IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sob Paź 25, 2014 5:03 pm



Ostatnio zmieniony przez Aiden dnia Sro Lis 19, 2014 11:07 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Pon Paź 27, 2014 7:18 pm

Z nieco lepszym samopoczuciem, zatrzasnął drzwi za sobą i stojąc tuż za nimi rozejrzał się po pokoju, z zadowoleniem stwierdził, że ma on swoje standardy. Warto było zrobić ojczulkowi awanturę... uśmiechnął się i wchodząc dalej, postawił bagaże na podłodze, tuż przy oknie. Zrobił to celowo, doskonale wiedział, że połowy toreb nie rozpakuje w ciągu tygodni, nie chciał, aby mu przeszkadzały. Teraz mógł zrobić to, o czym pomyślał w pierwszej chwili znajdując się w pokoju. Wypróbować piętrowe łóżko! Nie minęła chwila, a już leżał na miękkim materacu i sprawdzał jego wytrzymałość, rzucając się niczym epileptyk, mocno uderzając pięściami i piętami.
-Zajebiście...-odetchnął i zamknął powieki, męcząc się wreszcie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Pon Paź 27, 2014 8:24 pm

Popylał sobie na tych krótkich nóżkach do swojego pokoju, które znajdowało się na pierwszym piętrze. Kim czy cię popieprzyło iść tak wysoko? Po cholerę się tam pchałeś?
Po korytarzu rozległo się ciche warknięcie.
Nie irytowało go to, że musiał pomóc jakiemuś gościowi, nawet to cholerne klaśnięcie go w tyłek. Go bolało to, że stracił całą kasę jaką miał przy sobie. No kurwa, też byś się wściekł.
Chłopak przeczesał swoje włosy i zauważył brak czegoś, a mianowicie jednej, małej, popieprzonej czapki z daszkiem.
Kolejne warknięcie.
Odwrócił się na schodach prowadzących na pierwsze piętro o 180 stopni i zaczął zasuwać na górę.
- Kurwa, mam znowu się z tym bliznowatym gostkiem użerać? – warczał bardzo cicho pod nosem.- Zacznie gadać te swoje odzywki, a nie mam na nic humoru – kolejne Warki pod nosem.
Stanął przed odpowiednimi drzwiami, odetchnął na uspokojenie. Stał tam jakieś 5 minut zanim zapukał, bo nie chciał się bić. Oj nie, jak na aktualną sytuację miał dość bitki. Uniósł piąstkę i trzepnął nią trzy razy w drzwi. Poczekał aż drzwi się otworzą i na same dzień dobry, powiedział:
- Zostawiłem u ciebie moją czapkę. Odzyskam ją?- spojrzał na niego siląc się na mały, drobny uśmiech.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Pon Paź 27, 2014 10:12 pm

Obudził się dopiero za trzecim stuknięciem. Wypróbował łożko prawie na wszytkie sposoby, prawie... Potarł powiekę wierzchem dłoni i reflektując się, że uderzenia młotka w śnie były pukaniem do jego drzwi, zerwał się z łóżka i zeskoczył olewając drabinkę. Upadek nie był głośny, miał wprawę w skokach.
Zaspany z podkrążonymi oczami i potarganymi włosami otworzył drzwi. Jakież zdziwienie go ogarnęło widząc blondyna, którego potraktował w tak nie ładny sposób, częstując go uderzeniem w pośladek na pożegnanie.
-Co?- mruknął będąc jeszcze w fazie rem i zamrugał gęsto- czapkę?- podrapał się po głowie i rozejrzał wokół siebie, bardziej dla przedłużenia i wystawienia cierpliwości chłopaka na próbę.- Nie widzę żadnej czapki, ale jak chcesz, możesz sprawdzić, czy nie zapodziałeś jej pośród moich gratów. Właź.- skinął głową na wnętrze pokoju i odsunął się, by ten wszedł do środka. Nie chciał mieć żadnych nieprzyjemności, a z takim wyglądem łatwo było go oskarżyć o wszystko, nawet o kradzież głupiej czapeczki.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Wto Paź 28, 2014 5:49 pm

Spojrzał na niego wyczekująco, ale milczał, powstrzymywał się przed warczeniem i w ogóle. Należą się brawa drodzy państwo. W końcu wszedł do środka i rozejrzał się. Kolejna głupia sytuacja – Kim nie grzebie w cudzych rzeczach, no ale jak mus to mus - taki owocowy, kurwa. Zmierzwił sobie włosy, aby grzywka nie wpadała mu w oczy i zauważył czapkę, gdzieś pod jakąś torbą. Podszedł tam i poniósł ją do góry, a następnie zabrał czapkę, którą wetknął w kieszeń spodni na tyłku. Westchnął ciężko i spojrzał na chłopaka.
Kim nie był osobą, która oskarża każdego o kradzież. Gdyby trzeba było siłą by zabrał tą czapkę, ale aż tak mu na niej nie zależało. Mógł sobie kupić inną, ale tak dla zasady się po nią cofnął.
- Dzięki – mruknął.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Wto Paź 28, 2014 10:13 pm

-Gdy czegoś potrzebujesz potrafisz być miły, co?- stwierdził raczej, a nie zapytał uśmiechając się zdawkowo i zamknął drzwi, gdy chłopak znalazł się w wewnątrz pokoju. Nie powiedział tego z wyrzutem, a bardziej z nutką rozbawienia. Obserwując poszukiwania rozsiadł się na kanapie i oparł głowę na ramionach splatając dłonie na karku. Zaczął wygwizdywać melodyjkę, którą poznać mogły osoby oglądające "Kill Billa" Tarantino, jeśli nie, melodia należała do tych wesołych i beztroskich.
Widząc spojrzenie przestał gwizdać.
-Znalazłeś? To dobrze.-pokiwał głową i położył dłonie na kolanach- Dobrze, bo jesteś mi coś znowu winny i nie, nie chodzi o wnoszenie bagaży...- wyszczerzył zęby w koszmarnym uśmiechu.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 2:26 pm

Wykrzywił swoje usta w chytrym uśmiechu.
- Zawsze jestem miły – stwierdził.- Ale to zależy od zachowania drugiej osoby – znowu przeczesał swoje blond kłaki, bo ponownie wpadły mu w oczy. Czasami go to irytowało, ale był do nich przyzwyczajony i nie chciał ich ścinać. Drugim powodem było to, że jego ojcu to przeszkadzało, a on lubił jak Adam się denerwował.
Spojrzał na niego zaskoczony – że niby co? Jedna brew podniosła się do góry.
- Co masz na myśli?- zapytał podejrzewając o co może mu chodzić.
Jeśli myślisz głąbie, że będę ci te rzeczy układał to się grubo mylisz. Już wolałbym znowu dostać po gębie i leczyć siniaki, niż sprzątać komuś pokój – pomyślał ledwo powstrzymując się przed prychnięciem.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 6:11 pm

-Jeśli zawsze, to zawsze... więc jeśli ty jesteś miły to ja jestem puchatym kłębkiem miłości-zarechotał i uśmiechnął się pobłażliwie, nie ładnie ze strony Kima, że tak kłamał.
Biedne, niewinne dziecko. Aidenowi stanowczo nie chodziło o robienie porządków w pokoju. Na razie, nie miał zamiaru zdradzać blondynowi co miał na myśli. Postanowił być tajemniczy.
-A co mam na myśli dowiesz się w swoim czasie.- wydął usta i cmoknął w kierunku chłopaka przyjmując po tym poważną minę, zaraz jednak się uśmiechnął dając tym samym znak, że żartuje.
-Tak w ogóle jestem Aiden. Skoro wiesz gdzie mieszkam, może będzie cię interesowało jak mam na imię.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 6:24 pm

Oj kim nie kłamał. On był miły dla osób, które lubił i które zasługiwały na jego przyjaźń (?) jeśli można to tak nazwać.
- Możesz być nawet różowym, ja wiem swoje – wzruszył ramionami.
Taa, stał sobie jak kołek na środku tego pokoju i czekał na ludzkie zbawienie. No to sobie poczeka, bo ludzkość w tej chwili nie zostanie zbawiona.
Jego mina wyrażała jedno wielkie wtf. To go trochę speszyło. Nienawidził takich posunięć, ale nie dał tego po sobie poznać, że coś na nim to zrobiło. Na szczęście koleś żartował.
Przewrócił oczami. Nie lubił gierek. Dosłownie ich nienawidził. Odetchnął lekko.
Kim, jesteś jedną, wielką, pierdoloną oazą zen, czy jak to się kurwa nazywa – pomyślał, ale to mu pomogło.
Uśmiechnął się do niego, a uśmiech ten można by uznać za nawet przyjazny, no ale niestety gęba kima wygląda jakby on był serio kobietą, a właściwie dzieckiem.
- Jestem Kim – przedstawił się, ale jakoś nie interesowała go godność chłopaka.
Miał zamiar urwać z nim kontakt, ale jednak to nie będzie łatwe.
- W takim razie czego chcesz? Nie mam zbyt wiele czasu.
Kłamca, kłamca, kłamca, wielki kłamca. Masz dużo czasu, ale Kim jest dobrym kłamcą. Wyśmienitym aktorem. Nikt tak jak on nie potrafi kłamać. Jego całe życie to jedna, wielka gra. Oj tak, u niego nie rozpoznasz momentu, kiedy on cię zrobi w bambuko.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 6:51 pm

Skoro Kim był tak wyśmienitym kłamcą, Aiden nie połapał się, kiedy ten mówił prawdę, a kiedy nie.
-Mogę być.-wzruszył ramionami, pokazując, że obelga spłynęła po nim jak po kaczce. Nie wyrósł jeszcze z nienawiści do różu, jednak zachował kamienną twarz, by dalej drażnić chłopaka. W przeciwieństwie do niego, Aiden uwielbiał gierki, zwłaszcza gdy drażniły i złościły.
Kim, powtórzył w myślach dla lepszej pamięci, chociaż imię nie było skomplikowane. Kim, chłopiec o słabych nerwach i wyglądzie dziewczynki. Odwzajemnił uśmiech wlepiając w blondyna złote ślepia.
-Teraz nie chce nic, no może całusa na pożegnanie. Po resztę zgłoszę się w swoim czasie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 7:02 pm

Cóż, Kim nie mówił tego jako obelga, a raczej takie małe przekomarzanie się. Nic nie powiedział.
Wyszczerzył się szeroko, z domieszką łobuzerstwa i tego jego uroku. Zbliżył się do chłopaka. Kim zauważył, że Aiden jest osobą lubiącą gry, a blondyn jest osobą, która szybko się uczy i dostosowuje się do sytuacji. Mimo, że woli mieć wszystko czarne na białym, to czemu nie może podchwycić tej zabawy jego rozmówcy? Nie wiedział czego może się spodziewać po tym osobniku, ale Kim nie byłby sobą, gdyby nie ryzykował. Tak więc zbliżył się i nachylił do jego twarzy.
- Nie całuję, byle kogo - wyszczerzył się i zbliżył się jeszcze mały centymetr. Nie miał zamiaru obrażać Aidena.- Jak już to, tylko osoby, które na to zasłużyły - spojrzał na niego prowokacyjnie.
Jeśli Aiden, nic nie zrobi, to Kim się od niego odsunie.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 7:21 pm

Nie przypuszczał, że jego gierki doprowadzą do tego typu sytuacji, ale skoro już tak się stało, nie mógł tego nie wykorzystać. Gdy tylko Kim znalazł się na wyciągnięcie ręki, złapał mocno za jego podbródek i przyciągnął jeszcze bliżej siebie. Mogło zaboleć. Nie był delikatną osobą, zawsze dostawał to co chciał, zazwyczaj przy użyciu siły, tutaj również nie robił wyjątku. Wstał z kanapy, by mieć przewagę.
-Nie jestem byle kim.- wyszeptał mu do ucha, muskając ustami i ciepłym oddechem skórę. Kolczyk, który przebijał jego dolną wargę mógł nieprzyjemnie drażnić zimnym dotykiem. Aiden pachniał pomieszanym zapachem mydła, tytoniu i mocnych, piżmowych perfum.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 7:34 pm

Kim niestety nie wie kiedy przestać. Całe życie igrał z ogniem, ryzykował tylko po to, aby ojciec go widział i docenił to, że się starał.
Nie sądził, że Aiden w ten sposób zareaguje. Myślał, że ten chłopak znowu go oleje, zignoruje, a tu taka niespodzianka. Poczuł jak stróżka potu spłynęła mu po plecach.
Nie zabolało go, no może tylko trochę, bo miał akurat tam siniaka, ale gdyby go tam nie było, to nic by go nie bolało. Kim jest przyzwyczajony do bólu.
Wciągnął jego zapach, który był nawet przyjemny, według Kima, ale on miał dziwne gusta zapachowe. Sam pachniał żelem o zapachu jabłek z wiśnią. Zawsze miał polewkę z ludzi, którzy się z nim bili. Mieli wrażenie jakby akurat stała przed nimi jakaś nastolatka. Wtedy wybuchał śmiechem.
Lecz teraz nie skupiajmy się na jego upodobaniach zapachowych.
Spojrzał na niego zaskoczony, ale od razu doprowadził się do porządku. Jego prawa noga automatycznie się cofnęła, mięśnie napięły, a dłonie ścisnęły w pięści - jego organizm był tak przyzwyczajony do bójek, że automatycznie wyczuwał niebezpieczeństwo w kontaktu z drugą osobą, a zwłaszcza mężczyzną. Przez ciało przeszedł dziwny dreszcz, ale nie strachu, a raczej podniecenia nową sytuacją, z którą Kim pierwszy raz miał kontakt. Uśmiechnął się chytrze.
- Skąd mam to wiedzieć?- zapytał nadal się uśmiechając, wzrok miał wbity w koszulkę chłopaka, ale nadal było wyczuć w jego ciele tą ostrożność. Był dosłownie gotowy do ataku przez Aidena i odskoczenia od niego.- Nie udowodniłeś mi tego, że nie jesteś byle kim.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 8:08 pm

Element zaskoczenia zawsze jest potrzebny, by gra była interesująca...
Może zapach piżma nie był najlepszym wyborem, ale zawsze pasowały mu mocne i ciężkie zapachy, wypełniające pomieszczenie niepokojem. Lubił pachnieć jak mężczyzna.
Aiden nie był często w tak bliskim kontakcie z mężczyzną, jednak nie była to nowa sytuacja. Lubił od czasu do czasu zabawić się w mniej tradycyjny sposób.
-Nie odpowiem ci na to pytanie, bo sam tego nie wiem... ale czy to nie jest bardziej ekscytujące?-wymruczał mu znowu znowu do ucha i wyprostował się, by dać nieco swobody swojej ofierze. Od razu wyczuł napięcie mięśni i dystans jaki chciał stworzyć Kim.- Pocałunek z całkiem obcą, przypadkową osobą?-uśmiechnął się i spojrzał na blondyna, a chcąc, by chłopak to zobaczył uniósł mu głowę pociągając za brodę.- Nie bądź nudziarzem Kim, ładnie proszę.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 8:25 pm

Wysłuchał jego słów, a gdy ten znowu chwycił go za podbródek niezauważalnie się skrzywił, ale to nic mu nie zrobiło. Byłoby ekscytujące, gdyby on jeszcze wiedział jak to jest całować się z drugą osobą. Nigdy nie był w związku, ani takim poważnym, ani przelotnym. Dlatego nie miał zamiaru nawet musnąć jego warg. Oj nie. Kimuś nie jest jakimś gościem, który ulegnie pierwszemu lepszemu - chyba.
- A co ja jestem?- zaczął.- Wróżka, że będę spełniać każde twoje zachcianki? - kolejny prowokacyjny uśmiech.
- Zasłuż sobie - wyszczerzył się niewinnie i lekko się cofnął.
Może i lubił ryzyko, ale coś przeczuwał, że ten osobnik może się daleko posunąć.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 8:56 pm

Dla własnej przyjemności mógł zrobić wiele, intuicja Kima go nie myliła.
-Mam zasłużyć, tak?-zapytał z lekkim zdenerwowaniem, nie spodobały się mu słowa chłopaczka. Zasłuż sobie... ty mały, przebiegły gnojku.
Nie pozwolił się mu cofnąć, błyskawicznie zmienił miejsce uścisku ręki na kołnierzyk bluzki i zacisnął pięść na jej czarnym materiale, przyciągnął chłopaka mocno do siebie. W jego agresji i przemocy można było wyczytać seksualny podtekst, postanowił zabawić się kosztem blondyna. Wolną dłonią przejechał po jego ciele, od ramienia po krocze, które lekko ścisnął.
-Teraz dobrze?- wycedził przez zęby i intensywnie szarpnął Kimem.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 9:12 pm

Nie mógł uwierzyć, że jedne słowa, aż tak zdenerwowały tego osobnika. Przecież sam zaczął te gierki i tak nagle mu się to nie spodobało? No brawo, kochany Aidenie. Łatwo się wyżywać na mało ci znanych osobach. Na kimś kogo nie znasz i nie wiesz, że ten dzieciak tylko próbuje udowodnić komuś, że jest kimś.
Stanął na palcach.
Zachowaj spokój - pomyślał.- To jest kolejna walka - tłumaczył, aż poczuł ucisk na swoim kroczu i momentalnie, nieświadomie i niespodziewanie jęknął.
To mu się nie spodobało. Skrzywił się i złapał mocno za nadgarstek chłopaka. Nie był to żaden babski uścisk jakbyś poczuł tylko zwykłe muśnięcie, a chłopaka, który większość swojego życia walczył z mało konkretnymi gośćmi z ulicy. Wyrwał jego rękę ze swojej koszulki, która lekko się podarła, bo przyznajmy nie był to mocny materiał.
Przekrzywił lekko głowę obserwując uważnie ruchy chłopaka. Jego nogi automatycznie ugięły się lekko gotowe do przyjęcia ataku, a ręce do odepchnięcia.
- O co ci chodzi?- zapytał patrząc na niego chłodno.
Kolejna maska, tym razem ukrywał strach. Oj tak, bardzo się bał, bo pierwszy raz spotkał osobę, która nie chciała się z nim bić, a go wykorzystać w innym celu. Tym razem patrzył z obojętnością na Aidena. Mogło sprawić, że nie jednego by przyprawiło i dreszcze.
- Myślisz, że kim jestem? Kolejnym, bogatym chłopczykiem, który pozwoli sobą manipulować? Pozwoli, aby jakiś obcy chłopak tak po prostu żądał od niego czegoś, takiego jak jakiś cholerny całus? - zaśmiał się gorzko.- Nie jestem taki jak większość osób w tej szkole - chciał mu powiedzieć jeszcze, że wie kim jest i ma swoją godność, ale tego nie zrobił, bo Kim nie wie kim jest. Przez całe życie raz był chłopakiem, a raz dziewczyną i to mu trochę zryło banię.
Czuł dziwny ucisk w gardle - strach. Cofnął sie o kolejny krok gotowy na kolejną dawkę wściekłości gospodarza tego pokoju.
Wiedział, że chłopak ma nad nim przewagę, ale nie chciał tego pokazać.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 9:58 pm

Chciał pokazać kto tu rządzi. Miał nadzieje, że prezentacja odniosła sukces.
Nie stawiał żadnego oporu, puścił chłopaka natychmiast, gdy ten zaczął się szarpać. Chciał się tylko zabawić, nie zabijać. Nadal grali, Kim wypadł ze swojej roli dosyć szybko, Aiden nie przestawał. Rzucił kawałek materiału oderwanego od koszuli Nirvany na ziemię i obserwując jak spada, wzruszył ramionami.
-Dobrze, że się podarła, nienawidzę tego zespołu. Fuj.- uśmiechnął się wesoło, nie zwracając uwagi na Kima przydepnął skrawek i potarł jakby zgaszał papierosa. Kiedy wykonał ten manewr, spojrzał wreszcie na blondyna.
-Już nie chcę całusa, wolałbym spróbować twojego pachnącego, słodkiego ciałka.-postąpił krok do przodu z niemal opętańczym spojrzeniem i szerokim uśmiechem, ukazującym zęby. Nie miał zamiaru nic mu robić, odległość jaka ich dzieliła miała około metra, chciał go jeszcze bardziej wystraszyć.- I nie ma znaczenia, czy jesteś bogaty, czy nie. Wpadłeś w moje sidła i tak łatwo się z nich nie wydostaniesz.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 10:14 pm

Obserwował, analizował. Wkurzył się. I co z tego, że nie lubił tego zespołu - to nie powód, aby tak traktować chociaż kawałek tej koszulki. Kim go lubił, bo Kurt nie bał się swoich myśli, mimo że nie żył blondyn nadal go podziwiał.'
- A ja go lubię - nie wiedział dlaczego to powiedział, ale musiał i już.
- Jest aktualnie nie dostępne - mruknął patrząc na niego z mało zadowoloną miną, a oczach nadal chłód. Ojej.
Kim co z tobą? Zderzyłeś się z zamrażalką, czy jak?
A nie, ty tylko ukrywasz strach. No tak, można zapomnieć czasem.
Kroczek do tyłu, a jak. Po co masz mu ułatwiać dostęp do siebie. Miej szacunek, no. On chce się tylko zabawić, a ty mu to utrudniasz. Oj nie ładnie Kim, nie ładnie. Zachowuj się i bądź grzecznym chłopcem.
Tsaa, jasne. Czego jeszcze? Może kawę i ciasteczka?
Nie pora na przystawkę. Patrz psychol do ciebie idzie.
Uhum, psychol... Oczywiście, a ja jestem Madonna. O kurwa. Co to jest?
A nie mówiłem? Psychol.
Cofnął się o kolejny krok. No odczep się od niego.
On ci się nie da.
- A co ja jakieś zwierze? To jest akademik, a nie jakiś las, że sobie będziesz sidła zakładać - mruknął, cofając się. Mało inteligentne, ale znowu musiał coś powiedzieć, aby nie pokazać, że się boi. Ej, zauważyłeś? Nawet głos mu nie zadrżał. Nie ma to jak nauka z tatusiem. Tak się nauczył ukrywać strach, że prawie go nie ma.
Ups...
Co to?

Kim, nigdy nie widziałeś ściany? To takie coś, co odgradza pokoje.
Wiem co to. Ej, zaraz, czy ja się kłócę sam, ze sobą?

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Sro Paź 29, 2014 10:53 pm

Według niego Kurt Cobain bardzo bał się swoich myśli, między innymi dlatego palnął sobie w łeb. Ale nie rozpowszechniał swych teori, nie chcąc tracić czasu na burzę, jaka by powstała. Spiski, zabójstwo, mafia, pieniądze, narkotyki... Wolał zająć się własnym życiem.
-Ja bym się do tego nie przyznawał. Zwłaszcza w tym pokoju.-rzucił ostro ostatnie zdanie na temat Nirvany.
Od niechcenia i ze spokojem poprawił kosmyk włosów, który opadł mu na twarz podczas szamotaniny.
-Akademiki to też niebezpieczne miejsca.- zrobił jeszcze jeden krok do przodu, gdy Kim oparł się o ścianę.- Pełno dzisiaj podejrzanych typów, nie wiadomo komu można ufać...

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Czw Paź 30, 2014 6:30 pm

Przewrócił oczami, gdy ten mu zagroził. Boże, przecież to jest zespół, każdy ma swoje gusta, a ŚWIAT JEST WOLNY i jeśli chcesz to możesz WYRAŻAĆ SWOJĄ OPINIĘ, ale Kim zamilkł. Nic nie powiedział na temat Nirvany.
Przywarł do ściany bardziej.
Kto do cholery wymyślił ściany?! Nie mogła być pusta przestrzeń? Łatwiej byłoby zwiać – narzekał w myślach.
Tchórz!
Kim wolał otwarte przestrzenie, miał tam większe pole do popisu, a nie takie pomieszczenia.
Przyjrzał się mu. Spojrzał w jego oczy.
Uspokój się Kim. Oddychaj powoli. Wszystko będzie dobrze.
Jego klatka piersiowa zaczęła się wolno unosić i tak samo opadać.
- Czyżbyś mi groził?- spojrzał na niego uważnie swoimi w tej chwili niebieskimi oczami, zwykle są jaśniejsze.
Rozejrzał się ukradkiem szukając drogi ucieczki. Aiden był zdecydowanie zbyt blisko.
Uciekaj, uciekaj!
Tylko kto ma uciekać? Pewnie Kim, ale to Aiden musi najpierw na to pozwolić.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Czw Paź 30, 2014 6:46 pm

-Ja?- zapytał wysokim głosem i dotknął piersi udając całkowite zaskoczenie.- Nic z tych rzeczy!- wzniósł spojrzenie w sufit, a potem znowu wbił je w chłopaka.
-Nie grożę ci, tylko ostrzegam, żebyś nie wpakował się w jakieś kłopoty.- powiedział już normalnym głosem i postąpił o kolejny krok. Oparł dłoń o ścianę tuż przy jego uchu i pochylił się delikatnie, całkowicie zagrodzić mu drogę ucieczki.
-Odwróć się.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Czw Paź 30, 2014 6:55 pm

Uśmiechnął się złośliwie.
- Zbyt krótko mnie znasz, aby mnie ostrzegać – odpowiedział.
Uwaga o kłopotach nie była na miejscu. Kim jest definicją kłopotu. Gdziekolwiek ten mały dzieciak pójdzie zawsze wpadnie w kłopoty. Na przykład teraz. Tak, Aiden stał się kłopotem dla tego blondyna. Ojej, ale Kim tego przecież nie wiedział. Zaraz, on nigdy tego nie wie.
Poczuł się taki mały, gdy chłopak się oparł obok niego o ścianę spojrzał na niego.
Co miał zrobić? Obrócić?
Pokręcił przecząco głową. Nigdy.
Nauczył się, że powinien być przodem do swojego przeciwnika. Nie ważne od sytuacji, patrz w oczy twojego rozmówcy. No może nie oczy, ważne abyś nie był tyłem do niego.
- Nie – wyszeptał, bo głos ugrzązł mu w gardle. Odchrząknął.- Po co?

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aiden

avatar

Liczba postów : 179
Join date : 23/10/2014
Skąd : Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, Londyn, Clerkenwell

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Czw Paź 30, 2014 8:07 pm

Ostrzeżenie było czystym sarkazmem, mającym na celu wskazanie Kimowi, kto właśnie je ma i kto je sprawił. O definicje kłopotu zapewne by się wykłócał.
-Nie?-powtórzył zaciskając w gniewie zęby. -Zrobisz to teraz, albo będę zmuszony ci pomóc.-warknął widząc, że bez groźby nic nie zdziała.
Doskonale wyczuwał strach Kima, przesiąknięte nim było jego ubranie, postawa i głos. Im bardziej ten się bał, tym więcej zabawy dostarczał Aidenowi, który nie zamierzał przerywać prowadzonej przez siebie gierki.
Musiał zająć czymś dzisiejsze popołudnie.

_________________
Karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kimi

avatar

Liczba postów : 225
Join date : 14/06/2014

PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   Czw Paź 30, 2014 8:23 pm

Miał ochotę jebnąć Aidenowi w tą jego gębę, ale się powstrzymał. Mogłoby to się źle skończyć, ale właściwie co jest gorsze od aktualnej sytuacji? Spojrzał na niego. Oj nie koleś, Kim się nie słucha. I tak nic nie zrobi mu użycie wobec niego siły. Raz został tak pobity przez ojca, że kilka dni nie mógł się pozbierać. Już nawet nie pamiętał o co poszło, ale zapewne o matkę.
- Nie musisz mi pomagać – powiedział patrząc mu w oczy.- Powiedz tylko po co?- zapytał idąc w zaparte.
Gdy w głowie pojawiała się myśl, że miałby stać tyłem do tej Aidenowej gęby i nie widzieć jego intencji czuł ucisk w gardle, aż słabo mu się robiło, a po plecach spływała stróżka potu.
Bał się – to prawda, Aidena – część prawdy. Jego obawą było to pomieszczenie. Lepiej czuł się w zaułkach, boiskach i parkach, bo tam łatwiej było uciec, bądź się pobić.

_________________


Galeria:
1
2
3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)   

Powrót do góry Go down
 
Aiden Richard Stewart & Nathaniel Prescott (pokój nr 45, III piętro)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: