IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Matt Magik Sawicki

Go down 
AutorWiadomość
Mateusz

avatar

Liczba postów : 2
Join date : 25/08/2014
Age : 24
Skąd : Sopot

PisanieTemat: Matt Magik Sawicki   Pon Sie 25, 2014 9:51 pm

Mateusz napisał:
Imię/Imiona i nazwisko: Mateusz (Matt) Sawicki
Pseudonim: Magik

Wiek:17
Pochodzenie:Polska
Rodzina: Ojciec, macocha i przyrodni brat
Orientacja:bi

Grupa: College
Szkoła: College
Przedmioty/Profil:Techniki plastyczne (Rysunek, rzeźba, fotografia, grafika);

Status:

Charakter:Chłopak na ogół trzymający się na uboczu, jednak będący dość bezczelną osóbką. Nie waha się odpowiedzieć na zaczepkę, bronić własnych przekonań czy rzucić kąśliwą uwagą. Nie jest typem pracusia, woli wylegiwać się na trawie z dobrą książką niż uczestniczyć w zajęciach sportowych. Wrażliwy (ha! chciałoby się!) artysta zdecydowanie preferuje tryb nocny, kiedy nie kręci się dookoła zbyt wielu ciekawskich. Często wpada na pomysły w najmniej spodziewanych momentach, potrafi wtedy nawet opuścić zajęcia, by zanotować na płótnie koncept obrazu. Jest też dociekliwy, często więc obserwuje sportowców podczas treningu i szkicuje ich, by ująć na pracach ruch ich mięśni i sylwetki. Nie lubi znajdować się w centrum, więc rzadko zaprasza kogoś do pokoju, żeby pochwalić się pracami albo pokazać swoje szkice. Na zainteresowanie swoją osobą reaguje raczej ostrożnie. Trudno jest dowiedzieć się o nim więcej niż sam chciałby ujawnić, dlatego też nie ma w akademii przyjaciół. Uznał ją za osobisty azyl z dala od domu i nie stara się z nikim spoufalać, co nie znaczy, że unika niezobowiązujących pogawędek. W klasie mają go za dziwaka, trochę za lesera, ale przez swój sposób bycia nie zwraca na siebie tyle uwagi, by ktoś wyrobił sobie na jego temat jakąś opinie. Poza murami szkoły przestaje się pilnować i pozwala wyjść na wierzch emocjom, na porwanie go do zabawy jak na przykład pogo czy salony gier. Przez swój upór zdobył już szaloną kolekcje misiów i kilka żetonów na różnych festynach. Ponieważ nie chce, żeby rodzina wiedziała na co idą pieniądze, zaczął pracować, by mieć własne niezależne środki. W końcu ojciec nie byłby zachwycony, gdyby w billingach pojawiły się rachunki za trawę czy papierosy.


Historia:
Mateusz urodził się i wychował w Gdańsku. Przez wiele lat jego jedyną rodziną był ojciec, który po rozwodzie z żoną uciekł w pracę, zostawiając syna samemu sobie. Jedyną rzeczą, którą mógł mu zagwarantować, były pieniądze. Tato, zobacz co narysowałem - pieniądze na kredki. Tato, nie radze sobie z matmą - pieniądze na korepetycje. Tato, wycieczka szkolna - pieniądze. Tato, gra - pieniądze. Dzieci szybko przetwarzają i interpretują informacje, chłopiec uznał więc, że to rekompensata za brak matki i nauczył się z tego korzystać, stając się krnąbrnym młodzieńcem. Nieprzyzwyczajony do kontaktów z innymi ludźmi trzymał się raczej na uboczu i w podstawówce, i w szkole średniej. Nie brakowało mu kontaktów z rówieśnikami, bo miał swój własny plastyczny świat. Wyrósł więc na bezczelnego, wyalienowanego nastolatka, dla którego jedyną wartością była sztuka. Zdarzało mu się też chodzić do kina czy na koncerty mało znanych zespołów. Szybko jedynym kumplem stał się dla niego diler trawki, którą palił na imprezach i w domu przed płótnem. Lubiąc mieć alternatywne zajęcie podczas malowania, zaczął palić slimy.
Na jego nieszczęście, do świata, którym rządził poukładany system wartości, wdarła się kobieta z synem. Nowa partnerka ojca była miłą kobietą, ale Mateusz nigdy nie chciał mieć ani matki, ani starszego brata. W jego życiu zrobiło się tłoczno, postanowił więc znaleźć sobie inne miejsce.
Przeszukując odmęty internetu, odnalazł Londyńską szkołę z internatem i nie zastanawiając się długo, złożył do niej papiery. Ojciec nie był zachwycony, jednak mężczyzna zazwyczaj podąża za nową rodziną, więc już niedługo później siedział w samolocie i leciał do Londynu – swojego azylu. Teraz wystarczyło cichutko przeżyć te kilka kolejnych lat...

Wygląd:
Średniego wzrostu blondyn o ziemistej cerze, z wiecznie podkrążonymi oczyma koloru dębowej kory z ciemną obręczą prezentuje się jak obraz nędzy i rozpaczy. Kiedy dodamy do tego rozczapierzone włosy koloru mysiego blond i kilka dredów niedbale spiętych z tyłu głowy, mamy niebywale skutecznego stracha na wróble. Chłopak jest raczej szczupły niż umięśniony, jednak brak muskulatury nadrabia szerokim, pełnym dziecięcej szczerości uśmiechem, który płynnie podążając za jego myślami nierzadko upodabnia go do złośliwego chochlika. Dodając do tego fakt, że zawsze robi co zechce i to, co mówią inni wpada jednym tunelem i wypada drugim, z rzadka zahaczając o któryś z kolczyków (o uszach nie wspominając...). Ładne, pełne wargi na ogół zawzięcie maltretują jakiś ołówek czy pędzel, który obraca w długich palcach dużych dłoni, kiedy poszukuje inspiracji.
Na ogół spotkać go można ubranego w tak zwane "co popadnie". Wrażenie jest takie jakby wpadł do szafy i założył na siebie to co wypadło z niej razem z nim. Popularnym zestawem jest: czarny t-shirt z nadrukiem; może to być logo zespołu, twórczość własna czy słodkie stworzonko rodem z Disney'a; bardzo dużym prawdopodobieństwem jest, że istnieje nawet taka z My Little Pony, co nasuwa na myśl, że chłopak po prostu wrzuca do koszyka każdą czarną koszulkę, jaka się nawinie, kiedy jest na zakupach; do zestawu obowiązkowo jedna z jego kraciastych koszul, w większości gdzieniegdzie poplamionych farbą. Jak na mężczyznę przystało, ma trzy pary butów: trampki (koniecznie czerwone), glany i coś, co kiedyś zapewne butami było, ale sądząc po stanie dezintegracji już pod tą klasyfikacje nie podchodzi. Dopełnieniem są bojówki, w których ogromie kieszeni wciąż gubi zapalniczki, gumki do włosów i wszystko, co aktualnie jest mu potrzebne.Wygląd typowego grunge'a, który słucha smętnej muzyki upalając się trawką z drugiej ręki.

Największe wady:
❖Często podpuszcza ludzi, po czym wycofuje się na z góry upatrzoną pozycje.
❖Leń, który za dobrą, podaną pod nos kanapkę odda wiele.
❖Często ignoruje otaczającą go rzeczywistość i to, co mówią do niego ludzie.
❖Pali.

Zainteresowania: Rysunek, malarstwo, grafika, rękodzieło, literatura, kino grozy, muzyka metalowa, rockowa i klasyczna.
Dodatkowe: Zawsze nosi przy sobie szkicownik, pudełko ołówek i kilka kredek na podorędziu. Uwielbia obiadać się niezdrowym jedzeniem i oglądać filmy w towarzystwie. Często chodzi sam do kina i, żeby nie siedzieć samemu na seansach, siada zawsze obok jakiejś grupy nieznajomych.

Miejsce zamieszkania: Akademik
Wykonywany zawód: Dorabia jako barman.


Ostatnio zmieniony przez Mateusz dnia Wto Sie 26, 2014 11:24 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jasper McLavie
Porcelanofil
avatar

Liczba postów : 40
Join date : 08/03/2014
Age : 28
Skąd : Wielka Brytania, hrabstwo Kent, Ashford

PisanieTemat: Re: Matt Magik Sawicki   Wto Sie 26, 2014 1:53 am

Witam. Jest dosyć... późno. Dlatego też z góry przepraszam za ewentualne błędy merytoryczne, pojawiające się z mojej strony.

Zauważając u Ciebie parę nieścisłości, niestety nie mogę zaakceptować tej karty, jednak już tłumaczę dlaczegóż jestem modem złym i gryzącym...

Zacznę może od pisowni, stylistyki, ogólnej estetyki karty... Uprzejmie proszę o poprawienie błędów związanych z przecinkami lub ich brakiem. Dodatkowo, wymieniając coś w liczbie mnogiej (jak w Twoim przypadku były to emocje), zapisujemy końcówkę jako 'om', nie 'ą', czyli wyżej powinno być "emocjom", ale może to czyste niedopatrzenie.

A! I z góry wybacz mi moją czepliwość. Ale na tym polega moje zajęcie na tym forum.

Zasady pisowni przecinków na pewno wyjaśni Ci wujek google, znajomość języka polskiego na pewno nie zaszkodzi i nie zaboli, a pomoże Ci też na przyszłość

Estetyka.. Wiesz. Ludzie dzielą się na: robiący odstęp prawidłowo, albo na tych, którzy robią go nawet przed znakami interpunkcyjnymi, innymi słowy - za dużo. A przynajmniej tak myślałem. Bo dzisiaj mnie zaskoczyłeś i okazało się, że do klasyfikacji jeszcze trzeba dodać osoby, które robią odstępów za mało, a z takimi się.. chyba jeszcze nie spotkałem, hehe. Ale spoko, damy radę!

Powinienem wspomnieć o tym na początku, ale już mi się nie chce zmieniać logicznego ustawienia moich aktualnych wypocin (Późno jest, nie czepiać się!)... Odsyłam do >>REGULAMINU<< naszego forum, gdzie wyraźnie opisane jest, że punkty wyglądu i charakteru powinny zawierać minimum 250 słów w każdym z nich. Niestety, u Ciebie ten warunek nie został spełniony, co też przyczynia się do mojej decyzji o aktualnym nieakceptowaniu karciochy... Prosiłbym o szybkie tego poprawienie, powiadomienie mnie prywatną wiadomością i wówczas pogadamy o akcepcie.

Zainteresował mnie też tekst o koneserze i rysowaniu sportowców w biegu. Koneser... czego? Drgających męskich pośladków?! D: Przeczytaj kartę jeszcze raz i posprawdzaj te błędy logiczne, bo niektóre mnie rozbawiły xD (Nie powinienem używać tu emotikon, ale nie mogę się powstrzymać ;u; )

Eee... co ja jeszcze... A! Wiem! Ta historia... Twoja postać ma podobno na imię Mateusz... Tymczasem historia opowiada o jakimś Piotrze. Ogranicz hasz! xD Albo nie kopiuj wszystkiego, bo się to potem tak kończy.

No.. To z grubsza wszystko, ale wiesz... To, że o czymś dobitnie nie wspomniałem, tak jak o przypadkach powyższych, nie zwalnia Cię z poprawienia tego, jeżeli jest błędne. Wszystko jest opisane w regulaminie, dlatego proszę o zapoznanie się z jego treścią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mateusz

avatar

Liczba postów : 2
Join date : 25/08/2014
Age : 24
Skąd : Sopot

PisanieTemat: Re: Matt Magik Sawicki   Wto Sie 26, 2014 11:23 am

Poprawione. Przepraszam, to była stara karta którą przeniosłam, bo forum umarło, a ja chciałam sobie zagrać jeszcze raz tą postacią. Nie grałam nim od gimnazjum, stąd taki a nie inny styl. Obiecuje poprawe
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 25
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Matt Magik Sawicki   Sro Sie 27, 2014 1:54 pm

Mam jeszcze kilka uwag, aczkolwiek o jedno muszę zapytać - dlaczego kartę ująłeś w cytat?
  • W dalszym ciągu brakuje Ci spacji w kilku miejscach, co daje mało estetyczny efekt, jak wyżej nadmienił Jasper. Nie muszę podawać przykładów, prawda?
  • Poniżej. Po pierwsze - zanotować na płótnie, czyli po prostu naszkicować, tak? Ciężko mi sobie wyobrazić Mateusza piszącego na płótnie, jaki ma pomysł na obraz. Po drugie - do wyjścia w trakcie trwania lekcji nauczyciel na pewno nie dopuści. Owszem, uciec może, ale dopiero na przerwie.
    Cytat :
    Często wpada na pomysły w najmniej spodziewanych momentach, potrafi wtedy nawet opuścić zajęcia, by zanotować na płótnie koncept obrazu.
  • Uciekło Ci słowo. Centrum uwagi, czyż nie?
    Cytat :
    Nie lubi znajdować się w centrum, więc rzadko zaprasza kogoś do pokoju, żeby pochwalić się pracami albo pokazać swoje szkice.
  • Rozczapierzone? Zniszczone - to miałeś na myśli, czy może rozczochrane? I mysiego blondu, zjadło Ci literkę.
    Cytat :
    Kiedy dodamy do tego rozczapierzone włosy koloru mysiego blond i kilka dredów niedbale spiętych z tyłu głowy, mamy niebywale skutecznego stracha na wróble.

I to chyba tyle, co miałem do wytknięcia. Czekam na poprawę!
    Do poprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Matt Magik Sawicki   

Powrót do góry Go down
 
Matt Magik Sawicki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Postaci :: Akta postaci-
Skocz do: