IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Conroy Thesiger

Go down 
AutorWiadomość
Conroy

avatar

Liczba postów : 24
Join date : 24/04/2015

PisanieTemat: Conroy Thesiger   Pią Kwi 24, 2015 12:51 pm

Imię/Imiona i nazwisko: Conroy Alexander Thesiger
Pseudonim: Aktualnie brak

Wiek: 17 lat, trzy miesiące, dwa tygodnie i osiem dni
Pochodzenie: Zjednoczone Królestwo, a tak konkretnie North Yorkshire, Hawes
Rodzina:

  • Ojciec- Brian Thesiger, chirurg estetyczny, wysłał syna do owej szkoły, aby i on został chirurgiem,
  • Matka- Leona Thesiger, sekretarka w miejscowym urzędzie pracy,
  • Siostra- Katrina Thesiger, dwunastoletnia żmija pragnąca wyrywać chłopców, aspiracje na polityka jak znalazł,
  • Brat- Steven Thesiger, lat dwadzieścia trzy, mechanik samochodowy, bierze w wakacje ślub, nie spełnił marzeń ojca i pozostawił je młodszemu bratu, za którego skoczyłby w ogień.

Orientacja: Mówi, że jest aseksualny, ale gdzieś tam w głębi serduszka jednak woli chłopców...

Grupa: College
Szkoła: College
Przedmioty/Profil: Medycyna
Status: -

Charakter: Conroy na pierwszy rzut oka nie wydaje się być  tym, kim jest. Dla osób nowo poznanych jest niesamowicie zamknięty. Nie chce z nimi rozmawiać, patrzeć, oddychać w ich stronę. Mógłby zabić ich, ukraść im ciasteczka albo zabić ich i ukraść im ciasteczka. A jeśli kogoś nie lubi to już zupełnie może zapomnieć o jakiejkolwiek dobroci z jego strony. Jest tak niesamowicie uparty i opryskliwy, że rzeczywiście szkoda gadać. W stosunku do innych jest nie tyle niemiły, co wręcz chamski. W akademiku jego sąsiedzi słuchają dobrej muzyki bez względu na to, czy aktualnie chcą tego, czy nie. A jak już dochodzi do konfrontacji, zazwyczaj w ogóle nie ma argumentów broniących go. Do tego jego dissy są na poziomie sześciolatka, przez co często padał ofiarą pośmiewisk. Przy okazji jest wiecznie przekonany o swojej racji i nie da się uświadomić za żadne skarby świata, że jest inaczej. Po prostu gorzej jak baba. Jednak gdy bliżej poznamy tego piernika okazuje się, że jest to zupełne przeciwieństwo tego, czym był. Conroy skrycie uwielbia małe kotki, szczeniaczki, różowy kolor, zbieranie kwiatków i słodkości. Nic, tylko tulić. Jest tak cukierkowy, że poziom jego rozkoszy zostaje przekroczony już po samym spojrzeniu w jego oczy. Najlepiej dogadywałby się z małymi dziewczynkami rozmiłowanymi w jednorożcach, a wszystkie osoby płci męskiej doprowadzał do natychmiastowego wydalenia tęczy drogą ustną. Do tego jest nieziemskim pieszczochem. Nie pragnie niczego oprócz tulenia i miziania go po brzuszku cały boży dzień. Jest jednak jeden problem. Conroy ma nerwice od... zawsze. Gdy tylko coś mu nie spasuje wpada w niepohamowany szał, rzuca niesamowitymi wiązankami wulgaryzmów i wszystkim, co ma pod ręką. A gdy już się uspokoi i zobaczy, co nawywijał, siada sobie w kątku i płacze, póki nie przejdzie mu zupełnie. Do tego trochę trudno się go uspokaja ze względu na jego okropną upartość. I tak w koło Macieju. Polecam, żeniłbym, dziesięć na dziesięć.
Wygląd: Conroy jest osobą niesamowicie drobną. Po mimo tego, że jego waga (równiutkie sześćdziesiąt kilogramów, nic dodać, nic ująć) jest odpowiednia do jego wzrostu (Również równiusieńki metr sześćdziesiąt) to jest jakiś taki mały. Chłopcy w jego wieku zazwyczaj są więksi, ale jemu to jakoś średnio przeszkadza, więc nie ma problemu. Ma niesamowicie długie nogi, są prawie połową jego ciała. Nie są jakieś bardzo chude ani bardzo grube, takie w sam raz. On sam nie ma do nich nic. Ręce za to ma krótsze, patykowate. Ma niekiedy trudności z otwarciem słoika, ale jakoś sobie radzi więc pomińmy ten wątek. Zdarza się mu niekiedy narzekać na swój tyłek. Jest nieco obwiśnięty na jego udach, a jemu nie chce się robić przysiadów. Co do twarzy, ma śliczne, delikatne rysy. Tak, śliczne. On nie jest przystojny, on jest śliczny. Ma pociągłą twarz, blade usta i ogólnie cały jest jakiś taki blady. Rozmiłował się do końca w noszeniu wiecznie jednych czerwonych soczewek które kupił sobie wbrew zaleceń rodziców. I to tylko po to, żeby zaszpanować kolegom. Jego oczy są okropnie podkrążone od zarywania nocek, aby dostać się do nieszczęsnej szkoły. Gdy je zdejmie wita wszystkim wiecznie zmęczonym i nieprzychylnym spojrzeniem szarych tęczówek. Ten sam mord w oczach od szesnastu lat. Włosy zaś- którego naturalnego koloru nie pamiętają najstarsi Indianie (Protip: Jasny brąz)- farbował zawsze, począwszy od rudego na zielonym kończąc. Ostatnio z platynowego blondu przerzucił się na biały, lecz aktualnie ma na sobie coś w stylu szarej papki roztopionego śniegu. Od zawsze uwielbiał nosić długie włosy, więc jego są długie mniej więcej do brody przez co rzadko mu przeszkadzają. Niesforna grzywka wiecznie opada mu na oczy. Po mimo tego, że klnie na nią dzień w dzień, kocha ją i nigdy nie chce jej ścinać.
Największe wady:
❖Cholerny neurotyk,
❖Jest niesamowicie uparty,
❖Ma straszliwą alergię na orzechy. Gdy tylko ich spróbuje puchnie niemiłosiernie i dostaje wysypki.

Zainteresowania: Pomimo tego, że ojciec wręcz zmusił go do pójścia na medycynę, zawsze chciał zostać pisarzem. Uwielbia pisać wszelkie wiersze, poezje, pieśnie pochwalne i inne tego typu rzeczy.
Dodatkowe:

  • Jego ulubionym daniem jest spaghetti,
  • Uwielbia mrożoną kawę,
  • Umie robić bardzo ładne wianki,
  • Świetnie gotuje makaron z serem,
  • Jego ulubionym kolorem jest zielony,
  • Z racji dobrego wychowania nigdy nie uczestniczył w masowej libacji alkoholowej.


Miejsce zamieszkania: Akademik
Wykonywany zawód: -


Ostatnio zmieniony przez Conroy dnia Sob Kwi 25, 2015 3:36 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Conroy Thesiger   Sob Kwi 25, 2015 11:52 am


  • Gubisz przecinki w prostych miejscach. Np. przed "ale", "więc". I rozdzielaj zdania składowe! Już tego tłumaczyć nie będę, zrobiłbym to po raz setny.

  • Doustnie można zażywać tabletki. Do-ustnie. Coś wkładasz do ust, to się wyklucza z "wydalaniem".
    Cytat :
    wydalenia tęczy drogą doustną

  • Dlaczego "zawsze" z dużej litery? Kończysz myśl, która należy do poprzedniego zdania.
    Cytat :
    Conroy ma nerwice od... Zawsze.

  • Upartość, samozaparcie.
    Cytat :
    Do tego trochę trudno się go uspokaja ze względu na jego okropne uparcie.


  • Coś ty zrobił z tymi myślnikami, koleżko?
    Cytat :
    Conroy jest osobą niesamowicie drobną. Po mimo tego, że jego waga -równiutkie sześćdziesiąt kilogramów, nic dodać, nic ująć- jest odpowiednia do jego wzrostu -Również równiusieńki metr sześćdziesiąt- to jest jakiś taki mały.


  • Chłopcy. Grrrr!
    Cytat :
    Chłopacy [...]

  • Jaki jest jego naturalny kolor oczu? Napomknąłeś tylko o soczewkach. I mimo wszystko, jego naturalny kolor włosów też mogłeś podać.

  • Jeszcze jedno. 16 lat to High School, nie College.

    Do poprawy, mój panie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conroy

avatar

Liczba postów : 24
Join date : 24/04/2015

PisanieTemat: Re: Conroy Thesiger   Sob Kwi 25, 2015 3:37 pm

Za tą dużą literę po trzykropku i wydalanie doustne powinienem zadać sobie setkę batów. Poprawione.

_________________
Good Morning, Master <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Conroy Thesiger   Sob Kwi 25, 2015 4:16 pm

No, dobrze. Już lepiej, nie będę Cię męczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Conroy Thesiger   

Powrót do góry Go down
 
Conroy Thesiger
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: