IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 13 [Michael]

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Pokój 13 [Michael]   Pon Sty 13, 2014 2:08 pm

Opis się stworzy kiedyś...

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 7:13 pm

Po drodze do pokoju, mijając czasami zaskoczonych i oglądających się za nimi uczniów, Skorpion dokuczał trochę bratu, że chyba mu się przytyło od czasu, gdy ostatni raz go miał na rękach, chociaż takiej sytuacji przecież nie było, wybijał jakiś rytm palcami na udach braciszka, ale poza tym nie kontynuował tematu uczuć Truskaweczki, ani jego upodobań. Korytarz, gdzie pałętają się obce dzieciaki to nie miejsce na takie rozmowy.
Wreszcie dotarli do pustelni Michaela. Satori, gdyby wiedział, mógłby się cieszyć, że jestem pierwszym chłopakiem swojego brata. Pierwszym, który wszedł do tego pokoju, odkąd Skorpion go zajął oczywiście. Chłopak powoli kucnął przy łóżku i przechylił się do tyłu tak, aby Satori usiadł na nim. Dopiero, gdy jego brat już ułożył się tam jakoś wygodnie, wstał i szarmancko się ukłonił.
- Witam Cię mój bracie w mych skromnych progach! A teraz, czy zechcesz mi powiedzieć czym mam Cię poczęstować do picia? Mam colę, miód pitny i wodę niegazowaną... - Po czym, czekając aż Truskaweczka się zdecyduje, zdjął spodenki i zaraz założył cieplejsze i dłuższe spodnie od dresu, chwilę potem uzupełniając to także bluzą.
- O rety... Zmarzłem tam trochę. Posuń się trochę, bo chyba wskoczę do łóżka, żeby się zagrzać... - Mruknął czując jak jego ciało się trzęsie. Oby się nie przeziębił. Pewnie i tak by nie zwrócił na to uwagi, no ale jednak trochę by się gorzej czuł. Zanim jednak się położy, to weźmie picie. Dlatego też stał przed regałem, czekając aż się jego brat wybierze czegóż to sobie życzy.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 7:40 pm

Siedząc tak na baranach u brata świetnie się bawił, gdy na wszystkich patrzył tak z góry. Świat wygląda wtedy zupełnie inaczej. Żarty brata były zabawne, więc Satori cały czas się uśmiechał. To dobrze, że nie kontynuował na korytarzu, ale mógłby tam kiedyś jakoś go wspomóc w tym całym temacie miłości. Znaczy chodzi o wyjaśnienie, a nie pokazanie. Demonstracja miłości jakoś z bratem do niego nie przemawiała. Znaczy w tym drugim sensie, ta inna miłość.
Gdy w końcu dotarli, Michael wszedł do środka wcześniej schylając się, aby Satori znów dziś nie rąbnął w coś głową. Czerwonowłosy rozglądnął się po pokoju i zdziwiło go to, że chłopak miesza sam. Gdy wylądował na łóżku, popatrzył na brata i zaczął cicho chichotać.
– Z taką gadką i podejściem na pewno przyjęli by cię do Host Clubu. Eee to poproszę miód pitny. – zażartował i wciąż cicho chichocząc poprosił brata bez skrępowania o alkohol.
Jak dają, to trzeba brać. – tak mówił jeden jego kolega w której z wcześniejszych szkół. Znaczy jemu chodziło chyba o to, że pierwszaki chciały dawać dupy starszym, ale co tam!
Przesunął się, tak aby zrobić mu miejsce.
– Tak wskakuj do łóżka bo jeszcze przeze mnie będziesz chory. – powiedział i usiadł w nogach łóżka, aby Michael miał miejsce dla siebie.
– Dlaczego mieszkasz sam? Nie smutno ci? – zapytał brata w oczekiwaniu na procenty.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 8:17 pm

- Host Club? - Spojrzał na brata pytającym wzrokiem, gdy wyjął dwie szklanki z szafy.
- Co to takiego jest? - Nie zetknął się wcześniej z czymś takim a w tej szkole pojawił się stosunkowo niedawno i nie interesował się aż tak bardzo klubami, czy innymi tego typu rzeczami. Dlatego też nie miał pojęcia o czym to jego brat właśnie wspomniał.
W międzyczasie napełnił szklanki smakowitym trunkiem, którego lepiej by było, gdyby nauczyciele nie zobaczyli u niego w pokoju i ruszył do łóżka, aby podać bratu jedną z nich.
- Trzymaj Truskaweczko. Mocne jakoś bardzo nie jest, ale uważaj. - Powiedział i zaraz samemu wpakował się do łóżka, kładąc obok braciaka i po tej jakże męczącej czynności upijając łyk rozgrzewającego miodu.
- Czemu mieszkam sam... Bo niedawno się sprowadziłem i jestem znanym, światowej sławy mordercą. - Roześmiał się wesoło odpowiadając a potem dodał wzruszając ramionami.
- Poza tym nie uśmiecha mi się mieszkanie w pokoju z jakimś obcym chłopakiem. Co innego, gdyby trafił mi się jakiś śliczny i delikatny słodziak, którego można by miziać, tulić, całować i kochać każdego dnia, ale obawiam się, że żaden wolny, fajny i taki, którego bym mógł mieć na wyłączność mi się nie trafi. Nie jestem w ich typie. - Rozbawiony ton wypowiedzi wskazywał, że nie jest to coś, co spędza mu sen z powiek i męczy wybitnie.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 8:50 pm

No szok, po prostu szok. Jego brat starszy, żyjący na tej ziemi dłużej od niego nie wiedział czym jest Host Club.
– Nie wiesz serio co to takiego? A to już ci wyjaśnię to klub przystojnych kolesi do których idziesz wypić kawkę, zjeść ciasteczko i pogadać. Oni się tobą zajmują, dogadzają ci i cię rozpieszczają. Moimi ulubionym hostem jest Andrew. – wytłumaczył mu jakoś tak pobieżnie i uśmiechnął się na wspomnienie blondyna. No tak może Michael nie bywał w tak prestiżowych szkołach jak Satori i może nie zwiedził ich aż tak wiele jak młody McMillan. W każdej było coraz więcej udziwnień, więcej klubów, aby uczniowie nie mieli czasu siedzieć bezczynnie w pokojach i na przykład pić alkohol, pieprzyć się czy palić papierosy czy inne świństwa. To wszystko było robione dla dobra uczniów.
Ochoczo wyciągnął rękę po szklankę i uśmiechnął się lekko zawstydzony na słowa brata.
– No tylko mnie nie upij. – powiedział radośnie i usadowił się na poslaniu tak, aby być bliżej brata, grzejącego się pod kołdrą. Upił łyk trunku, a gdy poczuł jak przepływa mu przez gardło to lekko się skrzywił.
Ohhh mocne, w porównaniu do piwa to mocne. – pomyślał i sluchał brata.
– A no tak racja. Jak chcesz to mogę powiedzieć wszystkim na jakimś apelu, że nie jestem mordercą i że szukasz... czekaj no. Szukasz chłopca, którego mógłbyś tulić, całować i kochać.... – no był w szoku i to takim mega szoku.
– Też jesteś gejem? – wyszeptał, zaskoczony. Po czym zorinentował się, że definitywnie przyznal się już do swojej orientacji.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 9:14 pm

- Klub przystojnych kolesi? - Spojrzał na swojego brata sceptycznie.
- Czy ja Ci wyglądam na przystojnego kolesia? - Spytał unosząc brew i wyobrażając sobie szczupłych, delikatnych, często o dłuższych włosach, zniewieściałych chłopaków, jakich to widział często w anime, gdzie padało określenie "przystojni".
- Poza tym nie pijam kawy, od ciastek wolę pizzę i lasagnę a gadanie nie jest czymś, co by mnie jakoś miało specjalnie pociągać. - Dokończył z coraz większym rozbawieniem w głosie i jednym haustem opróżnił swoją szklankę, żeby poczuć jak trunek przyjemnie go rozgrzewa.
Andrew... Zapamiętam to imię. Czyżby jego braciszek miał kilka obiektów, którymi darzył jakimś uczuciem, albo też chociaż go pociągali..?
- Także mam wrażenie, że ja bym jakoś nie pasował do tego klubu. Ale kiedyś im się przyjrzę, jak mi pokażesz którzy to. - Powiedział po chwili przerwy i przeciągnął się na łóżku, aby nagle zaśmiać się wesoło.
- Też?? - Wyszczerzył się do brata i trącił go lekko palcami w bok.
- ]b]Określenie gej brzmi jakoś tak ciotowato... Chyba bardziej by mnie bawiło, gdyby ludzie mówili, że jestem pedałem. Poza tym nie. Lubię dziewczyny, więc nie jestem gejem. Raczej bi, z racji tego, że wyznaję bardzo ważną, życiową zasadę, której nauczyłem się od tybetańskich mnichów uczących starożytnych prawd...[/b] - Ostatnie słowa zaczął mówić poważnym, tajemniczym głosem, po czym, rozglądając się, czy nikt nie podsłuchuje, powiedział co to za zasada.
- Mianowicie wyznaję tę jedyną, wspaniałą prawdę, że każdy, kto chce mi zrobić loda, jest moim przyjacielem! - Dokończył szczerząc się wesoło.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 9:45 pm

Gdy padło pierwsze pytanie, on pokiwał głową. Ale do jego optymizmu nie pasował trochę ten sceptyczny wzrok Skorpiona. Czemu tak mu się przyglądał? Nie musiał długo czekać, aby się tego dowiedzieć. Kolejne pytanie wyjaśniało wszystko.
– No wiesz, wydaje mi się, że jesteś przystojny. Masz takie ładne oczy. – powiedział szczerze, lekko się rumieniąc. A i nie patrzył bratu w oczy, bo to było zawstydzające, mówić takie rzeczy o osobie w której, połowicznie płynie ta sama krew co i w nim.
– No wiesz oni raczej zajmują się swoimi klientami dla przyjemności. Lubią to co robią. A Andrew jest w tym naprawdę dobry. – pochwalił swojego ulubionego hosta. Znowu!
Popatrzył jak wypija całą zawartość szklanki.
Czekaj? Co on powiedział? – już miał upić kolejnego łyka, kiedy dotarły do niego słowa chłopaka.
– Nie lubisz k-a-w-y? – zapytał.
Gdy Michael zaczął się śmiać, on wiedział dokładnie, że brat bardzo dokładnie go słucha. Ahhh wygadał się i to w taki sposób. Żenada!
– Ejj no co? – zaśmiał się gdy został dźgnięty w bok.
– Od tybetańskich mnichów, dowiedziałeś się takich prawd? – hahaha to teraz Satori wybuchnął najszczerszym śmiechem jaki Michael słyszał w swoim życiu. To naprawdę tak bardzo go rozśmieszyło, że aż łezka mu się zakręciła w oczku. No skręcał się ze śmiechu.
Posiadania brata jest takie zabawne. – uśmiechnął się sam do swoich myśli.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sro Sty 22, 2014 10:05 pm

- Mówisz, że mam ładne oczy..? - Zatrzymał się na tym na chwilę, jakby zastanawiał się, czy aby faktycznie, po czym kiwnął głową.
- Tu się zgodzę. Też mi się zawsze podobały. Ale do przystojniaków nie należę, więc nie pasowałbym do tego klubu... - Powiedział i spojrzał na swojego brata unosząc brew.
- Przystojni chłopcy zajmując się klientami dla przyjemności... - Powtórzył za nim i tłumiąc wypełzający mu na usta uśmiech skomentował, siląc się na poważny ton.
- Nie, żebym marudził, ale nawet dla tak wolnej od nieczystych myśli i dziwnych skojarzeń osoby jak ja, to stwierdzenie zabrzmiało bardzo dziwnie i dwuznacznie. Chyba lepiej będzie jak sobie odpuszczę jednak ten klub. - Bawiła go ta sytuacja. I on też uznał, że posiadanie młodszego brata nie jest takim strasznym przeżyciem jak to niektórzy przedstawiają.
- Nie powiedziałem, że jej nie lubię. Są pewne rodzaje i sposoby przyrządzania, które od czasu do czasu sprawiają, że się napiję. Powiedziałem, że nie pijam, w sensie, że nie piję jej poza tymi nielicznymi przypadkami, bo nie działa na mnie, jest niezdrowa i nie jestem jej fanem. Wolę colę - Jakby była zdrowsza od kawy.
- soki marchwiowe i miód pitny. - Wyjaśnił spokojnie, czując przy okazji, że już się zagrzał.
- I tak, tybetańskich mnichów. Sam musisz przyznać, że mądrzy z nich ludzi i ich filozofia jest bardzo interesująca... - Uśmiechnął się szeroko do brata, ale nagle przypomniał sobie o czymś i wylazł spod kołdry. Szybko zdjął bluzę i koszulę, wpakował się do łóżka przyciągając nagłym ruchem brata tak, aby ten usiadł mu na kroczu i obrócił się pod nim, układając wygodnie.
- O ile dobrze pamiętam, to wisisz mi masaż pleców... - Zamruczał cicho i dodał, obracając nieco głowę w stronę brata.
- I muszę przyznać, że jesteś bardzo kochanym braciszkiem, którego będę na rękach nosił w podzięce, że chcesz mi go zrobić. Dziękuję Ci... - Mrugnął do niego okiem i położył głowę na poduszce.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 12:20 am

– Sądzę właśnie ze przez tą dwuznaczność wcale nie ukrytą byś się nadał idealnie. – zaśmiał się znowu, ale było zabawnie. Nigdy by nie przypuszczał, że chłopak, który z takim morderczym wyrazem, wali bez opamiętania w worek treningowy może być taki spoko. Jego również bawiła ta sytuacja.
Wysłuchał tego monologu i odpowiedział krótko.
– Ja Michael'u jestem największym pochłaniaczem kawy na świecie. To moja pierwsza, ale nie jedyna miłość. To mój przyjaciel i wróg jednocześnie. Jestem fanem. – no może nie tak krótko jak chciał, ale w sumie całkiem zwięźle. Bo czasem jak ten czerwonowłosy rozgada się o kawie, to ludzie zasypiają, wychodzą, a ten wciąż gada. Utrapienie z nim i ta jego kawą. Pokręcił głową z dezaprobatą.
– Niby cola, która jest bardzo słodka jest lepsza? A co do miodu pitnego, mam dopiero 16 lat, więc na temat ten za bardzo wypowiadać się nie mogę, ale lubię piwo. A moi rodzice, nauczyli mnie pić wino. Znaczy się takie zwyczaje panowały w domu, kiedy w nim jeszcze mieszkałem. – zaczął mówić za dużo, teraz on strzelił monologiem, bez ładu i składu. Ale musiał to wyjaśnić, więc znów się odezwał.
– Taka była zasada, że do obiadu piję to co oni. Nie było odstępstw. Więc nauczyłem się pić wino, najbardziej lubię półwytrawne kalifornijskie Chardonnay. No w końcu pochodzę z Kalifornii. – powiedział, aby wyjaśnić dokładnie bratu o co chodzi. Chciał coś powiedzieć o tej filozofii, ale Michael go znowu zszokował swoim zachowaniem. Wskoczył, wyskoczył, przeskoczył. Zachowywał się jak jakiś królik z ADHA. Jakieś to było niepojęte... czyżby za dużo wypił? Gdy popatrzył na swoja szklankę to była pusta. Tak mu się dobrze słuchało brata, że wypił nawet nie czując, że pije.
No więc nie wiadomo jak to się stało, ale nagle Satori znalazł się na nim. Jakby dwuznacznie to nie brzmiało to tak właśnie było. I to było zdumiewające? Jak to się stało?
– Bardzo jestem kochany, ale wiesz, że możesz liczyć tylko na masaż. Bo ja filozofii tybetańskich mnichów nie wyznaję. – mówił mu tu będąc nad nim pochylony. Szeptał mu to na uszko, cichym, ponętnym głosem, a jego oddech delikatnie łaskotał jego szyje i odsłonięty kark.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 10:58 am

- Ale wiesz, że Ci piersi zmaleją, jak będzie kawę pił..? - Spytał rozbawiony, gdy Satori zakończył swój wielogodzinny wywiad o kawie. Wino... Skorpion też je lubił, chociaż nie był jego fanem. Często jednak pił do posiłku, albo dodawał do jakiś sosów.
Za to gdy chłopak zaczął mu szeptać do uszka, napiął mięśnie, aby po chwili przeciągnąć się rozkosznie i obracając nieco głowę, żeby móc na brata kątem oka patrzeć odpowiedział.
- Wiesz, że są różne masaże..? Także stwierdzenie, że mogę liczyć tylko na masaż po prawdzie może oznaczać bardzo duży zbiór rzeczy mój słodziutki braciszku... - Mówiąc to rozłożył szeroko ręce, po to tylko, żeby zaraz je cofnąć do tyłu i złapać siedzącego na nim chłopaka za uda. Ścisnął je lekko, ale nic dalej nie robił, tylko zamarudził jak dziecko proszące rodziców o cukierka przed obiadem.
- A teraz maaasuuuj w końcuuu noooo! Odwdzięczę Ci się potem... No i mam nadzieję, że na koniec, za bycie grzecznym, nagrodzisz mnie jakimś słodkim buziaczkiem. - I zamknął oczy czekając, aż wreszcie jego mały słodki braciszek się skupi na tym, jaki był jego główny i najważniejszy cel życiowy. Czyli sprawianie przyjemności starszemu bratu.
No proszę... Jak nie marudzi i nie trzęsie się ze strachu, to całkiem przyjemnie się z nim czas spędza. Braciak, wezmę się za Ciebie, popracujemy troszkę nad Tobą i jeszcze będą z Ciebie ludzie! Zobaczysz!

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 5:00 pm

Nic nie odrzekł na tą docinkę o piersiach. Przecież ich nie ma jest dobrze zbudowany, więc żart był głupi. Ale spoko już wiedział, że jego brat ma specyficzne poczucie humor. No cóż. Pozostaje mu tylko się do tego przyzwyczaić.
No co uwodził go swoim zajebistym głosem. Niech słucha i nie przerywa.
– Tak wiem Mike, ale nie wszyscy tak jak ty myślą o seksie przez 24 godziny na dobę. Zachowujesz się jakbyś był w podstawówce i każde słowo kojarzy ci się właśnie z tym. Chyba, że... – zamyślił się i zaczął bratu masować barki i kręgosłup. Naciskał na niego, uciskał czułe punkty. Wiedział, mnie więcej jak to się robi. Chodził czasem po zawodach na masaż, aby wszystkie mięśnie jakoś rozluźnić.
Uśmiechnął się do brata i domyślał czemu jest taki zachłanny jeśli chodzi o seks. Uciskał, masował, po czym polizał kciuk i palec wskazujący i zaczął nimi gładzić kark i plecy brata.
Niech sobie rozmyśla czemu to robię... hehe – ohh Satori chyba coś wymyślił...
– Chyba, że dawno tego nie robiłeś i dlatego taką masz chcicę, prawda? – zapytał brata żartobliwie, miał nadzieje, że ten nie będzie jakoś bardzo na niego zły, za tego rodzaju żarcik.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 5:34 pm

- E tam... Po prostu jestem seksoholikiem. - Powiedział nie otwierając oczu i poddając się tej pieszczocie.
- Ale faktem jest, że strasznie dużo czasu minęło od mojego ostatniego razu. Ciebie jeszcze na świecie nie było! - Uśmiechnął się lekko i nieco przesunął dłonie na pośladki braciszka.
- I jeśli to połączymy z faktem, że moje maleństwo unosi się zaciekawione na byle podmuch wiatru zazwyczaj, to powinieneś się domyślić, jakie przerażające męki ciągle cierpię. - Z tymi mękami oczywiście teraz przesadził. Odprężył się, czerpał przyjemność z masażu, jaki mu jego nowy braciszek zafundował, rozkoszował się nim na spokojnie.
Posiadanie młodszego brata naprawdę może być bardzo pożyteczne. Pomyślał, ale zaraz, jak to on, zaczął zastanawiać się nad inną kwestią. Aby między rodziną pojawiły się uczucia stricte rodzinne, to dobrze by było, gdyby żyli razem jako rodzina od początku. A co w sytuacji, gdzie dwie osoby, w miarę dla siebie atrakcyjne, w okresie, gdy szukają partnerów, spotykają się i dowiadują, że są rodziną? Atrakcyjność i potrzeby nie znikają od tak, miłość czysto rodzinna nie pojawia się w tym samym momencie. Otworzył lekko jedno oko i spojrzał na brata, myśląc, że może być zabawnie.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 6:32 pm

Jakiej tam pieszczocie, to był masaż. Znaczy chyba. Miał nadzieję, że jakoś mu idzie. Bo to zawsze jego masują, a nie na odwrót. Ha! Kolejna zabawna historia z życia Skorpiona. Satori uśmiechnął się, nawet cicho zachichotał.
– To serio strasznie. U mnie tak źle nie było. – uśmiechnął się w duchu, chociaż przywołało to wspomnienia chłopców, których zostawił w szkole w Chicago. Ahhh na samo wspomnienie Edwarda i Davida serce zabiło mu mocniej.
Oderwał się od zajęcia i ściągnął ręce chłopaka na pościel, po czym pochylił się nad nim jak wcześniej i wydyszał mu na uszko.
- Michael proszę nie baw się mną, to wredne. – po czym wrócił do masażu.
Czy myśli Michael'a były poważne? Czy chciał utworzyć relację z Satori'm? Jeśli nie miała być to miłość braterska, to czerwonowłosy, nie będzie miał wyrzutów sumienia gdy będzie mówił mu nie!.
Masował go dalej, wspominając swoich byłych. Starał się opanować swój przyspieszony oddech. No cóż, lekko się chłopak podjarał na samo wspomnienie niebieskowłosego... Choć teraz Nuke go kręcił w jakiś tam pokręcony sposób. Andrew też był spoko, pójść z nim do nieba to najlepsza rzecz, jaka może przytrafić się człowiekowi. Tak podsumowując to czerwonowłosy miał całkiem spore doświadczenie, które zdobył w poprzednich szkołach.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 7:29 pm

Masaż też był pieszczotą, tylko niekoniecznie powiązaną z seksem. Tak jak głaskanie dziecka po głowie. I dawno nikt Skorpionowi pleców nie masował, więc chłopak był zadowolony.
- Ej... - Mruknął zawiedziony, gdy Truskaweczka zabrał mu dłonie.
- Nie bawię się Tobą, tylko lubię tak ręce trzymać. - Pomarudził jeszcze trochę. I nie... Nie myślał o stworzeniu poważnej i uczuciowej relacji z bratem. Raczej myślał ogólne o takich sytuacjach i był ciekaw czy i kiedy dojdą do takiego etapu, że żarty, oraz wzajemna nagość nie będą Truskaweczce wywoływać całej palety barw na jego twarzyczce. Chociaż z ręką na sercu nie mógłby powiedzieć, że by powiedział nie, gdyby mieli się po prostu przespać ze sobą.
- To jak..? Kto Ci się w końcu najbardziej podoba? Z kim chciałbyś się na przykład teraz spotkać? - Znów kątem oka zerknął na brata chcąc obserwować jego reakcję.
- A tak przy okazji chłopaków, którzy się podobają, to może byś mi powiedział, czy znasz jakiś uroczych słodziaków, którzy nie są zajęci i z którymi można by się było spróbować "zaprzyjaźnić"? - Zadał kolejne pytanie, uśmiechając się z rozbawieniem i dodając jeszcze wesoło.
- Musi być kandydatów trochę dużo, bo i listę wymagań mam sporą, więc pewnie dużo odpadnie.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 7:55 pm

No bo on nie był zadowolony, że Skorpion trzyma mu ręce na dupie. No co to, to nie. Nie każdy może sobie jej od tak dotykać. A jeszcze brat? Niewiarygodne.
– Ja wiem czym jest bawienie się osobą i ty właśnie to robisz. A ja nie lubię jak ktoś dotyka mnie tam gdzie nie chce. – przypomniały mu się czasy, gdzie był uważany za własność futbolistów, kiedy w poprzedniej szkole był cheerleaderką. Gdy kończył to zdanie, spochmurniał. Głos mu się zrobił taki smutny, jakby powróciły złe wspomnienia. Ehhh wziął głęboki oddech i pomachał głową, jakby chciał wypędzić złe myśli.
– Dobre pytanie... – powiedział, wciąż jakiś taki zasmucony, na pytanie kto mu się najbardziej podoba. Ale teraz nie to było ważne. Miał zapomnieć o przeszłości. Obiecał to sobie, kiedy rodzice po raz kolejny przenieśli go do innej szkoły. A czemu w ogóle musiał zmieniać szkołę? Bo w tamtej było za mało przedmiotów związanych z ekonomią, marketingiem i zarządzaniem firmą. Czy on naprawdę będzie musiał zostać szefem, wszystkich szefów. Zdenerwowany na swoich rodziców, mocniej, a nawet można by rzec, że za mocno ścisnął jakiś mięsień brata.
– Tylu jest tu uczniów, że na pewno trafi się ktoś, kto będzie chciał ci non stop dawać. – powiedział, jakoś tak na odwal się.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 9:24 pm

Kątem oka wciąż obserwował brata zastanawiając się co pod tą jego dziwną czuprynką się dzieje. Nie lubię jak ktoś mnie dotyka tam gdzie nie chcę... Ktoś go dotykał? Molestował? Dużo pytań się rodziło, ale to nie był czas na nie.
- O tak... - Zamruczał zadowolony, gdy Satori mocniej go ścisnął.
- Właśnie tak mnie możesz masować... - Udał, że nie zauważył zmiany nastroju brata, więc zaśmiał się najpierw mówiąc.
- Dzięki za informacje. Strasznie pożyteczny jesteś... - A potem już nieco poważniejszym tonem wrócił do swojego głównego pytania.
- To ile w końcu jest tych chłopaków, którzy Ci się podobają? Nie wiesz, którego wybrać? Nie wiesz, który bardziej Ci się podoba? Nie wiesz, który co do Ciebie czuje? Kto Ci przychodzi pierwszy na myśl, gdy myślisz o wspólnym spędzaniu czasu i przytuleniu się? - Nie poddawał się, tylko cisnął dalej, próbując wydusić z Truskaweczki jakąkolwiek sensowną i rozgarniętą odpowiedź. Patrząc na minę swojego brata i jego nieudolność w odpowiedzeniu, zaczął sobie już wyobrażać co najmniej dziesięciu przystojniaków, którzy się braciakowi podobają i między którymi lawiruje nie mogąc się zdecydować, co by tłumaczyło czemu ta rozmowa opornie idzie.
- No... Chyba, że za mało wypiłeś, aby poruszać takie tematy, w takim razie Ci jeszcze tego miodku doleję. Od razu się lepiej poczujesz! - Dodał jeszcze śmiejąc się wesoło co dziwnie kontrastowało z markotnym nastrojem siedzącego na nim chłopaczka.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Satori
Kapitan sekcji gimnastycznej
avatar

Liczba postów : 545
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Czw Sty 23, 2014 10:49 pm

Ahh pod czerwoną czupryną chowało się tyle wspomnień tych dobrych, złych, tragicznych, uroczych, kochanych, podłych. Było ich wiele. Dobrze, że Skorpion nie drążył tematu dotykania, tam gdzie chłopak nie lubi. Bo na samą myśl, przechodził go ciarki.
Słyszał, że bratu się podoba, więc mocniej uciskał mu kark, barki i ściśnięte, nie wiadomo dlaczego mięśnie. Takie spięcia powodował stres, a on nie wyglądał na osobę zestresowaną. Chociaż może, nowa szkoła, plotki o tym, że jest mordercą. Możliwe...
– No co? Dużo jest na pewno chłopców, którzy wypną Ci się, bo dziewczyn tutaj nie ma. – zaśmiał się, jego zły humor gdzieś zniknął. A może po prostu Michael tak umiejętnie kierował rozmową, żeby raz wywoływać smutek, a raz radość u chłopaka.
– Sam sobie naleję, nie wstawaj. – powiedział i zszedł z chłopaka. Podszedł do szafki, na której leżała butelka z miodem pitnym, położył obok niej szklankę świecącą pustkami. Odkręcił butelkę i zakręciło mu się w głowie. Ale nie tak jak poprzednio teraz wydawało mu się, że cały świat zawirował. Jakby był pijany, a przecież nie był. Zostawił całe szkło w spokoju i chciał wrócić na łóżko, aby usiąść i oddychać spokojnie. Gdy się odwracał w stronę brata, wszystko nagle zaszło mu mgłą i Satori zemdlał. Nie było to nic poważnego, zwykłe odwodnienie organizmu, anemia spowodowana za małymi porcjami jedzenia oraz zbyt dużym spożyciem kofeiny. Satori nie łykał w ogóle magnezu, a wciąż go wypłukiwał hektolitrami kawy. Jadł małe, prawie nic i mało pił wody. To wszystko włącznie z upadkiem, spowodowało tą utratę przytomności.

_________________


Galeria:
1,2,3,4,5,6,7,8,9,10,11,12,13,14,
15,16,
17!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Sob Sty 25, 2014 10:29 am

- Może i dużo jest takich, ale marzy mi się coś bardziej romantycznego, wyjątkowego i takie tam... - Wymruczał wręcz z siebie zadowolony, gdy Satoś zaczął go mocniej masować. I tylko miał nadzieję, że łapki braciszka nie zmęczą się za szybko. Niestety, wszystko co dobre kiedyś się kończy. Tak jak i teraz, gdy jego braciszek uznał, że chce się jeszcze napić i zszedł z niego przerywając tym samym tę swoją niezwykle ważną dla ludzkości i przyjemną dla starszego brata czynność.
- Nalejesz i mi? - Zdążył spytać Skorpion, zanim zauważył, że Truskaweczka się chwieje i pada na podłogę.
Michael zerwał się szybko z łóżka i dopadł brata kompletnie nie wiedząc co się dzieje. Na medycynie się za bardzo nie znał. Wiedziałby jak zareagować, gdyby Satoś był ranny, czy pobity, bo to już często przerabiał. Znał się też na osłabieniach, ale do głowy by mu nie przyszło, że jego brat tak o siebie nie dbał. Więc w tej sytuacji nie miał pojęcia co się dzieje.
- Młody, co z Tobą? - Potrząsnął lekko bratem i zastanawiał się co zrobić. Wreszcie zerwał się, założył bluzę i buty, wziął swoje rzeczy i z braciakiem na rękach wypadł na korytarz. Tam jeszcze było słychać jak krzyczy do kogoś pytając gdzie jest gabinet lekarski i przerażony głos jakiegoś chłopaczka, który próbował wytłumaczyć.

[z/t]

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Pon Sty 27, 2014 10:51 pm

Roześmiał się w odpowiedzi, gdy usłyszał, że jest dobry, chce pomagać ludziom i że Hidzia nie znosi egoizmu. Powiedzmy, że Skorpion jest właśnie dobroczynną osobą. I oczywiście wszystko robi bezinteresownie. Cóż... Chłopak wolał nie kontynuować tego tematu.
Za to książka... Gdzie on mógł ją mieć. Na pewno nie brał jej ze sobą do szkoły, bo musiał ograniczyć swój bagaż a nie była to rzecz niezbędna mu w obecnych warunkach. Zamyślił się na moment starając przypomnieć sobie gdzie też mógł ją położyć i gdzie. W którym domu.
- Wiem! - Ucieszył się nagle.
- Nie mam jej w szkole, ale wiem gdzie ją mam. Powiem, żeby mi przysłali, to zapewne najpóźniej za tydzień mógłbym Ci ją pożyczyć. Tylko obchodź się z nią ostrożnie. - Nie lubił pożyczać książek, ale dla tego Kociaka mógł zrobić wyjątek. Byleby ją tylko oddał w nienaruszonym stanie.
Wreszcie dotarli do pokoju Skorpiona. Schludny, wszystko poukładane, praktycznie nic nie leżało na wierzchu. Na biurku, stał komputer, który chłopak zaczął włączać od razu po wejściu.
- Siadaj i rozgość się. - Powiedział wskazując na łóżko i zapytał od razu, odkładając przy tym książkę na półkę.
- Coś do picia? Mam colę, wodę, sok marchwiowy i... - Chciał dodać, że jeszcze miód pitny, ale w jego oczach Hidzia był za młody na takie napoje, więc zaraz zmienił wersję.
- I to chyba wszystko.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hide

avatar

Liczba postów : 72
Join date : 11/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Pon Sty 27, 2014 11:09 pm

- Obiecuję, że będę ostrożny z Twoją książkę i wróci w jednym kawałku - odparł unosząc lekko rękę jak w geście obietnicy, wyjmując na czas mówienia lizaka z buzi, którego zaraz z powrotem włożył jak tylko obietnica została wypowiedziana. Umiał dbać o książki, swoich też nie niszczył bo wolał jak wyglądają ładniej. Czyjejś książki tym bardziej świadomie by nie zniszczył i musiałoby do tego dojść tylko przez przypadek.
Dotarcie do pokoju Michaela nie zajęło im tak dużo czasu dużo, przeszli przez dziedziniec i weszli do akademika. Tam minęli pokój Hide i kawałek dalej zatrzymali się przed drzwiami. Uniósł głowę aby spojrzeć na numerek, trzynaście. Pechowa liczba, nie ma co. Ale Skorpion nie wyglądał na pechową osobę. Jak tylko weszli do środka zrzucił buty z nóg rozglądając się po pokoju z zaciekawieniem. Wychodziło na to, że chłopak nie miał współlokatora bo drugie łóżko wyglądało na nieruszone.
- Może być cola - odparł na jego pytanie, krzywiąc się na sok marchewkowy. Fuj, przecież to było ohydne. Spojrzał na komputer i zerknął jeszcze na półki z książkami, Michael musiał być prawdziwym molem książkowym. A do tego jak czystko było w tym pokoju, istne przeciwieństwo jego artystycznego nieładu, zwanego po prostu bałaganem. Niestety zachowanie porządku nie było takie łatwe.
- Masz tutaj strasznie czysto i tak ładnie. Wynajmujesz sprzątaczkę? - zapytał kierując swój wzrok w końcu na kolegę, po dokładnym obejrzeniu pokoju.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Pon Sty 27, 2014 11:21 pm

- Nie! - Roześmiał się znowu i rozejrzał po swoim pokoju, patrząc na porządek, jaki udało mu się w nim utrzymać.
- Samemu sobie sprzątam. Nie lubię jak ktoś za mnie sprząta, bo potem nie wiem gdzie co jest. - Dodał jeszcze nalewając coli do dwóch szklanek i podszedł do Kociaka, aby mu jedną dać. Samemu ze swoją podszedł znów do komputera i po wpisaniu hasła, załączył plejlistę, żeby cokolwiek leciało w tle.
- Kociak... - Odwrócił się do chłopaka i spojrzał na niego pytająco.
- O ile dobrze kojarzę, to znasz Satoriego? - Zapytał podchodząc do łóżka i siadając na nim. Z tego co wiedział, to ten chłopaczek znał jego brata. A jeśli znał jego brata, to mógł wiedzieć z kim Truskaweczka przebywał, czy kto się w okół niego kręcił. A to bardzo interesowało Skorpiona. Miał nadzieję, że Kociak mu coś niecoś powie na ten temat.
- A tak przy okazji, to co masz ochotę robić? - Spytał jeszcze i stwierdził, że ma kompletną pustkę w głowie. No bo co ktoś, kto jest raczej samotnikiem a jego wcześniejsze towarzystwo było zupełnie inne, może wiedzieć na temat tego, co się robi, gdy przychodzi w gości ktoś pokroju Hidzi? Niestety tego Skorpion wcześniej nie przemyślał i teraz nie wiedział co zrobić.
- Chcesz coś obejrzeć, jakiś film, anime? Pograć w coś? Pogadać? - Na twarzy miał wesołą maskę, ale wewnętrzne oczy patrzyły na Kociaka prosząc go o pomoc w tej materii.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hide

avatar

Liczba postów : 72
Join date : 11/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Pon Sty 27, 2014 11:45 pm

- W takim razie umiesz zadbać o porządek. U mnie w pokoju panuje tak zwany artystyczny nieład - stwierdził ze śmiechem. Może kiedyś nauczy się sprzątać, ale póki co nie musi. Zwłaszcza, że jego współlokatorowi nie przeszkadzał ten mały bałagan, więc i nie miał czym się martwić. Przyjął szklankę z napojem od Skorpiona i rozsiadł się wygodnie na jego łóżku. Gdyby był prawdziwym kotem to by zastrzygł uszami na słowo "Kociak", od razu skierował swój wzrok na Michaela, odrywając się od coli.
- Tak, znam. To mój kolega, dosyć się kumplujemy. A co? Twoim kolegą też jest teraz? - włączyła mu się ciekawość, kolejna cecha łącząca z kotami. To były strasznie ciekawskie zwierzęta. Jak to mówi powiedzenie "Ciekawość zabiła kota, ale satysfakcja przywróciła go do życia". Chętnie się dowie jak jego dwóch kolegów dogaduje się ze sobą.
- Możemy pogadać o Satori'm i innych rzeczach oglądając jakieś anime - zaproponował z uśmiechem. Jemu to było obojętne bo lubił wszystko z wymienionych przez chłopaka rzeczy, ale skoro miał pomóc w podjęciu decyzji to proszę bardzo.
No i właśnie o czymś pomyślał co im umili czas podczas oglądania i rozmowy. Wsunął dłonie do kieszeni w bluzie i wyjął z nich słodycze jakie tam chomikował. Lizaki, cukierki, mała paczka Pocky i jakiś batonik.
- A to będzie nasza przekąska - stwierdził z uśmiechem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Wto Sty 28, 2014 12:05 pm

- Nie mam aż tyle rzeczy, żeby mieć czym nabałaganić. - Znów zerknął na swój pokój. Książki szanował, więc nie będzie je rozrzucał. Stały, ładnie ułożone na półce. Ubrania również miały swoje miejsce, nie lubił jak się walały po pokoju. A innych rzeczy nie miał za dużo. Brał tylko to co będzie mu potrzebne. Jak coś zabraknie, to albo przyślą, albo sobie dokupi.
Za to gdy usłyszał, że Kociak nie ma nic przeciwko rozmowie o Truskaweczce, uśmiechnął się szeroko, najpierw jednak włączył stronkę z anime i wskazał na nią.
- W takim razie wybieraj co oglądamy! Jaki gatunek lubisz? Akcję, romantyczne, haremówki? Coś z yaoi, echi, czy unikasz takich rzeczy? - Był strasznie ciekawy co też Kociak wybierze. Załączył mu się mały psycholog patrzący na każdy szczegół a przecież to co ktoś lubi, może wiele powiedzieć o nim samym i jego upodobaniach w innych sferach. Więc po wskazaniu stronki, odsunął się lekko, żeby Hidzia widział monitor i czekał na jego wybór.
- Jak miło, że jesteś przygotowany na każdą okazję! - Roześmiał się w trakcie czekania, widząc, że Kociak miał przy sobie całą chmarę łakoci. Niestety Skorpion miał tylko duży zapas lizaków i gum do żucia. Zaraz też zaczął rozmowę o swoim bracie.
- Mam do Ciebie ważne pytanie... Czy jest ktoś, kto jest bardzo bliski Satosiowi? Ktoś, z kim często przebywa? Z kim się przyjaźni, do kogo coś czuje? - Strasznie Skorpiona ciekawiło jak to widzą osoby trzecie, no i kim jest ten chłopak, do którego jego brat coś czuje.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hide

avatar

Liczba postów : 72
Join date : 11/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Wto Sty 28, 2014 1:58 pm

- U mnie bałagan tworzą ciuchy i luźne kartki z rysunkami, nie mam ich gdzie położyć - wytłumaczył. Choć pewnie gdyby chciał to by znalazł gdzieś w biurku czy na półce miejsce na swoje bazgroły. Tak, Hide nie potrafił rysować, ale to mu nie przeszkadzało w bazgraniu po kartkach i próbach rysowaniu zwierzaków. Może kiedyś w końcu uda mu się. Książki za to również wszystkie były na swoim miejscu, jak i kilka komiksów.
- Akcje, przygodowe, komedia, troszkę romansu i shonen-ai. Możemy obejrzeć jakąś komedię, jakąkolwiek - odparł zerkając z zaciekawieniem na stronkę i patrząc na tytuły, z których spora część kompletnie nic mu nie mówiła. Był w wieku kiedy sprawy miłości średnio wzbudzały u niego zainteresowanie i dopiero zaczynał o tych sprawach myśleć. No i choć o swojej orientacji nigdy nie myślał to jednak do dziewczyn go nie ciągnęło, chyba pozostał mu uraz po doświadczeniach z siostrą. Nawet w anime dziewczyny często bywały okropne.
- Zawsze mam przy sobie słodycze, nigdy nie wiadomo kiedy najdzie mnie ochota na coś słodkiego - uśmiechnął się szeroko do Skorpiona. Jego kieszenie typu "kangurek" zawsze były wypchane słodyczami. Dzięki temu w każdej chwili mógł sięgnąć sobie po coś słodkiego.
- Często widuję go z jego najlepszym przyjacielem, teraz są nawet współlokatorami. Chłopak ma czarne włosy i jest wzrostu pomiędzy mną, a Satorim tak mniej więcej. No i jeszcze Andrew, host. Dosyć popularny wśród osób odwiedzających host klub, blondyn wzrostu Satori'ego. - mówił w lekkim zamyśleniu bo przypomnienie sobie wszystkiego co wiedział o koledze nie było takie łatwe.
- A co? Interesuje Cię Satori? - zapytał patrząc prosto na Michaela.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skorpion
Postać zawieszona
avatar

Liczba postów : 496
Join date : 13/01/2014

PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   Wto Sty 28, 2014 2:39 pm

- Rysunki? - Zaciekawił się od razu.
- Pokażesz mi je kiedyś! - Niby powinno to być pytanie i zaczął je zadawać jako pytanie, ale w efekcie wyszło mu to bardziej jak stwierdzenie faktu. Za to anime... Chwilę się zastanawiał nad tym co wybrać, w końcu zaznaczył komedie, skoro Kociak je chciał i yaoi, bo patrząc na to co się działo w szkole, to chyba wszyscy tutaj je lubili, odszukał coś, co ludziom się najbardziej podobało i wreszcie włączył. Zanim jednak wskoczył do łóżka, wyciągnął z szuflady kilka lizaków, dołączając je do kupki, jaką zrobił Hidziak. Żeby nie było, że Skorpion jest skąpy i nic nie ma.
Za to z przyniesionych przez Kociaka słodyczy, wybrał zaraz jakiegoś curkierka i wpakował sobie do paszczy.
- Wiesz jak ten chłopak się nazywa? Ten jego współlokator? - Spytał, patrząc kątem oka na włączone przez siebie anime. Za to jak Hidzia wspomniał o Host Clubie, Skorpion na moment się skrzywił. Po tym co Satori mu opowiedział, wyobrażał sobie gromadkę ślicznych chłopczyków, którzy najpierw udają kogoś bliskiego, częstują kawusią, łakociami a potem biorę swych klientów i idą z nimi do osobnych pokojów, aby sprawić im przyjemność. Taki szkolny burdel.
I wreszcie to Kociak zadał pytanie. Michael spojrzał na niego szukając jakiś śladów zazdrości o potencjalne zainteresowanie Truskawką, ale nic takiego nie dostrzegł.
- Czy mnie interesuje? W pewnym sensie. Jest moim bratem. Lubię więc wiedzieć jak mu się wiedzie. - Wzruszył ramionami, przybierając neutralny wyraz twarzy. To, że wiedział o istnieniu brata zaledwie od wczoraj nie zmieniało faktu, że był ciekaw jego życia.

_________________
Póty Twe ciało razem z duszą żyją, póki się Twa głowa nie pożegna z szyją...

Bestiae sumus, ut non bestiae simus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 13 [Michael]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 13 [Michael]
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: