IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 StephenxGregor

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40
AutorWiadomość
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Czw Lut 18, 2016 11:46 pm

Mruknął coś w roli odpowiedzi, zaraz też dodał, ze wie. Był seksowny, no jasne! Skoro James tak twierdzi... Uwaga Rogera szybko przeskakiwała z tematu na temat, nie potrafiąc zagłębić się w jakieś spostrzeżenie bardziej. Na dłuższą metę to mogło być frustrujące i męczące, jednak teraz Kapitan czuł, że odpoczywa i przestaje się martwić.
Spojrzał na towarzysza, potem na prysznic, zaraz też dotknął swoich mokrych bokserek.
– Wiesz, chyba zaczynam marznąć... – Spojrzał w dół, potem na biodra Jamesa. Ręcznik. Był tu jeszcze jakiś? Mruknął, że to na chwilę i mrużąc oczy, zabrał Żołnierzowi okrycie, po czym zaczął wycierać swoją bieliznę, wierząc, że to coś da. No co? Mokre? To trzeba wysuszyć, proste. Co z tego, że parę metrów dalej jest szafka z suchymi ubraniami, on nie wybiegał myślami aż tak daleko. Problem i rozwiązanie.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Lut 20, 2016 10:03 pm

W Jamesie budziło się coś, czego do tej pory nie znał. Och, czyżby normalność? A może odzywał się Jimmie. Gdzieś tam, cicho i nieśmiało, ale jednak.
Zwykle James bywał gwałtowny i brutalny, ale w tej chwili powoli sięgnął dłonią ręcznika i spokojnym, stanowczym gestem odsunął go, patrząc Rogerowi w oczy. Chciał go. W najbardziej ludzkiej formie, chciał.
Objął ciepłą, ludzką dłonią jego krocze przez mokry materiał bokserek i zaczął go z wyczuciem masować tak, jak wcześniej sam dogadzał sobie pod prysznicem.
- Roggie - szepnął mu do ucha. - Ściągnij je. Powoli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Lut 20, 2016 11:37 pm

Uwaga Rogera znowu pogalopowała w bliżej nieokreślonym kierunku zaraz po tym, jak Kapitan zauważył, że na przedramionach ma gęsią skórkę. Chłód odczuwany w taki sposób był czymś dziwnym, a jeszcze dziwniejsze były reakcje ciała i... och. Teraz skupił się na Jamesie, który pchnął coraz mniej trzeźwy umysł do myślenia. Cholernie przyjemnie. Mężczyzna, to takie niepoprawne, pociągające, niebezpieczne, pragnienie usytuowane gdzieś głębiej niż pragnienie bycia poprawnym i normalnym. Przez mu przeszło, że właściwie czemu... a, nie, on to powiedział, a konkretna myśl skrystalizowała się później.
– Właściwie czemu ja mam cię ciebie słuchać? Znowu? – Zabrał mu ręcznik dla podkreślenia swojego buntu, po tym pchnął go raz i drugi, potem docisnął do ściany własnym ciałem. Robił to bez agresji i dla zaczepienia, ale wręcz niepodobnie do siebie chwiejnie i ociężale Widać, że miał coraz większe problemy z równowagą. – Odkąd pamiętam tak było. Nawet z Jimmie'm. On był na górze.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Sob Lut 20, 2016 11:43 pm

James uśmiechnął się pod nosem na ten drobny bunt, pozwalając mu przez moment łudzić się, że może sobie pozwolić na coś takiego.
- Bo tylko ja wiem, co lubisz... - szepnął mu do ucha, nie walcząc, poddając się jego drobnej dominacji. - Sam mi o tym opowiedziałeś... - dodał, marszcząc lekko czoło. Zaraz znów rozpogodził się, po czym ledwie opuszkami palców musnął jego policzek, patrząc mu uważnie w oczy. To był Jimmie. Dominujący, ale niezwykle czuły i delikatny.
Wolnym, spokojnym ruchem pochylił się, aby sięgnąć wargami jego ucha.
- Już się nie zasłaniasz... Ale wciąż się wstydzisz. Mniej. Ściągnij je, Roggie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 12:01 am

Zmarszczył brwi. Coś nie zaskoczyło, coś zgrzytnęło i przekładnia na moment się zacięła.
Odsunął się, by móc spojrzeć na Jamesa i upewnić się, że wszystko w porządku. Wydawało się, że tak, a jednocześnie nie. To go zbiło z tropu i znów zamieszało w głowie.
– Nie wstydzę, tylko się buntuję – to udało mu się powiedzieć, do takiej konkluzji doszedł po paru sekundach oddzielania myśli nie na temat od tych konkretnych. Przynajmniej widać było, że mówił prawdę, a przynajmniej mówił to, co myślał, że prawdą było.
– Nie wiesz, że chcę teraz spróbować czegoś innego – dodał w końcu, przechodząc ze zmieszania do próby stłumienia ukłucia smutku. Nagle przypomniał mu się Jimmie. Nawet pod wpływem tego chemicznego świństwa nie chciał porównywać go do Jamesa i uważał, że to złe.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 8:34 pm

James pozowstał w pełni spokojny i zupełnie opanowany, a nawet rozluźniony. Pewny siebie, ale nie przesadnie. Łagodny i stanowczy – jak Jimmie zawsze, w każdym jednym pieprzonym aspekcie pieprzonego życia. James nawet nie był świadomy tej drobnej zmiany swojego nastawienia, zachowania. Nie myślał o tym…
Także wtedy, gdy obdarzył Rogera pieszczotą, od której lata temu zaczął się ich związek. Nie, nie był to zwykły pocałunek. Najpierw dotknął wargami jego ramienia, następnie ucha, które później delikatnie przygryzł, szepcząc jego imię z wyraźnym naciskiem na „r”. Dopiero później mocno i z pełnym zaangażowaniem wpił się w jego usta, napierając na jego ciało swoim, przyciskając go do pobliskiej ściany. Jak wtedy, gdy jeszcze byli dzieciakami. I jak wtedy, złapał go za biodro, przyciągając do siebie, chcąc go mieć jak najbliżej i jak najmocniej.
- Cholera, jak ja cie kocham – szepnął. Jak Jimmie. Jak wtedy, gdy wszystko się zaczęło.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 10:30 pm

To, co wcześniej było niejasnym podejrzeniem, teraz stało się realne i nawet materialne. Rogera zabolało coś na wysokości mostka, aż z trudnością mógł wziąć oddech. To przez tę substancję, taak, na pewno chodziło o żołądek, wcale nie czuł się, jakby nagle wypił potrójną dawkę albo wręcz przeciwnie: umarł i znalazł się w jakiejś innej rzeczywistości.
Nie stawiał oporu, cofnął się pod ścianę, pozwolił też na pocałunki, jedynie patrząc przed siebie. W tej chwili znowu zrobiło mu się zimno, a nawet miał wrażenie, że został przetransportowany do obcego, nieznajomego ciała, odrętwiałego i nierzeczywistego. Umarł, naprawdę. Tylko w tle odbijały się echem tęsknota i fizyczna przyjemność.
Zamknął oczy dopiero, gdy został pocałowany. Szlag, to wcale nie sprawiło, że zrobiło się lepiej. Gdzieś w splątanych myślach pojawił się pomysł, że pod wpływem anty–serum, James przypomniał sobie, jak być Jimmie'm.
Kocha... Ał, ał. Żołądek, proszę, niech to boli żołądek, a nie serce.
– Opowiedz mi... coś – poprosił, nie do końca wiedząc, czy przypadkiem nie popada w jakieś nietrzeźwe halucynacje. Wydawało mu się, że opowieść była dobrym sposobem na sprawdzenie teorii i... właściwie o co mu chodziło? Co? Po co, czemu te uczucie, czemu tyle, czemu takie ciężkie. Nie rozumiał.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 10:35 pm

James znieruchomiał, przerywając słodkie pieszczoty, aby móc spojrzeć na Rogera, upewnić się, że wszystko jest w porządku. Spokojnym ruchem wplótł dłoń w jego włosy, delikatnie bawiąc się nimi, zastanawiając się prze chwilę w milczeniu nad opowieścią.
- Mm… – mruknął w końcu przyjemnie nisko, gardłowo, uśmiechając się pod nosem. – Gdy patrzę na ciebie jego oczami, widzę cię jeszcze piękniejszym. Ale dla mnie i tak najpiękniejszym wspomnieniem będzie cała nasza wspólna młodość.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 10:48 pm

Wyjaśnienie, a przy okazji potwierdzenie przypuszczeń nie przyniosło oczekiwanej ulgi. Przez chwilę wstrzymał oddech, potem westchnął płytko i pochylił się, opierając czoło na ramieniu Jamesa. Mocno musiał się skupić, by zachować spokój, chociaż tak naprawdę nie wiedział, jak by zareagował. Zacząłby płakać, wściekłby się czy dał upust emocjom w gwałtownej namiętności? Duma zabroniła mu pokazać po sobie za dużo, ale chemia mu w tym nie pomagała.
– Pamiętasz? Jak mam do ciebie mówić, kim... Nie. Ćśśii. – Nagle podniósł głowę, odsunął się odrobinę od ściany, objął Jamesa i zaczął rytmicznie kołysać, tańcząc do tylko sobie znanej melodii.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 10:57 pm

Pamiętał. Ten Jimmie pamiętał wszystko. Każdy jeden moment, każde jedno westchnienie, każdą radość i smutek. I tęsknił za tym zawsze, siedząc niczym więzień w zamkniętym umyśle Jamesa.
Westchnął niemal błogo, mogąc znów objąć Rogera ramionami, przyciągnąć do siebie bardziej, poddając się jego spokojnym, wolnym ruchom. Nic więcej nie miało znaczenia… Mogli spędzić ten wieczór, leżąc obok siebie i rozmawiając – nie potrzebował więcej, te słodkie chwile pozwoliłyby mu znieść kolejne lata w umyśle Zimowego Żołnierza.
- Roggie – szepnął, zatrzymując się dopiero po dłuższej chwili. Objął dłonią jego policzek, chcąc spojrzeć mu w oczy, powiedzieć coś ważnego. – Nie wiem, ile tu będę… Ale mimo, że jestem, nie przestawaj go kochać. On potrzebuje tego bardziej niż ktokolwiek inny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 11:12 pm

Powoli zaprowadził ich do salonu, tam już zostając. Fale myśli przypływały i odpływały, krzyk zastępowała cisza i pustka, a on nie wiedział, co mniej go męczy.
Czuł się z chwili na chwilę gorzej. Patrzenie w oczy Jamesa kosztowało go w tej chwili cholernie dużo.
– I'm fucking terrified – wyrzucił to z siebie, marszcząc brwi. Spojrzał w bok. Zamierzał powiedzieć, co leży mu na sercu, ale uznał, że to zupełnie okrutne, egoistyczne i żałosne. – Jestem niebezpieczeństwem. Kontakt ze mną, moje uczucia zabiły jego, i sprowadziły cierpienia. – Oczywiście mówił o Jimmie'm, ale jakoś nie potrafił zwrócić się wprost. – Nie wiem, nie wiem, czy nie jestem zbyt przerażony, że to się... to się... – Zamilkł, szukając słowa i potrzebując chwili, by znów skupić się na mówieniu. – ...powtórzy, by potrafić kogokolwiek... – Nie dokończył, sięgając po paczkę papierosów leżących na pobliskim parapecie i starając się wyłuskać jednego.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 11:19 pm

James gdzieś po drodze odnalazł spodnie i naciągnął je na nagie ciało. Dopiero wtedy usiadł na kanapie, przy Rogerze. Czuł się nieswojo – to nie było ani jego ciało, ani jego życie. Ani jego ręka – ta z kolei wydawała mu się nieco obrzydliwa, odpychająca. Przez tę myśl naciągnął na ramiona bluzę, chcąc ukryć stalową kończynę, łudząc się, że dzięki temu poczuje się bardziej na miejscu.
Słuchał go i obserwował. Swojego Rogera, tylko nieco innego. Wciąż skupionego na wszystkich poza nim samym.
- Roggie… – mruknął, uśmiechając się lekko, pod nosem. – Siedzę w jego głowie, widzę cię jego oczami. Nie jesteś dla niego zagrożeniem, a szansą – z westchnieniem ułożył się nieco inaczej, kładąc głowę na ramieniu Rogera. – Jego trudniej zabić niż mnie. On cię nie zostawi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 11:34 pm

W jednej dłoni trzymał papierosa, drugą próbował zniechęcić Jamesa do ubierania się.
– Nie rób tego, nie... – W końcu poddał się. Zrezygnował zarówno z przeszkadzania w ubieraniu, jak i opowiadaniu Jamesowi o tych wszystkich chorych, krępujących rzeczach, z których na trzeźwo nawet nie bardzo sobie zdaje sprawę.
Spojrzał na niego, po czym pochylił się, oparł łokciem o kolano i zamknął oczy. Chciał wyciszyć umysł, bo już na czubku języka miał parę nieskładnych pytań i refleksji. Zajął usta papierosem.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 11:38 pm

James przyjrzał mu się, po czym spokojnym ruchem wyciągnął dłoń, aby zabrać mu papierosa. Sam zaciągnął się tytoniem i zaraz skrzywił tak, jak absolutnie nie zorbiłby tego Zimowy Żołnierz.
- Jak możesz to fajczyć – mruknął, marszcząc czoło. – Roger. Rozmawiaj ze mną. Opowiedz mi o wszystkim. Jestem przede wszystkim twoim przyjacielem. Zrozumiem wszystko. I najpewniej jestem jedyną osobą poza Jamesem, która może tego wysłuchać…

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gregor
Melancholik
Germanista
Nauczyciel filozofii
avatar

Liczba postów : 1323
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Nie Lut 21, 2016 11:55 pm

Znowu na niego zerknął, tym razem marszcząc brwi. Jak mógł mu opowiadać... o czym? Przecież tyle czasu... Tyle rzeczy... Przecież już nauczył się, pogodził na tyle, na ile mógł, nauczył kierować myśli na inny tor, nie czuć smutku i wyrzutów sumienia na co dzień... a teraz miał tak po prostu rozmawiać? I jeszcze ten pieprzony papieros!
– To papierosy Jamesa – poinformował, chociaż nie był pewny. Nagle zdał sobie sprawę ze słowa, które idealnie opisywało jego obecny stan. Dziki. Nie wiedział, co zrobić, jak uciec, by być znowu w swoim środowisku, by wiedzieć, co się dzieje i poczuć się pewniej.
Zamiast mówić, pocałował Jamesa w ramię.

_________________


______________________
[głos: 1 & 2][słowozbiory]
Grafika: chwilowo brak. Jeśli chcesz porozmawiać o muzyce i sztuce albo o filozofii to zapraszam. Mogę też postawić Ci kawę. Ale uprzedzam: gryzę, po prostu to lubię. Gdybym nagle zniknął i długo nie wracał, nie pozwalam, by ktokolwiek kiedykolwiek przejął postać Gregora.
______________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Stephen

avatar

Liczba postów : 947
Join date : 12/04/2014

PisanieTemat: Re: StephenxGregor   Pon Lut 22, 2016 12:00 am

James natomiast uśmiechnął się, opierając krótko dłoń na jego potylicy, obejmując go w ten drobny sposób. Sam nachylił się lekko, żeby sięgnąć wargami jego ucha, które musnął krótko.
- Roger. Przestań się bać. Jego, siebie, przyszłości… Poddaj się. Ja trochę jestem obok ciebie… – szepnął. – Żyj, Roggie. Tylko... Pamiętaj o mnie. Nie skupiaj się na mnie, ale pamiętaj o mnie. Że kiedyś byłem.


-------

http://yaoigakuen.forumpolish.com/viewtopic.forum?t=975

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: StephenxGregor   

Powrót do góry Go down
 
StephenxGregor
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 40 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: