IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Adam Majakowski

Go down 
AutorWiadomość
Adam

avatar

Liczba postów : 1
Join date : 05/01/2015

PisanieTemat: Adam Majakowski   Wto Sty 13, 2015 12:35 am

skąd idziesz, chłopcze?
z C I E M N O Ś C I
co tam robiłeś?
pilnowałem złych M Y Ś L I


G O D N O Ś Ć: Adam Majakowski
W I E K: 17 lat
P O C H O D Z E N I E: Anglik z obywatelstwa i Polak (wciąż) z sentymentu.
R O D Z I N A: Sztuk trzy, razem z Adamem cztery. No, niech będzie że pięć, jeśli liczyć kota. Standardowo - rodzice. Przyjechali do Londynu parę lat temu temu w celu jeszcze bardziej standardowym - za pracą, której zabrakło dla nich w ojczyźnie. Mniej standardowo - dziesięcioletnia siostra chorująca na białaczkę. Obecnie czeka na znalezienie dawcy szpiku. No i kot. Kot pomimo bycia burym dachowcem jest absolutnie niestandardowy. Wiadomo.

O R I E N T A C J A: Tragicznoseksualna. Serio.
G R U P A: College
S Z K O Ł A: College
P R O F I L: Filologia angielska i staroangielska

M I E S Z K A N I E: Mieszka razem z rodzicami i siostrą w domu na przedmieściach Londynu.
Z A W Ó D: uczeń

C H A R A K T E R:
Jeśli lubisz opisywać świat liczbami, z pewnością spodoba ci się fakt, iż Adam w zależności od nastroju dryfuje swoją osobowością gdzieś pomiędzy czwórką a piątką. Enneagramiczną, rzecz jasna. 4w5 czy 5w4 - co dzisiaj będzie przeważać, chłopcze? Nie męczy cię czasem ta dwubiegunowa natura? Podejrzewam, że naprawdę ciężko to znosić - okresy dziwnie nienaturalnego spokoju przeplatane nagłymi wybuchami paniki, które zaczynają się histerycznym płaczem w poduszkę, a kończą spoglądaniem z balkonu w czeluść dziesiątego pietra. Wysoko, co? Prawie nikt nie zna twoich Lęków, twojego Smutku, twoich Potworów z głowy, które są gorsze, o wiele gorsze niż te spod łóżka. Jednak na ogół jesteś opanowany i zrównoważony. Może aż nadto - czy to dlatego wydaje ci się zawsze, że od otoczenia oddziela cię ściana lodu, której nijak nie potrafisz ani obejść, ani unicestwić? Sam przyznasz, że jest w tobie coś z Liska, tego z książki o Małym Księciu. Trzeba się trochę naścierać, by cię oswoić. Gdyby to wciąż była śliczna bajka, znalazłby się ktoś gotów na takie poświęcenie.
Żyjemy jednak w rzeczywistości, a do malutkich planet z samotnymi Różami jest nam kosmicznie daleko.
Tak daleko, jak jesteś teraz myślami, Samotny Adamie.
Przyznaj jednak, chłopcze, że w jakiś dziwny, pokręcony sposób lubisz to wszystko. Swoją Samotność, swoją Ciszę, swoją Ciemność. Nawet swoje Potwory. Tę kiczowato poetycką, metafizyczną pajęczynę mroku, która szczelnie odgradza cię od innych. Która pozwala czuć się innym, lepszym, bardziej Czystym Duchowo, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego do końca sprawy. Bo to przecież nie tak, że kiedyś, w jakimś nieokreślonym momencie życia zachorowałeś na Smutek i popieprzyło ci się w głowie, tak dokumentnie i wbrew naturze, że teraz obsesyjnie wgapiasz się w szary chodnik kilkadziesiąt metrów niżej, zastanawiając się, czy faktycznie najpiękniej jest umrzeć z miłości. To nie tak, że ze słodkiego, uśmiechniętego dziecka wyrosło nagle coś dziwnego i obcego, co snuje się po domu w nocy i spogląda pusto w pozbawione gwiazd niebo.
To zawsze w tobie tkwiło, czyż nie? Byłeś taki, odkąd tylko pamiętasz.
Zgaszony. Odosobniony. INNY. Odsunięty poza nawias życia, Normalnego Życia, którego w sumie nawet nie pożądasz i nie oczekujesz. Bo to już nie byłbyś ty. Ten wiecznie zamyślony dzieciak, umiejący kochać tylko nieszczęśliwie, bo w twoim pojęciu romantycznej miłości nie ma miejsca na coś tak prostego i trywialnego jak Szczęście. Nie chcesz go. Celowo zakochujesz się bez wzajemności, uciekając od wszelkich przejawów zainteresowania swoją osobą. Uciekasz do Smutku, do Potworów, do Ciszy.
Za zasłonę poetyckiego Mroku.
I tylko czasem, czasem Pilnujesz Złych Myśli.

W Y G L Ą D:
A to przecież nie tak, że Świat skąpi ci jakiegokolwiek zainteresowania, Adamie. Wręcz przeciwnie, bardzo często przyciągasz uwagę otoczenia. Ostatecznie rzadko kiedy widzi się istoty, które naprawdę ciężko przypasować do konkretnej płci, a w twoim przypadku trzeba się już szczególnie mocno zastanowić. Raz, drugi, trzeci. Czasem nawet i za dziesiątym nie wiadomo do końca. A ty oczywiście perfidnie wykorzystujesz całą delikatność i androginiczność posiadanej urody, podkreślając w sobie wszystko to, co nieokreślone. To, jaki jesteś szczuplutki i niewysoki. Zbyt mało uwypuklony tu i ówdzie, by zostać uznanym za dziewczynę, zbyt wątły i eteryczny jak na chłopaka. Płeć zero. Mała zagadka, która chce nią pozostać. Bipolarny to ty możesz być psychicznie, ale nie fizycznie, czyż nie?
Ciemne oczy o długich rzęsach spoglądają spod grzywki o chłodnym, popielatobrązowym odcieniu. W mocnym świetle wydają się jeszcze jaśniejsze, odrobinę wypłowiałe, jakby ich delikatny pigment nie wytrzymywał konfrontacji z promieniami słońca albo blaskiem żarówki. Wystające obojczyki i kości biodrowe. Chude ręce, chude plecy, chudy tyłek. Wszystko chude. Nogi jak dwa patyki. Ale wciąż nie na granicy czegoś obrzydliwego, chorego - to raczej szczupłość typowa dla wieku nastoletniego, gdzie człowiek ma ten swój biedny wiek brzydkiego kaczątka i wygląda jak pełnoetatowy anemik. Ale Adamowi w to graj. Lubi mieć bladą cerę. Taki tam sznyt poety przeklętego. A na swoją pajęczą sylwetkę wdziewa zazwyczaj ciuchy, które ostatecznie maskują jakiekolwiek przesłanki do tego, jaką płeć sobą reprezentuje. Typowy unisex. Luźne swetry, bluzy, rurki, glany. Wszystko czarne, bo przecież Tragizm i Smutek nie lubią kolorów, a pfuj. Kilka dyskretnych, srebrnych kolczyków w chrząstce lewego ucha. Amulety i inne wisiorki na czarnych rzemykach, którymi obwiesza sobie szyję tudzież nadgarstki. No i już, voila. Adam gotów do wyjścia.
A ty się dalej zastanawiaj, człowieku, co to dziecko raczy mieć w spodniach. Bo przecież chłopak NIE MÓGŁBY mieć aż tak smukłych nóg! A dziewczyna NIE MOGŁABY nie mieć nawet zarysu wcięcia w talii, o biodrach nie wspominając! Prawda?! Prawda...?

W A D Y:
▶ Smętny z niego dzieciak. Pewnie gdyby miał jakieś drugie imię, byłaby nim Depresja. Pośmiać się i pożartować to raczej nie z nim.
▶ Bez żadnych konkretniejszych powodów miewa napady paniki, zazwyczaj na tle egzystencjalnym. Zaszywa się wtedy w swoim pokoju, płacze, gryzie poduszkę, rozdrapuje sobie nadgarstki. Tego typu klimaty. Rodzice, rzecz jasna, nie mają o tym pojęcia.
▶ Dużo myśli. Za dużo. Dużo, dużo za dużo. I to zazwyczaj o pierdołach. Więc nie starcza mu czasu na myślenie o czymkolwiek innych.
▶ Bywa nieuważny i roztrzepany. Gubi ważne rzeczy, zapomina o ważnych datach, oblewa ważne egzaminy. Ogólnie ma lekką alergię na WAŻNE rzeczy. Nie lubi brać na siebie większej odpowiedzialności za cokolwiek i średnio można na nim polegać. A od zobowiązań ucieka niczym diabeł od święconej wody.

Z A I N T E R E S O W A N I A:
Muzyka. Cold wave, darkwave, dark ambient. Lubi Joy Division i The Cure. No i ogólnie zimnofalową muzykę lat osiemdziesiątych.
Poezja. Im bardziej niezrozumiała, zamotana i enigmatyczna, tym bardziej mu się podoba. Co mu tam Szekspir! Dadaiści to dopiero mieli styl.
Sztuka - tak ogólnie. Nie jest szczególnie utalentowany w żadnej artystycznej dziedzinie (chociaż uparcie ma się za prekursora najmłodszego pokolenia poètes maudits), ale lubi obracać się w gronie ludzi twórczych (i smętnych jak on sam). Łazi po galeriach i muzeach (do zadymionych pubów na absynt jeszcze nie nie, bo za młody, ale to kwestia czasu), skrobie beznadziejnie grafomańskie wiersze, bazgrze Widma Śmierci na marginesach szkolnych zeszytów i ku zgrozie rodziców układa przeraźliwie niemelodyjne i miauczące solówki na swojej rozstrojonej gitarze. Taki wiek, cóż zrobić.

D O D A T K O W E:
▶ Określa się jako "płeć zero", mając w głębokim poważaniu bipolarne pojęcie płciowości.
▶ Lubi jeździć pociągami i tramwajami - ot tak, nawet donikąd. Gapi się wtedy przez okno pojazdu i rozmyśla (o pierdołach).
▶ Ma nienormalnie niskie ciśnienie, jest mu wiecznie zimno i w sumie najchętniej to by cały czas spał.
▶ Raczej nie czyta powieści, jedynie poezję albo prozę poetycką. W swoim pokoju ma regał wypchany książkami, które kupuje za grosze w antykwariatach.
▶ O dziwo jest całkiem dobry z matematyki i chemii. Nie wybitny, ale nieźle sobie radzi.
▶ Nie miał nigdy chłopaka ani dziewczyny. Nie interesują go stałe związki.
▶ Popala wiśniowe black devile. Zazwyczaj ma ciuchy i włosy przesiąknięte ich zapachem.
▶ Uwielbia jabłka. I szarlotkę.


tak niezwykle rzadko chce mi się Ś M I A Ć
po cichu wpadam w złość
już nie mogę dłużej P A T R Z E Ć i stać
i znowu szukam słów
by W Y K R Z Y C Z E Ć wszystko
nie lubię was
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Adam Majakowski   Wto Sty 13, 2015 8:55 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Adam Majakowski
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: