IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ogród jesienno-zimowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Tenshi

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Lis 30, 2014 12:50 am

Tenshi z natury był lekkoduchem. Nie brał zbyt poważnie do siebie oceny innych ludzi. Liczyło się tylko to co on myśli. Czerwonowłosy chłopak zainteresował Aniołka do tego stopnia, że postanowił go nie zignorować i zostać. Nawet jeśli nie będą w stanie się za kumplować zawsze może go podenerwować.
-Tak się składa, że jestem.-zaśmiał się przechylając lekko głowę w bok. Może nie był tym mitycznym aniołem z pięknymi skrzydłami ale tak się nazywał. Taki dziwny kaprys matki, która ma fioła na punkcie religii, a chciała by jej dzieci były wyjątkowe.
-Jeżeli mogę spytać... Co rysujesz?-mówił spokojnie ocierając swoje ręce by je rozgrzać. Nie lubił chłodu, a zimna to już w ogóle. Jego porą była wiosna i lato gdzie mógł ubierać się na tyle skąpo, że nie było mu gorąco.
Nie zrażony kompletnie postawą chłopaka zerknął w niebo podążając wzrokiem za parą ptaków. Spodobało mu się te miejsce. Na pewno przyjdzie tu nie raz coś naszkicować, czy może nawet namalować. Skusiłby się też na grę na skrzypcach ale po upewnieniu się, że nikogo w okolicy nie ma. Po co miałby komuś przeszkadzać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Lis 30, 2014 9:18 am

Przez sekundę jego lewa brew drgnęła i uniosło się odrobinę za wysoko tworząc wymownie pytający łuk. Był ma tyle trzeźwo myślącą osobą, że nawet przez myśl mu nie przyszło iż stworzonko siedzące obok może być mistycznym tworem, tak więc wywnioskował iż może to mieć jakiś związek z jego imieniem, nazwiskiem albo ksywką.
- Jak masz na imię..?...- i w tym momencie dotarło do niego, że chłopak mu się przedstawił
- Tenshi.- powiedział bardziej do siebie niż do chłopaka - faktycznie. Władał biegle kilkoma językami, więc było jasne dla niego iż imię to oznacza właśnie anioła.
- Dobrze, spełniasz wymagania - zachichotał pod nosem - To chyba twój szczęśliwy dzień, co aniołku? A rysuję piękno - powiedział spokojnie z nutką wzniosłości w głosie.


_________________
''Będę walczyć, a wyśpię się po śmierci''
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Lis 30, 2014 3:00 pm

Patrzył na jego zdziwioną twarz nadal niewinnie się uśmiechając. Jego imię mogło budzić mieszane uczucia ale przynajmniej nie nazwała go Archaniołem, choć miała w planach ale ojciec wtrącił swoje trzy grosze.
Podobało mu się to, że nikt go nie rozpoznawał. Mógł na spokojnie zawierać znajomości bez uprzednich formalności czy uprzedzeń.
-Mówisz mój szczęśliwy dzień, tak? W jakim sensie Panie Artysto?-zaśmiał się poprawiając nieco swoje blond kosmyki co spadły mu na twarz. Aniołek sam parał się sztuką, jak i znał wartość swojej twarzyczki jednak nikomu jeszcze nie pozował. To mu zazwyczaj pozowano, bo nikt nie wie, że Tenshi szkicuje czy maluje. Jest to jeden z jego małych sekretów, które może kiedyś wyjawi prasie.
-Nadal nie znam twojego imienia... Zdradzisz mi je?-spytał po chwili przyglądając się mu z uwagą. Tenshi nie interesował się zbytnio światem show biznesu. Nie miał zwyczajnie na to czasu. Ciągłe sesje, bankiety, pokazy... Nie miał nawet chwili by na spokojnie odetchnąć. Teraz miało się to zmienić ale wszystko może się zdarzyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Sro Gru 03, 2014 8:16 am

Z tego wszystkiego zapomniał się przedstawić.
- O Boże gdzie moje dobre maniery - wstał ukłonił się lekko i wskazał na mały herb umieszczony na jego piersi - Nazywam się, Raven. Raven Denille, może to powie Ci coś więcej. - nienawidził tego pieprzonego herbu, ani całej swojej rodziny, ale nie wypadało wyzbywać się rodowych znaków, to jednak przynosiło status i prestiż. W końcu bycie członkiem arystokratycznej rodziny, która włada przemysłem muzycznym, w momencie w którym samemu zajmuje się tą branżą to nie byle co.
- To co wchodzisz w ten układ? - wrócił do poprzedniego tematu, gdyż chłopak wydał mu się ciekawy, na pewno miał to coś, to coś co będzie idealnym zwieńczeniem jego obrazu. Miał nawet dziwne wrażenie, że już go kiedyś widział, tylko za nic nie mógł sobie przypomnieć gdzie. Z resztą codziennie mijał setki osób i na większość z nich nawet nie zwracał uwagi.

_________________
''Będę walczyć, a wyśpię się po śmierci''
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Sro Gru 03, 2014 11:36 am

Słysząc jego nazwisko lekko się zamyślił. Gdzieś je słyszał, obiło mu się o uszy... Ach! No tak. Muzyka. To było jeszcze z okresu gdy brał udział w konkursach muzyki klasycznej. Ród Denille. Nawet chyba się z nimi raz spotkał ale nie widział tam czerwonowłosego, bo na pewno by pamiętał.
-Skoro mowa o nazwiskach... Jestem Tenshi Odayakana-uśmiechnął się pogodnie i lekko skłonił głową. Wątpił by Raven o nm słyszał chyba, że interesowała go skrzypce albo modeling. Tenshi od jakiegoś czasu przystopował z karierą na rzecz szkoły ale w Jego kraju nadal o nim głośno - wróżą mu świetlaną przyszłość.
-Hmmmm.... Nie mam nic przeciwko.-odparł do Ravena dając nogę na nogę. Nigdy nie pozował do obrazu, a sesja zdjęciowa to nie to samo. Nowe doświadczenie się mu przyda o ile ten obraz nie wycieknie na zewnątrz i znajdą go te hieny z aparatami. Ma już dosyć kłamliwych afer na swój temat. Co prawda ta, że jest gejem była po części prawdą ale została ładnie zatuszowana przez jego fanów, organizacje, rodzinę i wiele innych... Normalnie jakby miał armię do swojej dyspozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Pią Gru 05, 2014 2:32 pm

- Odayakana tak?... Nie bawiłeś się może kiedyś w modeling albo coś takiego? - spytał nie nieco skonsternowany. Jego była była modelką i z tego co pamiętał to wspominała o chłopaku z takim nazwiskiem, że pomimo młodego wieku nagle osiągnął dużą sławę.
- To może podasz mi swój numer i jak będziesz wolny to się zgadamy i będziesz mi pozował. - Na dworze zerwał się większy wiatr i zrobiło się chłodniej niż przedtem. - A może zechcesz wybrać się na kawę? Ja stawiam, bo nie jest to najprzyjemniejsze miejsce do rozmów, gdy jest taka pogoda.- dodał patrząc na chłopaka.

_________________
''Będę walczyć, a wyśpię się po śmierci''
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Pią Gru 05, 2014 4:42 pm

-Może tak, a może nie?-zaśmiał się zakrywając lekko usta ręką. No szkoda, ze się wydało ale cóż, miał nadzieję, że Raven nie rozpowie nikomu, że Tenshi przebywa w Anglii. Nie chciał by to jakoś wyciekło do mediów choć na pewno zadawanie się z Ravenem mu w tym nie pomoże.
Wyciągnął notesik i mazak i zapisał w nim numer telefonu. Wyrwał kartkę i dał Ravenowi.
-Jeżeli znasz jakieś dyskretne miejsce to tak. Nie chcę by media dowiedziały się, że jestem poza rodzimym krajem.-odparł do i wstał rozgrzewając ręce. Nie było zbyt ciepło, a szkoda, bo z chęcią by posiedział na dworze. Nie przepadał za zimą, a ta się zbliżała. Nie podobało mu się też to, ze spędzi święta poza domem. Matka, bardzo wierząca, chyba mu tego nie wybaczy ale jakoś to przeboleje. Jedne święta nie zając będą kolejne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raven

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 29/01/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Sob Gru 06, 2014 9:39 pm

- Jak będę mieć chwilę to dam Ci znać.. I *bzzz bzz* Przepraszam, muszę odebrać - wyciągnął z kieszeni telefon zerkając na wyświetlacz. Zamienił kilka słów z Katrine swoją sekretarką. Nie przepadał za suką, bo od samego początku próbowała mu wleźć do łóżka. Nie zwolnił jej tylko dla tego, że jest na prawdę kompetentna. Co prawda nie była brzydka, ale w jego typie również nie była.
- Wybacz obowiązki wzywają - nie uśmiechało mu się kolejne spotkanie z dziennikarzami, ale takie (nie)wątpliwe uroki sławy. Zachciało mu się być pieprzonym idolem to teraz użera się z piszczącymi nastolatkami i paparazzi, którzy czają się pod jego oknem robiąc zdjęcia jak wiesza majtki.
- Do zobaczenia - mrugnął do chłopaka i powoli skierował się w tylko sobie znanym kierunku.

_________________
''Będę walczyć, a wyśpię się po śmierci''
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tenshi

avatar

Liczba postów : 13
Join date : 26/11/2014

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Gru 07, 2014 1:52 pm

-Jasne, nie ma sprawy. Idź-odparł z delikatnym, pogodnym uśmiechem do czerwonowłosego. No cóż znał cenę sławy i dlatego się wyrwał stamtąd by choć na chwilę odetchnąć. Nie było łatwo to zorganizować, ale się udało. Może cieszyć się swoją wolnością dopóki ktoś go nie namierzy.
Pomachał mu tylko na pożegnanie i spojrzał za nim. No cóż musi znaleźć sobie jakieś zajęcie. Miał nadzieję, że na terenie szkoły da się coś znaleźć ciekawego. Ruszył alejką, którą przyszedł kierując się do głównego budynku.
W sumie mógł odwiedzić swój pokój. Ludzie, których zatrudnił powinni już skończyć wnosić jego rzeczy i urządzać pokój. Na szczęście trafił na to, ze jest sam więc cała przestrzeń jest jego...
Po chwili zniknął z ogrodu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andy

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Pią Lut 13, 2015 8:09 pm

Andy znów chyba wstał lewą nogą. Zbyt często mu się to zdarza. Albo musi przesunąć łóżko na drugą stronę pokoju, by w odruchu wstawać drugą, albo po prostu uświadomić sobie, że jest marudą i rzadko kiedy tak z rana bez powodu potrafi być zadowolony. Poranki bywają dla niego ciężkie, a najgorsze w tym wszystkim są pobudki. Światło, które wpada do pokoju zaczyna go razić, sam wygląda na jakiegoś niedorobionego- opuchnięte oczy, a twarz jeszcze bledsza, nic mu się nie chce, a jego ciało jest mało rozruszane. Wstawanie z łóżka zazwyczaj dość długo odwleka, do ostatniej chwili. Pora roku, która obecnie objęła to miejsce również nie była zadowalająca. Zimą jest według niego nieciekawie. Tu i teraz i tak było dość ładnie. Śnieg i mróz jest dla niego niemal nie do zniesienia. Czasami zachowuje się przy takiej pogodzie jakby zapadał w jakąś depresję. W związku z tym, że temperaturę i warunki uznał za znośnie wydostał się w końcu ze swojej nory. Ubrał swoją czarną kurtkę, a szyję owinął popielatym szalikiem. Zabrał ze sobą swój rysownik i ołówek, na którego końcu była jeszcze gumka do mazania. Wpierw spacerował sobie wokół szkoły i szukał jakiejś inspiracji, czegoś co pchnie go ku temu, by cokolwiek narysować. Wiedział, że chce coś stworzyć, ale nie wiedział jeszcze co dokładnie. W końcu nogi poniosły go do ogrodu jesienno zimowego. Po drodze rozglądał się i szukał jakiegoś interesującego obiektu. Zielone tęczówki, powoli i dokładnie badały otoczenie. Po chwili przystanął i oparł się o drzewo plecami. Ujął w jedną rękę rysownik i otworzył na czystej stronie. Okładka była twarda, więc nic nie stanowiło na razie problemu we wstępnym szkicowaniu. Swój wzrok utkwił na jednym, sporym, samotnie stojącym drzewie. Zaczął powoli je szkicować, tworzyć zarys i umieszczać na papierze parę elementów towarzyszącym soliderowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 24
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Sob Lut 14, 2015 11:47 am

Rutyna pracy ogrodnika jest ściśle związana z ogrodem, a te zielone tereny są zwykle (jak nie zawsze!) poza przyjaznymi, szkolnymi murami, toteż Leighton większość swojego dnia w robocie zmuszony jest spędzać na dworze. A dwór ten czasem spowity i otulony jest mroźnym powietrzem! To niedobrze dla niego, ale jeszcze gorzej dla roślin, nad którymi okropnie ubolewa w okresach jesiennych oraz zimowych. Potwornie źle mu z myślą, że tam, na zewnątrz marzną jego mali przyjaciele! Ogólnie, nie czuje się na siłach przez większość zimowego okresu. Zazwyczaj jest osowiały, mniej zapalony do psikusów, swoich wygłupów, skrajnie dziwny i nie lgnie aż tak do ludzi. Wręcz poszukuje swojej zacisznej oazy na samotne przezimowanie reszty grudnia, stycznia, lutego i trochę marca, aczkolwiek o taką ciężko, jak o gorące dni w Anglii.
Spacerował sobie właśnie aleją z bindażem zmierzającą do ogrodu jesienno-zimowego, mamrocząc coś do siebie o wstawaniu z martwych, przyglądając się uważnie liściom bluszczu. Szeptał coś do nich, niby pytał, niby miauczał do siebie. Lubił spędzać czas w tym miejscu, choćby jego zajęciem miała być praca. Właściwie, nie lubił przyjmować rozkazów ani nakazów, lecz jeśli to nie kolidowało, a raczej współgrało z jego codziennymi czynnościami, które chciał wykonywać, nie miał zamiaru się sprzeczać. Zresztą, on nie przeciwstawia się komuś czy też czemuś z dużą częstotliwością. Ta! Znikomą!
- Shhhhhh. - chciał uciszyć jakiś listek, nachylając się do niego. - To nie byłem. Ja to nie. Nie. - i ruszył dalej.
Poprawił sobie torbę na ramieniu, w której miał swoje rzeczy, ponieważ skończył już pracować na dziś. Niemalże codziennie sporządzał sobie wycieczkę po wszystkich ogrodach, żeby się ze wszystkimi swoimi podopiecznymi pożegnać. Na ogół nie wypowiadał więcej słów, niż stanowi średnia ilość wymawianych wyrazów przez mężczyzn na dobę, ale do nich mógł mówić. One go nie ocenią, nie potępią, a lubią czyiś głos słyszeć nad sobą. I ta ostatnia rzecz łączyła je i Leightona. Był bardzo dobrym słuchaczem, który praktycznie nigdy nikomu nie odmówi wygadania się. Chyba, że będzie miał brzydki głos.
- - przystanął, ujrzawszy postać ubranego w ciemne tony ucznia, który coś szkicował. - Mmmm.. - mruknął ni z tego, ni z owego, a po paru sekundach bezruchu zmniejszył odległość między nim a nieznajomym.
I to bardzo ją zmniejszył, gdyż zbliżył się do tego stopnia, że bezkarnie pogwałcał przestrzeń osobistą drugiej osoby. Przyległ niemalże klatką do jego ramienia i z góry patrzył, co tamten rysuje.

_________________
Przemyślenia Leightona. Leighton, is that you?
♣ ♦ ♥  ♠ •
Re°
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andy

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Lut 15, 2015 5:04 pm

Jego umysł był już niemal odizolowany od rzeczywistości. Jego głowa poruszała się tylko w jeden sposób- w górę i w dół. Raz spojrzenie było utkwione na szkicu, a raz na krajobrazie, który chciał narysować. Właściwie nie przypuszczał, że ktokolwiek mógłby tędy chodzić. Niewiele osób chce spacerować w taką pogodę. Nawet jeśli gdzieś się spotykają to w jakiś knajpach, kawiarniach, barach. Nie w ogrodach, gdzie jest zimno i mokro. Ta myśl ułatwiała mu skupianie się na swoim zajęciu, co właśnie zrobił. Zmarszczył lekko brwi i przygryzł nawet dolną wargę, co zrobił niemal nieświadomie. Był zbyt pochłonięty rysowaniem Starał się kształty i różne detale jak najlepiej odwzorować. Oddawał się właśnie swojej pasji, niektórzy nie potrafią zrozumieć tego wszystkiego. Dla inny bazgroły pozostaną bazgrołami, a nawet jeśli to przecież "lepiej zrobić zdjęcie". On odczuwał to jak muzyk melodię, którą gra, jak miłośnik literatury, czytający wspaniały wiersz, jak tancerz pochłonięty ruchami, którymi wylewa swoje emocje.
Ktoś szedł w kierunku chłopaka. Cichy głos w oddali nawet do niego nie docierał, choć podświadomie mógł coś usłyszeć. Był jednak zbyt skupiony, by zwrócić na to szczególną uwagę. W pewnym momencie jego dzieło zaczynało powoli odbiegać od rzeczywistego obrazu przed jego oczami. Choć z początku mogło się wydawać, że będzie to niemal wierna kopia, nie zamierzał tak tego tworzyć. Potrzebował jedynie pewne kształty i detale. Potem zaczął nadawać swojemu rysunkowi bardziej ponury wyraz. Jakby w łysej koronie drzewa były umieszczone jakieś abstrakcyjne atrybuty, które chyba odzwierciedlały jego kiepski humor i niechęć do zimy. Wzdrygnął, gdy nagle poczuł, że ktoś dotyka jego ramienia. Otworzył szerzej oczy i rozchylił lekko wargi, co było oznaką jego zaskoczenia. Po chwili jego wyraz twarzy się nieco zmienił, wyrysowało się na niej lekkie oburzenie. Szturchnął jasnowłosego lekko łokciem, a sam się odsunął.
- Co ty robisz?- spytał i zlustrował go spojrzeniem.- Takie gapienie się komuś na ręce utrudnia mu pracę.- dodał i zamknął swój rysownik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 24
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Wto Lut 17, 2015 7:28 pm

Przyglądał się zaledwie parę sekund - tyle czasu mu dano, zanim nieznajomy zareagował. Zresztą, zobaczywszy całą ponurość, jaka ukazana zostawała na szkicu, Leighton automatycznie wycofał się z lekka, nie chcąc więcej tego widzieć. Będąc szturchniętym, tym bardziej się usunął z niebezpiecznego pola. Nie miał nic dobrego przed oczyma.
- Ciernie, czarno, mgła, bagno.. Ostre. Kolce. - drgnął mocno, ignorując na razie słowa szatyna, niespokojnie zerknął na niego, potem w stronę zamkniętego już szkicownika.
Pas torby zsunął mu się z barku, właściciel zdawał się tym nie przejąć. Złapał kciuk lewej ręki prawą dłonią i pochylił głowę, ręce trzymając na takiej wysokości, jakoby chciał osłonić przestrzeń brzucha, który, jak powszechnie wiadomo, nie był chroniony przez żebra. I milczał parę chwil.
- Patrzyłem. Nie rób tak. - mruknął, przecierając za moment powiekę zgiętym palcem wskazującym. - To kuje. Co robisz?
No, tak. Nawet o tej porze roku trudno spotkać uczniów przechadzających się chociażby po ogrodzie jesienno-zimowym. Ich głównym interesem w tym okresie było dotarcie do domu, zawinięcie się w koc i picie ciepłego kakao. Ewentualnie jakaś książka. Nikt tamtędy za często nie chodził w okresie od listopada do lutego. Ll. I oczywiście nikt, prócz Leightona, którego wszędzie było pełno. Zresztą, dziwne, że nieznajomy nie usłyszał nigdy o ogrodniku TRS, który lubi wtykać nos w nie swoje sprawy, albo o ogrodniku, który lubi cię oglądać. Leighton nie jest specjalnie popularny w szkole, nigdy w życiu! To zadanie uczniów. Po prostu jest osobliwy w stosunku do innych, a z nim jest ten problem, że to zdaje się być aż za dziwne. Godne podejrzeń i warte przestrzegania przed nim przez tych, którzy mieli z nim do czynienia. To trzeba przyznać, lubi zaskakiwać, choć sam nie przepada za byciem zaskakiwanym.

_________________
Przemyślenia Leightona. Leighton, is that you?
♣ ♦ ♥  ♠ •
Re°
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Andy

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Nie Lut 22, 2015 7:15 pm

Dla Andiego nie było w tym rysunku nic przerażającego. Jako "artysta"- jeśli tak można nazwać amatora- lubi rysować coś tak jak to interpretuje, a nie tak jak wygląda rzeczywiście. Po co tworzyć idealną kopię czegoś, skoro są już aparaty i można robić zdjęcia. Na rysunkach może umieszczać odczucia jakie wiąże z danym widokiem. Tak było i teraz. Andy nie lubi zimy, denerwuje go. Kiedyś nawet chciał kupić tabletki, bo uznał, że ma depresję przez taką pogodę. Nie, on wcale nie robi igieł z wideł. Nie, to nie był sarkazm. Po prostu przelał swoją niechęć do takiej pogody na rysunek, a ze rysował krajobraz stało się to znacznie łatwiejsze. To tak jakby wylewał swoje emocje. Jasnowłosy chyba się zraził tym co zobaczył. Zaczął mruczeć pod nosem, wypowiadać jakieś słowa. Pewnie były to skojarzenia związane z rysunkiem chłopaka. Uniósł jedną brew i nawet mu nie przerwał.
- Co...- burknął tępo, próbując zrozumieć mężczyznę.- Coś ci się nie podoba?- spytał marszcząc brwi. Przez moment czuł się jakby jego praca była krytykowana, choć dokładne słowa krytyki nie padły. - Mówisz do mnie, czy do siebie?- spytał zdziwiony, po kolejnych słowach jasnowłosego. Wydawał się być jakiś dziwny. Mówił coś, ale jakby był nieobecny i Andy miał wątpliwości ,czy ten ma coś z głową i mówi do siebie, czy jednak zwraca się do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Leighton
Ogrodnik
avatar

Liczba postów : 304
Join date : 23/02/2014
Age : 24
Skąd : Szwecja, Stockholm

PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   Sob Lut 28, 2015 11:26 am

Leighton nie był żadnym artystą, ze sztuką jego umiejętności miały niedużo wspólnego, poza tym, że umiał zachować przyjemną estetykę w ogrodzie i z lekka podkreślać jego naturalne piękno. Niestety, z rysunkiem, malarstwem, rzeźbą, fotografią i innymi formami tej dziedziny nie styka się zbyt często. Kiedyś pokazywano mu zdjęcia różnorakich widoków, pytając o odczucia. Góry, lasy, szczyty, równiny, wsie, miasta, stawy, wnętrza budynków. Jedno było.. jedno było.. uh!
Odzyskawszy panowanie nad sobą (względne, ekhem), wziął głębszy oddech, po czym utkwił go w postaci przed nim. Rozwarł szerzej powieki, oglądał go w milczeniu mniej niż moment, jakby poszukiwał odpowiedzi na jego pytania w nim.
- Nie podoba. - powiedział bez krępacji, koniec końców nie miał przyjemnych doznań wraz z zobaczeniem szkicu; zaczął się zajmować szczypaniem się w kości obojczykowe pod szalem.
Dla niego nie był intrygujący, dobry do interpretacji, albo taki, który powiesiłby sobie na ścianie. Był inny. Nie jest specjalistą, ani krytykiem sztuki, ale ma to coś, czyli chorobę związaną z, najprowdopodobniej, połączeniami w mózgu. Nie powinno się sugerować tym, co powie niespecjalnie rozgarnięty dwudziestojednolatek bez gustu artystycznego, o czym świadczy jego ubiór, aczkolwiek dlaczego nie spróbować się go poradzić? Co nie zmienia faktu, że jego przekonania mogą kolidować ze zdaniem nieznajomego.
- Do Ciebie. - dodał po paru chwilach, choć zraził się nieco do odpowiedzi przez początkowy ton jego głosu. - To kuje. Co robisz? - powtórzył w razie gdyby miał nie otrzymać odpowiedzi zwrotnej. Nie odczepi się, póki się nie dowie tego, czego chce.
Odpędzenie Leightona było niekiedy zadaniem, przy którym trzeba się natrudzić. Zazwyczaj nie odpuszczał ot tak.
Ale tym razem tak. Nagle odsunął się, a potem wyrwał wprost przed siebie - między wyrwę w roślinności!
[z/t]

_________________
Przemyślenia Leightona. Leighton, is that you?
♣ ♦ ♥  ♠ •
Re°
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ogród jesienno-zimowy   

Powrót do góry Go down
 
Ogród jesienno-zimowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Pub Zimowy
» Ogródek różany

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Yaoi Gakuen :: Traditional Royal School :: Tereny wokół szkoły :: ∎ Ogrody-
Skocz do: