IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jin & Satori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Jinsei

avatar

Liczba postów : 132
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Jin & Satori   Wto Wrz 13, 2016 11:44 pm

No niestety będzie się musiał do tego przyzwyczaić, ale role się odwrócą, gdy Jin stanie się takim ‘’ciachem’’. Wystarczy tylko obciąć włosy, na stałe zamienić okulary na szkła kontaktowe i kupić modne ubrania. Tylko tyle i na pewno znalazły by się w szkole osoby, które by się za nim obejrzały. I wtedy to Satori byłby zazdrosny, o!
- Pomeczowa impreza mogłaby wyglądać jak scena z filmu. Ja – przeciętny szarak podbija do najbardziej uroczego czirlidera. Podrywam go, inni to zauważają i zaczynają obstawiać kiedy dostane kosza. I ku zdziwieniu wszystkich, czirlider zaprowadza mnie w ustronne miejsce….i chyba łatwo się domyślić kto jest tym czirliderem – odparł z delikatnym uśmiechem, zerkając na Satoriego – Ale po twojej minie wnioskuję, że nie powinienem tam iść – dodał. A już to sobie tak wszystko pięknie rozplanował. Choć po reakcji młodszego chłopaka można było wywnioskować, że na takich imprezach dzieją się rzeczy, o których lepiej nie wiedzieć.
Jinsei wszedł do środka tuż za Satorim i stanął tuż obok niego.
Reakcja baristy na wieść o tym, że jego znajomy przyszedł tu z chłopakiem, była trochę krępująca. Czyżby Mike podkochiwał się w czerwonowłosym i teraz zostało mu uświadomione to, że nie ma szans? A może zabawiali się ze sobą? Jinsei ominął to bez jakiegokolwiek komentarza.
Tak swoją drogą to bardzo dobrze, że Satori nie wie co Jin lubi pić. Azjata woli sam decydować o tym czego się napije.
- Dla mnie to samo – dokończył z delikatnym uśmiechem. Dzisiaj zaszaleje i być może dostanie coś czego nigdy wcześniej nie pij, bo ileż można pić w kółko zieloną herbatę na przemian z biała kawą….

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Jin & Satori   Sro Wrz 14, 2016 9:41 pm

No tak, a stanie się nim za niedługo. Bo Satori obiecał mu stylizację na ciacho. Nie żeby jemu przeszkadzał wygląd Jin’a, bo gdyby tak było raczej by się nim nie zainteresował, prawda?! To raczej Jinsei naciskał na zmianę image, a może bardziej naciskała jego młodsza siostra?! Satori już się w tym pogubił. Ale ważne było to, że oboje chcieli zmienić coś w Jin’ie. Tak Satori najbardziej chciał coś zrobić z jego włosami, a o ciuchy dopominała się siostra. A Jin’owi chyba najbardziej przeszkadzały okulary. Więc gdy czerwonowłosy machnie mu „odnowę biologiczną”, wszyscy będą Happy!
Oj na pewno nie jeden chłopak i nie jedna dziewczyna będzie za nim powłuczyła wzrokiem, gdy tylko Czerwonowłosa Cheerliderka weźmie go w obroty.
Słuchał fantazji eotycznych swojego chłopaka z lekkim rozbawieniem. A gdy Jinsei skończył, ten zatrzymał się na chwilę i niezważając na innych ludzi na ulicy, objął go za szyję i pocałował w ucho, mówiąc cicho: – Ja rozumiem, że masz też takie fantazje erotyczne, ale gdybyś tam poszedł, fantazja przerodziłaby się w koszmary jak po zatrutych dragach. Dla Twojego dobra, ja bym tam nie szedł. – powiedział, odrywając usta od jego ucha. Po czym dodał jeszcze, aby już totalnie zniechęcić Jinsei’a: – Oni tam będą się wszyscy patrzeć jak na ciastko do zjedzenia, lubieżny wzrok, dziwne teksty, niby przypadkowe dotknięcia ramion; dłoni; pasa. Nie chcę, żebyś brał w tym udział. Będę się źle czuł, gdy tam pójdziemy. – dodał. Mówiąc koniec zdania, zrozumiał, że jest egoistą. I zanim weszli do kawiarni dodał poważnie: – Ale jak bardzo chcesz, to możemy iść, przedstawię cię drużynie. – przełknął ślinę, po czym weszli do kawiarni i rozterkowa mina czerwonowłosego, zniknęła w 3 sekundy. Znów był uśmiechnięty i rozpromieniony.
Ups!
Zauważył! – przeraził się Satori w myślach.
Boże, co ten Mike wyprawia! – natłok myśli, nie pozwalał mu się skupić na tym co zamówi Jin. Chciałby w końcu wiedzieć co lubi pic jego chłopak. A tu niespodzianka!
Cwaniaczek! – pomyślał o okularniku, Satori.
Mike wyglądał na zdezorientowanego, więc zaczął dwa razy przyżądzać ulubioną kawę swojej platonicznej miłości. Z jego strony wyglądało to tak, że pewnie połączyła ich wspólna miłość do truskawek, skoro razem piją to samo. A tu Jinsei, zrobił baristę w bambuko – jak to się potocznie czasem mówi. Zamowił kawę w ciemno, licząc, że dostanie coś dobrego.

Po chwili, na ladzie przed nimi stały dwie kawy mrożone z dodatkiem mleka sojowego z gęstym sosem truskawkowym, bitą śmietaną i ozdobą ze świeżych truskawek. Oczy Satori’ego na widok kawy rozpromieniły się jak u małego dziecka.
– Chodźmy wypić naszą ulubioną kawę, cwaniaczku. – powiedział Satori i z błogim uśmiechem, skierował się do wolnego stolika z dwoma kawami w ręce.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jinsei

avatar

Liczba postów : 132
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Jin & Satori   Nie Gru 18, 2016 11:18 pm

Jemu chodzi głównie o to, by bardziej podobał się Satoriemu do tego stopnia, że młody już nigdy nawet nie pomyśli o tym by obejrzeć za kimś innym. Takie będzie z niego ciacho!
- Od razu fantazja erotyczna. To tylko wizja chorego z miłości niepoprawnego romantyka – odparł, zalotnie uśmiechając się do chłopaka. Artyści są dziwni i mają swoje dziwne wyobrażenia. Jin tylko pomyślał, że to mogłoby być miłe spędzenie czasu z swoim chłopakiem, przelizanie się w kącie i odwalenie wolnego tańca na środku parkietu. Ale jeżeli impreza pomeczowa się do tego nie nadaje to Azjata nie będzie naciskał.
- Skoro tak mówisz to pójdziemy gdzieś indziej, jeśli będziesz chciał – dodał. Wpadł na o wiele lepszy pomysł niż imprezowanie z szkolną drużyną.
Po tym jak Satori dostał dwie kawy i poszedł do wolnego stolika, Jin podążył śladami czerwonowłosego. Gdy był już przy stoliku, zdjął kurtkę, powiesił ją na oparciu krzesła, po czym usiadł.
Jinsei sięgnął po swój kubek. Wziął tryskawkę, zabierając na nią trochę bitej śmietany, po czym podsunął ją chłopakowi. Jin lubi truskawki, ale bardziej lubi patrzeć jak te czerwone owoce sprawiają radość jemu chłopakowi.
- To od czego zaczniemy moją przemianę w najprzystojniejszego faceta w szkole? - zapytał, śmiejąc się jak głupi do sera.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jin & Satori   

Powrót do góry Go down
 
Jin & Satori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: