IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przecież byłem grzecznym synem...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 11:06 am

Nienawidził jej! Zupełnie szczerze i dogłębnie nie był w stanie znieść tej kobiety, która nosiła miano jego matki. Była pustą, skończoną idiotką, która nie radziła sobie z podstawowymi rzeczami... Ale to ją wezwano do szkoły, aby wychowawca mógł  pochwalić się wyczynami jej syna - Camille.
A on uwielbiał rozrabiać. Zazwyczaj uchodziło mu to płazem, jednak tym razem sprawa zaszła za daleko. Pchnął jednego z klasowych kolegów tak, że ten uderzył głową w ścianę. Oczywiście, że nic mu się nie stało! Ale nauczyciel doszedł do wniosku, że nie może tego tak zostawić. I właśnie dlatego postanowił działać.
Nie dość, że pochwalił się wybrykami Camille'a ze szkolnego korytarza to jeszcze uzupełnił wszystko o kilkanaście dumnie stojących pał. W dzienniku. Głównie z matematyki, z której nigdy rewelacyjny nie był. Gdy wrócili do domu, nie było jeszcze ojca, ale matka powiadomiła go o wszystkim, krzycząc kolejne słowa przez telefon.
Po czym oznajmiła, że musi odwiedzić swoją matkę. Caaałe szczęście. Zniknie na kilka dni i będzie spokój. Bo ojciec raczej nie będzie robił awantury... Swojemu kochanemu rozpuszczonemu synkowi? Absolutnie.
I właśnie dlatego jasnowłosy nastolatek zaległ na kanapie przed telewizorem, oglądając odmóżdżający serial. Zamiast się uczyć, patrzył na ekran bezmyślnie, opierdalając sobie paczkę chipsów. Idealne życie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 11:52 am

James, ojciec chłopaka, był tego dnia u swojego przyjaciela, na polowaniu. Czasami lubił sobie postrzelać, kto bogatemu zabroni? W pewnym momencie jednak zadzwoniła do niego jego żona i oznajmiła mu, że ich syn narobił sobie kłopotów w szkole. Pobił się z kimś, czy coś. Nie chciał przez to przerywać polowania, ale jego żona zrobiła mu taką awanturę przez telefon, że schował broń do bagażnika, wsiadł w samochód i wrócił do domu. Gdy dotarł na miejsce samochodu żony nie było ani przed domem, ani w garażu. Musiała więc gdzieś pojechać. Jasne, najlepiej wszystko zostawić w jego rękach. Oczywiście. Parsknął cichym śmiechem, przeczesał szare (nie siwe, amigos) włosy palcami i wszedł do środka.
Zastał synka na kanapie, przed telewizorem, co go specjalnie nie zdziwiło. Zdziwiłby się dopiero, gdyby siedział z nosem w książkach. O, to by była nowość. Rzucił kluczyki od auta na szafkę i podszedł do synka, dłonie zanurzając w kieszeniach.
- Matka do mnie dzwoniła. Co żeś przeskrobał?
Nie zamierzał na niego krzyczeć. Wolał wszystko rozwiązać rozmową. No, może nie tylko rozmową, ale to się zobaczy później. Usiadł obok niego, zabierając sobie jego nogi, żeby mieć gdzie posadzić swoje zgrabne cztery litery. Nogi chłopca położył sobie na kolanach i poklepał go lekko po udzie.
- Mów. Przecież wiesz, że nie robię zbędnych awantur jak matka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 11:58 am

Kiedy wszedł ojciec, Camille spojrzał w jego kierunku ze średnim zainteresowaniem, znacznie bardziej skupiony na durnej komedii. Gdy jednak mężczyzna podszedł, chłopak z cichym westchnieniem odłożył pustą już miskę i spojrzał na mężczyznę z dołu uważnie, ciekaw jego podejścia do tej sprawy.
- Nic takiego... - westchnął wręcz cierpiętniczo, układając swoje smukłe nogi na jego, przysuwając się przy tym do mężczyzny. Lubił go. W przeciwieństwie do matki. Z ojcem czuł jakąś... Bliższą więź. I doskonale wiedział, że jeżeli zostanie w jakiś sposób ukarany to tylko wtedy, gdy faktycznie sobie na to zasłuży.
Jak jednak ukryć fakt, że tym razem mu się należało?
- Nie lubię tego chłopaka - mruknął w końcu, bawiąc się bransoletką na swoim nadgarstku. - Jest skończonym kretynem, serio. Wkurwia mnie strasznie. Nie lubię głupich ludzi - stwierdził, nieznacznie przygryzając wargę.
- Ale przecież nic się nie stało, nie? Nawet nie bolało go mocno. Wychowawca zrobił aferę bez większego powodu... - stwierdził zupełnie poważnie, spoglądając na ojca uważnie, dopiero po chwili uciekając wzrokiem w bok. - Ogólnie to byłem grzeczny - mruknął już z mniejszym przekonaniem w głosie.
- Będę miał szlaban na kompa? - zapytał po chwili, mając nadzieję, że obejdzie się bez tego. Podniósł na niego wzrok.
- Przepraszam, tato. Przyniosłem ci wstyd...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 12:30 pm

Wyjął z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczkę. Wsunął papierosa pomiędzy swoje wargi i podpalił go, zaciągając się z pomrukiem zadowolenia. Uwielbiał papierosy, nie jego wina. Żona zawsze miała coś przeciwko paleniu w domu, ale teraz jej nie było, więc było mu wszystko jedno. Mógł sobie palić ile wlezie.
- W sumie to rozumiem. Też się często biłem w szkole, zwłaszcza z ludźmi, którzy mnie wkurwiali.
Wzruszył lekko ramionami, jakby było mu wszystko jedno. W sumie najważniejsze, że chłopakowi się nic nie stało. A to, że jakiś chłopczyk dostał od niego wpierdol jakoś mało go obchodziło. Ważne, że Camille był cały i zdrowy.
- Nie zamierzam Ci dawać szlabanu na komputer. Dostaniesz go pewnie tak czy siak, gdy wróci matka... chyba, że będziesz udawać, że dostałeś szlaban ode mnie, a z kompa będziesz korzystał ... w sekrecie. To będzie nasza słodka tajemnica, hm?
Mrugnął do niego, uśmiechając się i wypuścił ustami dym papierosowy.
- Wstyd? Nie przesadzaj, kochanie. Nic takiego się nie stało. - przesunął dłonią po jego udzie, jakoś tak odruchowo. - Mama będzie zła, to na pewno. Ale jak dla mnie - nie ma żadnego problemu. Tylko jej nie mów, że rozmawiałem z tobą w ten sposób, bo będzie zła..

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 12:36 pm

Roześmiał się krótko, wsuwając mu się bardziej na kolana. To był jego tata! Kochany. Nie ta stara prukwa, zwana matką. Ona w życiu nie podeszłaby do tej sprawy w ten sposób. I już na pewno nie starałaby się zrozumieć swego dziecka, a jedynie mówiłaby o wstydzie, którego najadła się w trakcie rozmowy z wychowawcą.
- Dzięki, tato - powiedział, unosząc się, aby musnąć jego policzek z pogodnym uśmiechem na twarzy. Usiadł ponownie na jego udach, opierając się przy tym o tors mężczyzny. Niezwykle dyskretnie zaciągnął się tym charakterystycznym zapachem, który towarzyszył ojcu - mieszanka dobrej jakościowo wody kolońskiej i papierosów. Uwielbiał to zabójcze połączenie.
- Mamie powiem, że zrobiłeś taką awantuuurę - westchnął z rozbawieniem. - Ale to jutro. Mama powiedziała, że zostanie na noc u babci, bo ta się nie czuje najlepiej- przypomniał sobie, siadając na nim okrakiem, aby wygodniej było im prowadzić rozmowę. - Może mógłbym spać dziś z tobą? Obejrzelibyśmy wieczorem film!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 12:50 pm

- O. A więc mama jest u babci? To dobrze. - uśmiechnął się tajemniczo, ale tylko on wiedział dlaczego. A, zresztą, to nie tajemnica, że James leciał na swojego synka. No, może 'leciał' to niewłaściwe określenie... ale mały mu się podobał. W ogóle podobali mu się chłopcy, a ze swoją żoną był tylko dlatego, że tak wypadało. Jego romansów z kolegami z pracy i przypadkowo poznanymi mężczyznami nie był w stanie zliczyć nawet sam Silence. Na szczęście żona o niczym nie wiedziała. Jeszcze by mu awanturę zrobiła, cholera wie o co. Ale takie były kobiety. Nie dało się ich ogarnąć męskim umysłem.
Pogłaskał go lekko po włosach, a potem przesunął kciukiem po jego policzku, gdy mały wlazł mu na kolana. Uśmiechnął się szerzej i znów zaciągnął się papierosem, ostatni raz, a potem rozgniótł go w popielniczce stojącej obok kanapy, na szafce.
- Możesz spać ze mną, oczywiście. A co chcesz obejrzeć? Ostrzegam, że jeśli jakąś komedię albo romans, to wykopię Cię z łóżka. - pokazał synkowi język.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 12:57 pm

Zaśmiał się krótko, lekko przechylając swoją głowę w kierunku jego dłoni. Właściwie, nie wiedział, dlaczego tak jest... Ale cholernie ciągnęło go do ojca. Chciał spędzać z nim czas, być blisko, dotykać się.
- Nie lubię takich filmów. Możemy obejrzeć horror, o! - postanowił pogodnie. Dopiero po dłuższej chwili zsunął mu się z kolan, zerkając na zegarek - pora była idealna na wzięcie prysznicu i ulokowanie się w sypialni rodzica.
- To lecę na chwilę do siebie. Widzimy się w twoim łóżku! - rzucił, udając się pośpiesznym krokiem na górę. Zniknął za drzwiami swojej łazienki, biorąc szybki, ale bardzo dokładny prysznic, szorując całe swoje ciało. Chciał mu się podobać...
Gdy wyszedł, naciągnął na kształtne pośladki obcisłe bokserki, a na ramiona zarzucił nieco przydługą koszulkę, która ukrywała jego kształtną pupę. Przeczesał wilgotne włosy i w końcu opuścił łazienkę, udając się do siebie. Tam spędził dłuższą chwilę na szukaniu odpowiedniego filmu, aż w końcu znalazł jeden ze straszniejszych horrorów. Bał się oglądać go samemu.
- Tato! - zawołał. - Znalazłem! - oznajmił, wchodząc bez pukania do jego sypialni.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 1:15 pm

Widzimy się w twoim łóżku!
Uh. Brzmiało kusząco. James uśmiechnął się do siebie, odprowadzając chłopaka wzrokiem, po czym udał się do swojej sypialni. No tak, do swojej, bo właściwie to nie sypiał ze swoją żoną od dłuższego czasu, a od paru lat mieli oddzielne pokoje. I chyba ani jemu, ani jej to nie przeszkadzało. Poszedł do łazienki, gdzie wziął kąpiel w swoim ulubionym, mlecznym płynie do kąpieli, a potem wytarł się ręcznikiem i z mokrymi włosami udał się do łóżka. Miał na swoje tylko krótkie, dżinsowe spodenki. Po co mu więcej? Położył się wygodnie, a chwilę później, kilkanaście sekund góra, przyszedł do niego synek. Uśmiechnął się na jego widok i wskazał gestem miejsce obok siebie. Nie, nie przeszkadzało mu to, że chłopak nie zapukał do jego sypialni. Nie musiał.
- Chodź tu. Co ciekawego znalazłeś? Co oglądamy?
Wyjął spod poduszki swojego laptopa, bo stwierdził, że tak będzie im najwygodniej oglądać i postawił go na łóżku. Zabrał od chłopca płytę i wsunął ją do napędu komputera, zerkając na Camille z uśmiechem.
- Kładź się wygodnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 1:26 pm

Uwielbiał, gdy matka wyjeżdżała - wtedy mógł spać z ojcem i nie musieć użerać się z jej uwagami. Bo ona twierdziła uparcie, że to nie jest do końca właściwe. Że nie powinni być aż tak blisko siebie... Ale kto by jej słuchał. Na pewno nie Camille - on był złakniony bliskości tego mężczyzny.
- Paranormal Activity - powiedział, wręczając mężczyźnie płytę. Wsunął się na łóżko, układając przy jego boku... Ale już po chwili doszedł do wniosku, że ta pozycja nie do końca mu odpowiada.
- Mogę? - zapytał odruchowo, przysuwając się tak, aby oprzeć się o jego ciało. Posłał mężczyźnie jeden ze swoich najpiękniejszych uśmiechów, doskonale wiedząc, że mu nie odmówi.
- Ten film jest straszny. Raz jak byłem sam w domu to włączyłem go. I wyłączyłem po dziesięciu minutach, bo się cholernie przestraszyłem - zaśmiał się nerwowo, przygryzając lekko wargę. - Ale no. Chcę go obejrzeć - dodał z niesamowitą pewnością siebie.
Wszystko ładnie, pięknie... Ale nawet nie zauważył, że pomylił płyty. I zamiast dać ojcu tę, z filmem, dał mu płytę z porno. Z młodymi chłopcami i dużo starszymi mężczyznami...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 2:13 pm

- Paranormal Activity? - mężczyzna uniósł lekko brwi, zdziwiony. - Serio się tego boisz, synek? Ja widziałem chyba wszystkie części, ale dziwniejszego i mniej strasznego horroru chyba nie widziałem. - zaśmiał się cicho, kliknął w ikonkę, żeby uruchomić płytę w napędzie i pokręcił lekko głową, czekając aż się odtworzy.
Doczekał się po chwili, ale jakże wielkie było jego zdziwienie, gdy zobaczył zamiast znanego sobie PA coś... całkowicie innego. Na wszelki wypadek przewinął trochę, żeby sprawdzić, czy to aby na pewno dobra płyta. Otworzył szerzej oczy, widząc... no, cóż. Jak to porno. Ale scenka która ukazała się jego oczom była bardzo ciekawa, naprawdę. Uniósł lekko brwi i popatrzył na chłopca, uśmiechnięty.
- Na pewno właśnie TO chciałeś oglądać, Cam? Bo wiesz... to wcale nie jest straszne.
Zaśmiał się cicho i objął go ramieniem, skoro chłopak tak ładnie się o niego opierał, i tulił. Słodki był, no. Nie śmiał mu odmówić i Camille doskonale o tym wiedział. Rzadko odmawiał synowi w ogóle w czymkolwiek. Był bardzo pobłażliwy w stosunku do niego. Może dlatego, że był jego jedynym dzieckiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 2:19 pm

Był zbyt zajęty wygodnym układaniem się na łóżku, aby zwrócić uwagę na pierwszą scenę. Fakt, że podał ojcu niewłaściwą płytę, uzmysłowił sobie dopiero, gdy chłopak na ekranie jęknął, chwilę później wydając z siebie jakże słodkie "Chodź do mnie, tatusiu."
Camille spojrzał na ekran wielkimi oczami, czując, że momentalnie serce przestało mu bić. Jego ojciec nawet nie wiedział, że ma syna geja! Nie rozmawiali o tym.
A Camille lubił oglądać pornosy na płycie. Nagrywał i rozsiadał się w salonie, oglądając zboczone filmy na dużym ekranie. Ot, drobny fetysz. Ale nigdy nie wpadłby na to, że może pomylić płyty.
- O kurwa... - wymsknęło mu się. I chwilę później poczuł ramiona ojca obejmujące jego ciało. Uwielbiał je. Silne, męskie - dawały poczucie bezpieczeństwa i słodkiego zniewolenia. Niespokojnie poruszył się w jego objęciach.
- Tato, przepraszam... Pomyliłem płytę - wymamrotał niespokojnie. Ale mężczyzna nie wyglądał na zainteresowanego wyłączeniem jej. Camille niepewnym wzrokiem spojrzał na niego, przygryzając nerwowo wargę. - Podoba ci się? Ten chłopak? - zapytał cicho. - I to, co oni tam... Robią...? - dodał. Przysunął się nieco bliżej, zupełnie redukując dystans między ich ciałami, przytulając się do torsu mężczyzny.
- Ja jeszcze z nikim tak nie robiłem... - wyznał cicho. - To boli, tato?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 2:39 pm

Pogłaskał go uspokajająco po ramieniu, słysząc przekleństwo z jego ust. Chciał, żeby chłopak wiedział, że nic takiego się nie stało. Bo naprawdę, nie stało się. Wszystko było w porządku.
- Nie takie rzeczy już w życiu widziałem, spokojnie.
Zaśmiał się cicho i pocałował go przelotnie w skroń. Jak tatuś synka. Nie było w tym nic dziwnego. Nie dla niego przynajmniej.  
- Nie szkodzi, zdarza się. - uśmiechnął się, patrząc na chłopaka. Słodko wyglądał, gdy tak przegryzał wargę. - Czy kto mi się podoba? Ten na ekranie? - zaśmiał się cicho i zerknął w komputer, po czym znów na syna. - Nie wiem. Ładny chłopiec, tak. Ale ty jesteś znacznie ładniejszy. - pstryknął synka w nos, a potem uniósł zdziwiony brwi, słysząc słowa chłopaka. - No, podoba mi się, tak. Lubię... no. - nie, nie zawstydził się, nie był tym typem człowieka, ale jednak rozmawiał z synem, jakby nie było. - Czy boli... ciężko powiedzieć. Jeśli używasz odpowiedniego nawilżenia, to nie boli aż tak bardzo. Ale zależy co kto lubi. - wzruszył lekko ramionami. Sam czasem lubił sprawiać ból swoim partnerom i nic na to nie poradzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 2:46 pm

-Chyba czasami lubię, gdy boli - mruknął pod nosem, już nieco bardziej do siebie niż do mężczyzny. Zerknął na ekran, mimowolnie uśmiechając się pod nosem - właśnie następowała jego ulubiona scena. Drobny chłopak klęczał przed znacznie potężniejszym mężczyzną i dawał się - prosto mówiąc - pieprzyć w usta. Nerwowo przełknął ślinę, odwracając się w ramionach ojca tak, aby plecami oprzeć się o jego tors. W ten sposób zyskał znacznie lepszy widok na ekran.
- Tak myślałem - przyznał, zerkając krótko na ojca. Sięgnął jego dłoni i splótł ich palce delikatnie. - Domyślałem się, że też podobają ci się mężczyźni - wyjaśnił. Chciałby być tą osobą, która spodobałaby się temu mężczyźnie najbardziej ze wszystkich! Ale jednocześnie w głowie tkwiła mu świadomość niepoprawności tej myśli. Była zła. Nie powinien przecież... Kusić ojca.
- Tato, chyba lepiej będzie, jeśli to wyłączę... I przyniosę tamtą płytę - przyznał. Choć perwersyjność tej chwili cholernie mu się podobała, czuł się nieco zawstydzony. A myśl, że właśnie oglądał porno z ojcem, podniecała go niebezpiecznie... W ciasnej bieliźnie, którą miał na sobie, byłoby to bardzo łatwe do zauważenia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 3:05 pm

- Lubisz, jak boli? - uśmiechnął się mimowolnie, o wiele szerzej niż powinien. Ba, w ogóle nie powinien się uśmiechać. Nie w takiej sytuacji. Leżał na łóżku z własnym synem, który się do niego przytulał, i oglądał z nim porno. Na miłość boską, jak on w ogóle mógł do tego dopuścić?
Zagryzł dolną wargę, postanawiając nie komentować więcej tego. Po co? Nie trzeba. Jeszcze dojdzie między nimi do czegoś... a przecież nie powinno. Byli ... no, rodziną. Ojcem i synem. Lubił młodych chłopców, lubił robić im to, co właśnie działo się na ekranie, lubił brać ich mocno, patrzeć im przy tym w oczy, a potem odwracać ich tyłem do siebie i pieprzyć, stanowczo, mocno, słuchać ich krzyków, jęków, bić... obserwować jak pośladki stają się coraz bardziej czerwone, a na plecach pojawiają się ślady po paznokciach...
Cholera. Od myślenia o tym jego dżinsy zrobiły się stanowczo za ciasne. Chrząknął cicho, poruszając się niespokojnie i ocierając się tym samym swoją coraz twardszą męskością o synka. Jakoś tak blisko niego siedział, no i samo wyszło.
- W sumie to... nie musisz wyłączać. Podoba mi się ten... film. - przesunął dłonią po włosach chłopca, nieświadomie w pewnym momencie zaciskając w nich swoją dłoń. Mogło trochę zaboleć, ale miejmy nadzieję, że nie za bardzo.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Sro Cze 11, 2014 8:31 pm

Nie odpowiedział, już teraz czując się wystarczająco skrępowanym tym wszystkim, co się działo. I niepokojąco pobudzonym. Ciepła fala szczerzej przyjemności przeszyła jego ciało zaskakująco mocno, gdy poczuł, że ojciec ociera się o niego czymś ciepłym, twardym... Nerwowym gestem przygryzł dolną wargę, powstrzymując się przed dotknięciem tego czegoś.
Ciekawiło go to. Jaki był penis ojca? Duży na pewno... Zmieściłby się w nim? Cały?
Ta myśl brzmiała w jego głowie zaskakująco mocno. Wiedział, że to niemoralne i złe, oczywiście, że wiedział! Ale... Chciał.
Gdy poczuł dłoń ojca na swoich włosach, zmrużył powieki... A kiedy palce zacisnęły się na miękkich kosmykach, Camille wydał z siebie ciche, bardzo jednoznaczne westchnienie. To go podnieciło jeszcze bardziej. Ciepły prąd przeszedł przez całe jego ciało, doprowadzając je do tego słodkiego stanu szczerego podniecenia.
- Mi też się podoba, tato... - odpowiedział cicho. Choć czuł się potwornie skrępowany, nie umiałby odwrócić wzroku od ekranu. - Jak on się tam zmieści... Jest duży. A on mały... - mruknął nim pomyślał, jednocześnie nieco mocniej przywierając do ciała ojca.
- Ciepło... - westchnął, nieznacznie podciągając swoją luźną koszulkę, odsłaniając smukły tors z dwoma jakże kuszącymi, dumnie stojącymi, różowymi stukami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 9:15 am

Widział w jaki sposób chłopak wpatruje się w ekran. Tak, to prawda, sceny które rozgrywały się właśnie przez ich oczami bardzo przyciągały wzrok, ale Camille wyglądał na szczerze zaciekawionego. I jeszcze jego słowa... przyprawiły one ojca o lekki zawrót głowy, nie wiadomo do końca czemu. Prawdopodobnie zaczął sobie wyobrażać... to i owo.
Jakby to było robić to ze swoim synem? Jak bardzo jest ciasny, ciepły w środku? Czy byłby tak samo chętny do tego, by robić mu dobrze, jak ten chłopczyk na filmie? Byli - sądząc po ich twarzyczkach - w podobnym wieku. Hm. Ciekawe.
- Ciepło? - powtórzył za nim, obserwując, jak chłopak pociąga lekko koszulkę. Odsłonił swoje sutki... kuszące. Nie mogąc się powstrzymać sięgnął do jego piersi i musnął jeden z nich swoim kciukiem, robiąc dookoła niego kółeczko. Takie delikatne drażnienie się z synkiem, a kto mu zabroni? - Teraz też jest Ci ciepło? - wymruczał mu cicho do ucha, przenosząc dłoń na drugi sutek chłopca, któremu również poświęcił trochę uwagi, żeby nie był poszkodowany.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 9:22 am

Już dawno temu zauważył, że jego własne sutki są dziwnie... Wrażliwe. Dlatego teraz ta subtelna pieszczota wywołała ciche westchnienie, a smukłe ciało wyprężyło się nieznacznie w ramionach ojca. Nawet nie zauważył, jak przesunął swoją rękę, sięgając dłoni mężczyzny i zaciskając jego palce na różowym, twardym już sutku. Słodkie westchnienie częściowo przypominające jęk uciekło spomiędzy warg Camille, wprawiając go w zażenowanie.
- Przepraszam... - mruknął cicho. Nawet masturbując się, nie umiał powstrzymać słodkich jęków i głębokich westchnień. Był głośnym kochankiem...
Przekręcił się w ramionach taty, spoglądając na niego zamglonym wzrokiem. Nerwowym gestem przeciągnął językiem po swoich wargach, ocierając się o silne ciało mężczyzny.
- Bardzo ciepło - przyznał, obejmując go udem, przez co dystans między nimi został zupełnie zażegnany. Chłopiec z filmu po raz kolejny zwracał się do pieprzącego go mężczyzny, słowami "Mocniej, tatusiu". A to ewidentnie podobało się jasnowłosemu.
Niepewnym gestem uniósł się nieznacznie, aby pocałować ojca. Jedynie naparł swoimi wargami na jego. Pocałunek był zbyt długi, aby nazwać go niewinnym... Ale jednocześnie pozostawał delikatną pieszczotą.
- Może lepiej pójdę do siebie... - wymamrotał. Choć wcale nie chciał się odsuwać od mężczyzny!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 9:45 am

Nie przeszkadzało mu to, że chłopak zachowywał się głośno. Zresztą, nie było tak źle. Podobały mu się te ciche jęki i westchnienia, oznaczały bowiem, że jest mu dobrze. A skoro synkowi było dobrze, to tatuś powinien być zadowolony. Zwłaszcza, jeśli jest mu dobrze dzięki niemu.
W chwili gdy chłopiec oblizał wargi i objął go swoim udem... no, zrobiło mu się cholernie gorąco, to trzeba przyznać. I jeszcze ten chłopiec na filmie... Po chwili wahania, gdy Cam go pocałował i zdążył się już odsunąć, i wyrazić chęć - choć ojciec wątpił, żeby chłopak serio tego chciał - pójścia do siebie, James zamknął laptopa i przyciągnął chłopaka mocniej do siebie, zmuszając go tym samym, żeby na nim usiadł. Uśmiechnął się, widząc nad sobą jego szczupłe ciałko i teraz to on zwilżył swoje usta językiem, po czym nacisnął na jego kark i przyciągnął go do pocałunku. Wcale nie takiego znowu niewinnego, jak ten pierwszy, zainicjowany przez chłopca. Ten był... mocny, władczy, pewny. Ojciec przecież wiedział co robi. I wiedział też czego chce.
Po chwili przerwał pocałunek i popatrzył chłopakowi w oczy, błądząc dłonią po jego biodrze.
- Chcesz się pobawić tak jak na filmie? - spytał cicho, zaczepiając palcami o gumkę w jego bokserkach.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 9:52 am

Nerwowo przełknął ślinę, kiedy mężczyzna sięgnął do laptopa - jęki chłopaka na filmie kompletnie ucichły, a w pomieszczeniu zapanował półmrok, przez co atmosfera wydała mu się jeszcze bardziej intymna, gęsta. Przyciągnięty, nie protestował. Usiadł na jego biodrach wygodnie. Czuł, że męskość ojca wyraźnie stwardniała... I że teraz napierała przez materiał jeansów i bokserek na jędrne pośladki Camille'a, przyprawiając jasnowłosego o zawrót głowy.
Zaraz jednak przestał o tym myśleć. Ten pocałunek z łatwością odebrał mu zdolność racjonalnego myślenia! Zacisnął dłoń na jego silnym ramieniu, drapiąc je nieświadomie, jednocześnie oddając pocałunek. Chętnie, choć bez wyraźnej wprawy.
To tata miał mieć jego ciało pierwszy. Miał nauczyć go tego wszystkiego... W końcu Camille był jego synkiem.
- Tak - odpowiedział bez zawahania, niespokojnie sunąc dłońmi po jego torsie, drapiąc tę atrakcyjną, umięśnioną przestrzeń. Przeciągnął językiem po wargach, wciąż czując smak ojca. Jego stanowcze usta. - Nauczysz mnie, tato? - szepnął. Nie chciał go zawieść! Zamierzał zrobić wszystko, aby mężczyźnie się podobało.
Niespokojnie poruszył się na jego biodrach, ocierając się o potężną męskość ojca.
- Ciepło... Ściągnę - mruknął po chwili, podciągając koszulkę. Już po chwili leżała gdzieś przy łóżku, a on przylgnął swym ciałem do nagiego torsu ojca, sięgając ustami jego ucha. Mężczyzna mógł wyczuć jak drobne ciało niespokojnie drży, a przyśpieszony oddech pieścił jego ucho.
- Chcę, żebyś we mnie wszedł, tatusiu... - szepnął prosto do ucha mężczyzny, przygryzając je przy tym z wyczuciem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 10:23 am

Owszem. Był jego synkiem i to James miał prawo mieć go jako pierwszy. Miał prawo robić z nim co chce, w końcu... był jego ojcem, tak? A to co się działo dzisiaj tylko uświadomiło mu, że od jakiegoś czasu nie patrzył na chłopca po prostu jak na syna, że był on dla niego obiektem... nie, może nie westchnień. Obiektem pożądania. Kimś, kogo pragnął. Kochał go, jak ojciec syna, oczywiście, że tak. Ale pragnął - jak mężczyzna drugiego mężczyznę. Chłopca. Jego słodkie, kochane niewiniątko.
Uśmiechnął się, czując jego pazurki na swoim torsie. To drapanie było cholernie przyjemne, podobało mu się, podniecało go jeszcze bardziej. A i tak był już bardzo podniecony, co chłopak na pewno czuł, w końcu siedział na nim... James czuł jego pośladki na swojej męskości. Przyjemne uczucie.
- Nauczę Cię. Oczywiście, synku.
Przewrócił się z nim tak, że teraz to Camille leżał pod nim, na pleckach. Zamruczał mu cicho do uszka i poruszył biodrami, ocierając się o niego dość wyraźnie, żeby chłopiec mógł go poczuć.
- Chciałbyś mnie poczuć...? - ugryzł go delikatnie w szyjkę. Nie jego wina. lubił gryźć, drapać, dusić, szarpać... lubił ostry seks. - Chcesz wiedzieć jak to jest kochać się ze swoim ojcem?
Próbował go jeszcze bardziej podniecić swoimi pytaniami.
- A ja chciałbym najpierw poczuć Twoje usta. - polizał go lekko za uszkiem i odsunął się od niego, po czym klęknął na łóżku, prostując się i sięgając do swoich spodni, żeby je rozpiąć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 10:30 am

Kiedy ich pozycja została zmieniona, młody wplótł dłoń w jego włosy, przeczesując je, jednocześnie odchylając głowę w tył, aby udostępnić mu swoją szyję do dalszych pieszczot. Już teraz wiedział, że uwielbia jego usta... Całowały władczo, rozkosznie, dając mu ostatecznie do zrozumienia, że należy do ojca. To mu się cholernie podobało.
- Tak, tato... - odpowiedział. Choć to go krępowało i zawstydzało do granic możliwości, to podobało mu się. Te wszystkie słowa jak i kolejne gesty. Gdy mężczyzna podniósł się, Camille usiadł, niepewnie spoglądając na jego krocze.
Odruchowo przeciągnął językiem po różowych wargach, nawilżając je. Jeszcze nigdy w życiu nie robił nikomu loda. A pierwszą osobą, której miałby to zrobić, był jego ojciec. Kolejna fala rozkosznego ciepła rozeszła się po jego ciele z tą myślą.
Nieśpiesznym ruchem zsunął się z łóżka, klękając na twardej podłodze tak, aby mieć jego krocze przy swojej twarzy. Niepewnym ruchem sięgnął spodni mężczyzny, wsuwając pod nie dłoń. Był wyraźnie zestresowany i nieco przerażony myślą, że mogłoby mu się nie udać... Przecież w ogóle nie miał wprawy. A ojciec był wielki.
- Mam go polizać? Jak na filmie? - upewnił się nerwowo, w końcu sięgając dłonią jego członka. Dużego, gorącego, już twardego... Speszony uciekł wzrokiem, jednak nie puścił go, a zaczął masować dłonią. Jak swojego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 10:51 am

Hm. Jego syn, przez nim, na podłodze. Klęczący i sięgający do jego spodni. Piękny widok. Zamruczał zadowolony, widząc go w tej pozycji i wplótł palce w jego włosy. Cholernie seksownie wyglądał, naprawdę.
Uśmiechnął się, słysząc pytanie chłopaka i pogłaskał go czule po skroniach, próbując go jakoś uspokoić. Domyślał się, że chłopak się denerwuje, w końcu nic dziwnego. To był jego pierwszy raz, z tego co widział James. No... był taki słodki i niepewny. Niewinny. Nienaruszony. Jego mały, kochany synek.
Zamruczał, czując jak ciepłe palce synka go obejmują. Przyjemne. Niesamowite uczucie.
- Możesz go polizać. A potem otwórz usta.
Oczami wyobraźni widział już siebie, pieprzącego usta swojego synka. Chyba zrobił się jeszcze twardszy przez tą wizję. Nie jego wina, po prostu to wszystko było tak strasznie podniecające, że naprawdę ledwo nad sobą panował. Zacisnął palce mocniej w jego włosach i przyciągnął jego głowę do siebie, dając mu tym samym znak, że chce poczuć jego usta.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 10:58 am

Skinął głową, kiedy ojciec odpowiedział. To dodało mu nieco otuchy... Podobnie jak dotyk mężczyzny. Chciał sprawić mu przyjemność i był gotów zrobić dla tej jednej sprawy praktycznie wszystko. Raz jeszcze przeciągnął językiem po swych wargach, po czym w końcu przysunął się. Trzymając członka mężczyzny jedną ręką, drugą sięgnął jąder. Sam lubił dotykać swoje...
Objął je i zaczął ostrożnie masować, właściwie nie wiedząc, jak intensywne pieszczoty lubi mężczyzna. W końcu dosięgnął językiem jego męskości, niepewnie przeciągając po samej główce, muskając ją zaraz wargami. Poczuł charakterystyczny smak, ciepło i niezwykle pobudzający zapach ojca. Momentalnie nabrał ochoty na więcej.
Objął główkę wargami i zassał się na niej z wyczuciem, jednocześnie pocierając ją językiem. Dłonią wodził po członku niepewnie w górę i w dół. Co rusz spoglądał z dołu na ojca. Światło w pokoju było zgaszone... Ale gdyby je zobaczyć, mężczyzna widziałby niezwykle podniecający widok. Jego syn. Tak słodko uległy. Oddany. Chcący zadowolić ojca.
Niepewnie zaczął wsuwać go sobie coraz głębiej. Powoli, ostrożnie, co rusz patrząc w górę, chcąc wiedzieć, czy robi dobrze. Gdy poczuł opór swojego własnego gardła, zatrzymał się, tłamsząc w sobie odruch kasłania. To byłoby zbyt poniżające.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 1:38 pm

Robił dobrze, jak najbardziej. Bardzo dobrze. Podniecał ojca każdym muśnięciem swojego języczka i każdym ruchem głowy, dzięki któremu wsuwał członka Jamesa głębiej w swoje usta. Cudowny był jego synek... aż szkoda, że wcześniej go nie wypróbował, tylko chodził do obcych. Tak, mógł mieć swojego synka już wcześniej... ale w sumie dobrze było poczekać, napalać się na synka i teraz... korzystać do woli.
James wbijał swoje ślepia w syna, przyglądając mu się, chociaż przez mrok panujący w pokoju niewiele widział, ale coś tam, coś tam... mógł dojrzeć. Seksowny widok, niewątpliwie. Klęczący przed nim synek. W jego własnej sypialni. Synek, cholera. Najdroższe, kochane maleństwo, tak sprawnie obsługujące jego męskość...
- Dzielny chłopiec...
Wymruczał niskim, seksownym głosem, przesuwając dłonią po jego włosach i zaczesując je tym samym do tyłu. Zamruczał cicho, pochylając się lekko i przesunął wolną ręką po jego karku, w dół, po kręgosłupie... Na koniec klepnął go w pośladek i rozkazał.
- Wstawaj. I chodź do mnie.
Nie chciał dochodzić w jego usta, a od jakiegoś czasu był cholernie podniecony i ... musiał się trochę uspokoić i wziąć chłopca. Przecież obaj tego chcieli.
- Połóż się, na plecach albo na brzuchu. jak Ci wygodniej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camille

avatar

Liczba postów : 200
Join date : 03/04/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    Czw Cze 12, 2014 1:43 pm

Na klepnięcie automatycznie wypiął pośladki w kierunku jego dłoni, wyglądając niezwykle... Reprezentacyjnie. Piękny, chętny, kompletnie oddany ojcu. Zapatrzony w mężczyznę jak w największy skarb! Na odchodne musnął jeszcze jego potężnego członka wargami, po czym podniósł się z kolan i wsunął na łóżko.
Klęknął na nim, po czym oparł się policzkiem o poduszkę, która wciąż pachniała ojcem. Wypiął się w stronę mężczyzny dumnie, prezentując mu swe ciało w jednej z najbardziej uległych pozycji. Zaraz sięgnął dłonią swoich obcisłych bokserek i zsunął je tak, że zatrzymały się w okolicach smukłych, szeroko rozsuniętych ud.
Choć jego własna nagość krępowała go i zawstydzała, to chciał się ojcu pokazywać. Chciał, żeby tata go widział. Dotykał.
- Tatusiu... Zmieścisz się? - zapytał cicho, unosząc się na rękach, aby obejrzeć się przez ramię na mężczyznę. Nerwowo przygryzł dolną wargę, mocniej rozsuwając uda, prezentując mu swoje ciało.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przecież byłem grzecznym synem...    

Powrót do góry Go down
 
Przecież byłem grzecznym synem...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: