IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Rosa x Oliver

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 7:39 pm

Rosa uśmiechnął się pod nosem, wchodząc do klubu. Klub jak klub, niby nie ma się z czego cieszyć, ale to było jego pierwsze wyjście w takie miejsce. Wcześniej był tylko w takich klubach dla nastolatków, a teraz otworem stało dla niego miejsce od osiemnastu lat! Co prawda nie mógł kupić tu legalnie alkoholu, ale nie przeszkadzało mu to jakoś specjalnie, i tak był szczęśliwy, że w ogóle tu jest. Wyjął z torby zarzuconej na ramię swoje ukochane, owocowe gumy do żucia i wpakował dwie do ust, siadając przy barze. Nadal się szczerzył jak idiota, zupełnie jakby wygrał jakąś nagrodę, albo dostał od Świętego Mikołaja gwiazdkę z nieba. Nie wiem nawet do czego to porównać - po prostu emanował szczęściem.
- Poproszę sok pomarańczowy.
Tym razem swój uśmiech skierował do zdziwionego barmana, który najwidoczniej nie widział u nikogo takiej radości, a już na pewno nie bez powodu.
No ładnie, biorą Cię na wejściu za kretyna. Ogarnij się, człowieku! - zganił się w myślach za ten wyszczerz na pysku i spróbował przestać się tak szeroko uśmiechać, a zamiast tego starał się skupić wzrok na kimś obecnym w klubie. Jego zielone włosy opadały swobodnie na ramiona, nie związane, nie zamknięte w uścisku żadnej gumki do włosów, których unikał. Nawet jeśli włosy często właziły mu w oczy, to unikał gumek. No, jeśli chodzi o te do włosów oczywiście, pamiętajmy, że wciąż mówimy o włosach!

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 8:47 pm

Na dzień dobry lekki kac. Jeszcze weekendu nie ma, a Oliver szaleje. Może. Stać go. Dorosły facet przed trzydziestką, wyszaleć się musi, bo kiedy? Jeszcze nie czuje się na tyle staro, by nie wyrywać jakiś młodych chłoptasiów co dopiero osiągnęli pełnoletniość. Choć osobiście pociągają go starsi panowie, którzy preferują ostry seks bez żadnych zobowiązań. Ale jakiś młodszy od czasu do czasu też dobry. Oliver czasami lubi się pobawić z jakimś młodym ciałem.
Po przebudzeniu i ogarnięciu się, zjadł śniadanie i poszedł do roboty. Pracuje jako kucharz w szkolnej stołówce. A najlepsze jest to, że to szkoła, w której roi się od homoseksualnych chłopców. Jest na co popatrzeć podczas przerwy. Młode i głupie stworzenia, które zasmakują prawdziwego życia dopiero, gdy opuszczą mury szkoły.
Po pracy powrót do domu. Obiad. Odpoczynek, a potem czas wyjść na miasto, w końcu piątek. Wziął prysznic, ubrał się, poprawił fryzurę i poszedł. Udał się do jednego z swoich ulubionych barów. Po przekroczeniu progu drzwi lokalu, Oliver rozejrzał się po pomieszczeniu. Za barem stał jego ulubiony pracownik, z którym niestety tylko raz się przespał. To był wspaniały jedyny raz. Facet wiedział co robić. Francuz ruszył w stronę baru. Poruszał się trochę jak kobieta (delikatnie ruszał biodrami). To jeden z jego atutów. Przyciągał spojrzenia mężczyzn. Najlepsza dziwka w tym mieście. Gdy podszedł do baru, usiadł na skórzanym siedzisku i zamówił whisky z lodem. Uwagę Olivera przykuł zielonowłosy chłopak, który siedział na drugim końcu blatu. Nowe mięsko. Wcześniej go tu nie widziałem. Gdy otrzymał zamówiony alkohol, upił parę łyków, gawędząc przy tym z barmanem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 9:17 pm

Rosa wciąż siedział z przegryzioną lekko dolną wargą i przyglądał się otaczającym go mężczyznom. Na wielu z nich miałby ochotę, tu i teraz. Chociaż teoretycznie nie takie było założenie miał ochotę wylądować z którymś z nich w toalecie albo w jakimś motelu. Miał chcicę, jak to mawiają. I to od dłuższego czasu. Jakoś nie było okazji spotkać żadnego seksownego ciasteczka, chociaż w jego szkole panoszyło się kilku takich, których mógłby schrupać na miejscu, jednakże to, że on miał na nich ochotę nie znaczyło, że oni mieli ochotę na niego. Peszek, jak to mówiło kiedyś, gdy było to jeszcze jako tako modne.
I wreszcie wszedł On. Dlaczego zwrócił uwagę Rosy? Miał świetne kolczyki w lewym uchu i zajebiste włosy. Naprawdę, wyglądał genialnie. I kusząco poruszał biodrami. Nie żeby Anglia była pełna homoseksualistów, ale po nim po prostu było widać, że jest gejem, no. Rzucało się to po oczach. Dałby sobie rękę uciąć, że ma do czynienia z kimś kto jest przynajmniej biseksualny. Swój wyczuje swego, zawsze. Tym bardziej w klubie pełnym heteryków.
Gdy mężczyzna zajął miejsce przy barze Rosa wziął swój soczek i przeniósł się o te kilka krzesełek, żeby siąść obok niego. Nie, Oli nie wyglądał mu na seme, stanowczo i zdecydowanie nie. Gdyby był seme nie poruszałby tak bioderkami. No, po prostu musiał być tym uległym i już. Ale Różyczce to nie przeszkadzało. Uśmiechnął się do niego szeroko i założył nogę na nogę, siadając wygodnie na barowym krzesełku.
- Cześć. Jestem Rosa. - nie zamierzał zdradzać mu swojego prawdziwego imienia. Nie lubił go i już. Poza tym ta znajomość nie musiała się specjalnie przedłużać, że tak powiem. To, że chciało mu się seksu... cóż. Zdarza się. Złapał go za krawat i przyciągnął lekko do siebie, ale nie na tyle, żeby sprawić mu ból czy chociażby dyskomfort. - Pozwolisz, że dzisiaj dotrzymam Ci towarzystwa?

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 9:35 pm

No proszę. Jeszcze nie wyszedł na tyle z wprawy. Jeszcze ma w sobie to coś co przyciąga uwagę również młodych mężczyzn. I nie chodzi tylko o młody wygląd, ale o to jak się porusza, jak ubiera. Swoim wizerunkiem nie zdradza swego wieku, ani trochę. Wygląda bardzo młodo. Niektórzy dają mu nawet 18 lat. Odmładzają go o 10 lat, to bardzo dużo. 1/10 wieku. Nie jedna osoba zazdrości mu wciąż gładkiej cery, niezłego ciała i ogólnej urody. Taki wspaniały dar to trzeba korzystać ile się da. Niektórzy i Oliverze nie mają dobrego zdania, w szczególności o tym jak się zachowuje. Jest trochę miły, gdy bierze go chcica i chce zostać pożarty przez jakiegoś przystojniaka tu i teraz. A dzisiaj miał ogromną chęć na seks w toalecie, ewentualnie w hotelowym pokoju.
Zielonowłosy chłopak postanowił spróbować swoich sił i poderwać Francuza, powodzenia.
Oliver zerknął kątem oka na młodego, gdy ten przysiadł na barowym krześle obok.
Olać go? Kazać mu spierdalać? Albo być odrobinę miłym? Gówniarz, który wygląda całkiem nieźle. Ale wkurwiają mnie długie włosy partnera na moim ciele podczas pieprzenia.
Stanowczym ruchem złapał swój krawat i wyrwał go z ręki Rosa.
- Nie pozwalaj sobie na zbyt dużo, młody. - warknął z wyraźnym, francuskim akcentem. Chyba pomylił go z pierwszym lepszym facetem, który będzie pieprzył się z każdym. Jak ma się do czynienia z Francuzem to trzeba wiedzieć czego się chce.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 10:10 pm

Nie musiał go z nikim mylić, w końcu po niektórych po prostu widać, że są chętni na seks. No, najwyraźniej jednak Rosa się pomylił. Parsknął śmiechem, nie mogąc się powstrzymać.
- Cichutko, nie unoś się... Spokooojnie.
Nadal śmiejąc się, wyraźnie rozbawiony, sięgnął po swoją szklaneczkę z soczkiem pomarańczowym i wlepił wzrok gdzieś przed siebie. Trzeba przyznać, że był trochę zawiedziony. No, nie jego wina, seksu mu się chciało, a dostał kosza. No ale, zdarza się i tak, trzeba to po prostu przełknąć i jakoś żyć dalej. Pewnie nie był to ostatni kosz w jego życiu. Co z tego, że po raz pierwszy został potraktowany tak... bezczelnie.
- Dobrze, już spadam. - wywrócił oczami i przesiadł się krzesełko dalej, żeby nie naruszać przestrzeni osobistej chłopaka.
Był trochę zły na siebie. Nie powinien tak zaczynać. Chciał zgrywać chojraka i mu nie wyszło. Cholera. Zazgrzytał zębami i dopił resztkę soku, a potem zamówił u barmana jakiegoś drinka. Barman nie pytał o dowód, nie sprawdzał wieku, a chwilę później przed szczeniakiem stanął jakiś kolorowy drink ze słomką.

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pią Cze 06, 2014 10:24 pm

Zachojraczył, ale coś nie za bardzo mu to wyszło. Został, być może, bezczelnie potraktowany i już się spłoszył jak wystraszone zwierzątko. Dlatego Oliver nie jest pierwszym lepszym facetem do pieprzenia. Jeżeli ktoś chce go poderwać to musi się trochę postarać. Francuz ma taki a nie inny charakter. Przez długi okres czasu przebywał w nieciekawy środowisku z nieciekawymi ludźmi. Tam miły koleś nie przeżyłby 10 minut. Ale są też dobre strony. Za odrobinę wysiłku otrzyma to czego chce, czyli seksu.
Oliver prychnął cicho. Uniósł szklankę z whisky. Przyłożył szkło do ust i upił łyk trunku. Kątem oka zerknął na chłopaka, który przeniósł się parę krzeseł dalej.
- Już się wystraszyłeś, zwierzaczku? - zaśmiał się cicho. - Widać, że nigdy nie miałeś do czynienia z kimś takim jak ja. Następnym razem dokładnie przemyśl to, czy dobrze wybrałeś. - dodał. Wstał z krzesła i udał się w kierunku toalety. Idąc, poruszał delikatnie biodrami. Robi to automatycznie. Po prostu.
Barman stawiając przed Rosa'em drinka, pochylił się nad blatem.
- Jak chcesz go poderwać to musisz się postarać, młody. Byle komu nie pozwoli się zbliżyć. - taka mała rada od człowieka, który codziennie wysłuchuje żali pijanych mężczyzn.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Sob Cze 07, 2014 1:40 pm

Rosa zdziwił się, gdy Oliver się do niego odezwał. Nie spodziewał się tego i był zaskoczony. Odprowadził go wzrokiem do toalety, obserwując jak słodko kołysze bioderka, a gdy usłyszał skierowane do niego słowa barmana uniósł lekko brwi.
- No... okey. Dzięki.
Uśmiechnął się do barmana, wypił drinka duszkiem, w kilku szybkich, dużych łykach, po czym podniósł się z krzesełka i ruszył w stronę toalety. Nie był do końca pewien tego co robił, ale w sumie postanowił zaryzykować. Najwyżej znów zostanie olany, obrażony, albo dostanie po pysku. Trudno, warto zaryzykować dla takiej ładnej buźki.
Wszedł do toalety chwilę po nieznajomym mężczyźnie i skrzyżował ręce na piersiach, gdy już zamknął za sobą drzwi. Nie potrzebował innych do towarzystwa.
- Dobrze wybrałem. - uśmiechnął się lekko, lustrując go wzrokiem. Zdjął z głowy kaptur, bo założył go z przyzwyczajenia by ochronić się przed spojrzeniami innych, a potem podszedł do niego, zatrzymując się mimo wszystko w odległości kilku kroków od mężczyzny. - Możliwe, że nie miałem do czynienia z kimś takim jak ty... no, jeśli wszyscy Francuzi tak mają, to istotnie, nie. Jesteś pierwszym Francuzem którego poznałem. I masz zniewalający akcent, naprawdę.

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Sob Cze 07, 2014 2:15 pm

Olivera śmieszyła reakcja młodego, gdy został bezczelnie potraktowany. Od innych facetów usłyszałby tekst typu ''Grasz niedostępnego, lubię takich'', czy coś w tym stylu. Kwestia doświadczenia w kontaktach międzyludzkich. Rosa jest jeszcze dzieckiem, które dopiero co wkracza w świat dorosłych. Raz zostanie potraktowany dobrze, a innym razem ktoś da mu po pysku. Takie jest już życie.
Oliver akurat korzystał z pisuaru, gdy zielonowłosy chłoptaś wszedł do toalety i zamknął za sobą drzwi. Chyba nie chce by ktoś mu przeszkadzał.
- Tylko, żebyś nie pożałował swojej decyzji. - odparł, kończąc to co robił. Zapiął rozporek i guzik. Podszedł do umywalki. Podciągnął rękawy, odkręcił kurek z ciepłą wodą i umył ręce. - Nie wszyscy Francuzi są tacy. - kwestia wychowania i takich tam. - Merci, garçon*. - spojrzał na niego i uśmiechnął się delikatnie. Wytarł dłonie w ręcznik papierowy, po czym wyrzucił go do kosza. Podszedł do chłopaka. Spojrzał mu w oczy. Palcami przejechał po jego zielonych włosach.
- Obciągnij mi. - szepnął z szelmowskim uśmiechem na ustach.

*Merci, garçon - dziękuję, chłopczyku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Sob Cze 07, 2014 7:35 pm

Rosa przyglądał się mężczyźnie, gdy ten mył ręce, z założonymi na pierś ramionami i lekko uniesionymi brwiami. Można chyba nawet powiedzieć, że pochłaniał go wzrokiem. Wręcz pożerał. Nie zbliżał się jednak do niego, czekał, po prostu, na to co będzie dalej. I faktycznie, doczekał się, bo po jakimś czasie Oliver podszedł do niego, dotknął jego włosów i... Rosa usłyszał jego głos. Te słowa w połączeniu z tym akcentem sprawiły, że trochę zakręciło mu się w głowie. Zwłaszcza, że przed momentem dość szybko wypił swojego drinka. A przecież był jeszcze taki młody i do tej pory pijał jedynie piwo ze starszymi kolegami albo z braćmi. Teraz to nie było piwo i ... najwidoczniej wypił tego drinka za szybko. Tak, zwalamy wszystko na drinka.
- Szybko przechodzisz do rzeczy... Może powiedz mi najpierw jak masz na imię? Albo chociaż jak mam się do Ciebie zwracać? No wiesz, chyba wypadałoby, skoro ja się przedstawiłem.
Wywrócił oczami i sięgnął ręką do jego paska, zaciskając na nim palce, ale mimo to nie zrobił nic więcej, bo czekał na jego imię. Albo w sumie - na cokolwiek. Niech tylko coś powie. Chciał znów usłyszeć ten seksowny akcent.

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Nie Cze 08, 2014 12:19 am

Cienki. Czy ten dzieciak w ogóle miał minimalne doświadczenie w seksie? Jeżeli tak, to pewnie trafiła na same nieogarnięte cioty i prawiczki, co to nawet cudzego penisa w ręce nie miały. Boże, widzisz i nie grzmisz. Co ta młodzież robi w dzisiejszych czasach? Normalnie koniec świata.
Prychnął cichym śmiechem. Przejechał palcami po szyi zielonowłosego.
- Nie lubię się cackać. Wchodzisz w to, albo nie. Prosta, męska decyzja. Gierki i gry wstępne są dla dzieciaków. - odparł. Prosto, jasno i przede wszystkim konkretnie. Jak nie wiesz czego chcesz to tam są drzwi. Może dostać jeszcze kona na rozpęd. Oliver wolał konkretnych i zdecydowanych. Tak było o wiele prościej.
- Możesz mi mówić Nicolas. - odrzekł z seksownym, francuskim akcentem, uśmiechając się przy tym delikatnie. Pierwszego imienia nie poda przypadkowemu chłopaczkowi. Mógłby wymyślić sobie nowe imię. I tak to będzie tylko jeden raz. Na więcej młody nie ma co liczyć. - A teraz weź się do roboty, bo jeszcze zmienię zdanie. - dodał. Jak na kogoś kto ma chcicę, to Rosa strasznie się gramoli.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pon Cze 09, 2014 8:22 pm

Rosa zdawał sobie sprawę z tego, że to jeden raz i później prawdopodobnie się nie spotkają, ale jakoś mało go to obchodziło. Nie był za bardzo sentymentalny. Nie znaczyło to oczywiście, że był jakimś nieczułym draniem... nie. Kiedy chciał to potrafił być słodki i kochany, być może potrafił nawet kochać... tego nie wiedział. Nigdy nie był zakochany, więc... ciężko mu było się wypowiadać w tych kwestiach. Teraz jednak na pewno nie chodziło o miłość ani inne tego typu pierdoły. Chciał seksu, po prostu. A Nicolas, bo tak przedstawił mu się nieznajomy, spodobał mu się i dlatego spróbował swoich sił.
- No już, już. Spokojnie. Cichutko. - zachichotał cicho, rozpinając pasek w jego spodniach. Po chwili, gdy pasek był już poluzowany, rozsunął rozporek i rozpiął guzik w spodniach mężczyzny, chłopaka, ciężko określić, bo młodo wyglądał, i klęknął przed nim na kolanach. Popatrzył na niego z dołu, przechylając główkę w bok, po czym zsunął lekko jego spodnie razem z bielizną i zamruczał zadowolony na widok wyłaniającej się spod materiału męskości chłopaka.
Objął ją dłonią od spodu i zaczął poruszać ręką, najpierw powoli, bo w sumie nigdzie mu się nie spieszyło, główkę członka muskając niewinnie czubkiem języka.

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Pon Cze 09, 2014 8:47 pm

Nawet jeżeli by się spotkali, gdzieś przypadkowo na mieście, to Oliver najzwyczajniej w świecie zignorowałby Rosa. Dlaczego? Aż tak wielki jest z niego dupek? Nie. Oczywiście, że nie. Oliver nie ma pamięci do twarzy, które widział raz w życiu. Nawet jeżeli właściciel owej twarzy miałby w sobie coś charakterystycznego, np. długie, zielone włosy. Nie ma szans na to, by go Francuz zapamiętał. nie ważne co by zrobił. To tylko chłopaczek na jedną noc, nic więcej. Przedmiotowe traktowanie ludzi jest prostsze. Emocjonalne angażowanie się i zobowiązania tylko pogarszają sprawę, są po prostu zbędne. Po co niepotrzebnie komplikować sobie życie?
- Dzieciaku, tak to możesz mówić do swojego kolegi z piaskownicy, ale nie do mnie. - odparł, prawie warknął. Wkurwiało go to, gdy ktoś tak do niego gadał. Za kogo ten gówniarz się uważa? Już nigdy więcej nie dam poderwać się jakiemuś dzieciakowi. Zachciało mi się zabawy z chłopczykiem co dopiero wstał z nocnika.
Rosa strasznie się gramolił. Oliverowi też nigdzie się nie śpieszyło, ale trochę więcej życia. Robi to tak mozolnie, jakby pierwszy raz komuś obciągał. Nigdy więcej.
Z góry spojrzał na chłopaka, gdy wreszcie raczył zająć się tym co miał. Oliver wyjął zapalniczkę i paczkę fajek. Wyjął papierosa, odpalił i zaciągnął się. Zapalniczkę i szlugi schował z powrotem do kieszeni spodni. Dym wypuścił przez usta, prosto przed siebie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosa

avatar

Liczba postów : 38
Join date : 02/06/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Wto Cze 10, 2014 1:10 pm

Rosa nie lubił się kłócić podczas seksu. Jakoś niekoniecznie mu to odpowiadało, więc starał się zignorować komentarze swojego nowego znajomego i po prostu robić swoje. Otworzył buźkę i wziął jego członka pomiędzy wargi, teraz już pewniej niż na początku, bo to początkowe coś to było jedynie drażnienie się z Oliverem, a teraz można było to nazwać robieniem tego, co miał robić. Obciąganie, powiedzmy, chociaż to słowo nie jest zbyt ładne.
Wziął go głębiej w usta, po czym cofnął głowę i ponownie zagłębił jego męskość, aż po swoje gardło. Zakręciło mu się trochę w głowie, więc znów się cofnął i zaczął dla odmiany poruszać dłonią na jego członku. Mocno, dokładnie, ale dość powoli. Nadal mu się nigdzie nie spieszyło, a poza tym... gdy ktoś robił to tak powoli jemu, sprawiało mu to większą przyjemność.
Po jakimś czasie przerwał masaż i znów wsunął go do ust, mocno, szybko i bardzo głęboko. Jednocześnie sięgnął dłonią na swoje spodnie i objął swoją męskość przez materiał. No co - też chciał trochę przyjemności.

_________________
Hector Reynolds // Rosa. Słodki, zielonowłosy potworek.  \ (c)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Oliver
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 86
Join date : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    Sro Cze 11, 2014 9:45 pm

Nowy znajomy. Łał. Oliver jako nowy znajomy. Tylko niestety Rosa nie został, nie jest, ani nie zostanie nowym znajomym Francuza. Podrywanie go w pubie i obciąganie w toalecie, jeszcze nie czyni zielonowłosego chłopca znajomym Moliere.
Spokojnie. Dzieciak najwyraźniej lubi się pobawić w taki sposób co mnie wkurza. Olivera mogła drażnić tylko jedna osoba, tylko tej jednej osobie na to pozwalał. Z drugiej strony nie miał innego wyjścia. Ale teraz wolał już się nie odzywać. Żadnego komentarza.
Ponownie się zaciągnął, wypuścił dym ustami i spojrzał w dół. Westchnął cicho z przyjemności. Dzieciak wiedział co robić, jednak Oliver nie przyzna tego na głos, to nie było by w jego stylu.
Po paru chwilach dostrzegł, gdzie mogłaby powędrować druga ręka chłopaka. Wolną dłonią przeczesał zielone włosy Rosa, po czym pociągnął je nie za mocno.
- Wystarczy. - oznajmił. Jeszcze trochę i by doszedł, ale jeszcze nie teraz. Wypalił papierosa. Peta zgasił o umywalkę i wyrzucił go do kosza, który stał pod nią. Oliver podszedł do ściany. Oparł się o nią plecami i gestem dłoni pokazał, by chłopak podszedł.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rosa x Oliver    

Powrót do góry Go down
 
Rosa x Oliver
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tommy Oliver
» Oliver

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Odpisz mi, Stefan! :: ∎ Historie-
Skocz do: