IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie numer 20~

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Wto Lut 04, 2014 6:13 pm

Bardzo dobrze czułem jak jego podniecenie wzrasta w każdym ruchu moich bioder. Wpatrywałem się w niego całując go z namiętnością. Podobało mi się to uczucie, które wypełniało mnie od środka za każdym razem gdy członek Cory' ego zanurzał się we mnie głębiej. Chciałem by robił to jeszcze mocniej ale powoli opadałem z sil. Wtuliłem się w niego mocno czuląc jak powoli przestaje poruszać biodrami, a raczej zwalnia, a potem to pytanie, które wydało mi się przepełnione czułością. Pogładziłem go po policzku.
-Nigdy nie czułem większej rozkoszy. -Wyszeptałem zmęczonym głosem kręcąc nieco biodrami na boki co dało mi jeszcze więcej przyjemności. Jęknąłem głośno odchylając głowę w tył. Tak wielka rozkosz była dla mnie wcześniej jedynie marzeniem. W życiu nie przypuszczałem, że stosunek z facetem może być tak pasjonującą i rozkoszną czynnością.
Gdyby się tak zastanowić to najważniejsze by robiło się to tylko z uczuciem, a nie dla samego zaspokojenia. Nie obchodziło mnie co będzie, bo dla mnie ważne było to co jest teraz. Ta wielka miłość jaką w tej chwili dzieliliśmy dla siebie. Nie przeszkadzało mi też gdyby Anon powiedział tak ważne słowa na odczepnego. Wiedziałem, że chce by było mi lepiej i wiedziałem, ze zauważył we mnie tą zmianę. Nigdy jednak już nie będę taki sam jak wcześniej. Myślałem teraz zupełnie inaczej niż przedtem. Jakoś tak doroślej i odpowiedzialnie, mimo że nie przejmowałem się tym co będzie kolejnego dnia. Bałem się obudzić samotnie w łóżku bez mojego kochanka. Chciałem widzieć jego twarz zaraz po przebudzeniu.
-Cory! -Jęknąłem czując jak mocno się we mnie wbił i wyrwał mnie z zamyśleń. Nawet nie zauważyłem jak przewróciliśmy się tak, że ja znajdowałem się na miękkiej pościeli, a Anon nade mną. Wpatrywałem się jedynie w jego turkusowe oczy nie wiedząc co mogę powiedzieć. Teraz w tej chwili gdy na razie nic nie robił czułem bardzo dokładnie jak jego członek pulsuje. Zajęczałem skupiając się na tym uczuciu i odchyliłem mocno głowę. nie przeszkadzała mi ta malinka. Cieszyłem się, że jestem oznaczony przez niego, ale trochę mnie to zawstydzało. Chciałem coś powiedzieć, ale ugryzłem się w język, bo przecież nie powinienem myśleć o tym jak jutro pokażę sie z malinkami w pracy.
-Z-Zrób ich więcej... oznacz mnie... lubię to... -Wyszeptałem gładząc jego włosy. Z medycznego punktu widzenia malinki zagrażały zdrowiu gdy się je opalało, ale przecież mieliśmy zimę, prawda? Nic mi sie nie stanie jeśli mężczyzna jeszcze mnie naznaczy. Poruszyłem się niecierpliwie pod nim ujmując swoją męskość w rękę. przygryzłem mocno swoja wargę zaczynając sam siebie pieścić co dało mi jeszcze więcej rozkoszy, a pożądanie wzrosło maksymalnie. Palcami masowałem sam żołądź wijąc się pod informatykiem z rozkoszy. Moje usta były szeroko rozchylone i wydobywały się z nich głośne jęki rozkoszy. Teraz zaczęło mnie zastanawiać co sobie pomyślą sąsiedzi z dołu, ale ciiii...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Sro Lut 05, 2014 5:58 am

Ulgą było usłyszeć, że jest mu przyjemnie. Nie chciał go ranić pod żadnym względem, a już przede wszystkim fizycznym, więc było to dla niego bardzo ważne. Cory, masz za dobre serce, kiedyś cię to zgubi... ale nie dziś. Czyli już go nie bolało? Hm, trzeba przyznać, że to drobne ciało lekarzyny okazało się dość wytrzymałe, zważając na to jak pospieszył się z dokonaniem czynu. Właściwie to czechowi brakowało trochę tej gry wstępnej, którą zawsze uważał za umilenie wszystkiego, ale nie ubolewał nad tym. Jeszcze się nim zajmie i to na tyle różnych sposób, że nocy im zabranie. Ale zaraz, jakiej nocy? Przecież kiedy wychodzili ze szkoły było południe... Cóż, w parku z południa zrobiło się popołudnie, a kiedy zmierzali do domu Lalki powoli zbliżał się wieczór. Sami nie zauważyli jak szybko mija im czas, a za oknem zdążyło zrobić się już ciemno. Nie wiedział która godzina, lecz mógł się domyślić, że jest już późny wieczór. No i co z tego? I tak nie zamierzał wracać do domu. Woli pozostać u boku mężczyzny do samego rana, pozwolić mu obudzić się obok siebie i miło spędzić jeszcze trochę czasu. Ah, nie mógł się doczekać co przyniesie jutrzejszy dzień.
Do teraźniejszości przywołał go okrzyk partnera, który sprawił tylko, że wszystkie - choć wątłe - mięśnie Cory'ego spięły się, a wzdłuż jego kręgosłupa przeszedł rozkoszny dreszcz. Chłopak parsknął spokojnie i zamruczał, przytulając go mocniej do siebie. W pewnym sensie cieszył się, że może mu sprawić taką przyjemność, jednak powoli tracił już nad sobą kontrolę. Pożądanie, pragnienie, żądza - to wszystko go przepełniało, z każdą chwilą coraz mocniej. Sam nie wiedział kiedy ich pozycja się zmieniła, dając mu jeszcze więcej dominacji i pola do popisu. Zatrzymał się jednak na chwilę, zaraz po słowach Tsukiego. Uśmiechnął się do niego i wycofał biodra, tym samym z niego wychodząc. Zlustrował rozgrzane ciało kochanka, dokładnie obserwując ruchy jego dłoni, a także wyraz twarzy. Zachłannie przesunął dłońmi od jego torsu przez brzuch i zatrzymał się na podbrzuszu. Miał już dość wstrzymywania się, wolał zrobić to po swojemu.
- Wybacz, Tsuki, nie chcę się już wstrzymywać. - z tymi słowami chwycił jego biodra i odwrócił go plecami do siebie. Pochylił się nad nim i ucałował jego kark, dokładnie w momencie, w którym uniósł jego biodra ku górze, aby się wypiął. Ujął swoją męskość i przez chwilę ocierał się o jego pośladki, w tym samym czasie przygryzając jego ucho. Zaraz wszedł w niego mocnym i szybkim ruchem, czemu towarzyszył przeciągły pomruk z jego strony. Przyjrzał się plecom Lali, jego łopatkom i linii kręgosłupa, a także smukłej sylwetce, którą obecna pozycja tylko uwydatniała. Przygryzł dolną wargę i przejechawszy dłońmi po jego ciele zatrzymał je na jego pośladkach, które zaraz ścisnął. Zaczął poruszać się w nim z początku powoli i dokładnie, jednak z każdą chwilą stopniowo przyspieszał. Zaparł się stopami o pościel i kilkakrotnie wbił się w niego zdecydowanie mocniej, lecz zaraz wrócił do poprzedniej siły pchnięć. Szarpnął jego pośladki i westchnął mu do ucha, aby następnie zacząć całować jego kark i ramiona. Co jakiś czas przyssawał się do jego skóry i tworzył drobne malinki, wedle życzenia długowłosego. Były one delikatne i robił je w miejscach, które łatwo zakryć, więc nie powinno być problemu. No może poza tą na szyi, tamtej akurat nie da się tak łatwo ukryć. Ale to nie ważne, przecież nikt nie będzie się mu przyglądał. Tylko on.
Powrót do góry Go down
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Sro Lut 05, 2014 4:05 pm

Było mi tak rozkosznie mogąc patrzeć w jego oczy, a zaraz potem czuć jego przyjemny dotyk na swoim ciele. Wiedziałem, że na pewno ten dzień będzie początkiem czegoś większego i milszego niż tylko seks. Nie chciałem zrywać znajomości z tym mężczyzną, który podbił moje serce w zaledwie jeden dzień. W sumie to było tylko kilka godzin, a ja już mam za sobą pierwszy pocałunek, wyznanie miłości, a teraz stosunek, w którym to stworzyłem swój mały świat. Świat, do którego nie wpuszczam nikogo z wyjątkiem miłości do Cory'ego.
Nie przeszkadzało mi, że nie chciał już się powstrzymywać. Podobało mi się to jak nade mną dominował. Lubiłem być uległy w stosunku. Teraz wiedziałem to na pewno. Jęknąłem głośno czując jak na chwile mnie opuścił by obrócić mnie na brzuch. Szybko wypiąłem biodra, a rękoma przytuliłem do siebie poduszkę. Moje policzki piekły z zawstydzenia, ale chyba właśnie to podobało się młodszemu o rok mężczyźnie. Jego ruchy zdawały się być dokładnie przemyślane, a jego dotyk powodował przyjemne dreszcze.
Gdy poczułem jego członka ocierającego się o moje pośladki nie umiałem powstrzymać głośnego jęku, który wypłynął z moich ust prosto w poduszkę. Spojrzałem na zegarek. Było już po północy... Czas nam tak szybko zleciał gdy skupialiśmy się tylko na swoim istnieniu mając gdzieś wszystko inne. Co było, a co będzie nie miało znaczenia, bo dla nas liczyła się tylko teraźniejszość.
Zagryzłem swoja wargę czując jak ponownie jego członek zagłębia się w moim wnętrzu. Jęknąłem płaczliwie odczuwając dziwny chwilowy ból, który jednak zniknął ustępując miejsca niebiańskiej rozkoszy. Jęczałem głośno zaciskając ręce na poduszce. Czułem jak w moim podbrzuszu zaczyna kumulować się cała rozkosz. Wiedziałem bardzo dobrze co to znaczy, a mrowienie, które właśnie stamtąd dawało tyle przyjemności, nasiliło się dwukrotnie.
-C-Cory...j-ja już dłużej ni-nie wytrzymam! - Krzyknąłem wyginając się pod nim i prężąc niczym jaszczurka. To wszystko było nie do opisania. Chciałem widzieć jego twarz chciałem by mnie pocałował, ale doszedłem jedynie krzycząc jego imię by zaraz po tym opaść na pościel i łapać łapczywie oddech który straciłem. Rozpływałem się w rozkoszy. Byłem bardzo rozluźniony... senny...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Czw Lut 06, 2014 4:00 pm

Jego ciało i jęki tak bardzo go podniecały, z każdą chwilą coraz bardziej, ostatecznie doprowadzając do górnych granic. Był całkowicie rozgrzany i pochłonięty tym co robi. Już dawno tego nie robił, nawet sporo czasu minęło odkąd ostatnio się masturbował. Łakomie przesuwał dłońmi po jego skórze, miejscami drapiąc nieco mocniej, co było odruchem mimowolnym. W końcu chwycił go zdecydowanie za biodra i przycisnął palce do jego ciała, niemal wbijając mu paznokcie. Zaparł się mocniej o pościel i przyspieszył ruchy bioder. Zamknął oczy, a ust wyrywały mu się pojedyncze sapnięcia, co jakiś czas zakrawające na głośnie westchnienie lub nawet cichy jęk. Po jego czole spłynęła samotna kropla potu. Oj, ktoś tu nie ma kondycji. A jednak nie przestawał nawet na chwilę, na krótki moment. Ciągle poruszał się w nim z tą samą siłą, wybijając ten sam, monotonny rytm i wsłuchując się w rozkoszne jęki jego partnera. Było mu tak przyjemnie, że nawet nie zauważył, kiedy zaczął wbijać się w niego ze znacznie większą siłą niż jeszcze chwilę temu. Prawdopodobnie zadawał tym swojemu kochankowi jakiś ból, ale w tym momencie nie dotarłyby do niego żadne oznaki sprzeciwu. Był zbyt pochłonięty w pożądaniu i już jakiś czas temu przestał zwracać uwagę na otocznie.
Oderwał jedną rękę od jego ciała, żeby odsłonić czerwone ślady w miejscach po jego palcach. Zręcznie przejechał dłonią po jego podbrzuszu i sięgnął jego męskości. Ścisnął go w dłoni i zaczął masować intensywnie, acz delikatnie, nadal nie zaprzestając swoich gwałtownych ruchów.
Z pewnego rodzaju hipnozy wyrwał go dopiero jęk Lalki, a raczej sygnał o tym, że długowłosy zaraz będzie szczytował. Nie dziwił mu się, w końcu to jego pierwszy raz, a i sam czuł, że już niedługo mu to zajmie ze względu na odstęp czasu od jego ostatniego stosunku.
Syknął głośno, gdy pochylił się bardziej nad mężczyzną i czując na dłoni ciepło jego spermy, sam doszedł w jego wnętrzu. Ciałem czecha szarpnęło kilka niekontrolowanych drgnięć, a z jego ust wydostał się dłuższy i głośniejszy jęk, pierwszy i ostatni tego wieczoru. Jeszcze przez chwilę masował penisa ukochanego, żeby zaraz odsunąć od niego rękę. Powoli z niego wyszedł i ukradkiem spojrzał na białą ciecz wyciekającą z lekarzyny. Coś podkusiło go, aby jeszcze chwilę się z nim pobawić. Szybkim ruchem przewrócił go z powrotem na plecy i spojrzał na jego rozgrzaną twarzyczkę. Uśmiechnął się podstępnie, kiedy rozkładał szerzej jego nogi. Przejechał dłonią po jego męskości coraz niżej, aby dojść do wejścia i wsunąć w niego dwa palce. Natomiast rękę, na której znajdowała się sperma Tsukiego zwyczajnie podsunął do ust i zaczął zlizywać nasienie, nieprzerwanie obserwując go z góry. Czyżby próba jeszcze większego zawstydzenia? Przez dłuższą chwilę poruszał w nim palcami, po czym po prostu je wyjął, a następnie pochylił się nad nim. Bez słowa złączył ich usta w głębokim pocałunku, tym samym zmuszając Laleczkę, żeby spróbował swojej własnej spermy. A jednak każdemu czynowi towarzyszyła pewna aura, która sprawiała, że nie mógł być odebrany jako coś złego. No i to nie tak, że bawił się jego ciałem. Po prostu... Sprawdzał reakcje. To przecież nie to samo.
Powrót do góry Go down
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Czw Lut 06, 2014 7:33 pm

Ból mi wcale nie przeszkadzał. Liczyło się tylko to, ze odczuwałem wielką rozkosz związaną z naszym stosunkiem. Zaraz jednak po swoim orgazmie opadłem wykończony i krzyknąłem zarumieniony czując jak wypełnia mnie coś ciepłego. Wtuliłem się w poduszki mrucząc zadowolony. Można powiedzieć, ze teraz byłem ledwo przytomny i dobrze nie kontaktowałem. Nie zdawałem sobie sprawy jakie to może być rozkoszne.
Uśmiechnąłem się gdy mnie odwrócił, a zaraz potem jęknąłem donośnie czując jego rękę na swojej męskości i jeszcze palce w sobie przez co myślałem, ze spalę się ze wstydu. Obserwowałem go uważnie. Jak przybliżył się do mnie i wcześniej jak zlizywał moją spermę ze swojej ręki. Cieszyłem się, że nie jestem kobietą i nie zajdę nigdy w ciąże.
Zamruczałem głośno w usta mężczyzny obejmując go nogami i rękoma szczelnie. Było mi bardzo przyjemnie i za nic nie zamieniłbym tego dnia. Anon był dla mnie kimś wyjątkowym, bo przecież drugiego takiego się nie znajdzie!
-Kocham Cie. -Wyszeptałem w jego usta oblizując się po smaku własnego nasienia. Wplotłem palce w jego włosy wcześniej jednak okrywając go niego kołdrą. Czułem nadal jak nasze członki się o siebie ocierają przy każdym ruchu mężczyzny. Nie przeszkadzało mi to nic, a nic. Mógłbym tak leżeć całymi dniami z nim przy sobie i wszystko byłoby okej. Teraz tylko wypadałoby się umyć.
-Weźmiemy kąpiel? - Zapytałem zaczesując mu włosy za ucho w pieszczotliwym geście. lubiłem rozpieszczać ludzi i widzieć ich szczęśliwe twarzyczki. Zastanawiało mnie czy Cory jest tak samo szczęśliwy po tym całym zajściu jak ja.
-Podobało Ci się? A może chcesz powtórzyć wszystko raz jeszcze? -Zapytałem nieco rozbawiony siadając na łóżku, a zarazem zmuszając Anon'a by usiadł. Wlepiłem w niego swoje błękitne oczęta, które przysłoniła po chwili szara grzywka. Uśmiechnąłem się i wpiłem raz jeszcze w jego usta chcąc posmakować swojego nasienia. Wcale mi nie przeszkadzał jego smak. Liczył się tylko Cory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Pią Lut 07, 2014 1:42 am

I po raz kolejny padły te dwa magiczne słówka, których Cory nie chciał już więcej wypowiadać. Tamta chwila to był zwykły impuls, coś przejęło jego ciało i mowę... A jednak nie było to czyste kłamstwo. Sam nie wiedział co czuł, co czuje i co ma o tym wszystkim sądzić. Momentalnie jego myśli zalała masywna fala, o ile nie Tsunami pytań, jednak przelały się one przez umysł informatyka i zniknęła tak nagle, jak się pojawiły. Nie chciał teraz o tym myśleć. Wybadał wzrokiem uśmiech mężczyzny i mimowolnie odwzajemnił ten gest. Nieco słabiej, ale zawsze coś. Tsuki wyglądał w tej chwili na szczęśliwego i spełnionego. Chłopak nie miał zamiaru odbierać mu tego chwilowego szczęścia. Niech się cieszy, póki może. Nie znaczy to, że czech nie będzie się starał. Będzie i spróbuje się w to wszystko zaangażować. Po prostu nie wiedział czy podoła.
Ich ciała otarły się o siebie kolejny raz, ale nie przeszkadzało mu to. Wręcz przeciwnie. Lubił takie przypadkowe zetknięcia i otarcia. Zawsze mu się to podobało w pewnym sensie cieszyło. Odsłonił sobie szyję Lalki, żeby zaraz się nią zająć. Ze spokojem składał na niej delikatne pocałunki, w skupieniu słuchając co ten starszy o rok gość ma do powiedzenia.
Kąpiel? To był świetny pomysł, zwłaszcza zważając na to, iż obaj byli spoceni i umazani nasieniem. Do tego wizja wspólnego prysznica wywołała kolejną dawkę przyjemnego mrowienia w podbrzuszu. Jeszcze raz go objął i schował w swoich ramionach, przytulając go do siebie mocno. Mruknął coś pod nosem, mogło być to wyznanie miłosne, ale raczej nikt tego nie usłyszał, a powtarzać nie ma zamiaru. Liczy się gest, nie? Nie będzie się bawił w romantyzmy, to przereklamowane. Szybko rozluźnił uścisk, a ich usta znowu złączyły się w pocałunku. Uśmiechnął się do niego zadziornie skubnął zębami jego wargę.
- Mógłbym powtórzyć... - wymruczał, chwytając go za pośladek. - Ale w innym miejscu. Chcesz się przenieść do łazienki, kochanie?
Przesunął nosem po jego skroni i przygryzł delikatnie płatek jego ucha, w tym samym czasie wodząc dłońmi po jego ciele. Chciał go na nowo pobudzić, a dobrze wiedział, że z niedoświadczonymi ciałami idzie to bardzo sprawnie. A i z nim problemu nie będzie, ponieważ nigdy nie było. Chłopak potrafi podniecić się na nowo w jednej chwili, a do tego pragnął go jeszcze. Wszystko jednak zależało już od samego Lali i jego decyzji. Zawsze mogą zostać brudni w łóżku, nie?
Powrót do góry Go down
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Nie Lut 09, 2014 6:11 am

Zamruczałem przyjaźnie będąc w objęciach młodszego. Miałem wrażenie, ze próbuję mnie ponownie podniecić. Jego dotyk wywierał na mnie bardzo duży wpływ. Zamruczałem wiec głośniej i przymknąłem powieki. Byłem nieco zmęczony, ale skoro Anon chce i ja dałem propozycję to nie wypada się wycofywać. Powoli przyczesywałem jego włosy wzdychając co jakiś czas. To wszystko było dla mnie jak sen. Nie spodziewałem się, ze jednego dnia mogę znaleźć tyle szczęścia w jednej osobie, ale to wspaniałe! I chce by inni ludzie też zaznawali takie miłe niespodzianki dnia.
Wstałem powoli chwytając go za rękę i pociągnąłem go łazienki. Bolało mnie trochę pomiędzy pośladkami, ale to chyba normalne po pierwszym razie. Zaciągnąłem kochanka do łazienki lecz zdążyłem skubnąć telefon ze swojej torby. Oczywiście nie zamierzałem mu sie znowu tak szybko oddać. Tym razem chciałem nieco to przedłużyć. Objąłem jego szyję rękoma trzymając telefon w dłoni i wpiłem się w jego usta pisząc zarazem SMS. Tak byłem jak kobieta, a tak właściwie miałem podzielną uwagę. Kątem oka zerkałem na to co piszę i do kogo. Wolną ręką zacząłem przeczesywać szare włosy mężczyzny. Podobało mi się to jak ocieramy się o siebie. W powietrzy znowu dało się czuć zapach seksu wymieszanego z potem.
Odłożyłem telefon i uśmiechnąłem się do Cory'ego. Specjalnie odwróciłem się tyłem do niego i wypiąłem by po chwili rozsunąć swoje pośladki. Wciąż były oblepione jego nasieniem, ale w sumie mi to nie przeszkadzało. Zakręciłem wiec biodrami ciekaw jego reakcji i przygryzłem swoją wargę zerkając na niego. Nie obeszło się bez wielkiego rumieńca zdobiącego moje policzki. Chciałem go trochę pokosić, ale nie za bardzo się na tym znałem.. Wyprostowałem się i tak bez powodu po prostu wtuliłem się w jego tors opierając na nim ręce i głowę. Bylo mi tak ciepło i wygodnie. Nie chciało mi sie juz kąpać tylko byc przy nim cały czas. Tylko my dwoje!
Chwyciłem jego rękę i splotłem nasze palce razem patrząc mu w oczy. Uwielbiałem ten kolor. Taki hipnotyzujący, w którym można się na dobre zauroczyć. Pociągnąłem go pod prysznic i włączyłem letnią wodę. Oparłem się o ściankę wpatrując w niego. Moje włosy bardzo szybko namokły, prostując loki. Teraz szare kosmyki były o wiele dłuższe. Ciekawiło mnie co zrobi Cory. W sumie to ciekawiła mnie jeszcze jedna rzecz i gdy tylko chłopak sie do mnie zbliżył polizałem go po dolnej wardze.
-Mogę Cię nazwać swoim chłopakiem? -Zapytałem niepewnie opierając głowę o ściankę prysznica i przetarłem nieco wolna reką oko. Tak, to pytanie drażniło całą moją ciekawość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Nie Lut 09, 2014 4:28 pm

Lalka był kuszący. Uwodził wszystkim co w sobie miał i zdecydowanie nie zachowywał się jak osoba, która dopiero co straciła dziewictwo i do tego pierwszy raz jest tak blisko innego mężczyzny. Aż trudno było mu uwierzyć, że to faktycznie jego pierwszy raz, choć ufał mu w tej kwestii. Okoliczności, w których doszło do aktu nie były zbyt typowe, ale przynajmniej dobrze się to potoczyło. Widział też jak on sam działa na ciało i zmysły drobniejszego mężczyzny. Podniecał go każdy dotyk i słówko, a wszystkie gesty rozgrzewały jeszcze bardziej, choć ciało powinno już się ostudzić. Najwyraźniej wciąż nie mieli siebie dość. No, Anon na pewno nie miał. Roznegliżowane ciało partnera kusiło go niezmiernie i to do granic, których już dawno nie było dane mu doświadczać. Skoro ma okazję, to chciałby z niej skorzystać jak tylko się da. Ahh, bo mają być partnerami, tak? No, niby jeszcze będą mieli czas dla siebie... Gdyby nie to, że ta sprawa stoi pod ogromnym znakiem zapytania, w którego stronę wskazują neonowe strzałki, i do którego sprowadzają się wszystkie drogi. A najgorsze jest to, że wszystko zależy od decyzji młodszego z nich.
Bezproblemowo dał mu zaciągnąć się do łazienki. Tam zaś długowłosy postanowił jeszcze bardziej go pokusić swoim ciałem. Cory otarł się o niego i łakomie pobłądził dłońmi po jego pośladkach i udach. Kiedy się odwrócił, objął go i odwzajemnił pocałunek. Kątem oka widział co tamten wyczynia z telefonem, ale w ogóle mu to nie przeszkadzało. Miał teraz ważniejsze rzeczy na głowie.
Dokładnie obejrzał jego sylwetkę, po której powoli spływały krople wody. Długie włosy nabrawszy wody pociemniały i przylepiły się do skóry Lalki. Chłopak odsunął kilka mokrych kosmyków od jego twarzy i delikatnie ucałował jego policzek. Ale to nie wszystko, miał w głowie plan, który momentalnie postanowił zrealizować. Przyparł go nieco do ścianki prysznica i zaczął całować po szyi. Odgarnął swoje włosy za ucho, kiedy schodził gorącymi pocałunkami stopniowo coraz niżej. Pozostawiał po sobie drobne malinki. W pewnym momencie klęknął przed nim, a gdy jego twarz była na wysokości płaskiego brzucha Tsukiego delikatnie wbił zęby w jego bok i ugryzł, choć w niebywale erotyczny sposób. Dłońmi masował wewnętrzną stronę jego ud i tylko co jakiś czas zahaczał o pośladki. Pytanie padło akurat w momencie, w którym turkusowooki całował podbrzusze partnera. Na chwilę się zatrzymał, tak jakby zawiesił. Zaraz jednak spojrzał w górę, przysuwając twarz bliżej jego członka.
- Myślę, że tak. - uśmiechnął się miło i przesunął miękkimi wargami wzdłuż jego męskości. Zamknął oczy i ponownie zaczął całować okolice jego krocza. W każdy jego czynie było widać niezmierną pasję i pewnie niejednego fetyszystę nieźle nakręciłoby takie zachowanie. Jedna z dłoni chłopaka zjechała po nodze starszego, aby oderwać się od niego i przesunąć po ciele właściciela. Potarł swoje podbrzusze, co jakiś czas zaczepiając o penisa, próbował drażnić samego siebie.
W tym momencie podjąłeś decyzję, drogi informatyku. Jedynie od ciebie zależy jak potoczą się losy tego związku. To ty musisz zrozumieć co czujesz i to ty będziesz musiał borykać się z ewentualnym łamaniem serca tej kruchej istotce przed tobą. Ale na razie mogą odsunąć te sprawy na bok. Liczyło się to, co jest tu i teraz. A teraz w powietrzu unosił się czysty erotyzm.
Powrót do góry Go down
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Czw Lut 20, 2014 11:53 pm

Nie mogłem się pozbyć uśmiechu, który wkradł się na moje usta słysząc odpowiedź młodszego. Cieszyłem się mogą w końcu znaleść swoją miłość, która była znacznie bliżej niż się wydawało. Myślałem, że szukać musze daleko, a tu proszę! Tak nagle i niespodziewanie.
Przymknąłem powieki i westchnąłem głośno. Jego dotyk powodował u mnie mocne dreszcze. Nie pozbyłem się również rumieńca zdobiącego policzki. Zawstyzało mnie to wszystko, a najbardziej to, że czułem pocałunki na swojej męskości przez co wydałem z seibie głośne westchnienie. Od razu przypomniało mi się to co kiedyś opowiadał mi kolega. Ponoć to pasyw ma orabiać aktywowi... No cóż. nNie lubiłem jak coś jest juz z góry zakładae. Co w tym złego jezeli zrobi się na odwrót? Dla mnie w stosonku powinno chodzić o wzajemne pieszcze nie się, które to pokazuje uczucia obu osób. W tym wypadku nijako odzwierciedlało to naszą. Do konca pewnien jej nie byłem, bo w każdej chwili mogło okazać się że uczucia były jedynie zaurocczeniem.
-C-Cory...-Sapnałem gładząc jego mokre włosy by po chwili wpleść w nie palce i zamruczec głośno. Nawet nie wiem kiedy zacząłem powoli osuwać się w dół po ściance prysznica. Nogi same odmawiały posłuszeństwa i po prostu poddały się rozkoszy jaką otrzymywało to szczególne miejsce wyżej kolan, ale niżej pępka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Pon Lut 24, 2014 6:57 am

To mógł być początek czegoś nowego, ale cale nie musiał. I naprawdę szczerze mówiąc mniej dziwnym byłoby, gdyby to jednak nie wypaliło. Okrutna prawda, ale najprawdopodobniejsza prawda. Wut, jak to brzmi. Cory w tym momencie oszukiwał nie tylko siebie, ale też tego faceta przed sobą. Osobę, którą wciąż miał ochotę zadowolić, niekoniecznie kosztem własnej przyjemności. Jasne, postara się dla niego, ale po co? Ta sprawa jest z góry przesądzona. I jasne, można mówić "chociaż" i "gdyby", lecz to bezcelowe. Młody czechu, szykuj się. Zapowiada się, że będziesz musiał zbierać z podłogi kawałki czyjegoś serca.
Ale jeszcze nie teraz.
W tym momencie ważniejsze było samo zbliżenie. Atmosfera pod prysznicem, która emanowała erotyzmem i oczywistymi chęciami do dalszych igraszek, przynajmniej z jego strony, bo jeszcze nie wiedział jak z partnerem. Palce w jego szarawych włosach były przyjemne, więc zamknął oczy, gdy kolejne pocałunki trafiały w okolice krocza Lali. Odsunął się dopiero, gdy zauważył jak długowłosy osuwa się w dół i zerknął na jego twarz. Uśmiechnął się lekko. Był zadowolony, że może sprawić mu przyjemność, choć dopiero co wyszli z łóżka po równie miłym seksie. Skorzystał z okazji i rozsunął jego nogi, aby się zbliżyć. Pocałował go krótko, acz namiętnie w usta, zszedł szlakiem drobnych pocałunków na szyję, potem przez tors i znowu skończył przy podbrzuszu i kroczu. W pewnym momencie chwycił jego męskość i zaczął masować, gdy sam w tym samym momencie nadal pocierał własne podbrzusze i członek. Westchnął cicho, przysuwając usta do jego penisa, którego uraczył przesunięciem języka od nasady po sam koniec. W jednej chwili wziął go do ust, ale tylko do połowy. Przez jakiś czas drażnił go językiem od spodu, gdzie facet jest najwrażliwszy, zaciskał usta na samej główce i tylko co jakiś czas cmokał jego czubek. W końcu wsunął go głębiej i delikatnie zassał, żeby zaraz zacząć robić to nieco bardziej zdecydowanie.
Odgarnął swoje włosy za ucho, kiedy ssał go z zamkniętymi oczyma. Nadal robił to delikatnie, ale z pewną wprawą, która zapewniała satysfakcję drugiej stronie. Myślał o czymś, ale nie miał zamiaru mówić. Ciekaw był też czy Tsuki całkowicie podda się pieszczocie, czy podejmie jakąkolwiek inicjatywę i podkręci trochę temperaturę. Jest gorąco, ale może być goręcej.
Powrót do góry Go down
Lala
Szkolny lekarz
Nauczyciel PSHE
avatar

Liczba postów : 50
Join date : 22/01/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   Czw Lut 27, 2014 1:50 pm

Nie wyglądałem może na wybitnie silnego psychicznie, a po pierwszej miłości jaką Anon właśnie był nie pozbierałbym się, ale nie wiadomo ile czasu by mi to zajęło. Nie umiałbym pogodzić się z faktem, że to wszystko był tylko taki impuls, który sprowokował nas obu do tak gorącego i długiego stosunku. Przed oczyma nadal miałem nasz pierwszy pocałunek, ale chyba tylko ja trzymałem te dziwaczne tradycje. Teraz przynajmniej nie będę musiał się wstydzić. Zaliczyłem miłość, stosunek oraz pocałunek. Czego więcej mógłbym oczekiwać?  Chciałem by Anon był przy mnie i po prostu mnie kochał!
Głośno jęknąłem czując jego usta. To uczucie było zupełnie inne niż wcześniej. Czułem się bardzo dopieszczony. Moje policzki piekły trochę z zawstydzenia, ale to chyba się mojemu kochankowi trochę podobało, ba! Przyznałbym, że go to podnieca, ale nie chciałem zadawać niepotrzebnych pytań.
Delikatnie się wierciłem, palce coraz mocniej zaciskając na włosach mężczyzny. Jego usta sprawiały mi nieziemską rozkosz i muszę przyznać, że też bym chciał mu takową dać. Delikatnie chwyciłem go za ramiona i z zarumienionymi policzkami podciągnąłem do góry by ucałować jego wargi.

(brak weny...)

[Z/T]- wątek się urywa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie numer 20~   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie numer 20~
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Pokój numer 145; Daiki Aomine
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Londyn :: Dzielnica mieszkalna :: ∎ Bloki-
Skocz do: