IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przecież byłem grzecznym synem...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 12:14 pm

Z czasem zmieszczenie mężczyzny w swoich ustach było dla Camille'a nielada wyzwaniem - członek urósł wyraźnie i ocierał się o jego policzki mocno. Starał się jak tylko mógł, chcąc zadowolić mężczyznę tak, jak dobry syn powinien najlepiej... I gdy w końcu poczuł jak ciało ojca spina się, zamknął powieki, mocno zaciskając się na jego męskości, aby nie uronić ani kropli cennego nasienia.
Dopiero po dłuższej chwili odsunął się nieznacznie od jego członka i przełknął to, co było w jego ustach. Z wyraźnym trudem... Ale dokładnie. Z szacunkiem wręcz! Po chwili spokojnie pochylił się nad nim i zaczął dokładnie wylizywać miękkiego już członka, aby był odpowiednio czysty. Dopiero wówczas ukrył go w bieliźnie mężczyzny i zapiął jego spodnie, wracając na swoje miejsce z pogodnym uśmiechem. Zapiął pasy i spojrzał na ojca radośnie.
- Chyba już możemy jechać, tatusiu - stwierdził pogodnie, przełykając resztki nasienia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 12:32 pm

Cóż, James musiał jeszcze przez chwilę posiedzieć w fotelu i popracować nad tym, by jego płuca zaczęły normalnie pracować. Nie było to łatwe. Oddychał szybko, przez dłuższy czas, ale w końcu udało mu się ogarnąć. Posłał chłopakowi rozmarzony uśmiech i przekręcił kluczyk w stacyjce, niemalże od razu dodając gazu i ruszając w kierunku ich domku. Jego żonka rzadko tam zaglądała. Kiedyś, lata temu, gdy jeszcze mały był naprawdę MAŁY, jeździli tam niemalże co weekend, odpocząć od zgiełku miasta. Potem to się zmieniło. Zabrakło czasu. James więcej pracował, żona również podjęła pracę, żeby nie siedzieć w domu... w końcu Camille nie był już małym chłopcem i mógł zająć się sam sobą.
Wkrótce dotarli na miejsce. Zaparkował samochód pod domem, niewielkim, co prawda, ale przytulnym, i wysiadł z auta. Zamknął za sobą drzwi i podszedł do synka, który również zdążył wysiąść z samochodu.
- Podobało mi się to przywitanie... - zaśmiał się cicho, obejmując go w pasie i przyciągając do siebie. - A teraz pozwól, że ja Cię przywitam... - uniósł jego podbródek i pochylił się do jego ust, całując go mocno, można chyba powiedzieć, że dość chciwie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 12:39 pm

Ten pocałunek zapierał dech w piersi! Camille objął ojca ramionami za szyję, chcąc być bliżej, napawać się jego obecnością. Musiał się nacieszyć, doskonale wiedząc, że w domu nie będą mogli pozwolić sobie na szczególnie wiele.
Oddając władczy, zachłanny pocałunek, rozchylił zachęcająco usta, zapraszając ojca do środka. Jednocześnie wolną dłonią przeciągnął po jego włosach, przeczesując je z wyczuciem, nie ciągnąc za nie. Objął mężczyznę udem, uśmiechając się mimowolnie pod nosem, wyraźnie zadowolony z takiej formy powitania.
Odsunął się od jego ust, ale wcale nie od ciała, tkwiąc wciąż tak blisko. Uśmiechnął się ciepło, odgarniając swoje przydługie włosy z twarzy, zerkając przy tym na przytulny domek u ich boku.
- Wejdziemy? - mruknął. Sam objął się ramieniem ojca, po czym spokojnym krokiem ruszył w kierunku budynku. Spokojnie weszli do środka - wszystko było czyste, eleganckie, ale i przytulne.
- Na co masz ochotę, tato? - zapytał, spoglądając na niego. - Może wskoczę w fartuszek i przygotuję nam obiad? Albo obejrzymy jakiś film...? - dodał sugestywnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 2:22 pm

Uniósł lekko brwi, słysząc propozycje chłopaka. Cóż, były kuszące. Obie.
- A co jeśli chce i to, i to? - zaśmiał się cicho, opierając podbródek o jego ramię i pocałował go delikatnie w policzek. Lubił się łasić, nie wiedząc czemu. Niby dorosły chłop, od kilkunastu lat dumny ojciec, a czasem zachowywał się jak dziecko. - Podoba mi się wizja Ciebie w fartuszku... w samym fartuszku, o, najlepiej.
Jego oczy błysnęły, a James wyglądał na zachwyconego. Chichocząc cicho pod nosem odsunął się od niego lekko i pociągnął go za rękę w kierunku kuchni.
- Ugotuj nam coś, a potem pójdziemy oglądać film. Może być tak? Zjemy, pooglądamy... potem może porobimy coś innego. Co o tym sądzisz?
Założył kosmyk włosów chłopaka za jego uszko i oparł go o jedną z szafek w kuchni. Sam stanął naprzeciwko, napierając swoim ciałem na ciało syna.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 2:27 pm

Zaśmiał się krótko, spoglądając na ojca pogodnie. Przeczesał jego włosy i raz jeszcze musnął te zachęcające usta, po czym skinął głową.
- Ugotuję w ciuchach i fartuszku. Potem możesz je ze mnie ściągnąć - rzucił z rozbawieniem, nie zamierzając mu ułatwiać. Chciał się z nim droczyć, doprowadzać go do szaleństwa i dopiero później mu się poddawać.
Z lodówki wyjął wszystkie potrzebne produkty i zaskakująco sprawnie zaczął przygotowywać dla nich spaghetti. Może nie wyglądał na takiego, ale wydawał się być całkiem niezłą kurą domową, która zadbałaby o tego mężczyznę dużo lepiej niż jego własna kobieta.
- Um... Może wybierzesz film? - zaproponował, oglądając się na ojca, nieco skrępowany jego uważnym spojrzeniem. Uśmiechnął się zaraz, wstawiając wodę na makaron, a gdy zaczęła się gotować, wrzucił do niej zawartość torebki. Chwila moment i obiad był prawie gotowy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 2:45 pm

- Ściągnąć, mówisz? Brzmi kusząco.
Pozwolił jednak gotować chłopakowi w ubranku i fartuszku, nie chcąc, żeby się pobrudził. Patrzył na niego cały czas, głównie na jego tyłeczek, trzeba przyznać szczerze. Podobał mu się. Seksowny. Zwłaszcza w opiętych spodniach, chociaż bez nich chyba nawet prezentował się lepiej. Przypomniał sobie te cudowne czerwone plamy na jego pośladkach, które pojawiły się chwilę po tym, jak dostał od ojca klapsa. Nie mogąc się powstrzymać znów uderzył go w tyłeczek, chociaż teraz nie mógł zobaczyć śladów, bo mały był w spodenkach, to jednak odgłos był przyjemny dla ucha i ... hm. Kuszący.
- Mogę wybrać. - odpowiedział dopiero po chwili, bo jakoś tak ... zagapił się na synka, no. Ocknął się jednak po jakimś czasie, brawo dla niego. - A co chciałbyś oglądać? Coś w stylu tego wczorajszego, czy dzisiaj postawimy jednak na horror? Przytulę, jak będziesz się bał... - zanucił zachęcająco, obejmując go od tyłu w pasie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 2:50 pm

Każdy normalny człowiek na klapsa reaguje piśnięciem i automatyczną chęcią ucieczki. Camille nie! Z jego ust wyszedł dźwięk bardziej przypominający rozkoszne westchnienie niż jakikolwiek krzyk. Podobało mu się to...
Gdy ramiona ojca otoczyły go, Camille oparł się o jego tors wygodnie, mrużąc oczy ze szczerej przyjemności. Bliskość tego mężczyzny koiła go...
- Hm... - mruknął, spoglądając na niego przez ramię. Krótko musnął linię szczeki ojca wargami, po czym - nieco speszony - odpowiedział:
- Jeszcze trochę... Boli mnie tam w środku. Więc może dzisiaj horror? - zaproponował, wbrew swym słowom ocierając się nieznacznie pośladkami o krocze mężczyzny, przygryzając przy tym dolną wargę. Był nieprzyzwyczajony do seksu, więc skutki swojego pierwszego razu mógł jeszcze przez dość długi czas odczuwać... A to - choć było bolesne i drażniące - wydawało mu się rozkoszne. Przypominało mu o członku ojca między swoimi kształtnymi pośladkami.
Sięgnął sosu i zamieszał go, zaraz wyłączając oba palniki, bo wszystko było już gotowe do podania.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 5:48 pm

- Dobrze, będzie horror. - uśmiechnął się do niego, chociaż zrobiło mu się trochę przykro, że chłopca boli. Z jednej strony dlatego, że sprawił mu ból, a z drugiej dlatego, że oznaczało to brak seksu tego dnia. No, nie jego wina, moi kochani. Był seksoholikiem. Taki się urodził. Zawsze było mu mało. A teraz gdy zasmakował w swoim synku chciał jeszcze i jeszcze... zboczeniec? Może trochę. Ale póki nikt o tym nie wiedział, to wszystko było w jak najlepszym porządku. I mógł spełniać dalej swoje zboczone, chore fantazje...
Pomógł trochę synkowi - wymieszał makaron z sosem i nałożył jedzonko na dwa talerze, a to wszystko posypał odrobinę bazylią, do smaku. Ustawił talerze na stole, w saloniku. Był tam stół, kanapa, fotele, miękki dywan i kominek.
- Rozpalę ogień, hm?
Nie czekając na odpowiedź synka podszedł do kominka, żeby rozpalić. Może nie było zimno, ale przyjemnie było sobie posiedzieć przy buchających płomieniach. Po chwili wrócił do niego, usiadł na kanapie i zabrał się za jedzenie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 5:55 pm

Jemu kominek przyjemnie się kojarzył - dzięki niemu w domku zawsze było tak ciepło, że mógł biegać niemalże zupełnie porozbierany. A poza tym, ten drobny element budował niezwykle przyjemną atmosferę, pomagającą im się zrelaksować.
Usiadł i wziął się za jedzenie - spokojnie zaczął konsumować swoją porcję, co rusz zerkając na ojca. Uwielbiał tego mężczyznę! Jego całego. Razem z jego seksoholizmem. Ciekawe, czy ta cecha była przekazywana z pokolenia na pokolenie...
Gdy zjedli, chłopak podniósł się z miejsca i wyniósł brudne naczynia do kuchni, zamierzając je posprzątać trochę później. Napił się soku, po czym wrócił do mężczyzny, siadając na jego kolanach, przytulając się bokiem do torsu ojca.
- Kocham cię, tatusiu - powiedział niespodziewanie, krótko całując obszar pod uchem mężczyzny, uśmiechając się przy tym pięknie. Ułożył sobie dłoń ojca na udzie, chcąc czuć jego bliskość - zarówno tą rodzicielską jak i tą nieco mniej grzeczną, a bardziej intymną.
- Może położymy się pod kocem? Tylko będzie ciepło... I trzeba się rozebrać. Ale pod kocem najlepiej ogląda się horrory - zaproponował, samemu sięgając niepewnie guzików jego koszuli, wolno zaczynając je odpinać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 6:21 pm

Spaghetti bardzo mu smakowało, więc gdy tylko chłopak wrócił z kuchni i usiadł mu na kolanach, ten przygarnął go do siebie i pocałował delikatnie w skroń.
- Powinieneś zostać kucharzem. Gotujesz lepiej niż mama i babcia. - zaśmiał się cicho, gładząc delikatnie jego plecki, a nosem muskał od czasu do czasu jego policzek.
Słysząc jego wyznanie uśmiechnął się szeroko i założył kosmyk jego blond włosów za uszko. Pogładził go znów, tym razem po udzie, a co. Pocałował go w nos i z uśmiechem odpowiedział.
- Ja Ciebie też kocham, przecież wiesz.
No tak, to było oczywiste. Był jego dzieckiem. Kochał go jak nikogo na tym świecie. Swojej żony nie kochał, bo jak już zostało wspomniane, był z nią wyłącznie dla zachowania dobrego imienia. Był lekarzem w tutejszym szpitalu. Jego orientacja nie byłaby pochwalana. A to, że miał żonę i syna zapewniało mu swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa.
- Możemy się położyć, jak najbardziej. - uśmiechnął się do niego i sam sięgnął do jego spodni, żeby je rozpiąć. Niech mały zajmuje się jego koszulą, nie przeszkadzało mu to. To było miłe z jego strony. Gdy rozpiął jego spodnie sięgnął do jego koszulki, podniósł ją do góry i zdjął z niego. Nie była mu potrzebna. Popatrzył na niego z uśmiechem i musnął delikatnie wargami jeden z jego sutków, zaczepnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 6:26 pm

W czasie, gdy ojciec rozpinał jego spodnie, Camille skończył walkę z koszulą mężczyzny - zsunął ją z silnych ramion i odłożył na bok. Teraz nie była im potrzebna. Chwilę później sięgnął do skórzanego pasa spodni... W tej jednej chwili przemknęła w jego głowie bardzo niebezpieczna i pobudzająca myśl. Skoro pupę miał różową od klapsów, jak wyglądałaby po jednym uderzeniu pasa?
Nawet nie zauważył, gdy z jego ust uciekł cichy, niski jęk, gdy poczuł na różowym sutku jego usta. To miejsce było jednym z najdelikatniejszych obszarów jego ciała... I tak cholernie pobudzało!
Odsunął od siebie tę myśl jak najszybciej. Podniósł się i spodnie zsunęły się z jego smukłych bioder, odsłaniając obcisłą bieliznę.
- Przyniosę koc! - zawołał, czym prędzej wybiegając z pomieszczenia. Gdy wrócił po dłuższej chwili, miał w ramionach ogromny, puszysty i przyjemnie pachnący koc. Usiadł przy ojcu, uśmiechając się do niego pięknie.
- Włączysz film? - mruknął, samemu rozkładając materiał, aby ukryć pod nim niemalże zupełnie nagie ciało. Był młody i kompletnie niepewny swojej seksualności i fizyczności - nie wiedział, czy faktycznie może się ojcu podobać. I jeśli tak, to co konkretnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 6:44 pm

Uśmiechnął się do synka i poszedł do jednego z pokoi w domku, w którym miał zawsze zapasowego laptopa, tak na wszelki wypadek. Wziął komputer pod pachę i wrócił z nim do saloniku. Postawił laptopa na stole, otworzył i zaczął szukać jakiegoś horroru. Przeglądał strony internetowe, chcąc znaleźć wspomniane wczoraj przez syna PA. No, skoro tak się tego bał, to może będzie leżał i się do niego tulił, zamykając swoje ślepka i chowając się w jego silnych ramionach? To byłoby megasłodkie!
- O, znalazłem. - uśmiechnął się do siebie i włączył film na pełny ekran. Na początku i tak były jakieś głupkowate scenki i nic ciekawego się nie działo, więc on w międzyczasie zdążył się położyć pod kocem. Nie pozbywał się swoich spodni, nie widział takiej potrzeby. Może później. Poklepał lekko swój tors, zapraszając chłopca. - Chodź, maleństwo. Możemy oglądać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 7:20 pm

Od razu przylgnął do ciepłego ciała ojca, spoglądając na ekran laptopa uważnie. Obawiał się tego filmu i nie wiedział, czego się po nim spodziewać... Ale ciepłe ciało mężczyzny było dla niego wystarczającym wsparciem, aby jakoś przez to wszystko przebrnąć.
- O cholera... - wymsknęło mu się, gdy na ekranie pojawiła się pierwsza ze strasznych scen. Nawet nie spostrzegł, że wbił paznokcie w skórę ojca! Dopiero po dłuższej chwili spojrzał na tors mężczyzny i zaraz pochylił się, krótko całując to miejsce. - Przepraszam, tatusiu - mruknął. Ułożył się ponownie na swoim miejscu, oglądając dalszą akcję. Mężczyzna mógł wyczuć jak smukłe ciało u jego boku spina się bądź drży niespokojnie, gdy działo się coś przerażającego... Aż w końcu Camille zupełne nie wytrzymał i wtulił się w niego tak, aby schować nos w zagłębieniu jego szyi.
- To jest okropny film! - stwierdził stanowczo, wczepiony w jego ciało, tym razem wcale nie zamierzając wracać wzrokiem na ekran. To go za bardzo przerażało! - Tato... Ja chyba wolałem wczorajszy film... - wymamrotał, chcąc jakoś odwrócić sytuację w żart, choć histerycznie się bał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 9:20 pm

Reakcja syna na film rozbawiła go na tyle, że nie mógł powstrzymać śmiechu, który stłumił nieco, wtulając się w jego ramię i włoski. No nie jego wina, to mały tak zabawnie reagował!
- Taki duży chłopiec, a boi się filmów... oj ty, Cam...
Śmiejąc się sięgnął do komputera, żeby wyłączyć PA. Gdy straszny film zniknął z ekranu potarł nosem o jego czoło, łasząc się znów do synka, po czym pocałował go czule w usta. Nie rozchylił jego warg, było to zaledwie niewinne muśnięcie, ot tak, jakby nie miał wobec niego żadnych nieczystych intencji. Bo nie powinien mieć i wiedział o tym doskonale.
- Tak, racja, wczorajszy film był o wiele, wiele lepszy... - przesunął dłonią po włoskach chłopca, na kark, plecki, wreszcie tuż nad jego pośladki, a potem zacisnął swoje palce na zgrabnym tyłeczku synka, ukrytym pod materiałem bielizny. - To co robimy w takim razie, synuś?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Pią Cze 13, 2014 9:56 pm

Odetchnął z ulgą, gdy dźwięk filmu zupełnie został uciszony. Westchnął cicho, pieszcząc ciepłym oddechem szyję mężczyzny, mimowolnie rozluźniając się pod jego dotykiem. Gdy poczuł przyjemny uścisk na pośladkach, westchnął wręcz błogo, nieznacznie zaciskając palce na ramionach mężczyzny.
- Lubię, gdy tak robisz, tatusiu... - mruknął cicho, przesuwając nosem po jego szyi, łaknąc tej słodkiej bliskości. Usiadł wygodniej na jego kolanach, przez co czuł członka mężczyzny - jeszcze nie-twardego, a mimo to przyjemnie odznaczającego się pod materiałem jeansowych spodni.
- I lubię, gdy dajesz mi klapsy... - zwierzył się. Ufał mu! Mógł się z nim dzielić nawet tak delikatnymi, niezwykle zawstydzającymi i intymnymi myślami jak to, co właśnie powiedział. Przygryzł lekko skórę na ramieniu ojca, zasysając się na niej, aby zrobić drobną, fikuśną malinkę. Istny podpis! Poruszył się przy tym niespokojnie w jego ramionach, ocierając się.
- Zimno... Ogrzej mnie, tatusiu... - zabrzmiał zachęcająco.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 10:16 am

Zaśmiał się cicho, słysząc słowa chłopca. Och, jakże to słodkie było! A więc mały lubił klapsy...to dobrze. Bo James lubił mu je wymierzać. Pomimo że Camille przecież był dobrym, grzecznym synkiem... to klaps od czasu do czasu nie wydawał się Jamesowi niczym złym. Tym bardziej, że maleństwo je przecież lubiło.
Uśmiechnął się ciepło do chłopca, słysząc, że mu zimno i przytulił go do siebie mocno, a potem, po chwili wahania, wsunął dłoń pod materiał jego bielizny i objął jego pośladek... później jednak wpadł na nieco inny pomysł i wsunął swoje palce pomiędzy pośladki chłopaka.
- Cieplej...?
Wyszeptał mu cicho do ucha, drugą dłonią błądząc po jego udzie i starając się go rozgrzać, na znane sobie tylko sposoby. Bo jak najlepiej rozgrzać, jeśli nie przez dobieranie się do kogoś? Zwłaszcza do własnego synka. Przez tatusia. Ukochanego, kochającego tatusia...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 5:14 pm

Klaps był cudowną formą przypomnienia mu o sile ojca. I o tym, że należy się go słuchać... A ponad to, kojarzył się z tą przyjemną formą bólu, której Camille tak bardzo łaknął, uzależniony od tych słodkich doznań. Co z tego, że dopiero niedawno przestał być prawiczkiem. Nieustannie chciał więcej i więcej, mocniej i mocniej... Nawet teraz, choć wciąż czuł ucisk w swym wnętrzu, lgnął do ojcowskich dłoni niezwykle chętnie.
Niskie westchnienie uciekło spomiędzy ust chłopaka, gdy poczuł jego dłoń pod swoją bielizną, a następnie w tak charakterystycznym, delikatnym miejscu. Nerwowym gestem zacisnął dłonie na jego ramionach, jednocześnie wypychając pupę w kierunku dłoni mężczyzny, przygryzając dolną wargę.
- Chcę jeszcze... - szepnął zawstydzony tym wyznaniem, spoglądając na ojca krótko, wyraźnie skrępowany. Nerwowym ruchem przeciągnął językiem po swych wargach, ocierając się o mężczyznę z cichym westchnieniem. Znów zaczął drapać skórę na jego ramionach, nie zwracając na to uwagi.
- Tatusiu... - mruknął jękliwie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 7:10 pm

- Jeszcze? - uniósł lekko brwi, zdziwiony. Myślał, że chłopak nie będzie chciał, skoro wcześniej mówił, że jeszcze go boli. Najwidoczniej się mylił. Po chwili uśmiechnął się, zadowolony, sięgając - tą ręką, która wcześniej błądziła po jego udzie - pomiędzy nogi chłopaka i obejmując jego męskość przez materiał.
- Jesteś pewien? - mruknął mu do uszka, zaczynając jakby nigdy nic masować jego członka. Podobało mu się to, jak pod wpływem jego dłoni przyspieszał oddech chłopca. Miał też wrażenie, że jego serduszko bije coraz szybciej. Jego własne najprawdopodobniej również, ale nie przyznałby się do tego, że podnieca go coś takiego. Przecież to synek odczuwał przyjemność, nie on. Przynajmniej teoretycznie.
- Bo wiesz... - dodał ciszej, wędrując palcem pomiędzy jego pośladkami i docierając do wejścia. Musnął je delikatnie, drugą ręką wciąż masując jego męskość. - Nie chciałbym zrobić nic wbrew tobie...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 7:28 pm

Czując jego dłoń na swoim członku, westchnął nisko, przeciągle. To mu się podobało... Mocniej przylgnął do ciała mężczyzny, nawet nie zauważając, że sam zaczął poruszać biodrami tak, jakby ujeżdżał go. Ale zdecydowanie wolniej, ostrożniej i mniej pewnie.
Wydał z siebie niski, słodki jęk, czując go na swoim wejściu. Drgnął niespokojnie, podnosząc uważne spojrzenie na ojca, po czym skinął głową, nerwowo przełykając ślinę. Jak mógł nie chcieć ojca? Oczywiście, że go chciał!
- Chcę, tatusiu... - mruknął cicho. Teraz, rozluźniony pod wpływem jego dotyku i słodkich pieszczot, kompletnie nie odczuwał dyskomfortu. Wręcz przeciwnie.
Przygryzł lekko dolną wargę, unosząc się nieco na jego biodrach, aby umożliwić mu zsunięcie przeszkadzających majtek nieco niżej. Nie chciał ich ubrudzić. Wtedy musiałby wracać zupełnie bez bielizny...
- Uch... - westchnął niespokojnie, spoglądając na swojego stojącego już członka. Jego niedoświadczone ciało niesamowicie szybko reagowało na wszelkiego rodzaju dotyk i pieszczoty. - Pobawisz się ze mną, tatusiu? - szepnął mu do ucha, zaraz muskając szyję mężczyzny wargami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 8:12 pm

Podobał mu się taki chętny synek. Klepnął go delikatnie w jeden z pośladków, które chłopak tak chętnie wypinał i zamruczał mu cicho do uszka.
- A w jaki sposób chcesz się bawić, synku? Jestem otwarty na propozycje z Twojej strony...
Musnął wargami płatek jego ucha, poruszając biodrami i ocierając się o niego w ten sposób, a potem, po chwili wahania, obrócił się z nim tak, że mały leżał na pleckach, na kanapie. Pozbył się zarówno jego bielizny jak i kocyka, który ich dotychczas otulał, po czym zsunął się nieco niżej i zaczął obsypywać pocałunkami jego szyjkę, ramiona, klatkę piersiową i brzuszek. Na brzuszku się na razie zatrzymał. A co, wredny tatusiek.
- Chciałbyś poczuć tam moje usta...? Spełnię każdą Twoją prośbę, synku... O ile oczywiście poprosisz...
No, cóż, wiedział, że ma nad nim władzę. Widział to doskonale. Miał wrażenie, że chłopiec zrobi wszystko, co mu rozkaże, ale na wszelki wypadek nie chciał teraz naciskać i dać mu coś od siebie. Nie sprawiało mu żadnego problemu zrobienie małemu dobrze... Tylko, pytanie, czy chłopak tego chciał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sob Cze 14, 2014 8:23 pm

Właściwie nie wiedział, ile z tych rzeczy, które oglądał w filmach pornograficznych nadawały się do wykorzystania w realnym życiu... Ale tata mógł go wszystkiego bardzo dokładnie nauczyć, wytłumaczyć i wyjaśnić. A ta myśl podniecała młodego jeszcze bardziej. Nerwowym gestem przeciągnął językiem po swych wargach, z zaskoczeniem witając zamianę pozycji.
Mimowolnie chciał zsunąć uda i zasłonić swojego stojącego członka - to go zawstydzało. Ale zaraz, czując pocałunki ojca, rozluźnił się wyraźnie... I w końcu sam rozchylił przed nim uda, prezentując swoje intymności bardzo dokładnie.
- Tatusiu...[b] - jęknął, wodząc dłonią po swym torsie, zaczepiając swojego sutka zupełnie nieświadomie. Zaczął go ściskać między palcami, spoglądając na ojca. - [b]Proszę... Weźmiesz... Weźmiesz go do ust, tatusiu? Byłem grzeczny... Zasłużyłem na to tatusiu, prawda? - w jego głosie zabrzmiała szczera nadzieja, a ciało samo prężyło się nieznacznie, domagając się pieszczot.
- I chciałbym cię poczuć tam... - wyszeptał, uciekając speszonym spojrzeniem, dłonią sięgając swojego wejścia. Sam często dotykał tego miejsca... Jak teraz, wsuwając zaledwie opuszek palca, zaraz cofając go. - Proszę, tatusiu... Potem ja zrobię ci dobrze...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Nie Cze 15, 2014 9:43 am

Cholera, to jego 'tatusiu' było naprawdę podniecające... ciężko było mu nad sobą panować, gdy to słyszał. I jeszcze na dodatek widział doskonale swojego wijącego się synka, spragnionego jego dotyku... Niepewnie musnął wargami główkę jego członka, zastanawiając się przy tym, czy nie wystraszy chłopca, ale miał nadzieję, że nic takiego się nie stanie. Ostrożnie obmył go językiem, przesuwając nim po całej długości jego męskości. Dłonie jednocześnie zaciskał na jego biodrach, zostawiając na nich zapewne widoczne ślady. Nie robił tego wcale delikatnie, ale też nie jakoś specjalnie mocno... no, ale niewielkie siniaczki mogły pozostać. Miał tylko nadzieję, że nie sprawia mu zbyt wielkiego bólu.
- Chcesz...? Jesteś pewien...?
Zamruczał cicho, pochylając się znów do jego członka. Wziął go do ust, tak jak chciał chłopiec, pochłaniając go od razu w całości. Przymknął oczy, czując przyjemny nacisk jego główki na gardło. Cofnął głowę dopiero po dłuższej chwili, a potem znów wziął go w usta, i znów się cofnął... Poruszał głową miarowo, w określonym tempie, mrucząc przy tym cicho i masując, uciskając wręcz, jego bioderka. Miał naprawdę wielką nadzieję, że sprawia mu przyjemność, chociaż w niewielkim stopniu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Nie Cze 15, 2014 9:49 am

Podobała mu się ta niewinna dawka bólu... I właściwie myśl, że tata zostawia ślady na jego ciele, w jakiś dziwny sposób napawały go dumą i podnieceniem. Chciał mu się kompletnie oddawać! W każdym możliwym aspekcie tego słowa.
Czując wilgotny język na swym członku, westchnął błogo, zamykając na moment oczy, poddając się temu intensywnemu doznaniu. Jeszcze nigdy nikt tak mu nie robił... I właściwie dopiero teraz uświadamiał sobie, jak przyjemne to jest! Nerwowo przełkną ślinę, starając się powstrzymać jęk... Ale nie udało mu się. Wydał z siebie rozkoszne westchnienie, drżąc niespokojnie pod wpływem pieszczot.
- Tatusiu! - jęknął słodko, zaciskając dłoń na własnym udzie, nieświadomie raniąc to miejsce paznokciami. Już po chwili jego oddech stał się przyśpieszony, a jęki przybierały na sile, brzmiąc słodko. Nerwowo zaciskał zęby na dolnej wardze, ale nawet to nie pomogło mu opanować słodkich odgłosów szczerej przyjemności.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Nie Cze 15, 2014 1:19 pm

Pogłaskał go pieszczotliwie po udzie, w miejscu, w którym ten zranił się pazurkami. Nie chciał, żeby chłopak zadawał sobie ból. Tylko on mógł sprawiać ból swojemu słodkiemu synkowi. Po chwili uderzył go otwartą dłonią w to samo udo, w to samo miejsce, które chwilę wcześniej głaskał. Gdy oddech chłopaka zaczął przyspieszać ojciec wsunął dłoń pomiędzy jego nogi, rozsuwając uda chłopca, i dotknął palcami jego wejścia. Nie wsunął ich w niego, po prostu delikatnie dotykał, aż wreszcie zaczął masować okrężnymi ruchami palców i lekko uciskać. Ustami i językiem wciąż pieścił jego członka, od czasu do czasu zaczepiając go zębami. Nie gryzł, spokojnie! Po prostu... niewinnie się drażnił.
Kochał chłopca i nie zrobiłby mu żadnej poważniejszej krzywdy. Trochę go bił, ale to były tylko delikatne klapsy od czasu do czasu... a, właśnie, wymierzył mu jeszcze jednego, w drugie udo, żeby też się tak słodko zaczerwieniło. Odsunął usta od jego męskości i popatrzył na jego twarzyczkę, muskając go na do widzenia językiem, tak, żeby go jeszcze bardziej pobudzić.
- Powiedz, że mnie kochasz... Że kochasz swojego tatusia...- nacisnął palcami mocniej na jego wejście, zamierzając zaraz je w niego wsunąć. Ale to za chwilę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Nie Cze 15, 2014 1:25 pm

Posłusznie cofnął rękę, czując delikatny dotyk na piekącym udzie... Kiedy wymierzono mu klapsa, pisnął rozkosznie, wyraźnie zadowolony z tego faktu. Blada skóra momentalnie nabrała żywszego koloru, pięknie podkreślając to zgrabne miejsce. I dodatkowo podniecając Camille'a. Niespokojnie poruszył biodrami, zupełnie jakby chciał spotęgować doznania, których dawały mu usta ojca.
I dłoń pomiędzy pośladkami! Jęki momentalnie przybrały na sile. Zaciśnięty pierścień mięśni stopniowo rozluźniał się pod dotykiem mężczyzny, co dodatkowo podniecało chłopaka. Spoglądał co rusz w dół, nerwowo przygryzając wargi, pojękując rozkosznie... I kolejne uderzenie przywitał rozkosznym jękiem, samemu dotykając podrażnionego miejsca, aby spotęgować doznania.
- Tatusiu - jęknął pod nosem, nie czując już jego ust na swym członku. Spojrzał w jego kierunku tęsknie, ale dostrzegając swojego dumnie stojącego penisa, spłoszył się wyraźnie. - Kocham cię, tatusiu! - oznajmił z dumą i bez chwili zawahania. - Mocno cię kocham! Najmocniej, tato... - dodał, niespokojnie kręcąc biodrami, ocierając się o jego palce przy swoim wejściu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    

Powrót do góry Go down
 
Przecież byłem grzecznym synem...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: