IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ian Bennett

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ian Bennett    Wto Lut 11, 2014 6:59 pm

Imię/Imiona i nazwisko: Ian Rory Bennett

Wiek: 26 lat
Pochodzenie: Glasgow
Rodzina: Ojciec, Roderick (54 l.) – makler giełdowy. Matka, Aileen, zmarła na raka, kiedy Ian miał dwanaście lat. Jest jedynakiem, aczkolwiek ma dość liczną dalsza rodzinę w Szkocji i Anglii, z którą nie utrzymuje praktycznie żadnych kontaktów.  
Orientacja: Biseksualny.

Grupa: Personel
Status: Nauczyciel antropologii

Charakter:
Znakomity antropolog, trudny człowiek i kiepski nauczyciel. To ostatnie wynika z faktu, iż nigdy nie chciał uczyć, nie czuje ku temu powołania, a swój zawód wykonuje właściwie z przymusu, nie szanując szczególnie ani dyrekcji, ani współpracowników. Jest nadmiernie surowy, złośliwy wobec uczniów, bywa, że w sposób ocierający się o okrucieństwo. Jednak wysokie wymagania jakie stawia, wydają się ograniczać jedynie do prowadzonych przez niego zajęć, a ogólny sposób zachowania się i prezencji uczniów jest mu głęboko obojętny – z pobłażaniem wręcz traktuje wszelkie nagięcia regulaminu, potrafi być jednak bezlitosny, jeśli ktoś odda mu wypracowanie na poziomie niższym niż ten, do jakiego przywykł. A przywykł do poziomu akademickiego. Czy też może po prostu wyżywa się na niewinnych nastolatkach, za nieszczęście nauczania jakie go we własnym mniemaniu spotkało. Albo może za to, że w ich wieku nieszczególnie dogadywał się z rówieśnikami. Potrafi jednak, jeśli trzeba, sprawiać pozory sumiennego, zaangażowanego w pracę człowieka – głownie z tego powodu, że stanowi to środek do celu, który chce osiągnąć za wszelką cenę. Trudno też zarzucić mu, ze jest nieskuteczny, nawet jeśli wtłacza wiedzę w głowy uczniów nieco na siłę.
Nauka jest jego największą namiętnością i miłością, do prowadzonych badań przywiązuje się znacznie łatwiej niż do ludzi. Tak naprawdę marzy o tym jedynie, by zrobić doktorat, otrzymać dofinansowane i móc wyjechać by prowadzić w spokoju badania, ot chociażby na Haiti. Chociaż nie pogardził by też ani Azją, ani Bliskim Wschodem, ani Afryką… Byle dalej od kraju, w którym tak naprawdę nic ani nikt go nie trzyma. Od śmierci matki ma problemy z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich. Chęć zwrócenia na siebie uwagi ojca poskutkowała chorobliwą ambicją, chęcią, by być najlepszym zawsze i we wszystkim, a wieczne rozczarowania jakie przynosiły te próby uczyniły go nieufnym i oschłym. Trudno powiedzieć na ile jego trudny charakter wynika z prób zbudowania wokół siebie ochronnego muru, a na ile z głęboko zakorzenionego zgorzknienia i cynizmu, efekt jest jednak jeden – o wiele łatwiej odpycha od siebie ludzi, niż ich przyciąga.
Trudno przy tym powiedzieć, że jest człowiekiem zupełnie wypalonym w środku. Przeciwnie, jeśli coś przyciągnie jego uwagę budzi nieokiełznany zapał i nieodpartą ciekawość badawczą. Temu, co go zafascynuje jest w stanie poświęcić się bez reszty, w ramach eksperymentu czy zaspokojenia głodu wiedzy gotów jest na każde niemal ryzyko. Jest też skłonny angażować się w długie, wnikliwe dyskusje o ile tylko rozmówca jest w stanie go zainteresować. Z pewnością jest też bardzo inteligentny, błyskotliwy, ale owa błyskotliwość tylko podsyca złośliwość, nie czyni go więc ani trochę przyjemniejszym.  

Wygląd:
Tak naprawdę nie wyróżnia się szczególnie… nawet z tłumu uczniów. Nadal wygląda młodo, nawet jeśli jest od nich starszy, nie rzuca się to w oczy. Po części na pewno wpływa na to zawsze gładko ogolona twarz, swobodna fryzura – ciemne włosy są po środku nieco dłuższe niż po bokach głowy i zwykle dość swobodnie zmierzwione. Nie bez znaczenia pozostaje młodzieńczo szczupła sylwetka, niechęć do nazbyt oficjalnego ubioru, nawet jeśli do pracy musi wyciągać kolczyki z uszu i ukrywać tatuaże pod długim rękawem. Lecz najbardziej znaczący jest chyba sposób bycia, sprężysty krok, fakt, że nadal jest pełen energii, nawet jeśli nieco spięty - trochę jak ściśnięta sprężyna.
Można nazwać go mężczyzną przystojnym, nawet jeśli trudno w jego rysach dojrzeć harmonijną regularność, a wręcz jest w jego twarzy coś asymetrycznego. Widać to zwłaszcza w zmarszczeniu wyrazistych, ciemnych brwi, w krzywym uśmiechu, gdy jego usta układają się w sposób jakby kpiący nawet niezamierzenie, powodując powianie się dołeczka w prawym policzku. Oczy ma wąskie, szare, o spojrzeniu przenikliwym i jakby nieustannie chłodnym, co może być złudzeniem wywołanym przez jasną, przejrzystą barwę tęczówki. Chociaż daleko mu do chorobliwej bladości, karnację ma raczej jasną, niezbyt gęsto usianą bladymi piegami zdobiącymi głównie grzbiet nieco za długiego nosa i ostre łuki wydatnych kości policzkowych.
Wzrostu jest przeciętnego, acz zadowalającego, podobnie jak muskulatury. Co prawda posiada mięśnie, jednak są one wyraźnie wynikiem prowadzenia aktywnego trybu życia, a nie celowej pracy nad swoją sylwetką. Wspomniane wcześniej tatuaże to celtyckie symbole splatające się w misterne węzły na jego plecach i ramionach.  

Największe wady:
❖ Jest chorobliwie ambitnym, egoistycznym, skupionym na własnych celach dupkiem.
❖ Jego kontakty interpersonalne opierają się bardziej na relacji podmiotu poznającego i obiektu badawczego niż na szacunku międzyludzkim. Czyli traktuje innych jak króliki doświadczalne, o ile są dostatecznie interesujący. Jeśli nie są po prostu ich ignoruje, bądź miesza z błotem.
❖ Nienawidzi pracy nauczyciela i uczniów. Samo przebywanie w szkole sprawia, że jest podirytowany i sfrustrowany.
❖ Bywa gwałtowny i przykry.

Zainteresowania: Kultury i religie pozaeuropejskie, zwłaszcza haitańska. Sprzężenie zwrotne występujące między kulturami typu tradycyjnego a kulturą masową. Semiotyka. Folklor miejski. Kultura konsumpcyjna. Mitologia. Bardzo lubi też czytać dzienniki i relacje podróżnicze.
Dodatkowe:
❖ Na co dzień mówi niemal bez akcentu, ale im bardziej jest zirytowany tym bardziej język, którym się posługuje jest bardziej szkockim niż angielskim.
❖ Nie lubi dzieci, a wręcz odczuwa w ich obecności irracjonalny rodzaj lęku.
❖ Od trzech lat nie zamienił ani słowa z własnym ojcem. Nie lubi mówić o rodzinie.
❖ Jeśli chodzi o rzeczy materialne w dzieciństwie nigdy mu niczego nie brakowało. Jednak od czasu rozpoczęcia studiów utrzymuje się sam - nie obca jest mu praca fizyczna i nauczył się szanować pieniądz. Własny. Do cudzej własności nie ma szczególnego respektu.
❖ Potrafi zainteresować się czymś w przeciągu ułamka sekundy i wtedy poświęca temu całą swoją uwagę.
❖ Bardzo wiele rzeczy w swoim życiu, niekiedy głupich, zrobił powodowany tylko i wyłącznie ciekawością.
❖ Nie ma dziewczyny, chłopaka, psa, nawet kaktusa - nie chce brać za nikogo odpowiedzialności.

Miejsce zamieszkania: Mieszkanie w bloku
Wykonywany zawód: Uczy antropologii w college’u.
Ale nie, to nie takie proste. W zasadzie jest w trakcie pisania pracy doktorskiej, ale popadł w konflikt z władzami uczelni i przede wszystkim ze swoim promotorem – to właśnie on, widać chcąc nauczyć studenta pokory, praktycznie zmusił go do objęcia posady nauczyciela w zastępstwie za przedłużającą się coraz bardziej nieobecność jego poprzednika, cierpiącego najwyraźniej na przewlekłą chorobę. Mimo, że szczerze tej pracy nienawidzi bierze wszelkie zastępstwa jakie się da i prowadzi zajęcia pozalekcyjne – głównie krótkie wykłady z zakresu antropologii kultur pozaeuropejskiej i kultury współczesnej. Zależy mu na pieniądzach na badania, bowiem na dofinansowanie z uczelni nie zanosi się.
Powrót do góry Go down
Lucius
Postać zawieszona


Liczba postów : 359
Join date : 08/11/2013

PisanieTemat: Re: Ian Bennett    Wto Lut 11, 2014 8:15 pm

W pierwszej chwili nie chciałem Ci pozwolić uczyć antropologii, ale za sam fakt, że poszukałeś wśród listy profilów innych przedmiotów, niż te, które ja wypisałem, dostajesz na to zezwolenie. Za zaangażowanie, o!

Akceptuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ian Bennett
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Archiwum-
Skocz do: