IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 18 [piętro II ]

Go down 
AutorWiadomość
Yuki

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 08/06/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Pokój 18 [piętro II ]   Sro Cze 11, 2014 2:20 pm

Pokój został przygotowany jak każdy inny. Dwa pojedyncze łóżka stały przy beżowych ścianach naprzeciw siebie. Do tego dwa biurka z dwoma szufladami, a tuż nad nimi szafka na książki. Były również dwie szafy na ubrania dla przyszłych lokatorów. W pokoju znajdowało się jedno dość dużej wielkości okno przyozdobione białą firanką. Nad drzwiami wisiał zegar, przez co w każdej chwili mogli zobaczyć, która godzina. Nie mogło też zabraknąć łazienki z wyposażeniem jak każda inna, a niebiesko-białe płytki idealnie pasowały do wystroju jaki tam panował.

Pełen przemyśleń w końcu trafił do jego pokoju. Szyld nad drzwiami z numerem osiemnaście rozwiał wszelkie wątpliwości co do tego czy też dobrze trafił. Nie wiedział czy będzie sam czy może też kogoś zastanie, lecz mimo to wziął głęboki wdech i chwycił za klamkę. Szybkim ruchem otworzył drzwi a jego oczom ukazał się jego pokój. Pierwszy raz jest w takim akademiku, tudzież podekscytowany rozejrzał się po całym pomieszczeniu. Widząc, że jest tutaj jak na razie sam, podbiegł do łóżka po lewej, rzucił na nie swój bagaż i zaczął wybadywać cały pokój wraz z łazienką.
-Więc tutaj będę mieszkać... -powiedział sam do siebie z uśmiechem ulgi. Nie spodziewał się, że będzie tu tak przyjemnie. Będąc gotowym z obeznaniem pokoju, podszedł do torby i zaczął wypakowywać swoje rzeczy. Książki do półek i szafek, a ubrania do szafy, która zdawała się, aż za duża jak dla niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/06/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Czw Cze 12, 2014 9:31 pm

Gilbert właśnie wracał do swojego pokoju na drugim piętrze po wizycie w pokoju nauczycielskim. W ręce trzymał kartkę papieru którą wręczył mu nauczyciel z adresem oraz numerem telefonu. Przez chwilę przyglądał się kartce jednak po chwili schował ją do kieszeni. Będzie martwił się tym później. W chwili obecnej marzył tylko o tym aby położyć się w łóżku i pograć na swojej gitarze. Miał utwór do skończenia. Poza tym, był bardzo zmęczony. Wstał wcześnie rano aby pozwiedzać miasto. Przyleciał do Londynu dopiero kilka dni temu i twierdził iż warto było poznać nowe miejsce zamieszkania. Kiedy już stał przed drzwiami do pokoju "18", sięgnął do kieszeni po klucze do pokoju. Kiedy już je znalazłm chcąc otworzyć zamek stwierdził, że drzwi były już otwarte... Było to dziwne odkrycie jednak Gilbert nie za bardzo się tym przejął. Wszedł do pokoju i nie rozglądając się ponownie odwrócił się w stronę drzwi, zamknął je na klucz. Bez większego zastanowienia oraz wciąż stojąc twarzą do drzwi zdjął pokrowiec wraz z gitarą i postawił go na podłodze a następnie zdjął bluzę oraz koszulę, odsłaniając swój wielki tatuaż z anielskimi skrzydłami na plecach. Na jego nagim ciele widać wciąż było widać również wiele sinaków zadanymi przez ojczyma chłopaka. Gilbert głęboko westchnął, a potem odwrócił się tyłem do drzwi, kierując się w stronę łóżka.
-Jak dobrze w końcu być same-...
Chłopak nie zdążył dokończyć zdania, gdyż nagle dostrzegł coś czego się niespodziewał... Ktoś był w jego pokoju. Był tam niski, ładny chłopiec. Chwila, chłopiec? Jeśli znajdował się w Akademiku musiał byś przynajmniej w wieku Gilberta. Jednak chłopak nie miał czasu żeby się nad tym zastanawiać, gdyż nagle przypomniał sobie, że nie ma na sobie koszuli. Zdesperowany, szukał czegoś czym mógł by się zakryć, lecz niczego takiego nie znalazł. Czuł się strasznie nie komfortowo... Nikt praktycznie go tak nie widywał. Zresztą wszystkie jego sianiaki i blizny były odsłonięte. Nie wiedząc co począć zdołał tylko powiedzieć:
-Co.. co ty tu robisz?
Brzmiało to trochę nie sympatycznie. Gilbert nie chciał wcale, aby tak to zabrzmiało jednak w tej chwili nie był w stanie powiedzieć nic innego. Mieszkał w tym pokoju już od dwóch dni i nikt nie poinformował go o dodatkowej osobie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 08/06/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Czw Cze 12, 2014 9:43 pm

Od razu, gdy skończył się rozpakowywać stanął przy oknie podziwiając widoki. Dobrze, że tu przyjechał. Pewnie wiele się jeszcze wydarzy, wiele nowych osób pozna... ale nie myślał już o tym. Chciał się odprężyć, co jednak stało się niemożliwe, gdy usłyszał dźwięk otwieranych drzwi. Szybko odwrócił się, a jemu oczom ukazał się dość wysoki chłopak. Już chciał się przywitać, ale ten ku jemu zdziwieniu zaczął się rozbierać. Ech?! Nie wiedział co zrobić. Czemu on się rozbiera? Nie wie, że tu jest?
Jego zamyślenia przerwał widok jego tatuaża. Wywarł na nim ogromne wrażenie. Jednak nie to, nie dawało mu spokoju. Swój wzrok skupił na jego ciele, bliznach i siniakach, chociaż mimo to... dalej był zażenowany tą sytuacją, nigdy jeszcze czegoś takiego nie doświadczył.
Słysząc pytanie od razu otworzył usta. -Ehm, jestem Yuki Hatakeyama. Od dzisiaj będę mieszkać w tym pokoju i jak widać twoim współlokatorem... - powiedział z uśmiechem drapiąc się po głowie, a na twarzy pojawił się niewidoczny rumieniec.
W sumie rozumiał chłopaka, pewnie nikt mu o tym nie powiedział, a Yuki tak po prostu wszedł i zaczął się zachowywać, jakby nikogo innego tu nie było.
-Wybacz mi to, ale najwyraźniej nikt cię nie poinformował o tym, że też tu zamieszkam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/06/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Czw Cze 12, 2014 10:10 pm

Gilbert stał jeszcze chwilę w milczeniu i bezruchu. Nie wiedział jak się zachować, zresztą rzadko wiedział jak zachować się w jakiejkolwiek sytuacji dotyczącej komunikacji z innymi... A zwłaszcza takiej. Słysząc jednak jak chłopak się przedstawił, postanowił wziąć się w garść. Wziął głęboki wdech aby trochę się uspokoić i postanowił również przedstawić się swojemu nowemu wspólokatorowi.
-Ehm, ja... Jestem Gilbert Sharples, miło cię poznać
Postanowił naprawić swój poprzedni błąd i zabrzmieć trochę sympatyczniej. Wymusił uśmiech, jednak nie mógł powstrzymać histerycznego śmiechu. Nie trwał on jednak długo. Jego twarz była jeszcze bledsza niż zazwyczaj, jednak widząc zażenowanie na twarzy Yukiego odzyskał władzę nad swoim ciałem i szybko sięgnął po koszule która leżała na podłodze i równie szybko ją założył. Nagle poczuł się o wiele lepiej. Postanowił przeprosić chłopaka za tak żenujacą sytuacje... Może nie była to do końca jego wina, jednak kiedy nie wiedział co robić często za wszystko przepraszał.
-Nie, to ja cię przepraszam... Nie zostałem o tym poinformowany, jednak powinienem trochę bardziej uważać.
Ponownie się uśmiechnął, tym razem bardziej wiarygodnie. Następnie sięgnął po pokrowiec z gitarą, wyciągając z niej jego skarb.
-Hm, często gram na gitarze mam nadzieje że nie będzie ci przeszkadzać.
Nie czekając na zgodę chłopaka zaraz usiadł na łóżku chwytając za swoją gitarę i zaczął ją stroić. Po tak stresującej dla niego sytuacjii musiał się wyładować... A gitara była jego jedynym ratunkiem od wszystkiego. Przez chwilę przypomniał sobie o siniakach na swoim ciele... Miał nadzieję, że chłopak nie zwrócił na nie uwagi. Wolał unikać niepotrzebnych pytań na które i tak wstydził by się odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 08/06/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Pią Cze 13, 2014 12:59 pm

Słysząc jego imię i że ton jego głosu stał się sympatyczniejszy, uśmiechnął się. Chociaż jego śmiech zaraz po tym dał znak, że jednak ich pierwsze spotkanie nie uchodzi za jedno z najlepszych.
-Mi też cię miło poznać.
Z uśmiechem stał dalej przy oknie obserwując jego ruchy, a gdy zauważył gitarę skupił na niej swój wzrok. Gitarzysta, co? Mieć artystę w jednym pokoju to fajna rzecz. No przynajmniej, dopóki nie będzie mu przeszkadzał.
-Nie, skądże! Graj sobie ile chcesz, ja chętnie będę słuchał. Uwielbiam grę na gitarze, jak i na pianinie. - odpowiedział z radosnym uśmiechem. Chciał zrobić dobre wrażenie, po tej jakże niefortunnej sytuacji.
Zaraz po tym jednak do jego głowy wpełznął obraz jego pleców, zadrapań oraz tatuażu. O skaleczenia lepiej nie pytać, bo w końcu może być to drażliwy temat, ale tatuaż to już coś innego.
-Hej, fajny masz ten tatuaż... długo go masz? -zapytał nie ruszając się z miejsca. Jak już zostali współlokatorami i będą spędzać większość czasu razem, to wypada nawzajem się trochę poznać. Pytanie tylko, czy będzie miał ochotę rozmawiać o sobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/06/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Pią Cze 13, 2014 9:15 pm

Słysząc odpowiedź chłopaka Gibert podniósł wzrok z gitary i spojrzał na chłopaka. Dopiero teraz lepiej mu się przyjrzał. Pierwsze co rzucało się w oczy to jego czerwone oczy- zapewne soczewki. Sam też nosił soczewki, jednak teraz kolor jego oczu był naturalny - zielony. Yuki był bardzo ładny i sympatyczny z wyglądu. Gilbert nie był zbyt zachwycony myślą o współlokatorze, ponieważ jak się już z kimś mieszkało trudno było zachować tajemnice... Jednak mogło zawsze być gorzej. Yuki wydawał się sympatyczny, i nie był wścibski. Zadawał właściwe pytania. Spodobało to się Gilbertowi.
- To dobrze, a ty grasz na czymś?
Ponownie delikatnie się uśmiechnął. Nie był w tym najlepszy ale jak już miał mieszkać z chłopakiem to chciał się postarać. Przynajmniej na początku. Zresztą z gitarą w ręcę czuł się bardziej pewny siebie. Dawała mu poczucie bezpieczeństwa. Kiedy padło pytanie o tatuaż można było dostrzec chwilowy błysk w oczach Gilberta. Cieszył się, że ze wszytkich możliwych pytań Yuki zadał właśnie to. Praktycznie nikt jeszcze nie widział jego tatuażu, jednak było to jedno z lepszych wspomnień Gilberta, więc nie miał nic przeciwko udzieleniu odpowiedzi na to pytanie.
- Już praktycznie minął rok od kiedy go mam... Pamiątka po wizycie w Kalifornii.
Przypomniał sobie tamten wyjazd. Był dość udany, mimo tego że był tam z matką i ojczymem. Przechodził wtedy obok salonu z tatuażem i... jakoś tak wyszło. Pomimo jego młodego wieku nikt nie miał nic przeciwko temu, a jego rodzice i tak mieli to w dupie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuki

avatar

Liczba postów : 8
Join date : 08/06/2014
Skąd : Japonia

PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   Sob Cze 14, 2014 10:07 am

Słysząc pytanie czy na czymś gra, schylił lekko głowę przez co od razu jego długa grzywka zasłoniła jego oczy. Robił to z przyzwyczajenia, gdy nie miał czym się pochwalić.
-Nie gram... nie miałem okazji. Chociaż chciałbym się nauczyć grać na pianinie.
Mimo zasłoniętych oczu, on widział jednak kawałek twarzy Gilberta. Na jego twarzy widniał tylko delikatny uśmiech, a jednak wydawał się taki przyjemny. Tak, żeby nie zauważył przyjrzał się mu dokładniej, co jednak nie było łatwym zadaniem z takiej odległości.
Czy jak podejdzie bliżej on odsunie się od niego? A może każe mu się od niego oddalić? Nie wydawał się, jakby specjalnie podobało mu się, że ma współlokatora. Ale cóż zrobić? Tak to już bywa, a Yuki nie miał zbytnio ochoty siedzieć sam w pokoju. Dlatego wybrał pokój, gdzie już mieszkała jedna osoba.
Mimo obaw powoli i ostrożnie podszedł bliżej, po czym z dystansem usiadł na łóżku obok Gilberta przyglądając mu się, a gdy usłyszał odpowiedź o tatuażu w jego oczach pojawił się błysk podziwu. Nigdzie jeszcze nie bywał, a jego współlokator był już w Kalifornii.
-Jak fajnie... chciałbym kiedyś też tam pojechać- dalej na niego spoglądając uśmiechnął się przyjaźnie, tak by bardziej go zachęcić do jego osoby. -Ja jedynie gdzie pojechałem dalej to właśnie Londyn, czyli tu. Tak całe życie spędziłem w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 18 [piętro II ]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 18 [piętro II ]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: