IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zayn i Silence

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Zayn

avatar

Liczba postów : 155
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Zayn i Silence   Czw Cze 12, 2014 4:43 pm

Zayn stał na holu razem z swoim przyjacielem, z którym czekali na dzwonek, aby iść na 45 minut tortury z nauczycielką od historii. Odkąd blondyn zaczął chodzić do szkoły ona się na nim wyżywała. Zawsze dostawał jedynki na koniec, a potem musiał wszystko poprawiać. Nie cierpiał tej baby z całego serca. Zawsze przed tą lekcją bolał go brzuch i teraz też tak było. Myślał ciągle o tym, że za chwile wejdzie do zatęchłej, śmierdzącej kotami klasy i będzie słuchał skrzekliwego głosu baby od historii. Nie słyszał nawet co mówi do niego Aaron – przez wszystkich nazywany Ron.
- Zay, słuchasz mnie? – brunet pomachał mu łapą przed twarzą i dopiero teraz wrócił do żywych. Nagle podbiegła do nich niska dziewczyna z ich klasy. Maria była ich przyjaciółką od zawsze. Już nawet nie pamięta jak się poznali. Była szeroko uśmiechnięta, a błyszczące niebieskie oczy były skierowane na piętnastoletniego Zayna.
- Nie zgadniesz co się stało – zawołała ciągnąc spódniczkę od mundurku w dół. Była z charakteru chłopczycą i nie lubiła tego rodzaju ubrań.- Ropucha spadła z schodów i złamała sobie coś tam, a że jej kości są stare tak jak Londyn nie wróci do szkoły, bo jest do końca życia kaleką – po chwili zrozumiała, że jest to straszne, więc spochmurniała.- Trafię do piekła – Ron wybuchł śmiechem i potarmosił jej blond czuprynę, która była wiecznie w nieładzie.
- Zayn jesteś wolny – zaśmiał się niebieskooki brunet.
- Więc mamy odwołane lekcje?- zapytał Zayn z nadzieją w głosie.
- Nie głuptasku – poklepała mu głowę.- Mamy nowego nauczyciela i powiem, że jest naprawdę przystojny – zaśmiała się złośliwie i w tym momencie zadzwonił dzwonek.
Zayn westchnął i poczłapał do klasy, w której były otwarte okna. Wszyscy już siedzieli jak zwykle przyzwyczajeni, że muszą być w środku przed czasem. Bo wtedy groziło to śluzem w dzienniku jak nazywali uwagi od Ropuchy. Siedział w ostatniej ławce jak na szpilkach z blond grzywką zasłaniającą jego zielone oczy. Chciał, aby ta lekcja minęła jak za sprawą magicznej różdżki. Chciał już być poza tą klasą i nigdy tu nie wracać. Wziął trzy wdechy i wydechy, a następnie otworzył okno i spojrzał poza nie na ruchliwą ulicę Londynu. Wsłuchał się w warkot samochodów, głosy klaksonów i krzyki wściekłych kierowców. Wypuścił powietrze, które wstrzymał na chwilę. Nawet nie zauważył, że do środka wszedł jakiś obcy mężczyzna. Dopiero szept jego przyjaciółki go obudził i spojrzał w tamtą stronę swoimi przenikliwymi zielonymi oczami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Zayn i Silence   Czw Cze 12, 2014 9:45 pm

- James Quentin. - oznajmił mężczyzna na wejściu, po czym napisał swoje nazwisko na środku tablicy, uśmiechając się szeroko. Obrzucił całą klasę spojrzeniem, jakimś dziwnie wesołym i jednocześnie sympatycznym, i pewnym siebie. Jakby doskonale wiedział co robi. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Świeżo po szkole, to prawda, ale zdobył wykształcenie, które należało zdobyć i mógł prowadzić w szkole lekcje historii. Co, trzeba dodać, niesamowicie go cieszyło, w końcu nieczęsto otrzymuje się wymarzoną pracę i to akurat tak blisko swojego miejsca zamieszkania. Cieszył się jak dzieciak z tej roboty, no. Pierwsza, prawdziwa praca, bo przecież te w barach jako kelner, czy na zmywaku, nie liczyły się jako te 'prawdziwe'. On był nauczycielem, z powołania. - Możecie mi mówić po prostu James, nie będę miał nic przeciwko. - mrugnął do nich, siadając na biurku. Na, nie przy, to trzeba zaznaczyć. Uśmiechał się non stop i teraz wymachiwał nogami w powietrzu, wciąż mówiąc i zwracając się do całej klasy. - Jestem waszym nowym nauczycielem historii i mam nadzieję, że będę bardziej lubiany niż wasza poprzednia nauczycielka, której bardzo współczuje przez to co jej się stało, ale... - wciąż się uśmiechał! - strasznie się cieszę, że mogę tu z wami być, więc w sumie dobrze, że jej tu już nie ma. Tylko cicho, nie mówcie o tym nikomu!
Przyłożył palec do ust, chichocząc.
Miał na sobie białą koszulę i czarne spodnie, do tego czerwony krawat i buty za kostkę, założone w ten sposób, żeby zachodziły na nogawki spodni. Uśmiechał się szeroko do każdego z osobna, od czasu do czasu zakładając swoje - dzisiaj blond - włosy za ucho. Nie była to szkoła prywatna, więc mógł sobie pozwolić na dość ekscentryczny sposób bycia... zresztą, dyrekcja wiedziała, kogo zatrudnia. Dzisiaj miał czerwone soczewki, pasujące do krawatu. A co, trzeba się ubierać tak, żeby coś do czegoś pasowało.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zayn

avatar

Liczba postów : 155
Join date : 26/05/2014

PisanieTemat: Re: Zayn i Silence   Pią Cze 13, 2014 6:53 pm

Patrzył na mężczyznę z lekkim zdziwieniem. Nie tego się spodziewał. Myślał, że każdy historyk to ropucha, lub ropuch, ale nie... książę. Sam nie wiedział dlaczego tak pomyślał. Obserwował go uważnie, ale nadal był zgarbiony i przygnębiony. Wiedział, że jeśli mężczyzna spojrzy do dziennika to zobaczy, że dziś jest jego kolej na pytanie. Mimo, że Ropucha była wredna to każdy wiedział kiedy jest pytany, a piątki były jego. Zayn był pytany w każdy piątek, a reszta podzielona została na poniedziałek i środę. Nic nigdy nie umiał. Zawsze dostawał jedynki, a ilość dwójek była odpowiednia, aby zdał.
- Dzień dobry - powiedziała cała klasa oprócz Zayna, który zawsze milczał w tej klasie.
Każdy z uczniów uśmiechał się szeroko zadowoleni z nowego nauczyciela. Popatrzyli po sobie widząc, że nauczyciel siada na biurku. To był odpowiedni mężczyzna na odpowiednim miejscu. Większość z uczniów marzyło, aby on został ich nowym wychowawcą, a szczególnie po jego ostatnich słowach.
Cała klasa się zaśmiała i potwierdziła, że nikomu nie powie. Po chwili z miejsca wstała Maria z uniesioną głową.
- Panie psorze - zaczęła z szerokim, promiennym uśmiechem.- Skoro Rop... - przerwała w połowie zdania, a niektórzy w klasie się zaśmiali.- Cicho matoły ja tu chcę coś wyhandlować - powiedziała dumnie. Odwróciła się do Zayna.- A ty byś pomógł - Zayn z mocno bijącym sercem podniósł się.- Czy oceny Pani Green będą się liczyć?- zapytała.- Niech Pan spojrzy w dziennik, bo są one okropne - przewróciła ceremonialnie oczami.- Jestem Maria Silver, a to... - spojrzała na Zayna.
- Jestem Zayn Black - powiedział i przeczesał swoje włosy tym samym pokazując swoje intensywnie zielone tęczówki, które zawsze zwracały na siebie uwagę. Był lekko zdenerwowany i unikał kontaktu z nauczycielem, ale wiedział, że to na nic się zda. Wiedział, że nowy historyk nie jest głupi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zayn i Silence   

Powrót do góry Go down
 
Zayn i Silence
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: