IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Terry Johnson

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Terry Johnson   Czw Sty 23, 2014 10:31 pm

Imię/Imiona i nazwisko: Terry John Johnson
Pseudonim: T. J.

Wiek: 31 lat
Pochodzenie: USA
Rodzina: Młodszy brat oraz rodzice.
Orientacja: Homoseksualna

Przedmioty/Profil: Nauczyciel Wychowania Fizycznego
Status: Trener drużyny koszykarskiej

Charakter: Otóż na pierwszy rzut oka ten przemiły blondyn nie wydaje się być jakiś szczególny... No może prócz wzrostu, ale to zupełnie inna kwestia.
Terry jest flegmatyczny, szczególnie z rana... a do tego bywa wtedy drażliwy. Gdy więc przed godziną ósmą sunie korytarzami szkoły, uczniowie rozstępują się przed nim jak wody Morza Czerwonego przed Mojżeszem, nie chcąc narazić się na... złośliwości. Pan Johnson nie złości się od tak. On robi się po prostu wredny, a wredny nauczyciel jest gorszy o tego zwyczajnie wkurzonego. Wobec tego z rana należy unikać jego osoby dla własnego dobra. A już najgorzej jest, kiedy ma prowadzić lekcję, jak zwykł mawiać "o świcie". Wtedy daje uczniom prawdziwy wycisk. Myślicie może, że się znęca? O tak, część z was na pewno tak myśli, ale jesteście w błędzie. Terry to przemiły facet, dla którego dzień po prostu zaczyna się od południa, a przed nim każda drobnostka doprowadza go do szału. Za to już po dziesiątej można z nim przysłowiowe konie kraść. No po prostu inny człowiek. Wystarczy, ze łyknie kubek kawy i jest jak nowo narodzony. Tak... kawa jest jego słabością.
Z odrobiną kofeiny wraca mu chęć do działania, a trzeba przyznać, że jak już się za coś weźmie, to nie ma zmiłuj. Nie jest osobą o tak zwanym słomianym zapale. Wprost nienawidzi kiedy nie może skończyć czegoś, co już zostało zaczęte. Od dziecka miał wygórowane ambicje i nadal je ma, choć nie osiągnął tego o czym marzył. Nie załamał się, gdy los pozbawił go szansy na sukces w dziedzinie którą wielbi, bo przecież lubi swoją obecną pracę. Świat nie kończy się na koszu, prawda? Właśnie... należy nadmienić, że ma ogromne zamiłowanie do tego sportu. Sam kiedyś zaczął swoją karierę dość burzliwie, jako wschodząca gwiazda, która zaszła niestety, jako to się często zdarza przez kontuzję. Doprowadziła ona do tego, że zamiast gwiazdą sportu został nauczycielem. Dlatego też ma prawdziwego świra na punkcie bezpieczeństwa w sporcie, porządnych rozgrzewek, świadomości swojego ciała i utrzymywania kondycji na odpowiednim poziomie. Sam nigdy nie przestał ćwiczyć, ale z racji starego uszkodzenia więzadła krzyżowego, nie może obciążać zniszczonych kolan. Kontuzja jednak nie pozbawiła go ducha rywalizacji i ogromnej woli walki. Nie poddaje się łatwo, bardzo ciężko go zniechęcić, także w każdym innym aspekcie życia. Każdą porażkę bierze na rogi jako motywację do kolejnych działań.
W życiu prywatnym jak i tym szkolnym znalazł złoty środek pomiędzy zasadniczością, a poczuciem humoru, co tworzy z niego znakomitego kompana w prawie każdym aspekcie. Bo i potrafi pocieszyć i potrafi dać w mordę, wszystko zależy od okoliczności.
Ale, ale... Ma on przecież także trochę wad. Prócz porannej drażliwości i czasem przesadnej upartości, jest jeszcze złośliwe poczucie humoru oraz przesadne narwanie. Szczególnie jeśli się czymś mocno ekscytuje. Często też nie potrafi przyznać się, że coś z nim nie tak. Nie powie otwarcie, że coś go boli, że czuje się zmęczony, że coś go trapi... Po prostu nie w jego stylu jest obarczanie innych swoimi problemami. Podsumowując... chyba całkiem w porządku z niego gość, nie?

Wygląd: Terry to wielki facet mierzący ponad dwieście dziesięć centymetrów wzrostu o wielkich dłoniach i atletycznej budowie ciała, czyli szerokich brakach, wąskich biodrach i bardzo mocno zarysowanych mięśniach ud oraz łydek, a także całkiem zgrabnych pośladkach. Wszystko to jest zasługą żmudnych ćwiczeń, którym Terry poświęca dziennie przynajmniej godzinę. Dzięki temu czas nie odbił się na jego ciele zbyt mocno i w praktyce wygląda zdecydowanie młodziej niż jest w rzeczywistości. Kilka drobnych zmarszczek co prawda znaczy mu skórę przy oczach oraz na czole, ale dodaje mu to tylko charakteru, nie ujmując blasku dużym, jasno zielonym oczom. Krótka, pielęgnowana bródka, która porasta mocno zarysowaną linię szczęki także ujmuje mu lat. Terry zapuścił ją mając lat dwadzieścia i choć przechodziła różne metamorfozy, zawsze była obecna. Wiecznie roztrzepane włosy koloru ciemnego blondu, także go nie postarzają. Wycieniowane układają się wokół jego twarzy bardzo naturalnie, choć zbyt długie pasma już osłaniają mu kark i wpadają do oczu. Nie może się jednak zebrać, żeby je przyciąć.
Terry preferuje raczej luźny styl. Wszelkie bluzy,T-shirty, bojówki i jeansy. Nie ma ulubionych barw, więc jego szafa to parada różności, ale do pracy często zdarza mu się przyjść nawet pod krawatem (oczywiście zostaje pod krawatem do momentu, aż nie przebierze się w roboczy dres) W garniturze prezentuje się naprawdę dobrze, jednak rzadko ma okazję go nosić.
Latem zaś, gdy nosi szorty widać na jego prawym kolanie opaskę podtrzymującą rzepkę, którą nosi niemal cały czas od czasu kontuzji.
Ogólnie sprawia więc wrażenie całkiem sympatycznego faceta o szczerym uśmiechu i przyjaznym usposobieniu, co właściwie pokrywa się przecież z jego charakterem.

Największe wady:
❖ Impulsywność
❖ Niechęć do mówienia o swoich słabościach i problemach.
❖ Poranna drażliwość

Zainteresowania:
❖ Głównie koszykówka, choć lubi tez pływać, ale tylko rekreacyjnie.
❖ Pokątnie czyta fantastykę.
❖ Gdy był młodszy bardzo interesował się hodowlą zwierząt. Tak, takich gospodarskich. I co zabawne, ma o tym spore pojęcie. To takie dawno zapomniane hobby.
❖ Jeśli ma czas grywa na konsoli.

Dodatkowe:
❖ Zrób mu dobre espresso, a będzie cię wielbił.
❖ Lubi przebywać w towarzystwie osób o silnych charakterach.
❖ Zawsze był głąb z nauk ścisłych, dlatego patrzy się krzywo na wszelkie ciągi cyfr inne niż na tablicy wyników.
❖ Nie potrafi gotować. Odkąd wyprowadził się z domu je mrożonki, albo ewentualnie przegryzie coś na mieście.
❖ Oczywiście posiada prawo jazdy i bardzo lubi jeździć.
❖ Cierpi na bezsenność, pewnie przez duże ilości kawy jakie pochłania...
❖ Nienawidzi palaczy i tępiłby ich każdą metodą, a już szczególnie kiedy palą uczniowie...
❖ Bardzo nie lubi nieuzasadnionej buty i cwaniactwa. Takich ludzi bez mrugnięcia okiem miesza z błotem.
❖ Jest bardzo silny nie tylko z racji swojego wzrostu, a co za tym idzie masy, ale też dzięki żmudnym ćwiczeniom na które poświęca dziennie sporo czasu.
❖ Wszelkie emocje najlepiej widać w jego oczach. Twarz może być kamienna, ale oczy odbijają każde kłębiące się w nim uczucie.
❖ Przez rok jeździł na wózku inwalidzkim i aby odzyskać sprawność po kontuzji, musiał przechodzić bolesną i długą rekonwalescencję.
❖ Pierwszym partnerem Terry'ego był jego rehabilitant.

Miejsce zamieszkania: Studio gdzieś niedaleko szkoły.
Wykonywany zawód: Nuczyciel
Powrót do góry Go down
Lucius
Postać zawieszona


Liczba postów : 359
Join date : 08/11/2013

PisanieTemat: Re: Terry Johnson   Pią Sty 24, 2014 6:50 pm

Chyba nie zdziwi Cię za bardzo, gdy napiszę, że

akceptuję?

P.S Uzupełnij pola w profili i avatar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Terry Johnson
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Off top :: Archiwum-
Skocz do: