IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Feniks zawsze powstanie z popiołów

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Feniks zawsze powstanie z popiołów   Nie Lut 09, 2014 10:58 pm

Imię/Imiona i nazwisko: Elijah Feniks Chamberlake
Pseudonim: Feniks – ksywka zaczerpnięta od jego drugiego imienia. Wszyscy go tak nazywają, nawet nauczyciele. No chyba, że ktoś go nie lubi, to wtedy zwraca się po nazwisku, ale wtedy osoba ta powinna liczyć się z tym, że dostanie w ryja i zbyt szybko się nie podniesie.

Wiek: 19 lat
Pochodzenie: Cardiff, Wielka Brytania
Orientacja: Homoseksualny

Rodzina:

Anthony Chamberlake – nieżyjący ojciec. Zginął w wyniku wypadku samochodowego, gdy Elijah miał osiem lat. To on był najbliższy dzieciakowi, właśnie on pomagał mu poznawać świat, uczył go tych wszystkich nowych rzeczy. Do dziś Feniksowi trudno mówić o jego śmierci.

Elizabeth Ramsey – znienawidzona matka. Po niecałym roku żałoby matka Feniksa wyszła za swojego dawnego kochanka z czasów szkolnych, z którym odnowiła znajomość po zjeździe absolwentów. Rozwiodła się z nim trzy lata później. Potem znalazła sobie kolejnego męża, jednak o wiele starszego i przede wszystkim bogatego. Teraz hula z nim po świecie niczym zakochana nastolatka.

Harry Larkin – dawny ojczym Elijaha, drugi mąż Elizabeth. Nie był nikim więcej jak zwyczajnym śmieciem, który po jakimś czasie zaczął molestować dzieciaka swojej żony. Nim sprawa molestowania wyszła na jaw, Feniks ukończył już dwanaście lat. Jego matka wreszcie przejrzała na oczy i szybko wyrzuciła go z domu, następnie wzięła z nim błyskawiczny rozwód.

Gregory Ramsey – kolejny ojczym, kolejny mąż. Stary, bogaty zrzęda, który myśli, że za pieniądze może kupić wszystko. Cóż, matkę Feniksa za swoją fortunę kupił. To on wpadł na pomysł, aby wysłać Feniksa do Traditional Royal School. Nie chciał pod swoim dachem zbuntowanego nastolatka.

Grupa: College
Szkoła: College, Traditional Royal School
Przedmioty/Profil: Ekonomia
Status: Kapitan sekcji bokserskiej


Charakter:
Niezwykle bezczelny osobnik, właśnie w ten sposób postrzega go większość, jeśli nie cała szkolna społeczność. Po prostu jest bezpośredni, dlatego nie wstydzi się powiedzieć czegoś, co ciśnie mu się na usta. Nigdy nikomu nie słodzi i na tym też polega jego problem, zwyczajnie mieli jęzorem, zamiast się w niego ugryźć. Co rusz z jego ust ulatuje jakieś przekleństwo, co również nikogo nie zachęca do rozmowy z nim. Ale to nie znaczy, że jest skończonym chamem, bo czasami potrafi porządnie się zachowywać, lecz podobne przypadki należą do rzadkości. Zresztą, i tak nie zależy mu jakoś szczególnie na rozmowie z kimkolwiek, po prostu nie przepada za ludźmi, w końcu wszyscy są idiotami, czyż nie? I nikt nie umie nic porządnie zrobić. Feniks to wielki indywidualista, dlatego liczy tylko na siebie, na innych nawet nie warto patrzeć. Jednak lubi drażnić innych inteligentnymi docinkami, wprost to uwielbia! Najwięcej zabawy ma wtedy, gdy wda się w potyczkę słowną z osobą równie wyszczekaną, co on. Na jego nieszczęście, niezbyt często trafia na godnego rozmówcę. Od razu widać, że nie potrafi koegzystować z ludźmi.
Zawsze gdzieś go nosi, nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu dłużej niż kwadrans, dlatego też trudno mu znosić nudne zajęcia, na których to trzeba wciąż tkwić przy ławce. Energiczny z niego typ, do tego jest niezwykle impulsywny, co też jest jednym z najgorszych możliwych połączeń. Swoje emocje musi wyładować chociażby przez ruch, inaczej wpada w gniew i bywa agresywny. A kiedy jest już agresywny, lepiej do niego nie podchodzić, bo może to się źle dla kogoś skończyć. Jest w stanie naprawdę mocno przywalić w ryja, w czym rzecz jasna nie widzi nic złego. Przynajmniej nie bije za krzywe spojrzenie, w bójki wdaje się tylko wtedy, gdy ma ku temu prawdziwy powód.
Jego podejście do życia jest niezwykle lekkie. Zupełnie nie myśli o przyszłości, żyje jedynie teraźniejszością. Co prawda demony przeszłości niekiedy go dopadają w koszmarach, ale łatwo jest mu się od nich odciąć. Uciekł od wszystkiego i zaczął od nowa, więc nie ma sensu rozpaczać nad czymś, co należy już do historii. Lepiej skupić się na przyjemnych aspektach życia. Liczy się jedynie przyjemność, co nie jest specjalnie dziwne dla prawdziwego hedonisty, jakim to jest Feniks. Chce skosztować za swojego życia wszystkiego, bo to logiczne, że po śmierci nie będzie mógł sobie pozwolić na cokolwiek.
Gdy się do kogoś przywiąże, co zdarza się bardzo rzadko, staje się niezwykle zaborczy wobec tej osoby. Jego wybuchy zazdrości mogą przygnieść osobę, na której mu zależy. Nigdy nie miał nikogo ważnego w swoim życiu, choć przewinęło się przez nie kilku kochanków. Ale miał kilka przyjaciół. Jeśli chodzi o przyjaciół, ma ich zaledwie garstkę, ponieważ trudno mu komukolwiek zaufać. Na dodatek przyjaciela trzeba szanować, a na szacunek trzeba sobie zasłużyć, czyż nie? Chyba ma zbyt wielkie wymagania.

Wygląd:
Wysoki, chudy rudzielec o piwnych oczach. Tak można opisać go w skrócie. Pomimo swej buntowniczej natury nie ma na ciele żadnych tatuaży, kolczyków czy blizn. Jego ciało nie zostało w żaden sposób naruszone, jedynie tyłek, ale nie poprze tego żaden widoczny ślad na ciele.
Zatem jest rudy. To właśnie te jego rude kłaki zwracają na siebie największą uwagę. Są one swym odcieniem zbliżone bardziej do koloru marchwi niż czerwieni. Tylko raz były płomiennorude, co było skutkiem użycia szamponetki. Nudziło mu się, więc chciał się przekonać, czy ognisty odcień mu pasuje. Pasował, jednak przyzwyczajenie do marchewkowej barwy włosów zwyciężyło nad chęcią eksperymentowania. Również ma piwne oczy. Ich spojrzenie może oczarować, niekiedy wzbudza strach czy niechęć. Zazwyczaj wzrok Feniksa jest drogi, ale czasem zdarza się, że spojrzy z rozbawieniem czy przyjaźnią. Na dodatek jest w miarę wysoki, ma sto siedemdziesiąt siedem centymetrów wzrostu, z czego się cieszy, bo przynajmniej nie wyróżnia się i pod tym względem. I tak wszyscy przyglądają mu się z powodu rudej czupryny, więc lepiej dla niego, że nie jest gigantem, który ma powyżej metr osiemdziesiąt. Gdyby jeszcze bardziej rzucał się w oczy, byłby nieźle wkurzony. Dlatego też jest bardzo zadowolony ze swojej smukłej sylwetki. Jest szczupły, ale nie jakoś chorobliwie, właściwie jego ciało jest całkiem urokliwe. Ramiona są smukłe, a jednak szerokie, choć nie aż tak znacząco, mięśnie brzucha są ładnie wyrzeźbione, w biodrach jest dość wąski. Trzeba też dodać, że ma długie, smukłe palce, jak przystało gitarzyście. Pomimo wdzięku i specyficzności swej budowy pozostaje męski. Waży siedemdziesiąt jeden kilogramów i jest to jak najbardziej odpowiednia waga przy jego wzroście.
Jego ubiór zależny jest od humoru, pogody i okoliczności. Ma w swojej szafie sporo ubrań, które jako model dostał po sesjach zdjęciowych, więc może przebierać w markowych ubraniach. Ale dla niego marka nie ma znaczenia, zazwyczaj wybiera pierwszy lepszy strój. Kiedy nie ma chęci do szykowania sobie stylizacji, po prostu zakłada jakiegokolwiek koloru rurki, podobną stylistycznie i kolorystycznie szeroką koszulkę, do tego zarzuci na siebie czarną, skórzaną kurtkę i założy glany. Wygląda wtedy dość niechlujnie, ale w tej niedbałości jest coś intrygującego.

Największe wady:
I. Impulsywność, gwałtowność, wulgarność.
II. Zamiłowanie do alkoholu i papierosów.
III. Beztroskie podejście do życia.
IV. Nie potrafi się przyznać do błędu, zawsze będzie szedł w zaparte, aby tylko wyszło na to, że to on ma rację.

Zainteresowania:
I. Muzyka jest dla niego wszystkim. Sam komponuje własne utwory i pisze do nich teksty. Nie wyobraża sobie życia bez swojej gitary, ma też całkiem niezły głos. Nieco niski, chrapliwy, ale to tylko dodaje mu uroku. Nawet ma własną kapelę, a co.
II. Interesuje się modelingiem, w końcu jest modelem, więc musi być rozeznany w tej dziedzinie.
III. Dziwnym trafem lubi rozmawiać o polityce, wie o niej całkiem sporo. Lepiej wiedzieć, za co nienawidzi się system. Feniks nie jest anarchistą, mimo to nie jest też zwolennikiem jakichkolwiek rządów.
IV. Od trzynastego roku życia trenuje boks, ten szybko stał się jego pasją. Potem zaczął trenować karate, ale nie miał cierpliwości do tej sztuki walki.
V. Graffiti, uliczne malunki, uwielbia się w nie wpatrywać. Sam kiedyś próbował nauczyć się robić te nowoczesne dzieła sztuki, ale nigdy mu to specjalnie nie wychodziło. Podziwia twórczość Banksy’ego.
VI. Od zawsze interesowała go psychologia. Dobrze wiedzieć coś o ludzkiej naturze, gdy wciąż trzeba się mierzyć z kolejnymi ludźmi. Zna podstawy, jednak dalej w tym kierunku nie poszedł.

Dodatkowe:
I. Od pewnego czasu coraz bardziej się stacza. Pije, pali, jakimś cudem jeszcze nie ćpa i sypia z każdym. Raz jest na górze, raz na dole, dla niego to wszystko jedno. Niezobowiązujący seks to dla niego najlepsze, co może być.
II. Nie lubi czułości, te są dla niego czymś drażliwym, dlatego też unika ich jak ognia. Za to pikantniejsze pieszczoty uwielbia.
III. Nie wierzy w miłość i prawdopodobnie nigdy nie uwierzy. W całym swoim dziewiętnastoletnim życiu ani razu się nie zakochał. Jeśli spotka na swojej drodze mężczyznę, który będzie potrafił go całkowicie zdominować, wtedy może zastanowi się nad sensem głębszego uczucia.
IV. Pomimo swojego buntowniczego nastawienia do świata ma całkiem dobre oceny.
V. Do Traditional Royal School trafił w wieku piętnastu lat (był wtedy w High School), więc doskonale zna szkołę, nauczycieli i uczniów, a wszyscy znają jego.
VI. Jakim cudem wybrał ekonomię na swój profil? Cóż, jest to dość przyszłościowy kierunek, a że zawsze był dobry z matmy, to wybór ten wydał mu się całkiem racjonalny. Jednak nie wyobraża sobie siebie w roli nudnego księgowego.

Miejsce zamieszkania: Akademik. Jednak posiada też małą kawalerkę w mieście, gdzie pije ze swoimi przyjaciółmi. Często zdarza się tak, że zaciąga tam jednego przyjaciela, aby zwyczajnie się z nim pieprzyć. Mało kto wie o tym lokum i lepiej, żeby tak zostało.
Wykonywany zawód: Przede wszystkim jest uczniem, choć niewiele mu zostało czasu do ukończenia szkoły. Jest też modelem. Cóż, niektórzy na jego rudą czuprynę patrzą z zaintrygowaniem.
Powrót do góry Go down
Lucius
Postać zawieszona


Liczba postów : 359
Join date : 08/11/2013

PisanieTemat: Re: Feniks zawsze powstanie z popiołów   Pon Lut 10, 2014 8:51 am

Akceptuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Feniks zawsze powstanie z popiołów
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Archiwum-
Skocz do: