IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kącik wypoczynkowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucius
Postać zawieszona


Liczba postów : 359
Join date : 08/11/2013

PisanieTemat: Kącik wypoczynkowy   Pią Lis 22, 2013 11:28 pm

Po kilku godzinach lekcji i nauczyciele mogą mieć dość zgiełku, który panuje w szkole. Do swojej dyspozycji mają wygodne sofy, które umilą im czekanie na kolejne zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/06/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Kącik wypoczynkowy   Sro Cze 11, 2014 12:32 am

Gilbert powolnym krokiem zbliżył się do pokoju nauczylskiego. Bardzo nie chciał tego robić, miał również wiele wątpliwości... Jednak musiał poprosić nowego nauczyciela od historii o dodatkowe lekcję. Wiedział, że był to jedyny sposób na pozostanie w tej szkole. A do swojej "ukochanej" rodziny już napewno nie chciał wracać. Na samą myśł o ojczymie przez jego ciało przeszły ciarki. Chłopak dopiero kilka dni znajdował się w szkole, więc nie zdołał jeszcze do końca przyzwyczaić się do nowego miejsca zamieszkania. Był jednak bardzo wdzięczny szkole, iż pozwoliła mu pozostać w Akademiku przez ostatnie dni szkoły oraz wakację, i zacząć naukę od nowego roku szkonego. Warunkiem było jednak to, że chłopak musiał podciągnąć się z historii. Jego oceny nie wyglądały zbyt dobrze i miał duże braki. Gilbert głęboko westchnął chwytając za klamkę do pokoju. Powoli mijały ostatnie dni szkoły, więc była to ostatnia szansa na to aby złapać nauczyciela. Nie chciał brać prywatnych lekcji... Często nie potrafił się skupić w czyjejś obecności, bał się również totalnej porażki. Jednak zebrał w sobie odwagę i otworzył drzwi, postanawiając iż da z siebie wszystko. Rozejrzał się w poszukiwaniu nietypowo wyglądającego nauczyciela. Słyszał już o nim trochę od dyrektora szkoły, więc widział że tamten ma wyjątkowo nietypowy wygląd. Kiedy zauważył siedzącego mężczyznę z długimi, sięgającymi do ramion, szarymi włosami i czerwonymi soczewkami wiedział że znalazł tego kogo szukał. Gilbert wyglądał dość dziwnie jak na okoliczności. Miał na plecach pokrowiec na gitarę zamiast plecaka. Jednak w pokrowcu posiadał wszystko czego potrzebował. Jego włosy były jak zwykle w nieładzie, jednak ułożył je tak aby jak najmniej widać było wielkiego siniaka na szyi - pozostałości po ostatnich brutalnych aktach jego ojczyma. Chłopak podszedł do nauczyciela, delikatnie się wyprostował i puścił mu jeden ze swoich, oh jak dobrze, opanowanych i uroczych uśmiechów. Starał się wyglądać oraz brzmieć na jak najbardziej pewnego siebie.
-Witam, nazywam się Gilbert Sharples. Pan jest tym nowym nayczycielem od historii, zgadza się?
super.Pomyślał sarkastycznie chłopak. Jego głos załamał się przy ostatnich słowach. Gilbert spuścił wzrok, wpatrując się w podłogę, unikając czernowych oczu nauczyciela. Chociaż musiał przyznać, bardzo mu się podobały... na pierwszy rzut oka tamten wydawał się pewny siebie i unikalny. Wszytkie cechy których on za grosz nie posiadał. Imponowało to młodemu chłopakowi. Wyciągnął z pokrowca swoje oceny i podał je nauczycielowi. Zrobił to trochę niepewnie - bał się krytyki z jego strony.
-Jak Pan widzi, moje oceny nie są zbyt... zadowalające. Chciałbym prosić o dodatkowe lekcję z historii, jeśli to możliwe...?
Ton głosu Gilberta brzmiał trochę obojętnie, chociaż wcale nie chciał aby tak było. Był to jednak czysty nawyk. Starał również zachowywać się kulturalnie. Miał nadzieję, że nauczyciel nie zwróci uwagi na jego ton głosu i zaakceptuję jego nieśmiałą propozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Kącik wypoczynkowy   Sro Cze 11, 2014 11:02 am

Nietypowo wyglądający nauczyciel? No tak, cały Silence. Faktycznie, miał dzisiaj szare włosy, bo zawsze chodził w takich do szkoły. Poza szkołą farbował je na różne kolory, najczęściej na blond, czarny lub czerwony. Jakoś te kolory wyjątkowo przypadły mu do gustu. A co do soczewek... pozwolił sobie na nie dzisiaj, ze względu na to, że rok szkolny i tak dobiegał końca, a tak ogólnie rzecz biorąc, to był już po lekcjach. Krzątał się jeszcze przez jakiś czas po szkole, pomimo że lekcje już dobiegły końca i powinien wracać do domu. A zresztą, dom i tak miał pusty, nikt na niego nie czekał... po co miał tam wracać? W pewnym momencie, gdy siedział na sofie w pokoju nauczycielskim, pijąc kawę z automatu, podszedł do niego jakiś chłopiec. Nie wiedział ile ma lat, bo jeszcze nie do końca kojarzył swoich uczniów, ale był od niego trochę wyższy, tak na oko. I ładny, całkiem ładny. Przechylił głowę w bok, uśmiechając się lekko, tak na dzień dobry. W głowie trochę szumiał mu wypity wczorajszej nocy alkohol, ale jakoś nie przejmował się tym specjalnie. Wyglądał i zachowywał się normalnie. Na pierwszej lekcji czuł się trochę gorzej, ale przez to klasa mogła robić co chciała, a on sobie ogólnie rzecz biorąc odpoczywał. Potem już mu przeszło. Teraz zostały tylko lekkie szumy w głowie, a tak poza tym było ... chyba okey.
- Zgadza się. James Quentin. Uczę tu historii od kilku tygodni. - podrapał się lekko wolną dłonią po policzku i założył nogę na nogę. Chłopak gapił się w podłogę, jakby było w niej coś ciekawego, więc i Silence tam spojrzał, ale niczego takiego nie zauważył. Wzruszył więc ramionami i uśmiechnął się nieco szerzej, grzebiąc po kieszeniach. Wyjął papierosy i położył je na swoim kolanie. Ale nie, nie zamierzał palić. Był przecież w szkole. Wziął od niego dokumenty z ocenami, gdy chłopak wyciągnął je w jego stronę i uniósł lekko brwi, przesuwając po nich wzrokiem. Spokojnie, pił wczoraj, więc dzisiaj widział w miarę normalnie. Soczewki niczego nie utrudniały. Po chwili podniósł swoje czerwone ślepia na nieznanego sobie dotąd ucznia (chyba był nowy, albo po prostu go nie kojarzył) i kiwnął lekko głową. - Okey. Rozumiem. Nie jest tak źle, nie przejmuj się... widywałem gorsze oceny. Ale rozumiem, że chcesz je poprawić, więc... No, coś z tym zrobimy. Zależy tylko kiedy chcesz mieć te dodatkowe lekcje... i gdzie. Masz na myśli okres wakacyjny? W sumie nie mam żadnych planów na wakacje, pewnie będę w mieście, więc odpowiadałoby mi to, jak najbardziej. Gdzie chciałbyś się spotykać? Mogę Ci podać mój adres, będziesz wpadał, kiedy będziesz miał czas. Zapowiadając się wcześniej, oczywiście.
Wszystko to mówił spokojnym, cichym tonem, żeby nie przestraszyć chłopca. Czasami trochę się napalał gdy mówił i jego głos stawał się zbyt podniecony, podekscytowany. Teraz jednak starał się nad sobą panować.
A chłopiec był ładny. Spędzanie z nim czasu sam na sam, w jego domu... mrr.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilbert

avatar

Liczba postów : 9
Join date : 10/06/2014
Age : 19

PisanieTemat: Re: Kącik wypoczynkowy   Sro Cze 11, 2014 1:12 pm


Gilbert uniósł wzrok z podłogi i ponownie spojrzał na nauczyciela. Jego zielone oczy smutne oczy nagle zabłysły nadzieją. Więc jednak może będzie w stanie zostać w tej szkole i nie bedzie musiał wracać do domu. Chłopak uśmiechnął się delitaknie, tym razem był to naturalny uśmiech, który tak był rzadko widoczny na twarzy Gilberta. Nauczyciel wydawał się sympatyczny i godny zaufania... Chociaż Gilbert nikomu nie ufał, wiedział że i tak nie ma wyboru.
-Miło Cię...ehm, Pana poznać.
Nadal miał problemy ze zwrotami grzecznościowymi, często zbyt szybko przechodził na "ty". Jednak szybko się poprawił, przypominając sobie że przecież rozmawia z nauczycielem. Jego wzrok przez chwilę spoczął na kolanie Jamesa, gdzie leżały papierosy. No tak, chłopak był na głodzie. Nie tylko nikotynowym, lecz także alkoholowym. Posiadał wiele złych nawyków w tak młodym wieku, spowodowane było to jednak stresem i problemami w życiu. Jednak chłopak szybko się otrząsnął, ponownie przypominając sobie że znajduję się w szkole i z powrotem wtopił wzrok w nauczycielu. Znów delikatnie się się uśmiechnął, aby naprawić swój porzedni błąd, mając nadzieję że tamten nie zauważył głodu w jego oczach.
-Tak, mam na myśli okres wakacyjny. Jestem tu nowy, pozwolili mi zostać w szkole pod warunkiem, że poprawię oceny z historii. Myślę, że Pański dom by mi odpowiadał. Co do wolnego czasu, mam go praktycznie... zawsze. Więc mogę się dostosować do Pana.
Gilbert delikatnie przygryzł swoją dolną wargę, był to jego nawyk kiedy się denerwował. Kiedy tak robił wyglądał uwodząco... Chociaż wcale nie miał tego na myśli. Jego ton głosu brzmiał już trochę pewniej siebie. Gilbert zauważył, że James był atrakcyjnym mężczyzną. Było to tylko jednak spostrzeżenie, młody chłopak nie znał czegoś takiego jak zauroczenie, nie myślał również o nim w sensie seksualnym - to także nie często mu się zdarzało. Kolejna rzecz spowodowana swoimi nieprzyjemnymi przeżyciami. Przyglądając się nauczycielowi, doszedł to kolejnego wniosku. Miał wrażenie, że nauczyciel był po alkoholu. Było to jednak tylko przeczucie - prawdopodobnie spowodowane głodem chłopaka, więc szybko je zignorował. Zresztą nie chciał mieszać się w sprawy innych, zwłaszcza osób straszych... Nie było to jego problemem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silence

avatar

Liczba postów : 50
Join date : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Kącik wypoczynkowy   Czw Cze 12, 2014 8:33 pm

Pokiwał głową, na znak, że rozumie chłopca. Coś słyszał w pokoju nauczycielskim, wcześniej, jakąś rozmowę pomiędzy nauczycielami, o nowym chłopaku. Najwidoczniej to właśnie o Gilberta chodziło. Zresztą, o kogo by nie chodziło, był nowy, chciał poprawić oceny, nie mógł mu odmówić. Może i czasem bywał chamski, wredny, miejscami wręcz bezczelny, ale jakby nie było - swoim uczniom starał się pomagać. Najwidoczniej nawet w okresie wakacyjnym.
- Dobra, nie ma problemu. - podniósł się z sofy i uśmiechnął się ciepło do chłopaka, oddając mu jego oceny i upijając kilka łyków kawy. Kilka ostatnich łyków. Kubeczek wrzucił do kosza na śmieci i wytarł dłonie o spodnie, odruchowo. - Więc teraz tylko pozostaje się umówić na jakiś konkretny dzień... a, właśnie. Jak często chcesz się spotykać na dodatkowe lekcje?
Uśmiechnął się do niego sympatycznie, jak nigdy. Nie, nie próbował go podrywać, nie miał ku temu żadnych powodów. Chciał po prostu wyjść na miłego, godnego zaufania człowieka.
- O, wiesz co... - zerknął na zegarek, wzdychając cicho. - Ja w sumie powinienem się już zbierać, więc... - pogrzebał w kieszeniach, wyjął jakiś notes i długopis, i napisał mu na kartce swój numer telefonu, po czym wręczył mu ją, uśmiechnięty. - Jak będziesz miał wolną chwilę, dzwoń lub pisz. Umówimy się jakoś konkretniej, na dokładniejszy termin. Przez telefon podam Ci mój adres, bo teraz naprawdę muszę lecieć. Trzymaj się.
Uśmiechnął się jeszcze szerzej, na do widzenia, i popędził w swoją stronę.

wybacz, ale nie bardzo wiem co jeszcze pisać... umówimy się na grę, na jakaś lekcję, jak będziemy wolni. mam nadzieję, że to nie problem :3 niech Gilbert pisze smsa jak coś ^^

/ zt x2

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kącik wypoczynkowy   

Powrót do góry Go down
 
Kącik wypoczynkowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Budynek główny :: ∎ Pokój nauczycielski-
Skocz do: