IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]

Go down 
AutorWiadomość
Yasuro

avatar

Liczba postów : 171
Join date : 15/04/2014

PisanieTemat: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Pon Paź 27, 2014 9:01 pm

Jest to standardowy, jak na akademik, dwuosobowy pokój na czwartym piętrze. Póki co Yasuro zajmuje go sam i wcale mu to nie przeszkadza.
Ściany w pomieszczeniu przebierają różne odcienie barwy niebieskiej, co po pewnej części jest sprawką nudów Yasuro.
Pokój dzieli się na dwie części: na prawo - cześć Yasuro, a na lewo: cześć jego przyszłego współlokatora.
Na cześć bruneta, na której było widać ślady czyjeś obecności, wzdłuż okna znajdującego się na wprost od drzwi wejściowych, stało łóżko, przy którym walały się różne kable i ładowarki. Zaraz przy łóżku stała szafka nocna, a później wzdłuż ściany ustawione było nieco zagracone biurko, regał "na książki" i szafa. Oczywiście, na półce znajdowało się wiele różnych rzeczy, takich jak jego maska czy kilka puszek z farbą w różnych kolorach.
Nad łóżkiem Hitsugariego wisiała mała lampka ustawiona tak, aby jej światło nie przeszkadzało osobie znajdującej się po drugiej części pokoju. Oprócz tego na ścianie znajdowało się drzewo namalowane czarnym sprayem.  A raczej jego konar. Głównie w gałęziach wisiały różne zdjęcia, które wykonał, poprzyklejane na taśmę samoprzylepną, co razem tworzyło dość ciekawy efekt.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Yasuro dnia Nie Cze 14, 2015 3:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Pon Cze 01, 2015 3:41 pm

- Tak, z wielką przyjemnością pójdę do ciebie!- zawołał zadowolony i ruszył z uniesioną głową do pokoju chłopaka. Jak to Kim rozglądając się dookoła z ciekawością. Skrzywił się widząc pod drzewem faceta, z którym kilkanaście dni temu się bił. Wzdrygnął się. Walka się nie rozstrzygnęła, ponieważ policja się zbliżała. Wszedł na teren akademika i ruszył na górę do pokoju Yasuro.
- Zamówmy pizze! – zaśmiał się i stanął przed drzwiami, gdy został wpuszczony do środka wszedł i usiadł na krześle przy biurku. Rozejrzał się po pokoju z szerokim uśmiechem.
Był bardzo szczęśliwy, że Yasuro chce się z nim spotykać, ale nadal bał się, że to tylko na pokaz, że chłopak nadal kocha Yamaia i chce go odzyskać. W końcu Kim ma dobry kontakt z Erikiem. Westchnął cicho nadal będąc uśmiechnięty.
- Napiłbym się coca coli – mruknął.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yasuro

avatar

Liczba postów : 171
Join date : 15/04/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Sro Cze 10, 2015 7:58 pm

Spokojnie odnalazł klucze w swoim plecaku i otworzył drzwi, przepuszczając blondyna przodem. Wszedł zaraz za nim i zdjął buty. Przeciągnął się. naprawdę robił się samotny... Bo ile to można mieszkać samemu? Fajnie byłoby mieć lokatora i liczył się z tym, że jak go zdobędzie, to nie będzie mógł przyprowadzać znajomych. No znaczy się będzie mógł - ale woli nie przeszkadzać innym, nawet samą obecnością. Spojrzał na Kima, po czym podszedł do biurka. Jako, iż miał fotel na kółkach, jednym ruchem odsunął go na bok i zaczął swoje poszukiwania. Mianowicie z pierwszej szuflady, po lewej stronie, wyjął ulotkę jednej z ulubionych pizzerii i mu ją podał.
- Masz. Ja biorę numer dziewiętnaście. Z ananasem, kurczakiem i sosem Jalapeño, a ty? - cóż... Zdecydowanie wolał nieco bardziej pikantne jedzenia. Albo kwaśne. Jakoś za słodyczami niezbyt przepadał, i od dziecka nie jadł ich za wiele. Słysząc kolejne słowa, otworzył szafkę w biurku, po czym małą lodówkę, która była tam schowana, a w niej? Różne napoje, specjalnie na upalne lato. W końcu komu chciałoby się specjalnie latać do sklepu? Lepiej pójść raz i uzupełnić za pas na co najmniej dwa tygodnie, jak nie więcej. Mianowicie... Wyjął jedną z czerwonych puszek, na której były te różne teksty, typu "szef wszystkich szefów", "supermen" i tym podobne. Dla siebie wyjął butelkę wody niegazowanej, zamknął lodówkę i szafkę, po czym usiadł na ziemi, opierając się plecami o swoje łózko.
- Zamawiaj co chcesz. ja stawiam. - uśmiechnął się do niego i zaczesał swoje włosy do tyłu. Znów zgubił wszystkie gumki do włosów i w najbliższym czasie będzie musiał odwiedzić jakiś sklep, w celu zakpienia nowego kompletu.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Yasuro dnia Sro Sty 06, 2016 1:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Czw Cze 18, 2015 6:55 pm

Zaczął oglądać ulotkę uprzednio uśmiechając się lekko do siebie, gdy chłopak go odsunął od biurka. Zawsze lubił jeździć na obrotowych krzesłach, bądź się na nich kręcić. Zawsze tak robił, gdy odrabiał lekcje i kończyło się na tym, że większość czasu się kręcił niż odrabiał. I gdy zrozumiał, że nie odrobi ich przy biurku to przenosił się na łóżku, a tam zasypiał. Kończyło się na tym, że chłopak przepisywał rano pracę od kolegów. No niestety - Kim jest osobą dosyć roztrzepaną i wiecznie bujającą w krainie marzeń. Mimo, że bardzo dobrze zna brutalność tego świata. Był ofiarą przemocy domowej, a zdarza się, że nadal jest, ale już mniej. Był ofiarą psychicznej matki, która starała się go zmienić w dziewczynkę. Teraz jest trochę wystraszony tym, że na świecie nie ma tak jak w jego domu, ale nadal ma w sobie coś z niewinnego dziecka.
Kim może i jest otoczony ludźmi, ale nadal czuje się samotny. Ma kochanego brata i współlokatora, którego także traktuje jak brata, a teraz od niedawna ma także Yasuro. Jednak jest kolejne "ale" - Kim boi się, że zostanie przez niego wykorzystany. No może poznał go i jest tego w głębi duszy pewny, że chłopak nie jest taki, ale zawsze ma w sobie obawę, że nikt go nie polubi.
- Dzięki - podziękował za picie i od razu je otworzył.
- Ja wezmę Hawajską, też z ananasem, ale nie jest ostra - wyszczerzył się szeroko. Kim nie lubił ostrego jedzenia. Zazwyczaj jadł słodkie lub kwaskawe.
Popatrzył chwilę na Yasuro i oparł się wygodnie o krzesło.
- Pokażesz mi to coś... eee... to ze sprayem, nie pamiętam jak się nazywa, ale pisałeś że jest to jakieś malowanie - wyszczerzył się drapiąc w tył głowy.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yasuro

avatar

Liczba postów : 171
Join date : 15/04/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Sro Sty 06, 2016 12:09 am

- Dobra. - potwierdził, że przyjął do wiadomości to, co chciał blondyn i wyjął swoją komórkę z kieszeni. Dość szybko odnalazł numer, który od pewnego czasu zajmował miejsce w jego kontaktach. W końcu dobrze mieć zawsze pod ręką coś tak ważnego, ja kontakt do najlepszej, według niego, pizzerii w mieście, gdyby tak przypadkiem złapał go większy głód. Albo na jakieś domówce potrzebne było w miarę szybko żarcie. Zadzwonił i podszedł do okna. Dość szybko usłyszał miły, dziewczęcy głos, który odebrał od niego zamówienie i poinformował go, że ich dostawca przybędzie do akademika w przeciągu pół godziny. Brunet ładnie podziękował i rozłączył się, po czym spojrzał na blondyna, który znów zaczął się kręcić na krześle. Aż tak bardzo mu się nudziło? Uśmiechnął się i podszedł do niego, aby jednym ruchem zatrzymać fotel nieruchomo.
Spojrzał jeszcze na swoje różowe etui na telefon z kotkiem w pudełku. To prawda. To było mało męskie, ale zabawne. Jakoś... Gdy na to patrzył, aż chciało mu się uśmiechać. To było... Jak czekolada, albo słitaśny gif ze szczeniaczkami, które atakują człowieka swoją puszystością i próbują zalizać i zasłodził go na śmierć.  
- Spray paint art? - spojrzał na Kimiego i uśmiechnął się. No tak... Kiedyś mu obiecał, że zaprezentuje mu to i owo. Ale przecież jednym z jego dzieł było to czarne, powywijane drzewko nad jego łóżkiem, gdzie na taśmie dwustronnej poprzyklejał różne zdjęcia. Można było znaleźć tam jego rodzinę - matkę z ojcem, siostrę z mężem i dzieckiem, kilka fotek z dzieciństwa, parę z Yamaiem - kilka z Japonii i dwa aktualne. Znalazło się także zdjęcie Satoriego! I oczywiście miejsce na tym drzewku zajmował także Miracle. Nie chodziło o to, że był dobrym modelem. Po prostu... Dogadywali się na tyle dobrze, że Hitsugari uznał tego blondyna za przyjaciela.
Uśmiechnął się do swoich myśli i podszedł do póki, na której stało wiele teczek i wyjął jedną z nich. Była dość gruba i nieco już poniszczona, a na jej grzbiecie znajdowało się nieudolnej, japońskie graffiti. Rozłożył ją na biurku i wyjął z nich kilka prac, które jednak spowrotem włożył na swoje miejsce.
- Jak mówiłem... - wskazał ręką na teczkę, aby sam mógł dobrać się do prac. Nie uważał tego za coś wielkiego. - O wiele lepiej wychodzi to na szkle. Ale to zajmowałoby za dużo miejsca, więc kartki też się sprawdzają, gdy nachodzi mnie ochota na papranie się sprayami. - uśmiechnął się do niego i usiadł po chwili na łóżku, razem ze swoją butelką wody i napił się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    Sro Sty 06, 2016 1:11 pm

A Dalej się kręcił na krześle zadowolony. Normalnie to uwielbiał. Zerkał cały czas na Yasia, a przez to jeszcze bardziej mu się kręciło w głowie. Sapnął zaskoczony, gdy chłopak zatrzymał jego krzesło. Spojrzał na niego i widział Yasia w potrójnej wersji. Zamknął oczy, pokręcił na boki głową i spojrzał na chłopaka. Skierował wzrok na różowe etui i uśmiechnął się szeroko. Było przewoskie w oczach Kima. Uwielbiał takie rzeczy, ale tego nie skomentował.
Skinął głową i w końcu wziął się za podziwianie pokoju, dopiero teraz zauważył swoje zdjęcie na ścianie. Nie mógł uwierzyć, że to naprawdę był on. Nie sądził, że wygląda w ten sposób. Cicho westchnął i popatrzył na resztę zdjęć. Zastanawiał się co czuł teraz Yasuro, gdy dowiedział się, że Yamai chodzi po klubach z Erikiem.
Zaczął oglądać dzieła Yasia. Uśmiechnął się szeroko oglądając te wszystkie obrazki. Naprawdę mu się podobały.
- Są boskie – stwierdził patrząc na ostatni obrazek.- Robiłeś sprayowe działa na ścianach kamienic? Bo ja widziałem zajebistą ścianę, która była pusta w pewnej kamienicy, może chciałbyś ją jakoś ozdobić?- wyszczerzył się tak szczerze po kimowsku i oparł się wygodnie na fotelu.
- Jako, że podobało ci się jak gram zacząłem układać melodię ostatnią i będzie ona specjalnie dla ciebie. Ty zrobiłeś mi zdjęcia, więc ja zrobię dla ciebie muzykę. Cieszysz się?- dopiero po chwili stwierdził, że niepotrzebnie ja napisał, mógł ją w końcu nagrać i wysłać Yasiowi w prezencie.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]    

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 57 [ Yasuro & Jack ]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: