IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nataniel Nowacki

Go down 
AutorWiadomość
Nataniel

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 06/04/2015
Age : 19
Skąd : Polskaaaa! BIAAAŁOOOO CZEEERWOOONII!!!

PisanieTemat: Nataniel Nowacki   Pon Kwi 06, 2015 11:38 am

Godność: Nataniel Nowacki, z domu Nowacki!

Jak mnie ludzie nazywają?: Najczęściej po nazwisku. Albo po prostu "debil"

Ileż to już wiosen przeżyłem!: Siedemnaście. I jedna trzecia, tak dla potomności.

Skąd przybyłem: Polska. Taka wieś w środkowej europie.

Familiada: Rodzicielka, dwa pomioty szatana, które moja stara wydała na świat i zaginiony dawca plemnika.

Orientejszyn sytuejszyn: W mej myśli jestem hetero, ale pewnie z fabułą stanę się homozabawny.

Grupa: College

Rodzaj więzienia o zaostrzonym rygorze: College

Profil tegoż więzienia: Ekonomia

Debilizm w kropce: Ha! Czas się przedstawić! Nataniel Nowacki! Całuję rąsie! Jestem ze wsi Polska, która znana jest z dobrej wódki i pomocnych dresiarzy! Przez siedemnaście lat zdążyłem się nabawić nerwicy i nagłych skoków ciśnienia. A to wszystko wszystko przez dwie małpy, które uciekły z zoo i postanowiły udawać moje siostry, dzięki którym umiem teraz zmieniać pieluchy, robić kaszki i doprowadzać do porządku chaos. Od urodzenia jestem maltretowany psychicznie przez hitlerjugenda  w spódnicy, czyli mojej matki.  Chociaż sama uważa się za dobrą, młodą matkę. Wracając do mnie, jestem trochę przygłupawy, często robię za błazna i niedojdę życia. Gadam co mi ślina na język przyniesie, a częsty, niekontrolowany słowotok sprowadza na mnie ból, cierpienie i totalne upokorzenie. Brak instynktu samozachowawczego robi ze mnie samobójcę na zlecenie. Może jest to przejaw masochizmu? Jestem też tchórz, prostak i cham. Więc nie powinienem się dziwić, że nie mam przyjaciół, a ludzie zwykle mnie olewają ciepłym sikiem prostym, oprócz mojej starszej, która znalazła sobie we mnie niewolnika i wykańcza powoli psychicznie. Ogółem moje życie to wielki burdel i samotny płacz emosia z różową żyletką w czaszki. Ale dąt łori bi hepi! Może mój los jest jako-taki, ale za to własny! I zaczynam nową szkołę, bo okazało się, że mam wujcia w Anglii i jako brat mojego starszego, zaproponował matce, że mnie wsadzi do budy z internatem, bo ma hajs i wielkie serce! W dodatku w innym kraju i co z tego, że mój łamany angielski spadł po schodach i połamał się bardziej, dodawając polską łacinę podwórkową i grekę społeczną! Jak mnie koś nie zrozumie, to może i lepiej! Przynajmniej w ryj nie oberwę! Każdy medal ma dwie strony, jak to raz powiedziała Gesslerowa! Ważne, żeby być pozytywnie nastawionym i jakoś da się żyć! Także, Nowacki, przyklej na ryj uśmiech i czas pokazać, że takie osobniki jak ty istnieją!

Opis mego krzywego ryja, joł: Kiedy jopie się na siebie w lustrze, to pierwsze co się rzuca w oczy, to roztrzepane, czarne kłaki, które wyglądają, jakby pierdolnął w nie piorun i zrobił mega imprezę. Grzywka przykrywa pięknie wyprofilowane brewki (zapewne po starej) i wpada w niebieskie oczy, które często przybierają wyraz skretynienia i totalnego zidiocenia, ooooraz są podkrążone jak podczas kaca, po przedawkowaniu piccolo. Prosty nos i wąskie usta, tylko podpisują totalną normalność i klasę średnią mojej twarzy. Oczywiście wtedy, gdy mam dłuższe włosy, które zasłaniają moje szpiczaste uszy, które takie są, przez jakąś małą wadę genetyczną. Dzieciaki w przedszkolu zawsze nazywały mnie elfem, małe gnojki. Aparycji Pudziana nie mam. Raczej przypominam manekina w ciuchlandzie. Chociaż nie, oni zwykle mają zrobione kaloryfery. Muły mam jak cioters, albo pięcioletnie dziewczę. Ojciec, zanim wybył i wsiąkł, mówił, że mam dupę po matce i często mnie po niej głaskał, a ja jako mały gżdyl, cieszyłem się jak głupi do sucharków, że ktoś mnie w tym domu lubi (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tatko ma pedofilskie zapędy). Mierzę 173 w centymetrach i ważę 66 w kilogramach. Dzięki czemu całość krzyczy i macha transparentami z napisem "przeciętniak". I co tu we mnie lubić? Chyba moje poparzenie psychiczne. Ubieram się raczej normalnie, jakieś stare dżinsy, t-shir, trampki, w miarę pachnące skarpetki i bluza z kapturem. Czasami czuję się, jakby dżinsy były moją drugą skórą. Nawet na komunię je obrałem, chociaż ksiądz się potem wydzierał. Jednak wolę, by darł ryja, niż gdyby chciał mnie zaprowadzić do zakrystii... Mniejsza z większym. Jako, że moja samotna matka pracuje na utrzymanie i kroci nie zarabia, to nie znajdziecie u mnie metki od Gucciego, czy Bossa, a Calvinie Clainie  możecie zapomnieć. Chyba, że akurat znalazło się w lumpeksie i starsza kupiła na wagę, dla szpanu.

Za co mogę dostać w ryło:
- Debilizm
- Cioterstwo
- Niewyparzony język
- Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie serdecznie żałuję...

Co mnie kręci:
- Udawanie błazna
- Yyy... Lubię grać w piłkę nożną?

Ciekawostka!:
- Lubię płatki cynamonowe!
- Specjalizuję się w byciu kretynem 24/h
- Mój ojciec zaginął pięć lat temu, kiedy wyszedł po flaszkę.
- Nigdy nie piłem, paliłem, ćpałem, wąchałem, wciągałem itd.
- Doświadczenie w związkach międzyludzkich wynosi 0%

Zamieszkanie moich czterech liter!: Akademik (może znajdę tam frenda?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Nataniel Nowacki   Pon Kwi 06, 2015 2:04 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Nataniel Nowacki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: