IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 12 [Reiner i Sasza]

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Wrz 10, 2014 9:24 pm

Spojrzał na białowłosego w drzwiach. Nawet nie spodziewał się, że tak go wmuruje jego widok. Był jeszcze przystojniejszy, niż zapamiętał, a widząc go, serce zabiło mocniej. Nawet nie zwrócił uwagi na jego ton. A, nie. Zwrócił. Strasznie mu tego brakowało.
Nie potrzebował, by mówić mu dwa razy. Zerwał się i rzucił mu na szyję.
- Rei! Rei! Tak tęskniłem! To był najgorszy miesiąc w moim życiu! - Krzyknął, a w oczach blondynka pojawiły się łzy.
Dokładnie oglądnął jego twarz, a słone krople leciały po policzkach. Wpił się mocno w jego usta z lekką desperacją. Bał się, że go wyrzuci i powie, że już nie chce. A tu sam się prosił o przytulenie! Oderwał się od warg Reinera. Pocałował go w policzek, szczękę, szyję i obojczyk. Zawinął nogi wokół jego bioder.
Wtulił się niczym koala w swój bambus i cicho chlipał.
- Tak się cieszę, że już jesteś. Że mnie chcesz... Więcej mnie tak nie zostawiaj! - Burknął cicho.
Tak naprawdę nienawidził, gdy ktoś inny go zaczepiał. Za każdym razem potem płakał w nocy w poduszkę. Nie chciał by ktoś inny go dotykał. Należał tylko do Sakuragiego. Obiecał mu to.
- Jestem tylko twój, Rei. Nie dałem się nikomu... - Znów spojrzał w jego niebieskie oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Wrz 10, 2014 9:44 pm

Zachwiał się zauważalnie, gdy ta przerośnięta blond koala rzuciła mu się na szyję.
- A ciebie co, planktonem przekarmili, że tak przytyłeś, czy to po prostu twoja siła odrzutowa? - Zaciekawił się, obejmując Ariela tak, by utrzymali równowagę i nie upadł na glebę. No z dwojga złego to blondas odbiłby sobie plecy, a nie on, ale nie miał zamiaru robić za seksowną pielęgniarkę w lateksie. Ani w jeansach... Lub getrach... W ogóle nie przepadł za rolami kobiecymi.
Uniósł brwi w zdziwieniu, gdy Ryba zaczął go nagle całować. No popatrzcie!
Zostawia się takiego guzika na miesiąc, wraca się i zostaje karpia.
Przewrócił oczami zauwazalnie .
- nie dramatyzuj jak matka polka, którą mąż zostawił na dziesięć lat w starej kamienicy a sam pojechał w świat za groszem - pchnął, ale z Sevioalem na rękach ruszył na własne łóżko, gdzie usiadł z londynem w ten sposób, że ten siedział na nim okrakiem - jak będę musiał wyjechać to wyjadę. Miałem małe problemy w domu - wzruszył ramionami - ale teraz jestem - sam sięgnął do ust Ariela, które pocałował mocno, we francuskim stylu, nie pytając się nawet o pozwolenie. Bo w sumie po co?
Prędko się jednak oderwał, by spojrzeć na Rybę stalowo błękitnym wzrokiem.
- Ty mi lepiej mów teraz co to za idioci nie potrafili trzymać od ciebie rąk z mleka? Najlepiej tak nazwiskami, bo w smsach byłeś spanikowany jak chemik, któremu ktoś zabrał kołowrotek.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Wrz 10, 2014 10:10 pm

- Siła odrzutowa. Przecież wiesz, że nie tyję. - Zaśmiał się.
Usiadł wygodnie na jego nogach. Ciągle wpatrywał się w jego twarz, z coraz szerszym uśmiechem. Zamruczał na pocałunek. O tak, za tym tęsknił. Zrobiło mu się ciepło na jego słowa. Musiał się o niego martwić, a przez to więcej myśleć o blondynku. Wtulił się w jego tors i zaczął wyliczać, kto, co, kiedy i jak.
- I jeszcze jeden, taki strasznie natrętny. Nawet dzisiaj za mną chodził, na śniadaniu! Ciągle mówił "Po co jesteś z tym palantem? On cię wykorzystuje!". Próbowałem tłumaczyć, ale nie potrafił zrozumieć... Raz nawet... - Zadrżał lekko i mocniej objął białowłosego. - Raz mnie złapał i zaczął dotykać... Jak wtedy ten koleś pod trybunami... Udało mi się go kopnąć w krocze i uciec... - Dokończył cicho.
Włożył nos w zagłębienie jego szyi i wziął głęboki wdech. Lubił mieszankę perfum, proszku do prania i zapachu Reinera. Po wysiłku był szczególnie intensywny. Pocałował go tam, a potem polizał.
Zaczął się troszkę wiercić. Odsunął się, by spojrzeć na Sakuragiego. Ariel był rumiany, a oczy mu błyszczały. Skubnął go lekko w dolną wargę i poruszył biodrami na jego nogach. Zrobił się bardziej czerwony.
- Rei... Tęskniłem... Rei... - Prawie wyjęczał, słodkim głosem.
Patrzył na niego intensywnie, trochę, wręcz, oczekująco. Jakby całym sobą prosił o jego ruch.
Już nie ważne było, co się działo, przez ten miesiąc. Liczyło się tylko to, że Reiner był tutaj z blondynkiem. W końcu obok niego. Sevioal chciał poczuć całego białowłosego. Jego lekko umięśnione ciało. Usłyszeć więcej słów wypowiedzianych przez te usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 10:12 am

Warknął słyszalnie na te słowa.
- "Palantem" mnie nazwał, mówisz? - Tak. To to najbardziej skupił skupiło uwagę Reinera. No z tego co właśnie słyszał, to Ryba w końcu po latach ślamazarności zaczęła pojmować tajniki samoobrony dla początkujących. Czyli nie musiał aż tak warować jak pies stróżujący. Ha!
I zaraz. Moment. Chwila.
- Ryba. Siad. - powiedział stanowczym głosem, silnym ruchem rąk zatrzymując Ariela. Spojrzał na niego wzrokiem dosyć potępiającym.
- To ją tu wracam po długim locie samolotem z Kyoto. Po jeździe w dosyć niewygodnym autobusie i z torbami.Zmęczony i brudny, a pierwsze czego chcesz po moim widoku na widnokręgu to ostry seks przy ścianie? HA. - Zwalił z siebie blondyna, ruszył w kierunku własnych rzeczy skąd wydobył ciuchy na przebranie.
Odwrócił się jeszcze, z wrednym uśmiechem patrząc na Arielowy problem pomiędzy nogami.
- JA idę się umyć i przebrać. Ty tutaj możesz sobie pomóc - ruszył w kierunku łazienki, gdzie jednak zatrzymał się z ręką na drzwiach i rzucił jeszcze przez ramię z rozbawieniem
- ale zabrudź mi pościel, to zabije.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 11:37 am

- No tak... Mi także się to nie podobało... - Mruknął.
Spojrzał trochę z wyrzutem na chłopaka. Czyli nic go to nie obchodziło? To, że Ariel został prawie zgwałcony? Miło.
Nie pokazał, że go to zabolało. Nie da mu tej satysfakcji. Ale w końcu to Rei. Czego blondyn oczekiwał? Że go przytuli? Pocieszy? Równie dobrze mógł wymagać od kury, by rozwiązała zadania z fizyki kwantowej.
- To nie jest pierwsze czego chcę. Pierwsze już zrobiłem. Przytuliłem się do ciebie! I pocałowałem! - Zaśmiał się, ale został zepchnięty z kolan.
W sumie dopiero teraz zauważył, że się podniecił. Nadął policzki. Jak mógł mu powiedzieć, że ma sobie dogodzić sam?! Przecież tyle się nie widzieli! Białowłosy nawet nie chciał z nim rozmawiać przez telefon! Nie wina Rybki, że tak się stęsknił...
Usiadł obrażony, pociągając nogi pod brodę. Jednak wzrok podążył mu do drzwi łazienki. A gdyby tak... Nie, nie, nie. Na bank Sakuragi go wyrzuci, albo wyśmieje. Jednak... Zagryzł wargę. Za długo go nie widział. Rozebrał się i cicho wszedł do łazienki.
Otworzył drzwi kabiny i szybko przytulił się do jego pleców. Czuł jak woda spływa po jego ciele
- Przepraszam... Mogę pomóc Ci się umyć? - Zapytał z uroczym uśmiechem. Bądź co bądź był trochę zszokowany swoim postępowaniem, ale nie chciał by chłopak źle odebrał jego zamiary. - Obiecuję, że nie chodzi mi o seks!
Co prawda, nie da się ukryć, że jego mały przyjaciel praktycznie stał na baczność. Przeszedł na drugą stronę chłopaka. Nałożył trochę żelu pod prysznic i zaczął myć jego brzuch i tors. Kiedy dotknął ciała Reinera, spiekł rekordowego raka i przebił najbardziej czerwone buraki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 1:46 pm

To nie było tak, że go nie obchodziło. Obchodziło. Trochę. W jakimś stopniu, tylko że Reiner rzadko kiedy zachowywał się tak, jakby od niego oczekiwano. Przede wszystkim nigdy nie miał z nikim normalnych relacji, nie widział też powodu by Ariela traktować inaczej, no bo przecież sobie poradził sam, prawda? Po co rozwodzić się nad czymś, co minęło?
Mówił ten co pójdzie zabijać za nazwanie go nie "palantem".
Szum wody wszystko skutecznie zagłuszał, to też zauwazalnie się wzdrygnął, gdy usłyszał głos blondyna a nagle zobaczył jego postać przed sobą.
- Chyba mówiłem, żebyś się pierwsze zajął sobą? Ja NAPRAWDĘ jestem zmęczony... I hej! Kiedy ja się zgodziłem?! - zapytał zirytowany.
Biedną Ariela trafiła akurat na moment, gdy Rei narzekał na swoje już przydługie kudły, które mu wpadły do oczu, a tu jeszcze Ryba bezczelnie się nie słucha.
Jak żyć, panie premierze, jak żyć?!
Westchnął, ale ju pozwolił się myć. Był dudkiem, ale nie na tyle by własnego chłopaka spod prysznica wykopywać na zbite łuski.
- Więc pilnuj się, bo ja nawet nie mam dzisiaj siły na pierdoły. - Cóż. Widziały gały co brały!
Reiner mógł długo żyć bez seksu bez większych cierpień. Fakt faktem, gdyby nie był aż tak zmęczony to już by się zapewne tarzał z Sevioalem we własnym łóżku, bo no co? Seks był przyjemny jakby nie było.
Wtedy przynajmniej Ryba nie gadał pierdół, bo po prostu nie był w stanie.
Co w jakiś sposób miłe łechtało ego białowłosego.
Nałożył sobie szampony na rękę, która następnie pacnął w blond łepetynę
- no jaki gangsta - stwierdził z rozbawieniem, przypisując włosy Ariela.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 2:10 pm

- Mówiłeś... Ale ja nie chcę byś był zły na mnie, zaraz po powrocie. - Mruknął, nie patrząc na niego.
Jakoś nie był w stanie. Już i tak podniecony, stał obok nagiego Reinerowego ciała, które działało niczym pompka do jego balonika pomiędzy nogami. Przełknął ślinę, może lepiej by było posłuchać osiemnastolatka.
- Dobrze, dobrze. Później się tym zajmę... - Odpowiedział z lekkim uśmiechem.
Poczuł jego ręce w swoich włosach, i bardziej wyszczerzył ząbki. Zaśmiał się cicho i wjechał dłońmi na jego ramiona. Zaczął je masować. Pewnie po takiej podróży przydałby mu się masaż.
Następnie przeszedł do prawego ramienia, dokładnie je myjąc. Potem przyszedł czas na drugie. Kiedy skończył, spalił większą cegłę i uklęknął, by nałożyć żel na jego nogi. Tuż przed oczami miał sprzęt Sakuragiego. Zagryzł wargę. Oczywiście, teraz miał jeszcze większą ochotę, by pobawić się z Reiem, ale obiecał.
Jego chłopak był zmęczony i rybka musi o niego dbać, prawda?
Spłukał włosy, odważył się spojrzeć na twarz, którą okalały mokre białe włosy. Sapnął z wrażenia i lekko otworzył usta, nie mogąc oderwać wzroku. Gapił się, jakby właśnie zobaczył świętą matulkę niebieską w otoczeniu pulchnych dzieciątek ze skrzydełkami i gładkimi pupciami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 3:48 pm

Gdyby random księdzu usłyszał Arielowe porównanie, to zapewne uczyniłby znak krzyża w przerażeniu, wzniósł ręce ku górze i wrzasnąłby coś w stylu KYRIE ELEJSON.
Ale na szczęście, gdy Reiner ostatnio sprawdzał to żaden księdzu w jego łazience nie mieszkał. Chyba.
- Nogi to ja już sobie sam umyję, a ty wstawaj bo ja widzę, co się w tej twojej rozgorączkowanej głowie tworzy. I mówiłem Nie. - Pokręcił głową z dezaprobatą, sięgając przy tym po blondyna, a właściwie to podnosząc go pod ramiona by ten przypadkiem nie wyrżnął orła. Najlepiej ustami prosto w Reinerowe przyrodzenie.
- No dalej, zwykle to ci się usta nie zamykają bo trajkoczesz jak kataryna, coś się działo ciekawego? - Zapytał odwracają rybę do siebie plecami i wsuwając długie palce w jego włosy, które następnie zaczął szorować, nie siląc się przy tym na delikatność, tak więc kręcił głową Ariela dobrowolnie, nucąc pod nosem niedawno zasłyszaną piosenkę.
Następnie zastanowił się. Cóż, nie było obecnie takiej siły, która by go podnieciła, bo jedyne o czym tak naprawdę marzył w tym momencie to sen w jego własnym łóżku.
Tak więc krzywda mu się chyba nie stanie, jeśli pomoże blondasowi.
Jakby nie było, doskonale znał to jego "później". A nie miał ochoty do radzenia sobie dzisiaj z nieszczęśliwym gupikiem.
Gdy już starannie spłukał własny szampon z blond włosów, to sięgnął i przyciągnął do siebie ciało niższego chłopaka, tak że ten przywar do niego plecami.
- Żebyś mi potem nie marudził - mruknął mu do ucha, następnie liżąc je i zjeżdżając mokrym pocałunkami na jego obojczyk, z rękoma starannie zniżającymi się po klatce piersiowej i brzuchu Ariela tylko po to, by niewinnie zatrzymać się na prąciu młodszego.
Znów mruknął coś na temat twardości, poruszając szybko i sprawnie swoją ręką, druga obejmując swojego chłopaka w pasie i zanurzając nos w jego mokrych włosach.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 4:17 pm

Wziął głęboki oddech, gdy Rei zniknął z jego pola widzenia. Serce obijało mu się o żebra, jakby błagało o wypuszczenie, bo jest za młode by zejść na zawał. Lekko zakręciło się w Arielkowej głowie, ale przytrzymał się ściany.
Pozwolił myć swoje włosy niezbyt delikatnie. Tak się cieszył z tej odrobiny miłego gestu białowłosego, że przyjąłby wszystko, nawet szarpanie za blond kłaki. Zamknął powieki, przy spłukiwaniu, by przypadkiem piana nie dostałą mu się do oczy.
- Marudził? - Zapytał i został pociągnięty do tyłu.
Z sapnięciem oparł się o ciało Sakuragiego. Znów się zburaczył, gdy osiemnastolatek polizał go po uchu. Wydał głośny i słodki jęk. Spiął się lekko, czując ręce swojego chłopaka. Zaczął szybciej oddychać.
Odchylił głowę na bok, dając większy dostęp do swojej szyi, która była bardzo wrażliwa i chętna na pieszczoty Reinera. Złapał za jego przedramiona, by móc utrzymać równowagę. Jęknął znowu.
Kolejne odgłosy wydostawały się z ust blondaska, dostosowując się do ruchów dłoni, która go pieściła. Dotyk białowłosego sprawiał mu wielką przyjemność. Dopiero teraz zauważył, jak mocno za nim tęsknił. Każdy jego nerw krzyczał, by dotknąć osiemnastolatka. Przylgnął mocniej do ciała za sobą.
- Rei! Rei! Aaach! Rei! - Jęczał jego imię.
Spiął się cały, a dłonie mocno zacisnął. Doszedł głośno, jednak nie na tyle by przebić ściany i wodę. Odczekał chwilę, aż opanuje oddech i spojrzał na chłopaka.
- Wiesz, że nie musiałeś? Cały miesiąc wytrzymałem bez dogadzania sobie, by poczekać na ciebie - Zaśmiał się.
Obrócił się, stanął na palcach i pocałował go w policzek, zarzucając ręce na jego szyję.
- Kocham cię, Rei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 4:38 pm

- Oczywiście że nie musiałem. Ja nic nie muszę - powiedział wyraźnie z siebie zadowolony, całując przy tym blondyna w czubek głowy. A następnie zadowolenie prysło w pizdu, gdy usłyszał słowa których tak nie lubił.
- Taaak, taaak, skoro tak mówisz - odparł jedynie, bo nie miał zamiaru dyskutować na temat miłości i jej podobnym bzdurom.
Poczochrał jeszcze Ariela by następnie go od siebie odsunąć i spłukał z nich obu piane i inne... nieczystości. Zakręcił wodę i zupełnie nie przejmując się swoją nagością wyszedł z kabiny prysznicowej, sięgając natychmiast po popielaty ręcznik, którym wytarł się dokładnie a następnie odwiesił go na wieszak i chwycił za inny, podobny z tą różnicą że mniejszy i zawinął własne włosy w turban.
- Możesz skorzystać z mojego ręcznika, suszarka jest w tamtej szufladzie, ja później wysuszę - wyjaśnił ubierając ciemno fioletowe slipy i białą koszulkę, w czym też zamierzał się położyć.
Przedtem jednak, dalej bez śladowej ilości wstydu, najzwyczajniej w świecie wyszorował własne kły.
- No i mów, bo jakoś tak podejrzanie nie opowiadasz co się jeszcze ciekawego działo - powiedział ze szczoteczką w ustach.
Normalnie temu komicznemu acz zwykle wyglądowi brakowało jedynie maseczki i ogórkow na twarzy.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 4:58 pm

Dopiero, gdy Rei go odsunął, przypomniał sobie, że przecież słowo na "k" jest zabronione w ich związku. Przełknął gorycz, która rosła w jego gardle. Westchnął i wyszedł na zimne kafelki. Wziął ręcznik i najpierw wytarł nim włosy, a potem ciało. Następnie owinął się i podszedł do chłopaka.
- W sumie przez większość czasu siedziałem we własnym pokoju. Wychodziłem tylko na posiłki, albo do biblioteki. Za każdym razem, gdy przekroczyłem próg mojego pokoju, próbowano mnie molestować, więc unikałem tego jak ognia... - Wzruszył ramionami, odwracając wzrok. Co prawda był jeszcze jeden incydent, o którym nie chciał mówić.
Gdyby to zrobił, zrzuciłby na Reinera coś, czego mógłby nie udźwignąć. Wypuścił głośno powietrze i sięgnął po suszarkę. Włączył ją, a ciepłe powietrze owiało jego głowę. Na szczęście krótkie włosy schły szybko, więc po kilku minutach były takie, jak przed wejściem do łazienki. No oprócz grzywki. Ta ułożyła się na bok, przez co było widać więcej jego słodkiej buzi.
Spojrzał na białowłosego. Uśmiechnął się i wyszedł nagi, by się ubrać. Poczekał na Sakuragiego w pokoju, nastawiając wody na herbatę.
- A jak wizyta w domu? Opowiedz co robiłeś przez ten miesiąc. Chcesz zieloną, czy czarną? - Zapytał, nalewając wrzątku do kubków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 5:47 pm

Wbił spojrzenie stalowych oczu prosto w blond karpia przed nim.
- Właściwie czemu cię tak wszyscy molestują? - Tym pytaniem siwy nastolatek zdobył zarówno nagrodę osoby najmniej taktownej jak i posiadającą największe pokłady jadu na świecie. Bądź co bądź irytowało go to wszedobylskie zainteresowanie Arielem.
Mało to słodkich dupki łaziło po tej szkole?!
Czemu akurat Sevioal?!
Niech się zajmą własną ręką jak nie mają czym
Ponadto było coś jeszcze, na co Sakuragi zniszczył w niezadowoleniu brwi, właściwie też z zaciekawieniem. Ale to zaraz.
Przede wszystkim musiał wyruszyć swoje kudły, co mu też trochę zajęło, ale czego się nie robi dla użytych i miękkich włosów.
Chwilowo ich nawet nie zwiazywał, chociaż pewnym było, że predzej czy później zaczną go wkurzać.
Oklapł na własne łóżko, nie przerywając się kołdrą i polegał miejsce obok siebie, dając znać syrenie, że może się położyć jeśli chce.
- Dzięki. Czarną, ale nie obiecuje że zdążę wypić zanim zasne. Tajniki picia wątku mnie opuściły, kubek postaw na etażerce. - Wypuścił głośno powietrze przez nos i zmarszczył brwi, patrząc w sufit.
- w sumie to chodziło tylko o to, że wymeldowali mnie z domu, i żebym spakować własne rzeczy już tak całkowicie. Przeprowadzają się a dom zostawiają mojej siostrze, która lekko mówiąc prędzej diabła by gościła niż mnie. Moje rzeczy są w przechowalni, siostra miłosiernie zgodziła się zatrzymać kota do końca mojej nauki tutaj i tyle. Bez szaleństw. Ty mi mów jednak... - Tutaj odwrócił swoją głowę w stronę Ariela i kontynuował głosem nieznoszącym sprzeciwu - co tak właściwie ukrywasz.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 6:08 pm

- Nie wiem. Za każdym razem słyszę, że jestem słodki i uroczy jak dziewczyna, mam ładną buzię i jestem miły dla wszystkich, więc pewnie pomogę im z ich podnieceniem... Nienawidzę tego...
Wrzucił torebkę czarnej i zielonej herbaty. Posłodził sobie i postawił napój Reia, wraz z cukrem. Usiadł obok niego, podkulając nogi, by ukryć to, że zaczyna się trząść, jak za każdym razem gdy to wspomina.
- To obrzydliwe... Nienawidzę, gdy mnie dotykają... czuję się brudny... - Wyznał cicho, prawie szeptem.
Wysłuchał białowłosego uważnie i zamyślił się. Co zrobi Rei, gdy skończy szkołę? Zamieszka sam? Pewnie tak... I pójdzie do pracy... Czy będą wtedy ze sobą? Jeśli tak, to może mógłby zamieszkać z osiemnastolatkiem? Byłoby cudownie. Jak spełnienie marzeń...
- Nadal Ci nie wybaczyła... - Powiedział cicho, ze smutkiem.
Wiedział, że Sakuragi kocha swoją siostrę i nawet opowiedział mu dlaczego ona go nienawidzi... Uważał, że to smutne, bo w końcu Reiner nie zawinił aż tak...
Spojrzał na niego, chcąc zaprzeczyć, że cokolwiek ukrywa. Jednak ton głosu i ten intensywny wzrok nie pozwoliły mu skłamać.
- Mój brat tu był... Dowiedział się, że z Tobą jestem, od innego ucznia... Chciał mnie od razu zabrać do domu, ale się nie zgodziłem. Zaczęliśmy się kłócić i wtedy przyszedł nauczyciel. Uciekłem na błonia i dał sobie spokój, ale napisał mi, że przyjadą po mnie wraz z rozpoczęciem roku szkolnego. Był wściekły. Mówił, że mnie uwiodłeś, że to złe i że mnie skalano... - Głos mu się załamał, a do oczu napłynęły łzy. - Rei, ja nie chcę się z Tobą rozstawać. Nie chcę wyjeżdżać. Ale mnie nie posłuchają. Nadal widzą we mnie małego chłopca, który leży zakrwawiony pod mostem... Co mam zrobić? - Rozpłakał się na dobre. Cały miesiąc to w sobie trzymał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 6:35 pm

- Szszszszszsz - uciszył go na początku, obejmując jednym ramieniem ciało drobnego chłopaka i przyciągając go bliżej.
Nie potrafił radzić sobie z płaczącymi ludźmi.
- Trzeba to zgłosić przewodniczącemu, tak nie może być że potencjalni gwałciciele kręcą się po naszej szkole. Ty wiesz jaka to opinia publiczna jest wtedy? - Znowu potarmosił go po głowie, byle tylko nie zaczął skamleć .
- I nie, nie wybaczyła, nie sądzę też by coś się w tym kierunku kiedykolwiek zmieniło. W sumie to i tak przestałięc znaczenie. Tak jak było już nigdy nie będzie. - Zauważył prychając.
Nie mógł nic na to poradzić. Siostra go nienawidziła. Rodzice się wstydzili.
Z resztą i tak najlepiej żyło mu się z dala od nich. Jeśli kiedykolwiek jeszcze wróci do Kyoto to tylko po kota i rzeczy.
Tak postanowił.
Zmarszczył brwi w skupieniu słuchając sprawozdania blondyna.
Właściwie całkiem to rozumiał. Jego brat zareagował tak jak powinni w takiej sytuacji reagować starsi bracia.
- Wiesz, dla ciebie byłoby lepiej gdybyś miał albo normalnego faceta albo powrócił na wesołą drogę hetero - powiedział spokojnie. Łypiąc na niego jednym okiem - jakby nie było ja w naszej przyszłości nie widzę dzwonów weselnych ani wielkiego domku na wsi - jeśli nie chciał dobijać blondyna, to coś mu chyba nie wyszło, ale i tak westchnął, przewracając się na prawy bok i obejmując Rybę.
- Ale nikt cię stąd nie wygania, więc nie panikuj jak ciezarna trzynastka, bo panika i płacz jedynie przekonają twoją familie, że JESTEŚ bezbronny dzieckiem. Więc weź się w garść - mistrzem pocieszenia to on nie był, ale trza mu oddać, że chociaż próbował!

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 6:55 pm

Wtulił się w niego. Ramiona Reia dawały mu ukojenie i spokój. Pokiwał głową.
- Dobrze, a pójdziesz tam ze mną? Nie chcę chodzić sam po szkole...
Drgnął kiedy usłyszał jego następne słowa.
Normalnego chłopaka? Drogę hetero? Zacisnął zęby. Więc to tak... Tylko na chwilę... Miał nadzieję, że może jest choć maleńka szansa na to, że jakoś to w przyszłości będzie. Ale skoro Reiner tego nie widzi... Zaśmiał się w duchu z własnej głupoty. Przecież osiemnastolatek z nim jest, bo wziął odpowiedzialność za to, że się z nim przespał. Nic do ciebie nie czuje, głupku. Myślisz, że nagle się w tobie zakocha? To litość, mały, litość... Zganił sam siebie.
Przestał płakać. Spojrzał na niego z pustką w oczach, z jaką chłopak go jeszcze nie widział. Usiadł i sięgnął po herbatę. Wypił cały kubek i odstawił go na bok, by nie zabierał miejsca na etażerce.
- Jesteś zmęczony... Chyba dam ci spokój, prześpij się... Pójdę sam do przewodniczącego. Masz za sobą ciężką podróż... - Przez jakiś czas stał do niego tyłem. Odwrócił się i uśmiechnął sztucznie. Podszedł i pocałował go w czoło. - Śpij, Rei, słodkich snów.
Wyprostował się i skierował do drzwi. Da mu spokój. Tak będzie najlepiej. Potem, gdy się z tym oswoi, to może uda mu się udawać. Słowa białowłosego złamały mu serce. Zniszczyły wszelką nadzieję z nim związaną.
Co on sobie myślał? Że wszystko skończy się jak w książkach, które czytał? Że uda mu się przekonać rodzinę i pokaże im ile dla niego znaczy ten chłopak? Że uda mu się go zatrzymać dla siebie? Wciąż myślał jak dziecko. Czas się pogodzić z naturą świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 7:11 pm

Rzeczywiście był zbyt zmęczony by zajmować się sprawami trzeciego świata, jednak wszechobecna irytacja skutecznie ogarniała sen w pizdu.
Wstał, szepnął się po to, by pochwycić blondyna za tył bluzy, co też mu się udało.
No bo co to miał być za sztuczny uśmiech?
I co mu było z oczami?
Ująć to my, a nie nas że wszystko jest w porządku. Zwłaszcza że na swoje nieszczęście Ryba miał do czynienia z wirtuozem w tej dziedzinie.
- po pierwsze to pójdę. Po drugie czy ja cię do cholery stąd wyrzucałem, tak czy nie? Po trzecie to o co znowu chodzi, ja wiem że ja pocieszać nie potrafię ale chyba nie powiedziałem nic Tak strasznego? - Cóż. CHYBA to dobre słowo. Takie akurat do sytuacji.
Z siłą pociągnął tak blondyna, że ten upadł do tylu, lądując głową na udach wiszącego nad nim Reinera, który się wpatrywałem w niego wzrokiem "człowiek zmęczona, człowiek spać, człowiek nie rozumieć
EXPLAIN".
- No mów o co znowu chodzi? - zapytał tak ciężko jakby mu kto przed chwila kazał wypić soku z cytryny. Tak bez cukru.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Wrz 11, 2014 7:33 pm

- No, nie wyrzuciłeś... - Powiedział cicho.
Czemu go zatrzymał? To tylko bardziej bolało... Dlaczego się nim przejmuje? Dlaczego jest na swój sposób miły dla Ariela?
Chciał coś powiedzieć, ale został pociągnięty do tyłu. Gdy patrzył w jego oczy, nie potrafił nie być wobec niego szczery. W końcu Sakuragi został skrzywdzony przez kłamstwa w swojej przeszłości.
- Ty... Nie musisz być ze mną z litości... J-ja wiem, że nic do mnie nie czujesz... Ale zabolało mnie to! - Zakrył twarz dłońmi, by nie widział jego łez. - Ja cię ko... - Zatrzymał się, wiedząc, że nie może tego powiedzieć. - Jesteś dla mnie ważny! Chciałbym być z tobą już zawsze! Ale skoro nie widzisz dla nas przyszłości, to po co to wszystko? Wziąłeś już odpowiedzialność za to wszystko, dlaczego wciąż ze mną jesteś?
Wtulił się w jego brzuch, szlochając. Kochał go. Bardzo. Nawet za to, że jest wredny, opryskliwy i niedelikatny. Że często nie zważa na nic i robi co chce. Każdy kolejny spędzony z nim dzień tylko pogłębiał uczucia Arielki.
- W dodatku mówisz, że potrzebuję lepszego chłopaka! To nie prawda! Potrzebuję tylko ciebie! Przez miesiąc czekałem, praktycznie zamykając się w pokoju, by nie złamać danej tobie obietnicy, że będę tylko twój!
Wstał, otarł łzy i spojrzał na osiemnastolatka. Usiadł mu na kolana i mocno pocałował, chcąc pokazać jakoś swoje uczucia, skoro nie mógł ich wyrazić słowami.
- Ja chcę być tylko z tobą, Rei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 8:20 am

Cały czas siedział z kamienną twarzą, słuchając wszystkiego w skupieniu i zastanawiając się co ma piernik do wiatraka.
- Poważne, pełne dramy kłótnie w związku zawsze były tym, czego chciałem po długiej podróży - powiedział na wstępie, z takim sarkazmem który mógłby zabijać.
Niezbyt delikatnie odsunął od siebie młodszego chłopaka i rzucił go jak worek ziemniaków na własne łóżko, a następnie zaklenblował go kołdrą.
Znaczy się, owinął go nią, robiąc przy tym taki Arielowy krokiet.
- Słuchaj, bo zdaje mi się, że z powodu bycia blondynem ucierpiała ci pamięć - kontynuował zmęczonym głosem, wisząc nad Sevioalem jak sęp nad padliną - dokładnie pamiętam jak mówiłem ci, tamtej nocy, że nie wierze że nam wyjdzie ale że możemy spróbować. Nadal jestem w tej sprawie pesymistą, a twoje cyrki godne rozhisteryzowanej pannicy wcale nie pomagają mi tego zmienić - prychnął jak oburzona kotka której ktoś podpierdzielił miseczkę śmietanki - nie popędzaj mnie bo gówno ugrasz, chcesz być zawsze ze mną? Więc po jaką cholerę dramatyzujesz już na starcie? Nie, nie widzę przed nami przyszłości, ale z tego co Ja pamiętam, to poprzednim razem byłeś zdeterminowany by to zmienić. Serio. Krzyki i płacze mnie nie przekonają, że bycie w związku jest zajebiste. Zwłaszcza że jesteśmy że sobą tak krótko. Więc uspokój łeb i po prostu płyń z prądem, ok? Chcesz być że mną to bądź, pozwoliłem ci, rób tak jak uważasz. Ja ci jedynie wyłuszczyłem wcześniej inne możliwości. Bo serio dla kogoś takiego jak ty niezdrowe jest przebywanie z kimś takim jak ja. Ale skoro się uparłeś to niech będzie, czy ja rzuciłem ci w twarz papierami rozwodowymi? - Miał nadzieję, że to przemówienie w końcu ogarnie Rybę, bo naprawdę był zmęczony i senny, a to jedynie jeszcze bardziej pogłębiało jego podły nastrój.
Sięgnął po swoją herbatę, którą wcześniej posłodził i zaczął pić. I spojrzał w niezadowoleniu na krokiet.
Widzicie? Zmęczenie odbiera mu zdolność logicznego myślenia. Skąd on teraz weźmie kołdrę?!

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 9:20 am

Trochę zrobiło mu się niedobrze, przy zawijaniu. Tylko trochę.
Wysłuchał go, bo co innego miał zrobić? W tej chwili cospleyował kokon. Uspokoił się i spojrzał na niego zawstydzony.
Dopiero teraz dotarło do niego jak głupio się zachował. Reiner miał rację, niepotrzebnie robił sceny. Niech się cieszy na ten układ.  Przecież gdyby białowłosy chciał, to wykopałby go dawno, a nie miesiąc się użerał.
- Przepraszam... Spanikowałem. Nie było cie tyle, w dodatku ciągle ktoś mnie nachodził i jeszcze mój brat... To trochę za dużo... Nie mogę sobie sam z tym poradzić. - Zawahał się. Ale chyba mógł go o to poprosić. - Czy... Mógłbyś mnie przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze? Potrzebuję tego...
Zachował się jak głupi smarkacz, a mimo to Sakuragi go nie wyrzucił. W sercu Arielki znów zapłonął płomyk nadziei. Uśmiechnął się delikatnie. Kiedy patrzył na chłopaka, czuł, że da radę. Kochał go i mógł tylko robić wszystko, by Rei poczuł to samo.
- Um... Mógłbyś mnie stąd wyplątać? I jeśli ci nie przeszkadza, to chciałbym poleżeć z tobą Rei. Chcę zostać jak najdłużej z tobą... - Mruknął.
Czuł się już lepiej i pewniej. Uśmiechnął się uroczo do białowłosego.
- Dziękuję, Rei. Cieszę się, że już jesteś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 4:40 pm

Zaraz po tym jak wyswobodził Arielkę z kaftanu domowej roboty, objął go i przycisnął do własnej piersi- po uprzednim wgramoleniu się pod kołdrę rzecz jasna.
Jak na sierpień było wyjątkowo zimno, i nawet człowiek-lodowiec narzekał, że robi mu się konkurencję na dzielni.
- Po prostu nie szalej jakby ci ktoś szaleju do rybiej karmy dodał - mruknął sennie w jego włosy.
Właściwie sam nie wiedział dlaczego dalej w to brnął. Może dlatego, że to było wygodne?
Może dlatego, że się powoli (chociaż na głos nigdy by tego nie powiedział) się przyzwyczajał?
W każdym razie blondas był miękki, posiadał całkiem zgrabne ciałko i jedyne co wkurzało Reinera to jego płaczliwy charakter i fryzura.
To ostatnie przynajmniej może zmienić. I zmieni. Choćby się ta blond łuska wyrywała, piszczała i wzywała samego szatana do pomocy.
Bo serio. Hełmy były passe.
No, chociaż teraz ten jeden to akurat był potaśtany jakby go dwieście dwadzieścia popieściło.
- I będzie dobrze, skoro już tego chcesz, ale to na serio zależy od Ciebie. Nikt niczego ci nie poda na tacy - był już niemal nieprzytomny, mgliście pamiętając o tym, że została mu jeszcze połowa herbaty, i że powinien naszykować sobie ubrania na jutro.
I że powinien nadrobić zaległości... I coś nabazgrać...
Zaczął powoli odpływać, wdychając zapach własnego szamponu z Arielowych włosów.
Nie powinien być dla niego tak miły. Znaczy się... Jeszcze się blondyna przyzwyczai i...
I właściwie co?
Stracił puentę. Jak i ochotę na szukanie jej.
Zresztą, obecnie było mu wszystko jedno.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 5:00 pm

Wtulił się w niego, spragniony dotyku. Uśmiechnął się delikatnie do siebie.
- Dobrze. - Przytaknął.
Ciepłe ciało Reinera otaczało go, a jeszcze jego zapach... Czuł się bezpieczny i na swoim miejscu. Jeśli będzie się pilnował, to wszystko będzie dobrze. Zrobi wszystko by z nim zostać. Przy osiemnastolatku czuje się w pełni sobą. To on sprawiał, że każdy dzień był piękny i wspaniały.
Spojrzał na jego śpiącą twarz i zaśmiał się cicho. Pocałował go delikatnie w usta, przymykając oczy. Odgarnął mu włosy z twarzy, wiedział, że Sakuragi nie lubi, gdy wchodzą mu do oczu.
Leżał tak jeszcze ze dwie godziny, a potem stwierdził, że trzeba coś zrobić. Delikatnie wyplątał się z objęć chłopaka. Poukładał mu rzeczy w szafkach i przyszykował ubranie na następny dzień. Wylał herbatę, oraz umył kubki. Wrzucił brudne ubrania do pralki, a potem je rozwiesił, by wyschły. Cicho wyszedł i poszedł do siebie. Wziął coś na przebranie i wrócił do Reinera. Wszedł do jego łóżka i znów się w niego wtulił, zasypiając.
Całą noc leżał "na ośmiorniczkę", przytulając go w pasie i owijając swoje nogi wokół jego. Przez sen mruczał cicho, a najczęstszym wymawianym słowem było imię białowłosego.
Rano obudził się przed nim. Zszedł na dół, po śniadanie, które zaniósł mu do łóżka. Pochylił się nad osiemnastolatkiem.
- Rei, śniadanie. Wstawaj i zjedz, póki ciepłe. Później już nie będzie, bo to ostatnia tura. - Potrząsnął lekko jego ramieniem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 5:39 pm

Obudziły go zapachy, dźwięki i oczojebne słońce wbijające się zdradziecko przez okna do pomieszczenia.
- Niech ktoś zgasi słońce, albo ja je zgaszę - warknął sennie, przecierając ręką po własnej twarzy, irytując się na zdradzieckie śpiochy w kącikach oczu.
Usiadł na łóżku i rozejrzał się nieprzytomnym wzrokiem, pierwsze co to bijąca go w oczy blond łepetyna, od której odbijały się promienie słońca, na co syknął niczym wampir i zamachał buntowniczo rękoma.
A później jego wzrok padł na żarcie i go zemdliło, więc spojrzał w bok, gdzie zauważył coś przerażającego. Porządek.
Oczy rozszerzały mu się w coraz to większym strachu i oburzeniu.
- Ty... Co... Jak... - Zaczął zachrypniętym głosem, z racji dopiero co obudzenia się - kto ci do choroby świnki morskiej pozwolił grzebać mi w rzeczach?! I czyś ty widział, żebym ja kiedykolwiek jadł cokolwiek ze szkolnej stołówki?! I to zaraz po obudzeniu!? Gdzie moje mp3? Gdzie mój telefon?! Te kapcie nie powinny być tutaj... - Zaczął wyliczać rozhisteryzowany, nagle biegając w tą i w tamtą po całym pokoju.
Nie to, by nie lubił porządku. Lubił- bardzo.
Nienawidził za to gdy ktoś sprzątał zamiast niego. Czy to matka w dzieciństwie, czy sprzątaczka czy ktokolwiek
Po prostu nigdy ale to PRZENIGDY nie potrafił niczego znaleźć bo NIC nie było wtedy na swoim miejscu.
Spojrzał oburzonym wzrokiem zranionego chomika, któremu wyjęto jedynie lekko nadgryźniętą kolbę z klatki.
- Ta zniewaga krwi wymaga! Ja idę do łazienki i ja nie wiem kiedy wrócę, Halina! - Taaak, gdyby ktoś myślał, że znerwicowany Reiner zachowuje się normalnie, to się właśnie bardzo zasmucił.
Z łazienki dało się słyszeć głośne JEBUDUAFNSKLRNGLEIDIW gdy poszukiwacz zaginionej arki (szczoteczki do zębów) wyrżnął w kabinę prysznicową z wrzaskiem "CO ZA DEBIL POSTAWIŁ TU PRYSZNIC KIEDY JA SPAŁEM?!", następnie eter zostało rzuconych przynajmniej piętnaście przekleństw z przecinkiem polskim jako dodatek, gdy nadepnął na pastę do zębów.
A potem była chwila ciszy.
Następnie pełen dezaprobaty głos wyrażający sprzeciw, by jego włosy prezentowały się z taką trwałą.
Więc oczywiście wyszedł już umyty, uczesany i z kitką.
Rzucił swoją własną bluzką w Arielowy łeb.
- Nigdy więcej, Roman - burknął zakładając naszykowane ciuchy. Niech mu będzie.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Wrz 12, 2014 6:00 pm

Odsunął się, by przypadkiem nie dostać w twarz.
Tak, plaskacz z rana byłby cudowny...
Patrzył wręcz w osłupieniu, jak zaczyna siać panikę i biegać, niczym kura bez głowy, po pokoju.
- Ja... Chciałem pomóc. Byłeś zmęczony, więc posprzątałem i przyniosłem ci śniadanie... - Powiedział cicho.
Skulił się lekko, przed tym dyszącym nosorożcem w postaci seksownego białowłosego.
I ta nieogarnięta fryzura...
A zaraz potem Arielka sama czuła się nieco nieogarnięta. Normalnie zawiało chłodem i zaszumiało zgrozą, czy jak to tam szło. Rybcia miała iście piękną minę, oddającą pełne zdumienie swego gatunku. Czyli mówiąc po ludzku jego usteczka ułożyły się w piękne "o".
Skamieniał. Zdębiał. Zbaraniał. Zamienił się w słup soli i stos kamyczków, patrząc na drzwi łazienki, z której wychodziła piękna podwórkowa łacina i machała kuprem z dumą. Nawet nie wiedział ile siedział, taki zszokowany.
A potem nastała ciemność.
Ściągnął koszulkę z łba. Włosy miał w artystycznym nieładzie, a policzki oprószyły się lekką czerwienią.
- Rei? Jesteś na mnie zły? Ja tylko chciałem pomóc... - Powiedział cicho.
Z najdalszego zakątka łóżka, co by nie oberwać w hełm.
Nie chciał, by osiemnastolatek się wkurzał. Miał dobre i czyste intencje, które powstawały na skutek uczucia Sevioala, do Pana Jestem-Wielki-I-Zły-Grrrr-!
Podszedł powoli do niego, siląc się na odwagę i oczekując kary boskiej za tak karygodny czyn, jak posprzątanie pokoju swojego chłopaka. A tak właściwie, to gdzie był jego współlokator? Nigdy go nie było, gdy przychodził blondynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Paź 05, 2014 11:35 am

- Tak właściwie to gdzie jest Sasha, kiedy go nie ma, co?! - Burknął niczym Burek, rozglądając się we wszystkie strony jakby kolega mial nagle wyjść spod łóżka i zaćwierkać "HALLOOOO, I'M LINDSAY LOHAAAN".
- I tak, tak, wiem że chciałeś pomóc, ty żywy Caritasie ty, ale następnym razem zapytaj się, nawet dzień wcześniej, czy odwalić coś podobnego, dobra? Serio... Nienawidzę jak sprząta mi ktoś... Ktokolwiek. Sam muszę bo inaczej cierpię na dezorientację w terenie. Rozumiesz? Czy rozumiesz nie? - Ogarnął, że ma do czynienia z Młodym Paniczem, który właściwie miał wszystko pod nosem. A przynajmniej tak to wyglądało.
No chyba, że był kopciuszkiem. Ale nie, po tym jak opowiadał jak opiekuńcza była jego rodzina, to wątpił.
Pokręcił głową i następnie ruszył do własnego łóżka, które pościelił bez większego wysiłku.
Bo co to to tam? Zgarnąc, schować, wytrzepać, zamieść to co spadło na podłogę. Ogarnąć przerażającą czystość swym złowrogim wzrokiem i w końcu zerknąć na płetwiastego.
- To jaki masz plan? Iść gdzieś, coś, po coś, jakoś? Musiłałbym ogarnąć finanse szkolne w końcu, nie było mnie jakiś czas - Zastanowił się marszcząc przy tym czoło i podpierając brode na własnej dłoni.
Machnął jednak ręką i narzucił granatową bluzę z białymi pionowymi i podwójnymi paskami na rękawach na swój grzbiet odziany już w czarny t-shirt.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Paź 05, 2014 12:24 pm

- Dobrze... Przepraszam. Będę pamiętał. - Na szczęście pioruny Reinera nie uderzyły i nie zabiły niewinnych ludzi w wiosce.
Zastanowił się chwilę. Miło, że Rei zaproponował, by gdzieś wyjść. Chciał spędzić z nim jak najwięcej czasu. W tej chwili pewnie nawet by mu nie przeszkadzało, gdyby białowłosy zamknął go w klatce, byleby był obok.
- Mieliśmy iść do przewodniczącego, ale możemy pójść później. Co powiesz na pójście do jakiejś kawiarni? Jest taka ładna pogoda. Wzięlibyśmy coś zimnego do picia i posiedzieli na tarasie? Mogę zapłacić, przez ten miesiąc nigdzie nie wychodziłem. - Wzruszył ramionami.
Dzień zapowiadał się na naprawdę ciepły i słoneczny, więc może...
- Piknik! Zróbmy piknik, Rei! Nie będzie to nas nic kosztować, a miło spędzimy razem czas! - Przytulił go i stanął na palcach, by pocałować go w policzek.
Przyjrzał się jego bardzo przystojniej twarzy, którą uwielbiał. Odgarnął kilka włosów, które mogłyby mu przeszkadzać.
Delikatnie musnął jego wargi. Tak bardzo kochał być obok tego chłopaka i spędzać z nim czas... Czasem bolało go, że nie może powiedzieć mu co czuje, więc zostawało tylko okazać mu to fizycznie.
Ale przecież Sakuragi (ku wielkiemu niezadowoleniu rybci), nie zawsze miał ochotę. Zwłaszcza nie wtedy, kiedy miał ją Ariel. Jednak cóż poradzić na takiego faceta? Można się tylko przyzwyczaić.
- To jak? Chyba, że masz jakiś inny pomysł?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 12 [Reiner i Sasza]
Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: