IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój 12 [Reiner i Sasza]

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pon Mar 10, 2014 12:54 am

Wzdrygnął się słysząc głos Sakuragiego, a następnie czując jego język na swoim uchu. Było to dziwne dla blondyna, aczkolwiek przyjemne.
Gubił się w tych wszystkich doznaniach. Wszystko jakby uciekało w dal. Gubiło ostrość. Jedyne co teraz dostrzegał Ariel, to postać Reinera, znów wiszącego nad nim.
Co zrobiłaby normalna osoba w takiej sytuacji? Pewnie zaczęła wrzeszczeć, wierzgać i prosić o puszczenie, albo w ogóle sie postawić.
A co robiło nasze maleństwo? Ano nic.
Wgapiło się w chłopaka, niczym przysłowiowy wół w malowane wrota i zachwycało jego uśmiechem.
Można rzec, że wpadł po same uszy.
- Mó...wiłem ż-że możesz robić co... chcesz... - Wyjąkał, między stęknięciami.
Nagle jego rękę uwolniono, ale za to zaatakowano jego brzuch. Spiął się w pierwszym odruchu. Nie lubił jak go tam dotykano, bo właśnie tam miał bliznę. Następna pieszczota, czyli przejechanie paznokciami, wywołało zupełnie odwrotny efekt. Było mu cholernie dobrze.
A zaraz po tym, białowłosy wsunął dłoń do jego spodni. Zareagował, próbując zsunąć nogi razem, ale były przyciśnięte przez chłopaka. Potem odezwał się jego mały przyjaciel, sztywniejąc od razu.
- N.. Nie! - Zacisnął palce na pościeli.
Powoli tracił kontakt ze światem. Zacisnął powieki i głośno jęknął. Policzki mu jeszcze bardziej ściemniały. W jakiś sposób czuł się zawstydzony, tym, że Rei go tam dotyka.
Niebieskooki ugryzł go w wargę, a Ariel jeszcze bardziej stwardniał. Za dużo bodźców na niego działało, był zbyt wrażliwy i jak tak dalej pójdzie to bardzo szybko osiągnie spełnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pon Mar 10, 2014 10:10 pm

- Kogo obchodzi „nie”? – Wybuchł perlistym śmiechem prosto w twarz Sevioala, nie zaprzestając ruchów ręki na jego przyrodzeniu, które wciąż ściskał tak, by ten nie był w stanie wytoczyć z siebie nawet kropli nasienia.
Był niewinny, niewiarygodnie kruchy, tak łatwy do owładnięcia i opanowania, że to aż bawiło.
Najmniejszy dotyk, najlżejsza pieszczota działały na niego jak najżarliwszy ogień, i czy Sakuragi śmiał nie wykorzystać tej przewagi?
„I tak już jestem potępiony” uznał wesoło, jedną ręką odpinając własne spodnie.
Skoro „zaszedł” już tak daleko, to dlaczego miałby się wycofać?
Ponownie ugryzł Ariela, ale tym razem najzwyklej w świecie, mocno go pocałował, smakował jego wargi we wcale delikatny sposób.
Nie dbał o przyzwyczajanie ani o zgodę na wtargniecie- siłą własnego języka włożył go do ust nastolatka, wciąż patrząc przy tym na jego twarz, obserwując jak ten reaguje na wilgoć jego własnego agresora.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pon Mar 10, 2014 10:41 pm

Wił się pod Reinerem i z całej siły ściskał pościel, pod sobą.
- Pro..proszę... - Jęknął, błagająco.
Był już na granicy i jedynie mocny uścisk chłopaka, nie pozwalał mu jej przekroczyć. Z jego oczu popłynęły łzy. Chciał dojść. Już nie wytrzymywał.
Jego ciało płonęło żywym ogniem. Zatracał się w tym wszystkim. Ból mieszał się z przyjemnością i pożądaniem, tworząc słodki, trudny do zniesienia afrodyzjak. Arielowi kręciło się w głowie. Nie był w stanie, już trzeźwo myśleć.
Jak za mgłą, zobaczył, że Sakuragi rozpina własne spodnie. Jednak nie miał jak zastanowić się po co to robi, bo chwilę później znów został ugryziony. Białowłosy przygryzał i ssał jego usta, na przemian, doprowadzając siedemnastolatka do szaleństwa.
Rozszerzył oczy, gdy poczuł język w swoich ustach. Nie mógł oderwać wzroku, od błękitnego spojrzenia. Przez dość długo chwilę, nie wiedział co ma robić, pozwalając chłopakowi penetrować swoje usta. W końcu niepewnie odpowiedział na pocałunek, liżąc język tamtego.
Miał wrażenie że spada w ciemną otchłań przyjemności. Złapał się więc za ramiona Reinera, wbijając mu palce w skórę. Jęczał głośno do jego ust, pragnąc doznać spełnienia, któremu osiemnastolatek wprawnie zapobiegał. Ponownie wygiął się w łuk, przywierając bardziej do chłopaka.
Był już tak bliski... czego? W sumie nie wiedział. Zmysły miał wyostrzone do granic możliwości, równie mocno każdy jego nerw był napięty. Wbił paznokcie w ręce, których uporczywie się trzymał. W jego umyśle szalała burza, kiedy tyle bodźców było włączonych. Całą jego egzystencję przejęła żądza i przyjemność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pon Mar 10, 2014 11:58 pm

- I co jeszcze? Może mam być miły, czy jak? – Zapytał rozbawiony, uwalniając zmaltretowane usta blondyna, następnie schodząc z pocałunkami na jego szyję, gdzie przyssał się na dłuższą chwilę, lawirując pomiędzy daniem chłopakowi przyjemności a bólu.
Odchylił się i popatrzył z góry na Sevioala. Był rozkosznie słaby i zdany całkowicie na jego łaskę.
Uroczo, ażby z tych emocji porzygał się tęczą, ale chyba tak w Trakcie to nie wypada.
- Na dobrą sprawę sięgasz po coś, o czym nie masz pojęcia. Co? Może odbyłeś jakąś rozmówkę z innym biernym chłopcem o pierwszym razie, jak to seme robi wszystko łagodnie i z przygotowaniem? – Wysyczał mu do ucha, męcząc jego członka a samemu wsuwając sobie dłoń w bieliznę i przygotowując prącie długimi ruchami - ja nie jestem delikatny. Deal with it, słoneczko – dodał, wyjmując dłonie ze spodni chłopaka jak i ze swoich.
Wstał z niego, ale nie po to by go wypuścić- co to, to nie.
Chwycił mocno za jego rozpięte już spodnie i ściągnął je do kolan jednym szybkim szarpnięciem, co też następnie uczynił z jego majtkami.
Nie bacząc czy protesty są czy ich nie ma- chwycił Ariela za biodra i niezbyt delikatnym ruchem obrócił go tak, że ten klatką piersiową obecnie przylegał do łóżka a tyłek miał pięknie wypięty w stronę białowłosego.
- Przyznam, że z tej strony wyglądasz uroczo – powiedział Reiner znów swoim przyjacielskim tonem, ponownie gramoląc się na blondyna.
Chwycił za dłonie Ariela i skrzyżował mu je przed jego własną głową, gdzie też ścisnął owe za nadgarstki swoją ręką. Drugą chwycił swojego członka, którym pocierał wrażliwe miejsca w pobliżu kości ogonowej, samemu będąc pochylonym i gryząco-ssącym szyję nastolatka.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Wto Mar 11, 2014 12:46 am

Zapadał się gdzieś w odmęty swojej świadomości, kiedy usta Reia, znów znalazły się na wrażliwej szyi, drażniąc się z nim.
Już nawet nie próbował trzymać się realnego świata. Bajeczna kraina erotycznej frajdy, połknęła go w całości i nie zamierzała tak szybko oddać.
Potem znów usłyszał głos białowłosego przy swoim uchu.
Pierwszy raz? Łagodnie i z przygotowaniem? Tylko to do niego dotarło, zanim nagle zniknęła, pieszcząca go ręka. Zaraz za nią w magiczny sposób uciekły spodnie...
Obraz, przed oczami siedemnastolatka zrobił fikołka i ten leżał już wypięty, na brzuchu.
- Uroczo? - Ledwie łapał oddech. Co prawda odsunął się trochę, od tej przepaści, ale nadal pozostawał w jej zasięgu.
Jego ręce znów znalazły się w potrzasku, nad jego głową. Przestraszył się trochę, nie wiedział co się zaraz stanie i na co się przygotować. Szybko o tym zapomniał, kiedy znów poczuł zęby na swoim karku.
Tors Sakuragiego ocierał się co jakiś czas o plecy Ariela - kolejny czuły punk na ciele blondyna.
Wtem poczuł coś dziwnego. Dokładnie w okolicy swojego rowka. Coś jakby pocieranie...
W tym momencie eksplodował. Jeśli Reiner chciał wychwycić dobrą okazję, to nie mógł znaleźć lepszej, by wbić się w niewinne ciałko.
Doszedł z głośnym jękiem, przechodzącym w krzyk, który wydobywał się z wymęczonych przez zęby białowłosego. Pobrudził pościel pod sobą. Dyszał ciężko, wymęczony przez osiemnastolatka.
- Rei? - Zapytał, czując dziwny niepokój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Wto Mar 11, 2014 8:27 pm

Gdy tylko nastolatek pod nim doszedł wraz z rozkosznym jękiem, Reiner sam wydobył z siebie ów dźwięk, a następnie zacisnął zęby na ramieniu chłopaka, aby stłumić wydawanie przez siebie odgłosy.
- Ty mała blond cholero – wywarczał, brzmiąc bardziej na wściekłego.
No bo jak śmiał dojść tak szybko i to przed nim?!
Ale dodajmy też, że Sakruagi w obecnym stanie podkurwienia nie myślał wcale, był zły i takie coś jak „opanowanie” obecnie nie miało racji bytu.
„Takie biedactwo, myśli, że to koniec na dzisiaj” zawitało w jego głowie.
Bo welp. Skro już go męczyć to zamęczyć. Nie ma półśrodków.
Już go dotknął. Już przekroczył granicę nic-nierobienia. „Ja mam rączki tutaj” też poszło w pizdziet jako, że rączki Reinera znajdują się wszędzie i dotykają wszystkiego pod nim, wokół niego, przed nim…
Jęknął znowu.
Trochę czasu minęło…
Dawno nikogo nie dotykał, chociaż zdarzało się, że korzystał z usług odpowiednich ludzi, którzy na tym zarabiali. Ale od zerwania z Takamiyą nie było dnia, w którym nie wzdrygałby się na seks z kimś, do kogo niczego nie czuje i nie traktuje go jednocześnie jak narzędzia.
Dziwki były narzędziem, nie czuł się źle gdy z nich korzystał. Tak zarabiali.
A tu wyskoczyło to cholerstwo, które samo się do niego łasiło jak masochistyczny kretyn, nie chcąc nic w zamian, a sam Reiner nie oferował mu niczego prócz bólu.
I właśnie jego własne ciało zamierzało tego dokonać.
- Ty nawet nie wiesz jak ja się ciebie obecnie brzydzę – wyszeptał mu słodko do ucha, chociaż tym co miał naprawdę na myśli było, że brzydził się siebie.
Więc dlaczego nie potrafił przestać?
Ale chwycił wolną ręką za własnego członka, gryząc przy tym i podszczypując zębami szyję Sevioala.
Poruszył własną dłonią, aby przygotować i trochę mimowolnie nawilżyć swe przyrodzenie wilgotnymi kroplami jego własnej produkcji, a następnie bez ostrzeżenia wszedł w chłopaka, dysząc ciężko i oddychając głośno przez nos, na koniec wydając z siebie przeciągły jęk zadowolenia.

[za porozumieniem stron]

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Wto Mar 11, 2014 9:32 pm

Blond cholero?
Nie rozumiał o co chodziło klęczącemu za nim chłopakowi. Może to przez to że pobrudził mu łóżko? Nie miał jednak siły, by się nad tym zastanawiać. Jego ciało drżało w spazmach po przeżytym orgazmie.
Usłyszał jęk Reia, a potem znów go pogryziono. Białowłosy najwyraźniej miał całkiem spore sadystyczne zapędy.
Tylko dlaczego Arielowi to tak bardzo się podobało? Tak samo ton, którego używał nastolatek w stosunku do niego. Niby kpiący, z lekką wyższością, dający dosadnie do zrozumienia, że całkowicie zdominuje blondyna.
"Ty nawet nie wiesz jak ja się ciebie obecnie brzydzę"
Młody Sevioal zadrżał jeszcze raz.
Czemu, w takim razie, Reiner go dotykał i całował? Czemu po prostu nie powiedział mu, by spadał? Skoro wściekł się na siedemnastolatka, za to, że ten powiedział mu, że go kocha, to dlaczego znajdowali się w Takiej sytuacji?
Jęknął znów, kiedy zęby zatopiły się w jego delikatnym ciele, zostawiając wgłębienia i zaczerwienienia.
Było coś pociągającego i wielce podniecającego w zachowaniu Sakuragiego. To co mówił i robił, zacierając granicę pomiędzy bólem a przyjemnością, doprowadzało Ariela do szaleństwa. Znów zaczynał twardnieć.
A potem poczuł ból.
Krzyknął zaskoczony, czując jak obce ciało wdziera się w jego ciasną dziurkę. Zaczął się wyrywać, z chęcią ucieczki, ale mocno ściśnięte nadgarstki utrudniały mu to.
- Au! To boli! BOLI! - Krzyczał przez łzy.
Ledwie oddychał. Spiął się i drżał, przez przelewające się cierpienie. Było to tak przeciwne, od ekstazy, którą czuł jeszcze chwilę wcześniej.
Bał się poruszyć, by znów nie dręczyło go to straszne uczucie. Zagryzł wargi tak mocno, że poleciała mu krew. Chyba tam na dole też krwawił...
Czuł jakby go rozdzierano od środka. Rwano na strzępy delikatne, nieprzygotowane wnętrze. W dodatku, spiął się tak, że Reiowi pewnie ciężko było się ruszyć.
Zaskomlał cicho, przełykając metaliczny posmak.
- Rei... - Głos miał zachrypnięty, z błagalnym tonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Wto Mar 11, 2014 10:54 pm

Normalnie by się zainteresował, ale czy teraz było normalnie? No chyba nie.
- Cisza – Warknął nieco słabszym głosem. Chłopak był bardzo przyjemnie ciasny, ale co się dziwić; był czysty, jeszcze do kilku sekund temu dziewica.
Mimo, że chciał sprawić ból blondynowi, to zatrzymał się nagle, pozwalając tym samym chłopakowi na przyzwyczajenie się do jego męskości i tejże wielkości.
Dyszał tuż przy jego uchu, próbując się uspokoić zanim dalej ruszy, ale dziwne myśli zaczęły błądzić po jego głowie a ciężar na psychice stawał się coraz to trudniejszy do utrzymania, więc warknął na to wszystko, odganiając od siebie. Byle nie zaprzątać sobie tym głowy. Pozbyć się. Uciec.
Poruszył się w chłopaku, najpierw jakby niepewnie i bardzo powoli, jednak z wielkim zadowoleniem.
Jako, że desynhro było zbyt wielkie i blondyn niedoświadczony, to i zbliżenie nie należało do najlepszego seksu w życiu Sakuragiego, jednak Sevioal krzyczący, błagający, jęczący i płaczący po nim, w spazmach bólu jak i dreszczach przyjemności tylko bardziej na siebie nakręcał, przez co Reiner poruszał się coraz szybciej.
Musiał jednak puścić dłonie nastolatka, by samemu podtrzymać się na łóżku, które poruszało się wraz z każdym, coraz to mocniejszym pchnięciem, a od ścian odbijały się jęki przyjemności białowłosego, którego męskość pulsowała we wnętrzu blondyna.
Prawą ręką chwycił go za włosy i przycisnął do (ku szczęści Ariela) miękkiej pościeli, samemu wciąż dysząc i jęcząc w jego lewe ucho objął w pasie nastolatka drugą wolną ręką.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦


Ostatnio zmieniony przez Reiner dnia Wto Mar 11, 2014 11:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Wto Mar 11, 2014 11:24 pm

Zamilkł od razu, po wydaniu polecenia. Delikatne ścianki dziurki drżały i pulsowały, próbując przyzwyczaić się do nagłego rozciągnięcia. Pomimo bólu, wiedza, że ma w sobie gorące ciało Reia, napawała go szczęściem. A słysząc po jego jękach i dyszeniu, najwyraźniej dla nastolatka to było przyjemne, dlatego zacisnął zęby i spróbował się rozluźnić.
W końcu powiedział, że dla niego zrobi wszystko. Dał mu pozwolenie na wykorzystanie samego siebie, więc nie mógł nagle odwołać wszystkiego. Od dziecka był nauczany by dotrzymywać danego słowa.
Przygryzł wargi jeszcze mocniej, kiedy Sakuragi się poruszył. Dyszał, przezwyciężając, wszechogarniającą chęć ucieczki od tego cierpienia. Po jego policzkach, dalej leciały ciepłe łzy.
Nareszcie ból przestał być aż tak dokuczliwy. A z każdym kolejnym ruchem, coraz bardziej się przyzwyczajał do męskości białowłosego.
Reiner przyspieszył, a Ariel odruchowo zacisnął się mocniej wokół niego, czując jak pulsuje i twardnieje coraz bardziej.
Jęki chłopaka, przeszywały blondyna na wskroś. Nie mógł być im obojętny. Skoro sprawiał że było mu dobrze, to czemu Sevioal miał się nie cieszyć?
Wtem Rei chwycił go za włosy i przycisnął do pościeli, a drugą ręką go objął. Czując gorący oddech na swojej szyi jeszcze bardziej się rozluźnił. Powoli i do niego docierała przyjemność, przeplatana wciąż dość dużą dawką bólu, czyli mieszanka wybuchowa dla małego Ariela.
Jego męskość, też zaczęła znów reagować, w dodatku Sakuragi w takiej pozycji trafiał na prostatę chłopaka. Stęknięcia przeradzały się w coraz dłuższe odgłosy, wychodzące z jego gardła i krwawiących ust. Jednakże tłumił je materiał, do którego był przyszpilony.
Chwycił się mocniej kołdry, czując jak łóżko porusza się zgodnie z rytmem nadawanym przez nieieskookiego.
Biodra młodziaka, także zaczynały wczuwać się w ruch, wychodząc na przeciw męskości Reia.
Czuł, że znów dochodzi do słodko-gorzkiej granicy i niedługo dozna spełnienia.
- Re..Rei! Och! - Jęczał w poduszkę, nie będąc pewnym, czy osiemnastolatek go słyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Mar 12, 2014 2:15 am

Poruszał się coraz gwałtowniej, ignorując to czy chłopak coś mówił, jęczał albo krzyczał- nie słuchał go i nawet nie zwracał uwagi, skupiony jedynie był na własnych doznaniach i na spoconym ciele w które wchodził i z którego wychodził. Wszystko to coraz silniej, coraz mocniej i szybciej.
Dysząc urywanie, ściskając i przyciskając chłopaka jeszcze mocniej, przygryzając mu przy tym ucho, które następnie polizał jak i jego szyję.
Był już całkiem bliski spełnienia, między innymi dlatego, że dawno nie miał żadnego kontaktu cielesnego.
Z drugiej strony jego potrzebom bliżej było do tych zwierzęcych niż ludzkich- romantycznych.
Nie chodziło tu o pieszczoty, słodkie słówka, wspólne doznania.
Byleby się zaspokoić.
Posunięcie, jedno, drugie, następne, coraz żarliwsze i mocniejsze.
Aż ekstaza była wystarczająco silna i wtedy wraz z ochrypłym okrzykiem Sakruagi doszedł, głęboko w Sevioalu, jęcząc przy tym z przyjemności i opadając na drżące ciało chłopaka, dysząc jak po bardzo długim i męczącym biegu.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Mar 12, 2014 2:37 am

Czuł to coraz mocniejsze pchnięcia. Przyjemność się zwiększała, jego oddech był przyspieszony, ledwo nadążający za jękami.
Przyciśnięty do łóżka, przyjmując coraz szybsze ruchy Reinera, był totalnie zdominowany.
Mebel trząsł się i poruszał razem z nimi w przód i w tył, w przód i w tył.
Zacisnął się mocniej, kiedy Sakuragi ugryzł go w ucho, polizał je, a potem przeniósł swój narząd smaku na czułą szyję. Coraz lepiej było go słychać przez pościel, mimo że nadal miał w niej twarz.
W tej chwili nie obchodziło go czy białowłosy robi to z uczucia, czy z czystej żądzy, ponieważ sam był pochłonięty wszechogarniającą go przyjemnością. Podniecenie wzrastało.
Wchodzące w niego, z dzikim tempem, ciało było gorące, pulsujące i tak bardzo przyjemne, że Ariel zatracał się w tym.
W końcu ostatnie mocne pchnięcie sprawiło że i on doszedł, z głośnym okrzykiem, oblewając kolejną porcją nasienia posłanie, na którym właśnie zakończył się ten szalony taniec ciał.
Czuł jak Reiner wlewa się w niego głęboko. Kolejne dziwne odczucie ląduje na liście blondyna. Padł pod ciężarem ciała chłopaka, oddychając płytko.
Był tak zmęczony, że w głowie miał pustkę... No, w sumie nie całkiem, bo była w niej tylko jedna osoba.
- Rei? - Szepnął, przekręcając głowę na bok, by było go słychać. - Czy.. czy my właśnie..? - Nie potrafił tego wypowiedzieć na głos.
To wszystko zawarte tylko w jednym słowie, wydawało mu się zbyt nierealne. Obrócił głowę w stronę twarzy osiemnastolatka, patrząc na jego zmęczony profil. Uśmiechnął się lekko do niego, czując jak serce na chwilę staje a żołądek robi fikołka.
- Kocham cię. - Wymsknęło mu się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Mar 12, 2014 7:53 pm

5Powoli dochodząc do siebie (fizycznie jak i psychicznie) oddychał coraz lepiej, mniej dysząc i starając się ogarnąć własne myśli.
I wtem, z subtelnością pianina spadającego na głowę z czwartego piętra pojął, co on właściwie zrobił.
- Ożesz kurwa mać – treściwe słowa wyjęczał w więcej, niż zadowoleniu.
Czy oni to zrobili?
Nie, ot taki nowy sposób na rozszerzanie otworu, nie było w tym nic wspólnego z seksem, bo skąd!
Od tak sobie pojęczeli, podyszeli, popchali.
- Jeśli pytasz czy dokonaliśmy aktu płciowego zwanego też parzeniem się bądź uprawianiem seksu to tak. Chyba, że takie pchanie komuś nieromantycznie drąga do tyłka kojarzy ci się z czymś innym – powiedział z taką miłością w głosie, że aż dziwnym było to, że ściany pokoju nie zostały oblodzone a temperatura nie spadła poniżej zera.
Wyszedł z chłopaka, patrząc nań jak ogłuszony i wytrącony z równowagi mając wrażenie, że zaraz zacznie hiperwentylować.
A ten jeszcze wyskakuje znowu z tym-!
- Jak do cholery możesz wyznawać cholerną miłość facetowi, który cię praktycznie zgwałcił tylko dlatego, by się zaspokoić?! – Prawie krzyczał, i aż czerwone plamki latały mu przed oczami.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Mar 12, 2014 10:59 pm

Odsunął się i skulił... A raczej chciał to zrobić, a że właśnie, jak to powiedział Reiner, ktoś mu przed chwilą wkładał drąga do tyłka, nie mógł się nawet ruszyć. Podwinął tylko trochę nogi, jakby to miało go jakoś uchronić przed gniewnym głosem.
- Nie zgwałciłeś mnie... przecież ci pozwoliłem robić co chcesz... - Odparł nieśmiało.
Okej, trochę się przestraszył tego nagłego wybuchu. Poza tym ZNOWU nie mógł nadążyć za zmianami nastroju nastolatka.
- I mówię to co czuję. - Powiedział cichutko, nie chcąc za bardzo by chłopak to usłyszał.
Czemu ciągle się tak wściekał? O co mu, kurna, chodzi? I to podobno Arielek zachowuje się jak baba...
No trudno, ale to teraz biedna syrenka leżała skulona, w pół rozebrana, pobrudzona i wymęczona do granic możliwości. W dodatku czuł jak nasienie Sakuragiego z niego wycieka... kolejne w tym dniu dodane do listy "dziwnych odczuć".
- Dlaczego tak się złościsz? - W końcu zebrał w sobie odwagę i się zapytał. - Chyba nie przeszkadza ci moje uczucie, zwłaszcza, że powiedziałem, że niczego od ciebie nie wymagam.
Podniósł się z sykiem na łokciach by spojrzeć na białowłosego. Bolał go tyłek, biodra i mocno pogryziona szyja, na której na pewno przez jakiś czas będą ślady. Kręciło mu się lekko w głowie i czuł się naprawdę zmęczony, ale podświadomie wiedział, że nie może sobie teraz pozwolić na odpoczynek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Mar 27, 2014 7:53 pm

Przez chwilę, bardzo krótką ale jednak, otwierał i zamykał usta jak wyłowiona ze stawu ryba.
Nie istniało takie słowo (nawet w polskim języku) które mogłoby wypełnić jego potrzebę powyklinania na cały świat.
- CZY TY JESTEŚ CHOLERNYM MASOCHISTĄ?! – W końcu nie wytrzymał, na ścianie Reinerowskiego spokoju pojawiła się rysa jakby kto w niego czołgiem przywalił a w głowie chłopak właściwie ryczał jak rozzłoszczone zwierzę - niby mi pozwoliłęś, ale chyba pokazałem ci bardzo dobitnie jak się kończy takie pozwalanie bo sobie coś się ubzdurało! „Miłość to nie znaczy byle zaspokoić swoje seme a ja będę pieprzonym dobrym uke, które wytrzyma każde upodlenie podczas seksu łącznie z biczem pejczem” a to co ty sobą przedstawiasz to właśnie takie coś! Myślisz, że będąc z kimkolwiek uszczęśliwiłbyś KOGOKOLWIEK robiąc wszystko tylko pod jedną osobę?! Nie dość, że zrobiłeś to sobie to JA czuję się jak totalny skurwiel BARDZIEJ niż zwykle, a to wyczyn! – Wywrzeszczał, niemal całkowicie tracąc nad sobą panowanie.
Dyszał jak ranny nosorożec, a oczy przekrwione z wściekłości miał niczym Voldemort z Pottera.
Brakowało tylko ziania ogniem, ha, wtedy to dopiero byłby Overlord of Madness.
Czy przeszkadzało mu, że chłopak się w nim zakochał? Tak.
Czy chciał go więc wypuścić? Nie.
I weź tu takiego białokudłego zrozum.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Mar 27, 2014 10:56 pm

Skulił się bardziej. Takiego wybuchu złości, Arielek na pewno się nie spodziewał. Zacisnął powieki.
Czemu on tak krzyczy? Jeśli tego nie chciał, to po co to ze mną robił?
Miał mętlik w głowie. Coraz bardziej żałował tego, że mu się wymsknęło. Gdyby wiedział jak to się potoczy, to nawet słowem by się nie odezwał. Dlaczego Reiner po prostu go nie wywali? Pewnie teraz go znienawidził, więc, czemu nie każe mu się wynosić? Usiadł powoli i wstrzymał powietrze. Ból był straszny. Ledwie mógł się ruszać, a co dopiero wyjść z pokoju. Do oczu cisnęły mu się łzy przez to wszystko.
- To po co to zrobiłeś? - Zapytał cicho. - Skoro tego nienawidzisz, to dlaczego? Wiem, że jestem głupi, pierwszy raz coś do kogoś czuję, jestem kompletnie zielony w tych sprawach. Ale jeśli ci to przeszkadza to możesz po prostu powiedzieć. I nie chcę uszczęśliwiać kogokolwiek. To Ty jesteś dla mnie ważny.
Nic już nie rozumiał. Rei mówił, że mu to nie przeszkadza, potem to z nim zrobił, a teraz tylko krzyczy. Co Ariel robi nie tak, że ciągle jest na niego zły? Do tej pory jeśli coś dla kogoś robił, to ta osoba była zwykle szczęśliwa. Za mało znał świat, by wiedzieć i orientować się w takich rzeczach.
- To co mam zrobić? Powiedz mi co zrobić, byś się na mnie nie złościł! Bo ja tego NIE WIEM! - Wykrzyczał.
Miał już powoli dosyć. Jeśli tak to ma dalej wyglądać, to może lepiej by było, gdyby wrócił do domu. Chciał przynajmniej, żeby Sakuragi się uspokoił. Bolało go chyba bardziej, od jego dolnej części pleców to, że tak krzyczał. Było mu przykro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Kwi 06, 2014 6:52 pm

- SŁUCHAJ  ŻE CO JA DO CIEBIE WRZESZCZĘ A NIE WYŁAPUJESZ CO DRUGIE SŁOWO! – Bulwers. Wszędzie bulwers. Bulwers bul wersem bul wers pogania.
Gdzie fajki i zapalniczka, gdy potrzebował antywkurwa natychmiastowego? Gdzie melisa, zielona herbata, morfina, kuerwa?!
Podrapał się po głowie gwałtownie. „Zen, kurwa, zen. Jestem pierdolonym lotosem pełnym spokoju na tafli jebanego jeziora”. Dwiema dłońmi przetarł swoją twarz, wciągając przy tym głośno powietrze nosem. Ok. Zacznijmy inaczej.
- Jeszcze raz, ale tym razem skup się a nie wpadaj w panikę. NIE LUBIĘ królików, ale pozwalam ci się na siebie gapić jak sowa. Powtórzę, „Miłość to nie znaczy byle zaspokoić swoje seme a ja będę pieprzonym dobrym uke, które wytrzyma każde upodlenie podczas seksu łącznie z biczem pejczem” i już wyjaśniam po kolei o co w tym chodzi. A właściwie od tyłu. Ironicznie, nie sądzisz? – odchrząknął - tu nie chodzi o to, że mam siebie za byle kogo. Aż tak się samobiczować nie będę. Jestem Człowiekiem Skurwielem, to fakt, któremu nawet taka gazela jak ty nie może zaprzeczyć – wbił w blondyna spojrzenie rozeźlonego dobermana w razie, gdyby masochistyczne łuski postanowiły mimo wszystko to zrobić - przede wszystkim to nie tak, że chce z tego CS’a wyjść. Lubię ten image. Deal with it. Kontynuując… tu nie chodzi o to, ze byle kto, tylko każdy kogo masz w swojej pustej głowie na myśli – dla potwierdzenia tych słów puknął palcem w czoło blondasa - czego od ciebie chcę? Mózgu. Rozumu. Myślenia O SOBIE, A NIE KURWA TYLKO O MNIE, jak będę chciał psa to sobie go kupię. Ale wolę koty, rozumiesz? To wszystko wyniknęło głównie, ale oczywiście nie tylko z tego, że twoja postawa wręcz krzyczy „nienawidzisz mnie? Ok, ale ja cię kocham więc jebnij mi jeszcze raz po ryju, jeśli sprawi ci to radochę” i ja takiej postawy kurewsko nie znoszę. TERAZ rozumiesz czemu jestem wściekły jak stado ruskich którym podpierdolono morze wódki? – Miał nadzieję, że chłopak mimo wszystko zaczynał łączyć fakty, jedno z drugim i opanował dodawanie na poziomie podstawówki Wciąż rozebrany, ale jednak lekko przykryty w strategicznym miejscu kołdrą wyciągnął się to etażerki i kopiąc w jej zawartości jak górnik w kopalni w końcu dobył niemal zapomnianą paczkę fajek i zapalniczkę. Nie to, że często palił, a skąd! Jeden dziennie to już było coś, jednak palenie go odprężało i czasem w sytuacjach kryzysowych działało na niego kojąco, tak jak teraz.
Odpalił jednego papierosa, zapalniczkę i paczkę rzucił na etażerkę i oparł się ciężko plecami o ścianę przy łóżku, wydychając ustami dym.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Kwi 06, 2014 8:35 pm

- To jak mam się zachować? - Wyjęczał - Przecież nie po-powiem, że jestem zły bo... bo po-podobało mi się... - Przybrał kolor soczystego buraka, wygrzanego w letnich promieniach słońca.
Spuścił wzrok, ale zerkał co jakiś czas na Reinera. Zobaczył, że pali i podniósł w zdziwieniu brwi. Nie wiedział, że białowłosy truje się tym świństwem, w końcu nie było od niego niczego czuć, jak od regularnych palaczy.
Odwrócił głowę na bok. Więc co teraz będzie? Ubierze się, pożegna i co? Na pewno nie będą w takich samych relacjach, co wcześniej. Jak nie, to w jakich? Nie będą się spotykać, to pewne, przecież Rei go nie lubił... Przyjaciółmi też nie będą... Czyli przestaną w ogóle rozmawiać? A może tylko czasem przywitają się na korytarzu? Ariel poczuł ucisk w klatce piersiowej. Nie chciał tego. Przełknął ślinę, powstrzymując łzy, już i tak wystarczająco zdenerwował białowłosego.
- Rei? Ja... Nie.. jak to teraz będzie wyglądało? Czy... Czy mam sobie t-tak po prostu iść? - Zapytał drżącym głosem.
Bał się na niego spojrzeć. Pewnie go wygoni... Najwyżej po tym, jak będzie mógł chodzić, bo teraz ból był na tyle duży, że trudno było mu siedzieć na miękkim łóżku.
- Powiedziałeś, że mam myśleć o sobie... ja... ja nie chcę. Nie  chcę iść, nie chcę byś na mnie krzyczał, nie chcę byś był zły...
Skulił się bardziej, pewien, że niebieskooki znów wybuchnie. Serce mu waliło jak młotem i krew zmroziła mu się w żyłach, za każdym razem, kiedy myślał, że teraz po prostu będą dla siebie jak nieznajomi. Czuł, jakby go od środka żywcem rozdzierali.
Zacisnął dłonie w pięści i spojrzał z niemym błaganiem, w oczach na Sakuragiego.
-Jak to teraz będzie, Rei? Wiem, że mnie nie kochasz... Wiem, że cię denerwuję i jestem kłopotem, ale nie chcę, byś stał się dla mnie kimś nieznajomym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Kwi 06, 2014 8:49 pm

Spojrzał na blondyna znów się zaciągając a następnie bez krępacji dmuchając dymem prosto w niego.
- Nie patrz tak na mnie. Szotopodobny wzrok na mnie nie działa. – Stwierdził, ale pytanie blondyna było jak najbardziej trafne. Jak to teraz będzie wyglądać?
Cholera, znowu pieprzona shoujo manga live edition.
Westchnął ciężko i spojrzał ponownie na Ariela, podnosząc przy tym swoją rękę, jakby z wahaniem, którą przez chwilę trzymał nad głową chłopaka a następnie zdecydował się ją na niej położyć.
- Nie jestem swoim byłym – powiedział niemal łagodnie i cicho, ale wciąż wyraźnie słyszalnie – mówiąc tak by twoja pełna kucyków łepetyna zrozumiała, wezmę odpowiedzialność za to co zrobiłem – znów się zaciągnął, ale tym razem dym wypuścił w kierunku sufitu, gdzie też sam spojrzał - prawda, nie kocham cię, ledwo lubię i wkurwia mnie twoje zachowanie, nad którym serio musisz popracować – order delikatności jakoś nieszczególnie mu się należał - ale to nie pieprzony Disney czy shoujo manga. Mało którzy ludzie chodzący ze sobą się naprawdę kochają, w większości jest to tylko układ pomiędzy nimi, czasem jakieś prawdziwe uczucie między nimi powstaje i dzięki temu ich związek się rozwija, ale tym którym się nie udaje wszystko się rozsypuje i ruszają w swoją stronę. Nie wróżę tobie i mnie tego pierwszego, ale skoro już przeleciałem twój zgrabny tyłek to wezmę go pod opiekę – przy czym mówiąc to miał w głowie jedno wielkie [i]„COP JA KURWA ROBIĘ?![/color].
Zaciągnął się silnie, po raz ostatni i zgasił papierosa o blat etażerki, a co się będzie przejmował.
Znów spojrzał na blondyna i przesunął swoją dłoń z jego głowy na policzek a następnie chwycił go nią za podbródek.
- Więc nie idź, nie wyganiam, ale zrozum, serio, że ja nie chcę psa. Jasne? Nie mam ochoty być niczyim panem

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Nie Kwi 06, 2014 9:12 pm

Zakaszlał, czując dym. Nie lubił go i dusił się, kiedy go czuł. Kiedy zobaczył, że Rei wyciąga w jego stronę rękę, mimowolnie trochę się skulił. Jednak rozluźnił się, gdy tamten położył mu ją na głowie. Potem spojrzał zdziwiony.
- Wziąć odpowiedzialność...? - Zdziwił się. Do czego on zmierzał? - Przepraszam - Bąknął,kiedy wspomniano i jego denerwującym charakterze.
Wtem usłyszał coś, co zapaliło światło w jego oczach.  Nie wierzył własnym uszom, w to co słyszy. Sądził, że to sen. Zbyt piękny, by się z niego wybudzać, by powrócić do szarej rzeczywistości. Serce zabiło mu mocniej i uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Dziękuję! - Prawie wykrzyczał, wyraźnie szczęśliwy. Skakały z radości, gdyby był chociaż w stanie się podnieść.
Przymknął oczy, czując jego rękę na policzku. Instynktownie wtulił się w nią, wpatrując w osiemnastolatka.
- Dobrze, poprawię się... Rei? Czy... mógłbyś... dać m-mi buziaka? - Zapytał cicho i niepewnie, czerwieniąc się.
No co? W końcu miał być bardziej samolubny, prawda? Oczy mu błyszczały, patrząc na ukochaną osobę, jak Disneyowska syrenka na widelec. Był to chyba najszczęśliwszy dzień w jego życiu. Aż prawie był wdzięczny, kolesiowi, który go prawie zgwałcił, bo nie wiadomo jak by to wszystko się potoczyło, bez tego incydentu.
Położył dłoń na jego ręce, która nadal trzymała blondyna za podbródek, wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Kwi 10, 2014 6:38 pm

Idąc dalej tym tropem zaraz wyjdzie, że disnejowska Ariel miała namiętny romans z widelcem gdy Eryk był opętany przez wiedźmę morską, jednakże wracając…
- Buziaka? – Powtórzył głucho. Chwila ciszy. Kto do choroby tak to jeszcze nazywał?! Az puścił chłopaka i podpadł się na swoim kolanie, zginając się w pół z niekontrolowanego dygotu.
- Pffffhr…! – Wydostało się z jego ust a następnie rozległ się roztrzesiony głos - nie, sorry, serio, nie wyrobie – i zaraz jak tylko to powiedział z jego gardła wydobył się demoniczny rechot rodem z głębi piekielnych, który gwałcił uszy każdemu, kto się napatoczył.
Reiner zatoczyłby się ze śmiechu, gdyby aktualnie stał więc dzięki ci o losie za to łóżko.
Niemal już właściwie piszcząc i co chwila drżąc konwulsyjnie otarł swoje oczy pełne łez śmiechu i mrugając nieporadnie i uśmiechając idiotycznie spojrzał na rybę.
- Wybacz, wybacz, serio. Ale no srsly. „Buziak” – pokręcił głową jak pies otrzepujący się z wody - czasami zapominam, że żyłeś ciągle pod kloszem – znów wyciągnął rękę i chwycił za przedramię blondyna, siłą zmuszając go by ten powstał i następnie posadził go tuż przed sobą, na własnych kolanach, patrząc nań badawczo, chociaż rozbawiony błysk w ślepiach nadal był obecny.
- Jak mówiłem, niczego nie obiecuję. Nie spodziewaj się ode mnie listów miłosnych, kwiatów czy innych bzdetów. Nie cierpię też na seksoholizm i jeśli ci to przeszkadza i, że tak powiem, dasz dupy komuś innemu to się niemiło pożegnamy – postawił sprawy jasno, przynajmniej w jego mniemaniu - a teraz skoro tak zabawnie prosiłeś… – Znów nie bacząc nawet na reakcje nastolatka położył swoją rękę na tyle jego głowy i przycisnął go ustami do swoich tylko po to, by następnie sprawnie rozchylić je językiem i mocno Ariela pocałować, nie przymykając przy tym oczu ani nie rumieniąc się a obserwując nic innego jak zachowanie tej blond cholery.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Czw Kwi 10, 2014 7:12 pm

- "Buziak" to chyba normalne słowo... - Nadął policzki, kiedy białowłosy zaczął się z niego śmiać.
Po chwili i tak się uśmiechnął i zaczął cicho chichotać. Śmiech Reinera był zaraźliwy.
Usiadł posłusznie, wpatrując się w Sakuragiego z uśmiechem. Wysłuchał go uważnie.
- Dobrze... Okej... Nie dam! Tylko tobie dam! - Cieszył się jak głupi do sera.
Zarumienił się najpierw i przymknął trochę oczy. Rozchylił usta i wpuścił jego język, swoim wychodząc niepewnie naprzeciw. Jego oczy przybrały otumaniony wyraz, przez co pokazywały jak dobrze jest Arielkowi. Objął szyję osiemnastolatka. Sapnął i poruszył nie trochę na jego kolanach. Dalej go cholernie bolało, ale nie chciał przerywać pocałunku. Przytulił się do niego mocniej. Odsunął się na chwilę by złapać powietrze.
- Jeszcze - Wysapał w zamroczeniu.
Zaczynało mu się to strasznie podobać. Ta bliskość... Nigdy wcześniej czegoś takiego nie zaznał, tak dużej przyjemności. Wpatrywał się uważnie w chłopaka, czekając na jego ruch.
Czuł, że kocha go jeszcze bardziej.
Czyżby rosła nam mała syrenkowa seksoholiczka? Może, kto go tam wie?  Z resztą i tak to teraz Reiner będzie musiał go znosić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Pią Maj 09, 2014 9:41 pm

- Normalne, owszem. Dla dzieciaka w wieku lat trzynaście – Stwierdził gdy przerwali. Chciał jeszcze? W sumie nie by Reiner był zdziwiony, bez samokrytyki doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że co jak co ale jak się całować to wiedział.
- Następnym razem po prostu zapytaj czy mogę cię pocałować albo coś. A najlepiej to wcale nie pytaj tylko sam całuj jak masz na to ochotę, uwierz mi, że gdy ja nie będę miał to doskonale będziesz o tym wiedział – nieco ostrzegawcza nuta pojawiła się w jego głosie. Co prawda istnieli ludzie, którzy mogli lizać się w nieskończoność, mlaskając przy tym równie dyskretnie co aktorzy z świetlistą karierą na gaytube. W sumie z ta stroną tez kiedyś trzeba będzie Arielkę zapoznać.
Tak, to dopiero doskonały plan na przyszłość.
Ale wracając- Sakruagi nie był ani seksoholikem ani… „pocałunkoholikiem”, ponadto bieganie z nabrzmiałymi ustami jest passe.
No ale teraz w sumie mógł, nie miał niczego przeciw- miał tylko nadzieję, że głupi Sevioal nie wpadnie na genialny plan rajdu po raz drugi, co jak co ale Reiner nie zamierzał go następnego dnia nosić na rękach i był na NIE w sprawie okupowania jego własnego pokoju.
Już starczy, że znowu przez blondyna będzie musiał wyprać sobie pościel.
- Głupia ryba – stwierdził z rezygnacją w głosie, znów całując nastolatka, tym razem przesuwając swoją rękę z jego głowy na kark, a drugą obejmując i niemal ściskając mocno w pasie.
Przechylił dla własnej wygody głowę w prawą stronę i tym razem przymykając oczy wodził językiem po wargach, zębach i podniebieniu blondyna, by następnie owinąć go wokół języka Ariela.
Ssąc, podgryzając, naprzemiennie przyspieszając i zwalniając badał jak z nadążaniem nastolatka, który był tak nieporadny, że to aż urocze.
Ale żeby nie było zbyt słodko i sparkląco, Reiner postanowił przesunąć powolnym ruchem rękę z karku na plecy blondyna, tą zaś następnie na jego biodra i nim chłopak zdążył o cokolwiek zapytać, Sakuragi ścisnął mocno jego lewy pośladek, przygryzając by przy tym dolną wargę.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sob Maj 10, 2014 3:57 pm

- Hmm... no dobrze, to nie będę już mówił "buzi" - Wysłuchał go i trochę się zmieszał.
On miałby pocałować Reinera? To takie... Dziwne. Ariel znał się na tym, jak dres na pomocy humanitarnej, ale nic nie zaszkodzi spróbować. Nie zadziałał na niego groźny ton białowłosego. Już przywykł do tego, że jest w jego stosunku trochę opryskliwy. Oczywiście zakochanej blond osóbce to nie przeszkadzało! A skąd!
Chciał coś powiedzieć, ale powstrzymał go pocałunek. Poczuł jak ręce Sakuragiego przyciskają go do dużego ciała i mimowolnie mruknął w jego usta. Zamknął oczy, kładąc swoje dłonie na jego ramionach.
Próbował oddawać pocałunki, naśladując chłopaka, ale był świadom, że mu to w ogóle nie wychodziło. Jednak ćwiczenie czyni mistrza, prawda? Więc się nie poddawał, starając się nadążyć za ciągle zmieniającym się tempem.
Gdy ręka Rei'a znalazła się na jego plecach, chłopaka przeszedł przyjemny dreszcz. Na tym się nie skończyło. Dłoń znalazła się na biodrze Arielki, na co zmarszczył lekko brwi. Myślał, że Reiner już niczego nie chce, nawet miał na to cichą nadzieję, bo tyłek bolał go niemiłosiernie.
Wtem otworzył oczy i pisnął głośno w usta osiemnastolatka. Nie był w stanie oderwać się od chłopaka, co za tym idzie, poprosić, by delikatniej obchodził się z jego miej szlachetnym zakończeniem pleców.
W końcu nie wytrzymał i odepchnął się lekko, odrywając od ponętnych ust, jednakże, nie odsuwając się od ich posiadacza. Spojrzał mu w oczy i uśmiechnął się uroczo.
- Dziękuję... - Wysapał trochę zdyszany. - Mógłbyś pomóc mi dojść do łazienki? Sam nie jestem w stanie... Poza tym... Nie wiem jak mam się umyć tam na dole... Byłbym wdzięczny, gdybyś mi pomógł... - Założył mu ręce za szyję i przekrzywił trochę głowę.
W końcu i tak chłopak już go widział nago. Nawet teraz siedział przed nim w stroju Adama. Puścił go i zaczął delikatnie przemieszczać się w stronę krawędzi łóżka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ariel
Swatka
avatar

Liczba postów : 331
Join date : 17/01/2014
Age : 21
Skąd : Anglia

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Wrz 10, 2014 5:50 pm

W sumie minęły dwa miesiące od pamiętnego incydentu, który został wyżej opisany. Niestety, ku niezadowoleniu Ariela, Reiner musiał wyjechać na pierwszą połowę wakacji. Jego mała blond cholera, praktycznie usychała z tęsknoty. Nawet sobie, malec, kupił komórkę, by tekstowo napastować białowłosego.
Oczywiście, trochę się zmienił. Nie był już AŻ tak bardzo naiwny i przygłupi, a nawet nauczył się przy Sakuragim odpysknąć, za co często dostawał po łbie. Każdy dzień dłużył mu się niemiłosiernie, a jedynym ukojeniem od czekania była nauka. Jednak szkołę trzeba zakończyć, czy się jest zakochanym, czy nie.
Ale, ale! Nie zapominajmy, że uroczy Sevioal ma wspaniały talent do pakowania się w kłopoty, co nie raz się zdarzyło, pod nieobecność jego chłopaka. Gdy po szkole rozeszła się wieść, że rybcia zostaje na wakacje w akademiku, w dodatku przez miesiąc nie będzie mieć swojego psa obronnego, jak to niektórzy po cichu nazywali Reia.
Tak zaczęły się czasy nachodzenia chłopaka, próby molestowania i napastowania. I trwały praktycznie całą nieobecność białowłosego. Ariel, za to nauczył się, że słowa "poskarżę się" i "Reiner" w jednym zdaniu skutecznie odstraszają natrętów.
I tak nadszedł utęskniony dzień. Blondyn, ubrany w krótkie, dżinsowe, spodenki i białą koszulkę, czekał w jego pokoju, na łóżku. Nerwowo skubał rąbek T-shirtu. Zagryzł lekko wargę. Tęsknił za nim jak cholera (słowo nauczone, przez przebywanie z Sakuragim), ale teraz strasznie się stresował. Ciągle nachodziły go myśli, typu : "A jeśli już mnie nie chce? A co jak się w kimś zakochał? Może mu się znudziłem?"
W końcu starszy chłopak, ani razu nie powiedział, że coś do niego czuje. Zapytany, przez Ariela, czy go lubi, zwykle odpowiadał mruknięciem, które ani nie potwierdzało, ani nie zaprzeczało. Całkiem wygodne... Niebieskookiemu przestawało to wystarczać. Chciał by go kochał, by mu to powiedział.
Westchnął lekko i przymknął oczy, rozkoszując się ciepłym, letnim wiatrem, który ochładzał jego twarz od gorących promieni słońca, a te z kolei, wpadały przez otwarte okno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reiner
Skarbnik Rady Uczniowskiej
avatar

Liczba postów : 291
Join date : 11/01/2014
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   Sro Wrz 10, 2014 9:06 pm

Nie żeby był jakoś potężnie zdziwiony tym co zastał w swoim pokoju zaraz po przekroczeniu jego progu. Ot na jego własnym, świeżo pościelonym łóżku (zgadnijmy czyja to sprawka) siedział nikt inny jak Ryba we własnej osobie.
- Myślaby kto, że może powinienem rzucić ci się na szyję czy coś? Może z krzykiem "kochanie, wróciłem"? - Zaironizował na dzień dobry, bo nie byłby sobą gdyby było inaczej. Ariel miał już jednak nie raz i nie dziesięć razy okazję do przekonania si, że cały urok Reinera tkwi właśnie w jego braku, opruszonym kołami cytryny. Nie obrażał "swojego" blondyna ani go przeganiał. To był po prostu jego sposób zwracania się. A im bardziej się do kogoś przyzwyczajał tym potrafił być jeszcze gorszy.
Wait. Nie widzieli się miesiąc. Czyli ppowinien być raczej milszy?
Olać. Rei był bardzo dobry w udawaniu, że wcale nie tesknił. Nawet jeśli jakaś tam jego część owszem... Ale wróć. Tego nie było!
Cóż. Fakt faktem, białowłosego irytowały wiadomości z treścią, że ten, taki czy owaki molestował blondyna. Prawda- był śliczny, ale czy to dawało prawo do dotykają jego własności gdy mmusiał koniecznie w tym czasie zniknąć? Uh. Znowu się zapędzał. Zupełnie jakby mu zależało.
- No. To gdzie jakiś wyjątkowo denerwujący przytulas na przystanie? - Zapytał zaraz po tym , jak rzucił swoją torbę na ziemię i otworzył szeroko ramiona, gotów na przyjęcie rybiego ciężaru. Minę miał przy tym dosyć komiczną, bo cholera wiedziała czy jest pozbawiony czy wkurzony, ale cwaniara milczała.

_________________


| Karta postaci | Telefon | Pokój | Relacje |

♦ Char. Allen Walker ♦
♦ & Gokudera Hayato ♦
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój 12 [Reiner i Sasza]   

Powrót do góry Go down
 
Pokój 12 [Reiner i Sasza]
Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Akademiki :: ∎ Pokoje-
Skocz do: