IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Fafnir Youngling

Go down 
AutorWiadomość
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Fafnir Youngling   Nie Gru 14, 2014 1:11 am

Imię/Imiona i nazwisko: Fafnir Youngling

Pseudonim: Pierdoła-Skąd taki pseudonim? A no, bo bywa pierdołą. Czasami, zamiast pomyśleć, to najpierw coś robi. To tak, jakby jego mózg nie nadążał nad ciałem. Jego instynkt wie wcześniej niż właściciel. Można także rzecz, że jego refleks bywa, cóż, zabójczy. Nie raz bywa tak, że jeśli coś próbuje złapać, to owe coś ląduje na jego głowie. W ostateczności na twarzy. Efekt taki, iż przez kilka dni chodzi z czerwonymi śladami od przedmiotów wszelakich, ulokowanych na jego twarzy.

Wiek: 26 wiosenek ma na karku. Urodził się kiedy śnieg za oknem prószył. Dnia siedemnastego grudnia, o jakże uroczej godzinie, jaką była trzecia piętnaście w nocy.

Pochodzenie: Anglia, Londyn, a dokładniej London Borough of Camden. Jest to obszar północno-zachodniej część Wielkiego Londynu. Jego rodzinnym obszarem, który zna od małego, jest Camden Town.

Rodzina: Jego rodzona matka zmarła tuż po porodzie. Nie pamięta jej. Biologicznego ojca również nie pamięta. Próbował dowiedzieć się kim on jest, acz bez skutecznie. Chciał poznać powód, dla którego nie chciał się nim zaopiekować, tylko dał w długą. Został przygarnięty przez rodzinę zastępczą. Pozostał jednak przy swoim nazwisku. Przybrany ojciec był bardzo surowy oraz wymagający względem Fafnira. Uważał, że chłopak nawet w młodym wieku musi umieć być mężczyzną. Nie tolerował sprzeciwów, ani tego, że młodzikowi podwinęła się noga. Wymuszał na Fafnirze bycie jak najlepszym uczniem w szkole. Skutkowało to tym, że młodzian coraz bardziej nienawidził swojego opiekuna. Nie raz został ukarany pasem za przeciwstawianie się. Mógł jednak szukać ukojenia w ramionach przybranej matki. Kobieta nie wymagała od niego tak mocno tego, co ojciec. Pozwalała mu na spędzanie czasu wolnego tak jak chciał. Służyła mu pomocą zawsze i wszędzie. Nigdy nie była obojętna wobec krzywdy Fafnira. Nie przeszkadzało jej też to, że chłopak okazał się być gejem. Zaakceptowała to. Ojciec już nie. Próbował zmienić to, posyłając podopiecznego do specjalistów. Dopiero po śmierci opiekuna, mógł odpocząć. Matka ułatwiła nieco życie dzieciakowi. Dała mu zaznać wolności, jakiej nie miał przy ojcu. Aktualnie mieszka sama, na wsi. Co jakiś czas Fafnir ją odwiedza. Śmiało, nie wstydząc się, opowiada o niej i dumnie nazywa mamą.

Orientacja:Homoseksualista-bardzo długo wypierał się tego. Wszystko to spowodowane było nienawiścią jego przybranego ojca do takich osób. Jest typem uległym. Nigdy nie odważy się, by to zmienić. Wynikło to z tego, że potrzebuje by ktoś się nim zajął. Kogoś, kto jednym spojrzeniem sprawi, że przestanie się smucić, a na jego twarzy zagości na powrót uśmiech.

Grupa:Personel
Szkoła:-
Przedmioty/Profil:-
Status:Pedagog

Charakter:Na pierwszy rzut oka wygląda na kogoś odważnego i wesołego. Wiecznie uśmiechnięta gęba, radosne iskierki w oczach. Wszystko to jest jednak maską, którą przywdziewa. Ma zranioną duszę, jeśli można to tak nazwać. Jest bardzo uczuciowy i wrażliwy. Niby to nic go nie rusza, ale kiedy tylko zostaje sam, daje upust swoim emocjom. Nie potrafi powstrzymać płaczu. Po prostu musi się wypłakać. Nic, przynajmniej do tej pory, nie jest w stanie go uspokoić. Całkiem możliwe, że jedyną oraz słuszną opcją byłoby ramię kogoś tylko jego. Nigdy nie pokazuje smutku publicznie. Uważa, że takie rzeczy zamyka się w czterech ścianach swojego mieszkania. Poucza innych, co by się nie poddawali, nie tracili czasu na smutki, ale sam nigdy się do tego nie stosuje. Łatwiej jest, kiedy pomaga innym. Uważa, że nie ma nic piękniejszego na świecie, jak uśmiech drugiej osoby. Nie przejdzie obojętnie obok krzywdy drugiej osoby. Sam zaznał samotności, bólu oraz poniżenia. Nie wyobraża sobie, że ktoś kogo zna, musiałby przeżywać to samo. Mimo to, potrafi się szybko podnieść z porażki. Jednak jak każdy, musi odczekać złe dni. Jeśli źle się z nim dzieje, zaczyna się śmiać oraz robić głupie rzeczy. Nie powie wprost, że coś go gryzie. Trzeba na siłę to z niego wyciągać. W momencie, kiedy komuś naprawę zaufa, to sam się wygada. W innym przypadku zacznie unikać natarczywej osoby. Zamyka się wtedy na innych w swoich czterech ścianach. Zakłada słuchawki na uszy, aby muzyka ukoiła jego zranione emocje. Postawił jakby mur dookoła siebie. Nie prosi o pomoc bo uważa, że pomoc mu się nie należy. Ma niską wiarę w siebie oraz samoocenę. Nie potrafi w siebie wierzyć. Potrafi naprawdę dużo. Jednak do samego końca będzie powtarzał, że nie umie i nie podoła. Mimo tego roztacza wokół siebie pozytywną aurę. Wszędzie jest go pełno. Ludzie ot tak, nawet obcy, potrafią przyjść do niego, aby prosić o pomoc. Ma w sobie coś, co przyciąga innych. Jednak to coś sprawia, że lgną do niego. Nie tylko ci dobrzy, ale drudzy też. Nie raz stawał się kozłem ofiarnym, gdyż ma problemy z bronieniem swojego zdania. Kiedy dochodzi do czegoś takiego, staje się chaotyczny, nerwowy. Emocje biorą górę, a przez to nie potrafi logicznie myśleć. Musi wtedy odczekać, aby wszystko sobie poukładać. Niekiedy potrzebuje dnia, a innym razem tygodni. Przysłowiowo, szczeka jak pies tylko wtedy, kiedy wie, że ma rację. W innych przypadkach po prostu odpuszcza. Uważa, że wszystko można załatwić rozmową, gdyż moneta ma nie tylko dwie strony, ale i kanty. Dlatego każdą sprawę z jaką musi się zmierzyć, próbuje poznać z każdego możliwego punktu. Uwielbia słuchać innych. Wie, że każdy potrzebuje się czasem wygadać. Z jakiegoś powodu ludzie otwarcie mówią mu o swoich problemach. Nie musi nic na siłę z nich wyciągać. Proszą go o pomoc, czy porady. Owszem pomaga im, ale czasami jest to męczące dla niego. Nie raz popadał w dołek widząc, jak inni dookoła niego są szczęśliwi, tylko nie on. Ma nadzieję, że kiedyś to się zmieni. Ma dobrą intuicję. Przez to, ludzie czasem się go boją. Bywa czasem tak, że mówiąc o czymś, nagle powie, że coś skończy się tak czy tak. Po jakimś czasie okazuje się, że miał rację w stu procentach. Z tego też powodu, stara się to kontrolować. Jednak nie zawsze mu się to udaje. Zwłaszcza, jeśli chodzi o bliskie mu osoby. Niektórzy mówią, że ma rozwinięty szósty zmysł, a inni natomiast, że jest nawiedzony. Prawda jest jednak taka, że jest dobrym obserwatorem i słuchaczem. Nie jest trudno jak już się zna pewne zachowania, przewidzieć co dana osoba może zrobić. Dlatego został tym kim jest - pedagogiem. Zna dobrze ludzkie zachowania, wie też, czego się spodziewać. Chociaż bywa i tak, jako że nie jest alfą i omegą, iż można go zaskoczyć. Wtedy zaszywa się w swoich rozmyślaniach i analizach, aby być na bieżąco. Bo cóż to za pedagog, który ciągle stałby w miejscu? Jest ciekawski świata. Interesuje go wszystko, a najbardziej astrologia oraz ezoteryka. Próbuje znaleźć jakieś powiązanie między psychologią, a magią drugiego świata, o której tyle się mówi. Pracuje nad książką, która składa się z jego przemyśleń na ten temat. Nie rozumie, czemu na niektóre pytania naukowcy nie chcą udzielić informacji. Stwierdził, że on będzie tym pierwszym.

Wygląd: Można by pomyśleć, patrząc na niego, że jest na coś chory. Bladawa cera, lekko podkrążone oczy. On jednak po prostu już tak ma. Mierzy sobie jakieś metr siedemdziesiąt cztery pod warunkiem, że nie nosi przysłowiowego kapelusza oraz butów na obcasie. Posturę ma raczej przeciętną. Jak przejedzie się palcem po, chociażby, jego plecach to można wyczuć kręgosłup. Ma odstające łopatki, których wręcz nie trawi. Jego plecy zdobi tatuaż. Jego twarz jest raczej smukła. Średnich rozmiarów nos prawdopodobnie odziedziczył po ojcu. Tak samo jak piwnego koloru oczy, które pod wpływem światła wydają się miodowe. Usta duże, o ciemniejszej barwie różu, kontrastują z bladawą cerą. To na nie najszybciej zwraca się uwagę patrząc na Fafnira. Lekko odstające, nie przekute uszy często zakrywa czarnymi włosami. Nie lubi swoich uszu, gdyż uważa, że są za duże. Wbrew pozorom są idealne. Jakby tego było mało, ma na nich łaskotki i nie tylko. Jeśli ktoś dmuchnie mu w ucho, ewentualnie bardzo delikatnie dotknie, zaczyna mu się robić gorąco. Od razu pojawiają się rumieńce, na jego kościstych policzkach. Czarne włosy, przeważnie ułożone są w artystycznym nieładzie. Każdy kosmyk w inną stronę. Czasami, te nieco dłuższe, opadają na jego czoło lub policzki. Wygląda wtedy bardzo niewinnie i uroczo. Kiedy zaczesuje palcami pasemka włosów za uszy, to już w ogóle ma się wrażenie, że jest kruchy. Ma długą szyję, na której dobrze widoczne jest Jabłko Adama. To też jest jego bardzo wrażliwe miejsce. Szybko podnieca się, jeśli ktoś zechce scałować to miejsce. Dlatego też, często zakrywa ją, używając szalika czy też chusty, a w ostateczności kołnierzem od koszuli czy swetra. Ramiona Fafnira są prawie jak u kobiety. Lekko odstające i nieco bardziej zaokrąglone. Ręce zaś są długie, a dłonie zakończone szczupłymi palcami. Jak na mężczyznę, ma bardzo delikatne oraz zgrabne dłonie. Wiele kobiet zazdrości mu ich i najchętniej zamieniłaby się, posiadając taką możliwość. Talię ma lekko wyprofilowaną. Odziedziczył jej kształt prawdopodobnie po matce. Ma zaokrąglony tyłek, którego wręcz nie toleruje. Nie rozumie, co w nim jest takiego seksownego. Jakby się skupił, to by wiedział, że chodzi o jego okrągłe pośladki. Jak założy obcisłe spodnie, to bardzo ładnie opina je materiał. Z tego też powodu zakłada za duże ubrania, ukrywające cztery litery. Matka natura nie wyposażyła go tak, jak niektórych mężczyzn. Może i w zwodzie mu trochę urośnie, ale i tak uważa, że mógłby być nieco większy. Jednak, skoro jego przyjaciel jest jaki jest, narzekać nie będzie. Grunt, że działa bez zarzutów. Nogi ma długie, jak u łani. Kiedy był młodszy, dokuczano mu z tego powodu, nazywając sarenką albo jelonkiem. Miewa problem z kupnem butów, gdyż, jak to mówi, ma niewymiarowe stopy. Za każdym razem musi nabywać rozmiary, posiadające magiczna połówkę.


Tatuaż:
Fafnir posiada na plecach tatuaż. Każdy symbol, wytatuowany na jego ciele, ma swoje znaczenie odnoszące się do jego życiowych przemian. Nie lubi jednak, o tym prawić. Rzadko komu pokazuje dzieło na swoim ciele. Tylko nieliczni mieli tę przyjemność.


Kruk to symbol śmierci. Tego drugiego świata. Jest łącznikiem między tym, a tamtym światem. Pośrednik duchowy, który swym jestestwem manifestuje ciemność, mrok, ale też i zmartwychwstanie. Jestem takim Krukiem. Takim, co narodził się na nowo.
Skrzydła są symbolem wolności. Jeśli ktoś ci kiedyś je podetnie, to spadniesz. Tracąc je w locie, upadasz. Lecisz w dół i nic nie jest wstanie zatrzymać cię przed upadkiem. Chyba, że mocno uwierzysz, to być może odrosną. Jednak musisz tego chcieć. Tak jak ja. Swe skrzydła utraciłem, lecz odrosły. Nie są już tak piękne jak kiedyś. Jednak powróciły. Zostaną już ze mną na zawsze.
Róże są symbolem piękna. Piękno jest niebezpieczne. Otulone ostrymi kolcami, które ranią boleśnie do krwi. Mimo to, płatki są delikatne i piękne. Lecz czy to nie jest złudne piękno? Jeśli chcemy po nie sięgnąć, musimy liczyć się z konsekwencjami niosącymi ową chęć posiadania go. Jestem jak róża. Złudne piękno, które ktoś chce dotknąć. Jednak jeśli zechce mnie dotknąć, musi liczyć się z tym, że pokaleczy palce.
Krzyż od zawsze był symbolem udręczenia i ciężaru. Każdy z nas ma taki krzyż. Sami go sobie wieszamy na plecach. Ciąży na nas za każdym razem, gdy popełniamy błędy. Na sam koniec, jeśli się nie opamiętamy, przygniecie nas swoim ciężarem. Musimy mieć siłę, by go nieść, ale też by go w każdej chwili zrzucić. Ja swój zrzuciłem, ale nie raz jeszcze będę musiał go podźwignąć.


Największe wady:
❖Naiwność - jeśli ktoś jest dobrym kłamcą, to uwierzy w każdą bujdę, która została dobrze opowiedziana.
❖Gaduła - jak się czasami rozgada, to nie może przestać mówić.
❖Czasami ma dwie lewe ręce - nie do wszystkiego jest stworzony. Taką rzeczą jest chociażby gotowanie. Lepiej wtedy trzymać go z daleka od kuchni. Szansa, że coś pójdzie z dymem jest równa dziewięćdziesięciu dziewięciu procentom.
❖ Łatwo ulega osobie, w której się zakochał - nie potrafi powiedzieć „nie”, jeśli kogoś kocha. Boi się, że zawiedzie tą osobę, odmawiając jej.
❖ Lenistwo- czasami bywa cholernie leniwy. Trzeba nad nim stanąć z przysłowiowym batem i pogonić kota.
❖Arachnofobia - nie ważne, jaki rozmiar mają pająki. Wystarczy, że jak się jakiś nawinie, a on natychmiast dostaje ataku paniki. Często zdarza się, że traci przytomność na jakiś czas od nadmiaru stresu.
❖Jest uzależniony od słodyczy- nie potrafi się oprzeć słodkościom, rodzaju wszelakiego. Nie potrafi ich normalnie jeść. On dosłownie połyka je, pożera. Oczywiście efekt końcowy jest taki, że narzeka na żołądek.
❖Niekiedy bywa zbyt pewny siebie- czasami aż za bardzo wierzy w swoje umiejętności. Potrafi się przechwalać, a jak coś mu nie wyjdzie, to dopiero się zaczyna. Przeważnie bierze nogi za pas, żeby nie ośmieszyć się jeszcze bardziej.
❖ Miewa głupie pomysły-potrafi wymyślać bardzo głupie rzeczy. Nigdy nie wiadomo, kiedy coś strzeli mu do łba. Najgorzej, jak sprowokuje takimi wygłupami nie tą osobę, co trzeba. Pozostaje zatem spieprzać. W ostateczności ląduje w szpitalu ze złamanym nosem.
❖Boi się samotności-nie lubi przebywać sam. Zawsze ktoś musi być w pobliżu. Ewentualnie on nocuje u znajomych. Jeśli już zmuszony został do spania w domu samemu, to śpi przy zapalonym świetle z maskotką pod ręką.
❖Boi się ludzi-co tu dużo mówić? Przez to, co go spotkało, boi się ludzi. Nie pokazuje tego, bo nauczył się to ukrywać. Ciężko mu jest komukolwiek zaufać. Wszędzie widzi spisek oraz chęć skrzywdzenia go.

Zainteresowania: Astrologia, gotowanie, pieczenie ciast, psychologia, mity i legendy, ezoteryka, książki, pisarstwo (np. wiersze), muzyka (od rock’a po klasykę)

Historia:

Jako pół sierota trafił najpierw do szpitala. Spędził tam kilka tygodni. Jak tylko był gotowy, przeniesiono go do Sierocińca. Przez pięć lat bidul był jego domem. Dopiero później trafił pod opiekę rodziny zastępczej, a dokładniej zawitał do Domu Rodzinnego. Był jednym z dziesięciorga dzieciaków, które zamieszkiwały parcelę. Fafnir był tym najmłodszym, przez co miał najgorzej. Reszta dzieciaków, z niewyjaśnionych mu dotąd powodów, dokuczała mu. Przybrany ojciec nie pobłażał podopiecznemu, a jedyną osobą, na którą mógł liczyć, była przybrana matka. Często uciekał z domu, gdyż miał dość ucisku ze strony przyszywanego rodzeństwa. Końcówka gimnazjum razem z początkiem liceum przyniosła lekkie zmiany w jego życiu. Poznał tam chłopaka, który skradł jego serce. Wszystko układało się miedzy nimi dobrze, dopóki nie poszli na studia. Ukochana osoba okazała się dwulicową personą bawiącą się uczuciami innych. Wydało się, że chłopak miał na boku jeszcze inne osoby. Jedna, to jeszcze by przeszło, ale cztery, które o sobie nie wiedziały, to już było za dużo. Tylko przypadek sprawił, że wszyscy dowiedzieli się o sobie. Fafnir coś podejrzewał. Zaczął więc śledzić swojego ukochanego któregoś dnia. Sam nie wie, jak mu się udało namówić innych na to, by przysłowiowo dokopać cwaniakowi. Jednak się to udało. Gdyby wiedział, jaki to będzie miało skutek, dwa razy by pomyślał, czy postąpić tak, jak postąpił. Były Fafnira, w ramach zemsty, skrzywdził go najboleśniej jak potrafił. Faf wylądował w szpitalu na kilka tygodni. Potrzebował miesięcy, aby psychicznie dojść do siebie. Zmienił kierunek nauki. Udał się na studia pedagogiczne. Chciał poznać przyczyny takich, a nie innych zachowań. Chciał wiedzieć, czemu to jego spotkało to, co spotkało. Skończył licencjat oraz obronił magisterkę z pedagogiki. Aktualnie stara się o doktorat z psychologii. Odbył praktyki u najlepszego pedagoga w mieście. Pracował jako asystent psychologa. Aktualnie pracuje jako szkolny pedagog Traditional Royal School i pomaga młodym ludziom w rozwiązywaniu ich problemów.

Dodatkowe:
-Czasami do czytania używa okularów. Mimo, że jego wada wzroku nie jest jakaś duża, to musi oszczędzać oczy.
-Ma słabe serce. Choruje na niedomykalność mitralną. Jest to wada, która sprawiła, że nieprawidłowo zamykają się płaty zastawki dwudzielnej. Powoduje to wsteczny przepływ krwi z lewej komory serca do lewego przedsionka. Wywołuje to migotanie serca. Fafnir ma problem ze złapaniem oddechu. Musi wtedy usiąść, a najlepiej kucnąć, a następnie wziąć kilka powolnych wdechów i wydechów. Na ogół dość szybko mu to przechodzi, jednak przez kilka godzin, do kilku dni chodzi osłabiony. Najlepiej jest jak ten czas spędza w domowym zaciszu, w łóżku.
-Z powodu gwałtu, boi się przebywać sam z mężczyznami. Jeśli już coś takiego się trafi, stara się jak najszybciej opuścić pomieszczenie. Każdy nerwowy ruch w jego stronę powoduje, że zaczyna się kulić. Mimo, że było to wiele lat temu, uraz pozostał.

Miejsce zamieszkania: Mieszkanie na ostatnim piętrze. Blisko liceum, w którym pracuje
Wykonywany zawód: Pedagog


Ostatnio zmieniony przez Fafnir dnia Pon Gru 29, 2014 9:48 pm, w całości zmieniany 18 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Nie Gru 14, 2014 12:00 pm


  • Powiedziałeś mi, co wcześniej się działo z tą postacią i mam to na względzie, kiedy czytam język, w jakim została napisana karta. Aczkolwiek te dwa pogrubione niżej słowa tutaj stają się najzwyczajniej dziwne.
    Cytat :
    Miodowe oczy, które odziedziczyłem po ludzkiej matce są portalem do mojej nieczystej duszy.

  • Przecinek przed drugim "co".
    Cytat :
    Mam cięty język, co za tym idzie potrafię powiedzieć prosto z mostu co myślę w danej chwili o kimś/o czymś.

  • "Nieraz" razem, podkreślony przecinek - out.
    Cytat :
    Niestety, przez to nie raz, również popadam w kłopoty.

  • "Kto" i przeciek przed tym.
    Cytat :
    Ktoś to cierpiał, nie pozwoli by ktoś inny odczuwał to samo

  • Przecinek przed "by".
    Cytat :
    to dążymy do tego by po jakimś czasie to zrozumieć.

  • Przecinek przed "że".
    Cytat :
    Kiwasz głową, widzę że cię to interesuje.

  • Przecinek przed "zaczyna".
    Cytat :
    która po odkryciu prawdy, kim jest zaczyna pękać.

  • Postaw kropki na końcu, jeżeli stworzysz zdanie.
    Cytat :
    ❖Czasami ma dwie lewe ręce
    ❖ Łatwo ulega osobie, w której się zakochał

  • Przecinka nie stawiamy, jeśli "a" pełni funkcję spójnika "i".
    Cytat :
    Jest łącznikiem między tym, a tamtym światem.

  • Przecinek przed "co".
    Cytat :
    Takim co narodził się na nowo.

  • Brak przecinka przed "je".
    Cytat :
    Jeśli ktoś ci kiedyś, je podetnie, to spadniesz.

  • Albo "Piękno jest niebezpieczne.", albo "Niebezpieczne piękno.".
    Cytat :
    Piękno niebezpieczne.

  • "Że".
    Cytat :
    musi liczyć się z tym, ż pokaleczy palce.

  • Bez przecinka.
    Cytat :
    Tylko jednej osobie, udało się ich nie pokaleczyć.

  • Bez przecinka przed "za".
    Cytat :
    Ciąży na nas, za każdym razem, gdy popełniamy błędy.

  • Przecinek przed "przygniecie" i "by".
    Cytat :
    Na sam koniec, jeśli się nie opamiętamy przygniecie nas swoim ciężarem. Musimy mieć siłę by go nieść, ale też by go w każdej chwili zrzucić.

  • Tak: "a mógłby się podzielić".
    Cytat :
    a by mógł się podzielić

  • Bez przecinka. Nie chodziło Ci o "z", nie "za"?
    Cytat :
    Czas się udać na spacerek, za tym frajerem.

  • Przecinek przed "co" i "jest".
    Cytat :
    Znowu mi się nudzi. Samo okradnie i zabieranie tego co nie moje jest z deka nudne.

  • Przecinek przed "ile".
    Cytat :
    Książek mam tyle ile dusza zapragnie

  • "Do".
    Cytat :
    Wypadałoby wrócić o tego.

  • Przecinek przed "co" i "po prostu".
    Cytat :
    To co miałem pod ręką po prostu zostało zniszczone.

  • Przecinek przed "cholera".
    Cytat :
    To nie jest tak łatwe cholera.

  • Przecinek przed "zaczyna", "czemu", "jaki".
    Cytat :
    Swoją drogą zaczyna mnie zastanawiać czemu świat jest jaki jest.

  • "Co potrafi jako złodziej?" - "Zimna krew." - nie sądzisz, że nie brzmi to dobrze? Stwórz z tego zdania, albo czasowniki: "okradać", "blefować", "akrobatykę" itp.
    Cytat :
    Co potrafi jako złodziej:
    -Okradanie
    -Kradzież kieszonkowa
    -Blef
    -Otwieranie zamków
    -Uciekanie
    -Podszywanie się
    -Akrobatyka
    -Zimna krew

  • Przecinek przed "jeśli", "czy", "niż", kropka przed "Dar", kropka na końcu tego cytatu.
    Cytat :
    [...]łatwiej mu zachować równowagę jeśli spaceruje np. po dachach budynków czy kiedy chodzi po drzewach. Może też skakać na większe odległości niż przeciętny człowiek Dar ten sprawia, że poruszając się, można dostrzec grację kocich ruchów. Nawet, kiedy zeskakuje z niewielkich wysokości, bez problemu, ląduje na przysłowiowych czterech łapach

  • Jest nauczycielem o takim usposobieniu, a także złodziejem. Jak to ze sobą potrafi na co dzień pogodzić? Może coś o jego przeszłości, choć ten o niej za wiele nie chce powiedzieć? Jak się czuje z tym, że uczniów uczy prawości, a sam się w ten sposób zachowuje?


Do poprawy. Już, już.


Ostatnio zmieniony przez Leighton dnia Nie Gru 14, 2014 7:10 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Nie Gru 14, 2014 5:16 pm

Znowu te cholerne przecinki? Kurde, a kumpel mi tekst pomagał pisać geeez. *do śmietnika z przecinkami*

A jednak! Jeszcze coś ominęłam wczoraj!

Właśnie cały czas nad tą historią myślę. Ludzie w naszych czasach potrafią pogodzić opiekę nad rodziną z byciem seryjnym mordercą...

Może coś w stylu, że sam już wpadł w wir "pracy" złodzieja, że lepiej młodych ludzi ociągać od tego. Jak raz wleziesz w bagno, to z niego nie wyjdziesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Wto Gru 16, 2014 6:22 pm

  • Przecinki. Nie mam już sił ich wszystkich poprawiać, kiedy są czasem w tak absurdalnych miejscach powstawiane. Zapominasz dalej o kropkach.
    Cytat :
    Fafnir to złodziej, ale nikt tego nie wie
    Cytat :
    Nawet, kiedy zeskakuje z niewielkich wysokości, bez problemu, ląduje na przysłowiowych czterech łapach
  • Fafnir zdaje się mieć dwa style pisania - nad tatuażem jest wręcz poezja, pod tatuażem trochę języka potocznego, przekleństw i dziecinnego zachowania. Jak wysławia się, kiedy ma kontakt z uczniami? Jak jest do nich nastawiony? Robi krok w ich stronę i mówi slangiem, czy zachowuje się poważnie?
  • Dlaczego nazwałeś to darem, a nie umiejętnością?
    Cytat :
    Dar: Nadzwyczajna giętkość
  • Piszesz, że ma matkę, ale ona zmarła. W rodzinie nic nie wspomniałeś o rodzinie zastępczej. I dlaczego nie został adoptowany? Opieka nad nim została przejęta niezgodnie z prawem - jak to się stało?
  • Rozumiem, że zarobił sobie na studia samymi kradzieżami? Nigdy wcześniej nie pracował, nie miał żadnego stażu?


Do poprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Wto Gru 16, 2014 7:59 pm

Edytowane
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Czw Gru 18, 2014 6:28 pm


  • Powiedz mi, proszę, dlaczego zawsze, ale to zawsze podczas edytowania karty i dopisywania czegoś, kiedy Cię o to ktoś poprosi, ty dopisujesz to w nieodpowiednim miejscu? Przenieś rodzinę tam, gdzie jest rodzina, a tatuaż w wyglądzie (symbolikę możesz zostawić tam, gdzie, ale opisz, jak chociaż wygląda).
  • Wrodzona? Może mam jakieś braki, ale w życiu nie widziałem noworodka robiącego szpagat. To jest umiejętność nabyta, którą trzeba wyćwiczyć.
    Cytat :
    Umiejętność wrodzona: Nadzwyczajna giętkość

  • ..Co tutaj się stało?
    Cytat :
    Ch spadaImię/Imiona i nazwisko: Fafnir Youngling

  • Ciągle widzę dużą rozbieżność stylów między wyglądem i charakterem a dodatkowymi. Czym jest spowodowana taka gwałtowna zmiana?
  • Przecinki. Dalej Ci ich brakuje w niektórych miejscach, choć nie jest tak tragicznie, jak wcześniej.
  • Między kim chodzą te słuchy? Oby nie między personelem, albo uczniami.
    Cytat :
    Nikt nie wie dokładnie co to było, lecz chodzą słuchy, że to był gwałt.

Do poprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Czw Gru 18, 2014 7:11 pm

Wrzucone poprawki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Nie Gru 21, 2014 1:04 am

Dobrze. Skoro teraz moja kolej...


Po pierwsze: (żeby zacząć od pozytywu) ładny obrazek na awatarze, zawsze lubiłem taki styl grafik.

No, to na tyle uprzejmości, przejdźmy do sedna.

Rodzina:

Cytat :
Jedyną pamiątką po matce, jest małe czarno-białe zdjęcie. Nie zna go. Ma jednak podejrzenia, któż to może być.

Czyli zdjęcie nie jest przedmiotem martwym i ma osobowość, której Twoja postać jeszcze nie poznała, tak?

Cytat :
Oboje opiekunowie żyli z założenia Domu Rodzinnego, dla dzieciaków w każdym wieku. Oczywiście, po skończeniu pełnoletniości, musieli się wyprowadzić, aby miejsce dla nowych lokatorów. 

Z tych zdań wynika, że to rodzice musieli się wyprowadzać.
I nie będę nawet pytać, czy znasz realia funkcjonowania takich domów dziecka i ogólnego zaprzecza socjalnego w Anglii, bo wiem, jaka jest odpowiedź.


Wygląd:

Rozwodzisz się nad tym, jak Twoja postać się ubiera: paski, smoki, żaboty... Nie sądzisz, że to moda z przeszłości przyciągająca uwagę, której każdy złodziej stara się na sobie nie skupiać? Poza tym takie wiszące elementy są niewygodne i łatwo się zaczepiają, a to może przesądzić o udanym rabunku czy ucieczce.
No i nie wyobrażam sobie, by szkolny pedagog przyszedł do pracy ubrany w takie coś i z miejsca nie został wyrzucony.

Opis tatuażu rzeczywiście jest napisany lepiej i widać, że ktoś to poprawiał, ale co z tego, gdy tekst wyżej woła o pomstę do nieba.
Więc trzy razy NIE:
Nie wspominam o interpunkcji i powtórzeniach, bo o tym już mówił Leighton.
Nie czytam dalej, bo już mi to wystarczy, by stwierdzić, że
nie akceptuję.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Nie Gru 21, 2014 1:08 am

Tatuaż to akurat pisałem sam, pod wpływem melancholii, widać, wtedy mi się pisze najlepiej...

Wygląd i charakter nie był pisany przeze mnie, a przez znajomego.

Chyba najlepszą opcją, będzie po prostu napisać to wszystko od nowa.



Cała KP spisana od nowa, poza tatuażem oraz wadami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Wto Gru 23, 2014 10:24 pm

Okej, napisałeś od nowa, opierając się na fragmentach starego tekstu. Jest lepiej, widzę zdecydowanie mniej błędów logicznych, jednak takowe nadal są. Przede wszystkim w szkole o tak dobrej opinii nie zatrudniliby kogoś z 'nieciekawą kartoteką'. Zastanawiam się, czy w ogóle jakakolwiek placówka chciałaby ryzykować... Niemniej: nie, w tej szkole na pewno nie. To wystarczy, by stwierdzić, że
nie akceptuję.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fafnir
Anakolut
avatar

Liczba postów : 6
Join date : 14/12/2014
Age : 29
Skąd : Londyn

PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   Sro Gru 24, 2014 1:28 am

W ogóle, myślałam, czy nie wywalić tego, o tym złodzieju i problem będzie z głowy, bo to chyba, o to głównie chodzi co?

Nadal są jakiś błędy, no żeś ><
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fafnir Youngling   

Powrót do góry Go down
 
Fafnir Youngling
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: