszystkich nauczycieli i kojarzył ich z twarzy.
- Bardzo dziękuję, Panie Lee. I proszę mi wybaczyć taki skrót Pańskiego nazwiska, chyba nigdy nie nauczę się go poprawnie wymawiać. – odparł, przecierając szkła swoich okularów. Gdy były już czyste, założył je.
Nie dało się nie zauważyć tego jak bardzo Pan L przygląda się Człowiekowi z Szwecji.
- Dlaczego Pan mi się tak uważnie przygląda? Czyżby świerszcze znowu uciekły i teraz chodzą mi po głowie? – spytał trochę rozbawiony. Zachowanie Pana Leammiele było co najmniej dziwne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 7:07 pm

On się gapi? No może tak... troszeczkę, z wrażenia. Gregor w ogóle miał w zwyczaju nie bać się patrzeć na kogoś, kim był zainteresowany, wcale nie przejmując się tym, że może wyjść na dziwaka albo po prostu wprawiać w zakłopotanie. Ale racja teraz przesadził, po prostu nie wiedział, co ma zrobić. Umknęło mu nawet to gadanie o nazwisku. Przyjął do wiadomości, że kolejna osoba nie umie go wymówić, ale wyjątkowo nie zaczął tłumaczyć, z czym można je skojarzyć by było łatwiej. Zwyczajnie skupił się na czymś innym.
– Eee... – Świerszcze? To już brzmiało groźnie, wybudziło Gregora z zawieszenia. Omiótł spojrzeniem głowę Williama. – Nie, nie. Po prostu... – Uśmiechnął się dość znacząco. – Zdałem sobie sprawę, że już dziś mieliśmy okazję rozmawiać, panie Wiking. – Patrzył. Czekał. Jak mężczyzna zareaguje? Skojarzy? To on?

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 8:14 pm

To nie było takie zwykłe patrzenie na rozmówcę, czy zwyczajne przyglądanie się. Pan Lee gapił się tak jakby wzrokiem chciał wypalić dziury w twarzy blondyna, albo miał jakieś żyjątka we włosach i za wszelką cenę chciał się dowiedzieć co to tam się rusza. Przynajmniej William odniósł takie wrażenie. Wiedział, że swoim wyglądem i wzrostem wyróżnia się z tłumu, no ale bez przesady. Nie wyglądał jak dziwadło z dziwnego cyrku, albo jak wyliniały lis na kacu.
Skoro starszy mężczyzna nie zarejestrował wyjaśnienia o skróceniu nazwiska, to Will nie będzie się drugi raz tłumaczył dlaczego tak a nie inaczej. Nie lubił się powtarzać. Jak ktoś nie słucha to jego strata.
Mimo wszystko (tak na wszelki wypadek) przeczesał dłonią włosy. W swoim królestwie trzyma różne zwierzaki i żyjący pokarm. A jak wiadomo dzieciom przychodzą do głowy różne głupie pomysły, w których zwierzątka odgrywają główną rolę. Więc lepiej sprawdzać czy coś po człowieku nie łazi zanim opuści budynek.
- Hm…być może. Musiałby mi pan przypomnieć, o czym rozmawialiśmy, panie Szara Eminencjo. – odparł z uśmiechem. Podejrzewał, że coś w trawie piszczy, tylko nie był pewny czy on to on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 9:21 pm

TO ON.
Leammiele spuścił wzrok i wymruczał całą litanię niemieckich i angielskich przekleństw. Uciec! Tak! Ucieknie, weźmie wolne, żeby Wiking zapomniał! Albo nie! Ucieknie i więcej nie przyjdzie do pracy, zmieni szkołę, miejsce zamieszkania, IP i... wszystko! Dobra, dobra.
Odetchnął. Okej, chwila paniki minęła i było to po nim widać. Oparł się biodrem o ścianę za sobą. Już nabierał powietrza, by coś powiedzieć, ale zaśmiał się tylko i pokręcił głową. Przetarł twarz dłonią i przeczesał włosy palcami, przez co jeszcze bardziej się poczochrał.
– Ta planeta jest za mała... – mruknął patrząc na Williama z goryczą, ale i nutą rozbawienia. – O literaturze... o anonimowości. – Znowu się zaśmiał Ha, anonimowość, też mi coś!

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 10:26 pm

Zachowanie Leammiele ani trochę nie przestawało być dziwne. Najpierw zawieszenie systemu i gapienie się, a teraz panika i planowanie ucieczki. William lubił dziwnych i interesujących ludzi, a Gregor w zupełności się do takich zaliczał. Teraz Will już na pewno mu nie odpuści, nie ma mowy. Jedyne co mogłoby go powstrzymać to koniec świata.
Wiking zaśmiał się cicho. Cała ta sytuacja i zachowanie Pana Lee byłby całkiem zabawne.
- Tylko się zgrywam. Pamiętam o czym pisaliśmy. – odparł z uśmiechem. Poprawił okulary na nosie. Powinienem w końcu pomyśleć nad soczewkami.
- I nie musisz tak panikować. Nikomu nie powiem. – dodał, puszczając oczko do Pana Lee.
Wyjął telefon z kieszeni i spojrzał na wyświetlacz. Zaraz zadzwoni dzwonek, a Wiking w dalszym ciągu nie odniósł dziennika do pokoju nauczycielskiego. Znowu ktoś będzie miał pretensje.
- Czy zechciałby pan towarzyszyć mi w drodze do pokoju nauczycielskiego? – spytał, pokazując na dziennik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 12, 2015 11:02 pm

– Myślałem, że raczej mnie... sprawdzasz. – To było bardzo prawdopodobne! Sam Gregor potrzebował mocnego dowodu, jak chociażby to, że William poznał jego pseudonim. Bogowie! Gdyby tylko wiedział, że to tak się rozwinie to by... no właśnie? Nie zalogowałby się, czy właśnie przez czystą przekorę i chęć sprawdzenia, co będzie dalej, zrobiłoby to nawet jeszcze wcześniej i z większą chęcią? Zawsze mógł powiedzieć, że to jeden z tych jego dziwacznych eksperymentów socjologicznych, przecież z tego słynął.
– Niee... – Machnął dłonią. – Szczerze powiedziawszy to mało mi zależy na tym, czy ktoś się dowie czy nie. To przecież coś... normalnego. – Wzruszył ramionami. – Uczysz biologii, tak? Sam powinieneś najlepiej wiedzieć. – Bez ociągania ruszył w stronę pokoju nauczycielskiego. – Chodzi mi raczej o samego Wikinga... Znaczy się o pana, panie Olssunny. – Oho, czyli jednak Leammiele'owi nie umknęło to, że mężczyzna przekręcił jego nazwisko i teraz postanowił odrobinę się zemścić. Tak o, dla żartów, po przyjacielsku oczywiście.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sro Maj 13, 2015 2:40 pm

- Wystarczy mi sprawdzanie nędznego poziomu wiedzy moich uczniów. – odparł. Iluż w tym mieście mieszka Austriaków o imieniu Gregor? Will poznał tylko jednego. Poza tym pierwszy zaczął, choć to nie musiał być on. Równie dobrze mógłby się podszyć pod Szarą Eminencję, tylko po co? Jakie miałby z tego korzyści?
- Tak. – potwierdził. - Wiele gatunków zwierząt ma zapędy homoseksualne. Są też takie co zmieniają płeć. A człowiek to najgorsze a zarazem najwspanialsze zwierze jakie chodzi po tej pięknej planecie. – dodał. Uwielbiał biologię. Fascynowało go wnętrze różnych organizmów. Jak to wszystko działa. Biologia to jego pasja i mógł o niej mówić dłuuuuuugimi godzinami.
Wraz z Panem Lee ruszył w stronę pokoju nauczycielskiego, który znajdował się piętro niżej.
- Olssunny, jak słodko. – zaśmiał się cicho. - A sporo chodziło o mnie to nadal nie rozumiem pańskiego ataku paniki. Nie jestem bezlitosnym barbarzyńcą z VIII wieku. Wbrew pozorom Szwedzi to mili i pomocni ludzie. – dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sro Maj 13, 2015 10:10 pm

Pokiwał głową. Właśnie o to mu chodziło, William nie musiał mu tłumaczyć. Co prawda nie zgadzał się z tym, że człowiek jest najwspanialszym zwierzęciem, ale tę uwagę zostawił dla siebie. Szwedzi? Zmarszczył brwi.
– Jasne, że nie o to chodzi. Wierzę, że Szwedzi są tak samo, khm, wspaniali jak reszta ludzi. – Przerwał na chwilę, by zręcznie wyminąć grupkę uczniów wlokących się do jednej z sal jak na ścięcie, zdawkowo odpowiadając na powitania. – Miałem na myśli pańską reakcję. Nie uderzył mnie pan więc jest dobrze. – Uśmiechnął się krzywo i podniósł kciuk w górę. Szlag! Dlaczego ten gość też musi być taki wysoki? Leammiele musiał zadzierać głowę, by na niego spojrzeć, a przy okazji pilnować, by nie potknąć się na schodach, co też byłoby bardzo w jego stylu. – Poza tym byłem zaskoczony. Ty... Eee, pan to przewidział?

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Pią Maj 15, 2015 3:59 pm

- Uważa pan, że jestem wspaniały? To bardzo miłe, dziękuję. – odparł z uśmiechem od ucha do ucha. William jest Szwedem, a według Pana Lee Szwedzi są wspaniali, więc Will to wykorzystał.
Ta grupka uczniów z pewnością wlekła się na lekcje z przedmiotu ścisłego, albo co gorsza na sprawdzian z takiego przedmiotu. Było by fajnie, gdyby ktoś w trakcie marszu grał Marsz Żałobny.
- W takim razie nie będę się dopytywał, skoro jest dobrze. – odrzekł. Olsson nigdy nie potrafił zrozumieć innych ludzi. Tak samo miał z wierszami. Za cholerę nie wiedział co autor miał na myśli. Jego zdaniem wszyscy poeci byli naćpani gdy pisali.
Gregor musiał pilnować się na schodach, a Wiking pilnował jego. Z góry lepiej widać co się dzieje na dole. A wysoki wzrost ma swoje wady i zalety, jak wszystko inne na tym świecie.
– Podejrzewałem. – odparł, przed wejściem do pokoju nauczycielskiego. Odłożył dziennik na miejsce i nie dostał któregoś już setnego upomnienia za przytrzymywanie go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Pią Maj 15, 2015 9:43 pm

Gregor usiadł i wygodnie rozparł się na krześle, zajmując miejsce przy jednym ze stolików w pokoju nauczycielskim, wcześniej podniesieniem dłoni witając kolegę po fachu, który już tam był i więcej nie zawracając sobie nim głowy. Milczał przez chwilę, obserwując zmagania Wikinga z dziennikiem. W pamięci prześledził ich korespondencję, starając się wyłapać moment, w którym się zdradził.
– Ach, no tak...! – Najwyraźniej na głos wypowiedział swoje myśli. – Skojarzyłeś wtedy, kiedy podałem ci imię, tak?

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 19, 2015 6:45 pm

Po pozytywnym zakończeniu misji Dziennik, Wiking podszedł do swojej szafki i wyjął z niej czarny kask rowerowy oraz bluzę z kapturem. To William był tym rowerzystą, którego Austriak mijał przed parkingiem.
- Dokładnie tak. – odparł, zakładając bluzę i zapinając ją. Wziął resztę swoich rzeczy i przysiadł na krześle obok Gregora. – Masz może ochotę na kawę? – spytał tak po prostu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 19, 2015 7:11 pm

No tak... powinien był posłuchać się przeczucia i jak zawsze w takich sytuacjach podać swoje drugie imię. W końcu Sebastian brzmiało przeciętniej i bardziej międzynarodowo niż Gregor. Chociaż, kto wie? Może nie będzie tak źle? Może nawet okaże się, że nie będzie żałować?
Pokiwał głową, zatrzymując dla siebie te myśli. W milczeniu chwilę przyglądał się Williamowi. Rowerzysta... tak, to na pewno jego widział rano. Taki zbieg okoliczności, że wcześniej widywali się raz na parę miesięcy, a tego dnia los coś podejrzanie często krzyżował ich drogi. Nie żeby Leammiele był zabobonny, ale, cholera, może to jakiś znak?
– Co? – Z zamyślenia wyrwało go pytanie. – A, kawa. Tak, ja zawsze mam ochotę na kawę. Czasem nawet ona ma ochotę na mnie – ostatnie zdanie dodał poważnie, jakby to była prawda, ale w duchu uśmiechnął się. Kawa to jedna z nielicznych kobiet, która ma zaszczyt wejść w bliższe relacje z Austriakiem. – Ale ty wybierasz miejsce – zastrzegł, wskazując dłonią na towarzysza. – Wybierz coś, co do ciebie pasuje, jakieś twoje miejsce. – Taak, Gregor zrobił to specjalnie. Małe wyzwanie, zaczepka, zabawa, a przy okazji będzie mógł dowiedzieć się, co William myśli o sobie i za kogo się ma i skonfrontować to z własnymi spostrzeżeniami.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 19, 2015 9:21 pm

Czyżby przeznaczenie? Albo po prostu los płata z nich figle i tak jakoś się złożyło. Posiadanie dodatkowego znajomego z pracy nie jest takie straszne. Jest pod ręką od poniedziałku do piątku. Może siła wyższa zesłała mu nowego przyjaciela od kawy i rozmów na różne tematy? William ucieszyłby się z takiej nowej znajomości. Nie oszukujmy się, wysoki facet, z rana, z miną jakby chciał wszystkich zamordować, nie jest odbierany pozytywnie przez innych ludzi. Poza tym są tacy co boją się wysokich ludzi, a takie wielkoludy mogą łatwo zrobić krzywdę, bo nie zawsze orientują się co dzieje się dookoła i kto kręci się pod nogami. Ale bywają śmieszne sytuacje, czasami śmieją się z Willa, gdy walnie głową w futrynę. Tak ogólnie to Wiking jest miłym gościem.
- To bardzo ciekawe. – zaśmiał się cicho. Pierwszy raz zetknął się z zdaniem, że to kawa może mieć ochotę na człowieka.
- W porządku. – odparł z uśmiechem. – Kilkadziesiąt metrów od szkoły jest przytulna kawiarenka. Zawsze tam chodzę, gdy mam okienko. – dodał, chowając kask do plecaka. Na razie nie będzie mu potrzebny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Czw Maj 21, 2015 9:28 pm

Pan Leammiele nigdy nie był w tej kawiarni, ale chyba dobrze domyślił się, o którą chodzi. Jakoś nie zwrócił na nią uwagi... ciekawe czy dlatego, że uznał ją za nudne miejsce? Oby taka nie była, skoro w tej chwili miała jakoś odzwierciedlać to, jaki jest William. Ciekawość przezwyciężyła drobną obawę.
Zanim wstał, przeciągnął się na krześle, rozprostowując stare gnaty zastałe po całym dniu pracy. Zaraz jednak ruszył się, z miejsca, zabrał swoją torbę i pożegnał się z milczącym świadkiem tej dziwnej rozmowy. Dłonią wskazał wyjście z pokoju.
– Pan prowadzi. – Szedł chwilę w milczeniu. Odezwał się dopiero, gdy wyszli z budynku. – Eee... właściwie mogę czasem pana podrzucić, żeby nie musiał się pan męczyć z tym... rowerem.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Wto Maj 26, 2015 7:42 pm

Może dla Gregora kawiarenka będzie nudna, ale Wiking uwielbiał ten mały i spokojny lokal z własnoręcznie wykonanymi meblami. To miejsce miało w sobie pewien urok, to coś. Zupełnie różniło się od wszystkich znanych sieciówek. Poza tym Szwed jest w dobrych stosunkach z właścicielem i czasami załapuje się na darmową kawę.
William jako pierwszy opuścił pokój i przez szkolne korytarze szedł jako pierwszy. Po wyjściu na zewnątrz, zrównał się z Austriakiem.
- To miłe z pana strony, ale nie ma takiej potrzeby. Lubię jeździć na rowerze, niezależnie od pogody. Jedynym wyjątkiem jest śnieg. – odparł. A tak naprawdę to Will miał mały sekret związany z samochodami i nie chodzi o chorobę lokomocyjną, której z resztą i tak nie ma.
Po paru minutach dotarli na miejsce. Pierwsze co rzucało się w oczy to lada z szkłem, za którą stały wyroby cukiernicze i kolorowe galaretki z owocami. Tuż obok za kasą stała młoda i uśmiechnięta dziewczyna, a za nią wisiała tablica, na której były wypisane rodzaje kaw i soków. Po prawej stronie stały krzesła i stoliki, a po lewej mała biblioteczka. Na drewnianych ścianach wisiały różne obrazki i wysuszone kwiaty. Za nad zielonymi drzwiami z napisem WC, wisiała półka, na której stały drewniane zwierzaki.
William podszedł do lady i poprosił o to co zwykle, czyli czarną kawę z kilogramem cukru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sro Maj 27, 2015 5:49 pm

Skinął głową. Skoro tak, to nie będzie się narzucać, tym bardziej, że pewnie ten akt miłosierdzia znudziłby mu się jeszcze zanim by zaistniał albo zwyczajnie pożałowałby brania pierwszego z brzegu nieznajomego do samochodu. No i pewnie by musiał wcześniej wstawać, by po niego zdążyć! To byłoby najgorsze. Dobrze, że Will zrezygnował z propozycji.
Ach, ta kawiarnia! Leammiele rzeczywiście nigdy tu nie był, ale lubił minimalizm, dlatego nie miał większych zastrzeżeń. No, może brakowało mu jakiegoś udziwnienia, na przykład krzeseł przybitych do sufitu, bo tak, o. Właściwie co on tu robił!? Dał się zaprosić na kawę, bogowie, przez kogoś poznanego w internecie i życiu realnym jednocześnie. Czy choć raz coś mogło nie być tak pojebane?
Obserwował, co zamówi William, potem, gdy przyszła kolej na niego, wskazał dłonią na znajomego.
– Ten pan nich zdecyduje, co zamawiam. Ciekawe, czy uda mu się zgadnąć, co lubię. – Uśmiechnął się do barmana, ale widać było, że Gregor jest zmęczony albo znudzony, albo jedno i drugie. Kawa to naprawdę dobry pomysł.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Pią Maj 29, 2015 6:24 pm

Gdyby nie to, że William boi się samochodów (sam nie wie czemu, ale tak już jest), to z pewnością przyjąłby propozycję Austriaka. Nigdy by na niego nie czekał, a nawet wprost przeciwnie, to Will czekałby na niego przed blokiem. Dorzucałby się do benzyny.
Gdyby życie nie było pojebane to byłoby nudne! Poza tym Gregor miał i tak dużo szczęścia, ze trafił mu się w miarę normalny człowiek…. Albo może bardziej zwyczajny niż normalny. Poza jego małym bzikiem na punkcie biologii, to całkiem fajny z niego człowiek.
Wiking najpierw spojrzał na towarzysza. Później przeniósł wzrok na tablicę. Jaką kawę mógłby lubić londyński Austriak? Po chwili spojrzał na dziewczynę i uśmiechnął się delikatnie.
-Dla tego pana będzie czarna kawa. – odparł. W sumie to strzelał. Może trafił, albo był chociaż blisko celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Pią Maj 29, 2015 10:35 pm

Leammiele lekko zadarł głowę, jakby chciał powiedzieć 'ach więc to tak, uważasz, że pasuje do mnie czarna kawa!', ale nic nie powiedział, tylko skinął głową na barmankę, że dobrze, niech przygotuje to zamówienie. Milczał chwilę, czekając, aż zostaną sami, po czym zwrócił się do Wikinga. Wcale nie przyszło mu do głowy, że pewnie zabrzmi dziwnie, a może nawet wulgarnie, a na pewno bezczelnie, ale przerzucił się na myślenie Gregor-kontra-ludzie, a nie Gregor-nauczyciel-który-powinien-być-poprawny.
– Wiem, że przez strony internetowe poznaje się ludzi 'na jeden raz'. Ty zapytałeś mnie o to, co czytam, a nie o to, w jakiej pozycji lubię się pieprzyć, więc to odrobinę burzy tę teorię, ale... – Spojrzał w bok i zamilkł, ale wykonał gest dłonią dając znak, że zamierza kontynuować. Zebrał myśli. – Czego ode mnie chcesz?

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiking
Nauczyciel biologii
avatar

Liczba postów : 54
Join date : 28/03/2015

PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   Sob Maj 30, 2015 12:17 am

Kawa pasująca do człowieka, niezwykłe. Gregor chyba uważa, że to jaką człowiek pije kawę to coś o nim świadczy. W przypadku Williama świadczy o nim to tyle, że lubi cukier. Równie dobrze zamiast krwi mógłby mieć w żyłach i tętnicach samą glukozę.
Pan Lee według Wikinga zabrzmiał dość zwyczajnie, gdyż nie raz słyszał takie pytanie. Najwyraźniej nie wszyscy natrafiali na zwyczajnych ludzi, którzy chcą kogoś poznać, a nie od razu zaciągnąć do łóżka na jedną noc.
Obrócił głowę w stronę Austriaka, pochylił ją i spojrzał na mężczyznę.
- Istnieją jeszcze tacy, którzy nie poszukują ludzi ‘’na jeden raz’’, a nowych kumpli, przyjaciół, a może i nawet miłości. Kogoś z kim mogą porozmawiać na różne tematy, zjeść obiad, pójść do kina, napić się dobrej kawy w przytulnym lokalu. I tego właśnie od Ciebie chcę. – odparł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Masz nową wiadomość   

Powrót do góry Go down
 
Masz nową wiadomość
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Nie ważne jest to ile masz, ale ile możesz dać innym
» London Eye
» Podręcznik do Zaklęć Podstawowych
» Co masz w schowku?
» O wszystkim i o niczym

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: